<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Obserwator Finansowy: ekonomia, debata, Polska, świat &#187; Anna Fedec</title>
	<atom:link href="http://www.obserwatorfinansowy.pl/category/blogi/a-fedec/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.obserwatorfinansowy.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Tue, 07 Feb 2012 12:41:44 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.4</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>G20 nie ma wpływu na gospodarkę światową</title>
		<link>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/06/30/g20-nie-ma-wplywu-na-gospodarke-swiatowa/</link>
		<comments>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/06/30/g20-nie-ma-wplywu-na-gospodarke-swiatowa/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 30 Jun 2010 04:25:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Anna Fedec</dc:creator>
				<category><![CDATA[Anna Fedec]]></category>
		<category><![CDATA[Blogi]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/06/30/g20-nie-ma-wplywu-na-gospodarke-swiatowa/</guid>
		<description><![CDATA[<img src="http://www.obserwatorfinansowy.pl/wp-content/uploads/userphoto/afedec.thumbnail.jpg" width="36" height="40" alt="" title="Anna Fedec" /><br/>W ciągu ostatniego półtora roku przywódcy grupy dwudziestu „najpotężniejszych krajów świata”  spotkali się czterokrotnie. I pomimo ogromnej publicystyki poświęconej tym spotkaniom, żadne z nich nie przyniosło oczekiwanych rezultatów. W związku z tym warto zadać pytanie: Czy Grupa G20 ma jakikolwiek wpływ na globalną gospodarkę i czy jej istnienie jest istotne dla dobrobytu światowego?
W istocie, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<img src="http://www.obserwatorfinansowy.pl/wp-content/uploads/userphoto/afedec.thumbnail.jpg" width="36" height="40" alt="" title="Anna Fedec" /><br/><p>W ciągu ostatniego półtora roku przywódcy grupy dwudziestu „najpotężniejszych krajów świata”  spotkali się czterokrotnie. I pomimo ogromnej publicystyki poświęconej tym spotkaniom, żadne z nich nie przyniosło oczekiwanych rezultatów. W związku z tym warto zadać pytanie: Czy Grupa G20 ma jakikolwiek wpływ na globalną gospodarkę i czy jej istnienie jest istotne dla dobrobytu światowego?</p>
<p>W istocie, jak wskazuje wielu ekonomistów, G20 jest instytucją ad hoc i nie ma żadnego politycznego lub prawodawczego mandatu. Co ważniejsze, fakt, iż dwadzieścia państw może podejmować decyzje w imieniu pozostałych stu siedemdziesięciu pięciu, nie ma najmniejszego sensu. Ponadto, pomimo tego, iż nowe kraje mogą uczestniczyć w spotkaniach, skład G20 nie został zmieniony od czasu jej powstania w wyniku kryzysu azjatyckiego w 1998 roku. Niestety grupa jeszcze nie przyjęła do wiadomości, że w ciągu ostatnich dziesięciu lat niektóre państwa nabrały większego znaczenia gospodarczego, a niektóre je utraciły. Na przykład uwzględniając dwadzieścia jeden największych gospodarek pod względem produktu krajowego brutto według parytetu siły nabywczej, Hiszpania, Holandia, Iran i Tajwan nie są w G20. Polska jest reprezentowana przez Unię Europejską, podczas gdy Włochy, Francja, Niemcy i Wielka Brytania mają swoje własne delegacje. Z drugiej strony Arabia Saudyjska, Argentyna i RPA nie mieszczą się w pierwszej dwudziestce większości rankingów gospodarczych.</p>
