W wielu państwach Ameryki Łacińskiej wdraża się obecnie programy luzowania polityki monetarnej i fiskalnej, aby złagodzić skutki spowolnienia gospodarczego na świecie i spadku zapotrzebowania. Kolumbia zmierza dokładnie w przeciwnym kierunku. Politycy i urzędnicy opracowujący założenia polityki monetarnej nadal się obawiają, że dojdzie do przegrzania kolumbijskiej gospodarki. Podniesienie o 25 punktów bazowych referencyjnej stopy procentowej i zapowiedź rządu, że będzie dążyć do ograniczenia aprecjacji chronicznie silnego peso, mają na celu spowolnić wzrost gospodarczy. I tak pozostanie on jednak znaczny, pomimo niepewnej sytuacji na świecie.
Energiczne działania władz kolumbijskich są reakcją na znakomite wskaźniki działalności gospodarczej oraz przewidywane skutki czynników inflacjogennych. Od początku 2011 roku była to już ósma podwyżka stopy procentowej w Kolumbii. Ostatnią, również o 25 punktów bazowych, wprowadzono w listopadzie. Styczniowa decyzja, podobnie jak poprzednie, miała na celu studzenie gospodarki, gdyż w Kolumbii odnotowuje się najwyższe tempo wzrostu od pięciu lat.
Program ten to przeciwieństwo polityki prowadzonej przez władze Brazylii. Tu od sierpnia ubiegłego roku redukuje się stopy procentowe i podejmuje inne działania, aby pobudzać popyt. Podobnie jest w innych państwach rynków wschodzących, gdzie zaczęto liberalizować politykę monetarną, a z powodu obaw, wywoływanych przez kryzys w obszarze euro, nie zmienia się stóp procentowych
Rekordowy wzrost budzi strach
W trzecim kwartale 2011 roku tempo wzrostu kolumbijskiego PKB osiągnęło rekordową wielkość 7,7 proc. w relacji rok do roku. Przyczynił się do tego spory wzrost wartości zaciągniętych pożyczek i bardzo poważne zwiększenie popytu krajowego (wzrósł aż o 9,4 proc., o wiele więcej niż się spodziewano). Jeszcze w drugim kwartale wzrost PKB był o ponad 2,5 proc. niższy, wynosił 5,1 proc.
Opublikowane ostatnio dane mogą wskazywać, że także czwarty kwartał był okresem znacznej ekspansji gospodarczej. Kolumbijski Departament Statystyki (Departamento Administrativo Nacional de Estadística) poinformował 19 stycznia, że w listopadzie szybciej rosła produkcja przemysłowa, odnotowano również znaczne zwiększenie obrotów i zatrudnienia. Wzrost produkcji o 6,5 proc. licząc rok do roku oznacza nawet szybsze tempo ekspansji niż w październiku, kiedy ten wskaźnik sięgał 4,9 proc.
Obroty w sektorze przemysłowym zwiększyły się o 5,7 proc. w stosunku rocznym, a zatrudnienie w przemyśle – o 2,1 proc. Ponadto w listopadzie 2011 roku łączna wartość pożyczek sięgnęła 213 bln peso (117,2 mld dolarów), a to oznacza aż 22 – procentowy skok w stosunku do listopada 2010 roku, kiedy było to 174,3 bln peso.
Reakcje rządu świadczą o tym, że niepokoi go również poziom zadłużenia gospodarstw domowych, a także spore prawdopodobieństwo nadmuchania bańki na rynku nieruchomości, ponieważ ceny domów i mieszkań oraz stawki czynszów są rekordowo wysokie.
Obawy budzi także tempo inflacji. Banco de la Republica (Banrep), bank centralny Kolumbii, podaje, że inflacja bazowa (przy naliczaniu tego wskaźnika nie bierze się pod uwagę cen żywności ani cen regulowanych) przekracza 3 proc. W 2011 roku wyniosła 3,73 proc. Bank centralny zakładał, że w latach 2011 i 2012 będzie się mieścić w przedziale 2 – 4 proc. W prognozach, od pewnego czasu przewiduje się wzrost tego wskaźnika.