<p>Patrząc dalej, bez względu na to, czy na forum G20 rozpatrywane są decyzje dotyczące regulacji rynków finansowych, nierównowagi globalnej, deficytu fiskalnego czy protekcjonizmu handlowego, nie są one wiążące. Na przykład chociaż na szczycie w Toronto niektóre państwa ogłosiły zwycięstwo w sprawie negocjacji dotyczących redukcji deficytu budżetowego, żadnemu  z nich nie udało się przeforsować ostrych zobowiązań. Podczas gdy kraje takie jak Niemcy, Francja i Wielka Brytania podkreślały konieczność cięcia deficytów budżetowych, USA, wspierane przez Brazylię, uważały, iż jest na to za wcześnie i trzeba podtrzymywać słaby wzrost gospodarczy, zwiększając wydatki rządowe. Ponadto, gdy końcowy komunikat prasowy zobowiązywał wszystkie kraje członkowskie do realizacji „sprzyjającego wzrostowi planu konsolidacji fiskalnej” poprzez zmniejszenie deficytu budżetowego do 2013 r. i stabilizacji relacji długu publicznego do PKB do 2016 r., zrobiono wyjątek dla Japonii, gdyż jest ona w stanie finansować dług publiczny z ogromnych oszczędności krajowych.</p>
<p>Innym rozczarowaniem jest kwestia regulacji rynków finansowych. Rok temu, podczas szczytu w Londynie, kraje G20 potwierdziły, że „poważne nieprawidłowości w regulacji i nadzorze systemu finansowego były podstawą światowego kryzysu”. Jednakże powołana na tym spotkaniu Rada Stabilności Finansowej, mająca na celu wdrożenie przepisów finansowych, jest następną nikomu nie znaną biurokratyczną instytucją. Niestety, do tej pory sposób funkcjonowania banków na całym świecie nie zmienił się znacząco. Nie tylko nadal obowiązują te same wymogi kapitałowe jak przed recesją, ale również pracownicy ciągle otrzymują duże premie jako rekompensatę za podejmowanie nadmiernego ryzyka.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/06/30/g20-nie-ma-wplywu-na-gospodarke-swiatowa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wzrost gospodarczy Brazylii może osłabnąć</title>
		<link>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/06/15/wzrost-gospodarczy-brazylii-moze-oslabnac/</link>
		<comments>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/06/15/wzrost-gospodarczy-brazylii-moze-oslabnac/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 15 Jun 2010 04:25:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Anna Fedec</dc:creator>
				<category><![CDATA[Anna Fedec]]></category>
		<category><![CDATA[Blogi]]></category>
		<category><![CDATA[Brazylia wzrost PKB]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.obserwatorfinansowy.pl/?p=13913</guid>
		<description><![CDATA[<img src="http://www.obserwatorfinansowy.pl/wp-content/uploads/userphoto/afedec.thumbnail.jpg" width="36" height="40" alt="" title="Anna Fedec" /><br/>W 2009 r., pomimo światowego kryzysu gospodarczego, gospodarka Brazylii skurczyła się tylko o 0,2 proc. W pierwszym kwartale 2010 r. wznowienie popytu na brazylijski eksport, kredytowa ekspansja i rządowe programy stymulacyjne doprowadziły do tego, iż państwo to  osiągnęło 9-proc. wzrost PKB. Jednakże szybkie tempo ekspansji może również spowodować przegrzanie się największej gospodarki Ameryki Łacińskiej.