Banrep prowadzi zachowawczą politykę, więc być może program zaostrzania polityki monetarnej jeszcze się nie zakończył. Zapewne dojdzie w tym roku do kolejnych podwyżek stóp procentowych, jeśli nie przestaną działać czynniki inflacjogenne. Analitycy z ośrodka Economist Intelligence Unit (EIU) uważają jednak, że tempo inflacji nieco spadnie i w 2012 roku wyniesie ona średnio 3,2 proc. Będzie to efekt spodziewanego w tym roku, spadku cen na światowych giełdach towarowych, zwiększenia mocy produkcyjnych w samej Kolumbii (w następstwie stałego wzrostu inwestycji) oraz prognozowanego pewnego zmniejszenia popytu krajowego.
W 2012 roku nieco wolniej
Analitycy EIU szacują, że w całym 2011 roku tempo ekspansji gospodarczej wyniosło 5,5 proc. Rząd Kolumbii twierdzi, że wskaźnik ten wynosi 5,5 – 6 proc. EIU prognozuje, że w 2012 roku gospodarka będzie się systematycznie rozwijać, ale tempo wzrostu nieco spadnie. Możliwości zwiększenia eksportu produktów kolumbijskich będą ograniczone przez niewielkie ożywienie w USA (zakłada się, że w 2012 roku wzrost PKB wyniesie tam 1,8 proc.) oraz skurczenie się gospodarki w państwach obszaru euro. Utrzyma się jednak znaczny popyt wewnętrzny kreowany przez wysoki poziom konsumpcji indywidualnej, spowodowany niskim oprocentowaniem kredytów i spadkiem bezrobocia oraz utrzymujące się wielkie inwestycje. Według analityków EIU, kolumbijski PKB wzrośnie w tym roku o 4,4 proc. Rząd tego kraju zakłada, że wzrost wyniesie w granicach 4 – 6 proc.
Od 2013 roku, kiedy zacznie się poprawiać sytuacja w gospodarce światowej, ujemny bilans wymiany handlowej już w trochę mniejszym stopniu będzie hamował rozwój gospodarki kolumbijskiej. W latach 2013 – 2016 tempo wzrostu PKB będzie więc nieco większe i wyniesie średnio 4,8 proc.
Peso zbyt mocne
Na razie minister finansów zapowiedział 30 stycznia, że podjęte zostaną działania w celu zmniejszenia wpływu czynników powodujących wzrost notowań kolumbijskiej waluty. To część od dłuższego czasu toczonej przez ten resort walki z nadmierną aprecjacją peso. Z powodu ogromnych bezpośrednich inwestycji zagranicznych – w ubiegłym roku osiągnęły one rekordową wartość 14,8 mld dolarów – notowania peso pod koniec 2011 roku znów wzrosły. Należy jednak dodać, że w całym roku nieco spadły, gdyż pod koniec 2011 roku za 1 dolara płacono 1934 peso, a pod koniec 2010 roku kurs wynosił 1914 peso).
Szef resortu finansów poinformował, że rząd nie wprowadzi dolarów do systemu gospodarczego w celu finansowania wydatków budżetowych w 2012 roku i pozostawi za granicami kraju co najmniej 1 mld dol., które tytułem dywidend wypłaciło państwowe przedsiębiorstwo naftowe Ecopetrol. Ponadto rząd zostawi co najmniej 1,2 mld dol. otrzymanych tytułem należności licencyjnych na rachunku funduszu stabilizacyjnego (Fondo de Ahorro y Estabilización), którym będzie zarządzał Banrep.
Z pewnością jednak wpływ tych działań okaże się nieznaczny, dlatego analitycy EIU spodziewają się, że nadal będzie trwała aprecjacja kolumbijskiej waluty i pod koniec 2012 roku kurs dolara spadnie do 1831 peso.

© [2012] The Economist Intelligence Unit Limited.
Wszystkie prawa zastrzeżone. Artykuł opublikowany na licencji, tłumaczenie NBP. Oryginał w j. angielskim znajduje się w bazie www.viewswire.com