Rzeczywiście, wszystko [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<img src="http://www.obserwatorfinansowy.pl/wp-content/uploads/userphoto/afedec.thumbnail.jpg" width="36" height="40" alt="" title="Anna Fedec" /><br/><p>W 2009 r., pomimo światowego kryzysu gospodarczego, gospodarka Brazylii skurczyła się tylko o 0,2 proc. W pierwszym kwartale 2010 r. wznowienie popytu na brazylijski eksport, kredytowa ekspansja i rządowe programy stymulacyjne doprowadziły do tego, iż państwo to  osiągnęło 9-proc. wzrost PKB. Jednakże szybkie tempo ekspansji może również spowodować przegrzanie się największej gospodarki Ameryki Łacińskiej.</p>
<p><img src="http://www.tradingeconomics.com/Userfiles/Brazylia-Wzrost-Gospodarczy.png" alt="Brazylia Wzrost Gospodarczy" /></p>
<p>Rzeczywiście, wszystko wskazuje na to, że wzrost popytu przekracza wzrost podaży i Brazylia rozwija się powyżej potencjalnego tempa wzrostu, co może doprowadzić do zwiększenia się presji inflacyjnej. Na przykład od grudnia produkcja przemysłowa rośnie w średnim tempie 18 proc. w stosunku rocznym, w marcu powiększyła się o 20 proc., a w kwietniu o 17,4 proc. Na dodatek w maju inflacja wzrosła 5,22 proc., piąty miesiąc z rzędu powyżej 4,5-proc. celu banku centralnego. Również z powodu obaw przed przypływem kapitału spekulacyjnego, Bank Centralny Brazylii zaczął dopiero w kwietniu podwyższać referencyjną stopę procentową (SELIC). Jednakże pomimo tego, iż w czerwcu koszt pieniądza ponownie wzrósł, tym razem do 10,25 proc., może być za późno, aby uratować gospodarkę brazylijską przed twardym lądowaniem.</p>
<p>Patrząc dalej, wzrost gospodarczy Brazylii w długim okresie może zostać zniweczony przez rosnący wpływ rządu na gospodarkę. Szacuje się, iż wydatki publiczne stanowią ponad 20 proc. produktu krajowego brutto Brazylii. I pomimo tego, iż w latach 90. liczba pracowników w sektorze publicznym spadła o 150 tysięcy, od tego czasu zatrudniono ponad 300 tysięcy osób. Ponadto w zeszłym roku duża cześć stimulusu fiskalnego została przeznaczona na zwiększenie świadczeń emerytalnych i socjalnych i utworzenie nowych etatów w instytucjach rządowych, zamiast na poprawę stanu infrastruktury. Co najgorsze, w przyszłości nawet znaczący wzrost gospodarczy może nie nadążyć za wzrostem wydatków rządowych i spowodować podwyżkę podatków i zmniejszenie inwestycji.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/06/15/wzrost-gospodarczy-brazylii-moze-oslabnac/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tendencja spadkowa euro może utrzymać się w tym roku</title>
		<link>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/05/26/tendencja-spadkowa-euro-moze-utrzymac-sie-w-tym-roku/</link>
		<comments>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/05/26/tendencja-spadkowa-euro-moze-utrzymac-sie-w-tym-roku/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 26 May 2010 00:45:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Anna Fedec</dc:creator>
				<category><![CDATA[Anna Fedec]]></category>
		<category><![CDATA[Blogi]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.obserwatorfinansowy.pl/?p=12985</guid>
		<description><![CDATA[<img src="http://www.obserwatorfinansowy.pl/wp-content/uploads/userphoto/afedec.thumbnail.jpg" width="36" height="40" alt="" title="Anna Fedec" /><br/>W maju euro spadło do najniższego poziomu od czterech lat w stosunku do dolara amerykańskiego. Jednakże, chociaż uważam, że tendencja spadkowa wspólnej waluty utrzyma się przynajmniej do końca tego roku, obawy co do jej przyszłości są znacznie przesadzone.

18 maja kurs euro osiągnął najniższy poziom od kwietnia 2006 r.; za 1 euro trzeba było zapłacić 1,2162 [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<img src="http://www.obserwatorfinansowy.pl/wp-content/uploads/userphoto/afedec.thumbnail.jpg" width="36" height="40" alt="" title="Anna Fedec" /><br/><p>W maju euro spadło do najniższego poziomu od czterech lat w stosunku do dolara amerykańskiego. Jednakże, chociaż uważam, że tendencja spadkowa wspólnej waluty utrzyma się przynajmniej do końca tego roku, obawy co do jej przyszłości są znacznie przesadzone.</p>
<p><img src="http://www.tradingeconomics.com/Userfiles/EURUSD.gif" alt="USDEUR" /><a href="http://www.ekonomiaglobalna.pl/Economics/Currency.aspx?Symbol=EUR"></a><a href="http://www.ekonomiaglobalna.pl"></a><a href="http://www.ekonomiaglobalna.pl"></a></p>
<p>18 maja kurs euro osiągnął najniższy poziom od kwietnia 2006 r.; za 1 euro trzeba było zapłacić 1,2162 USD. Jednak nawet w tym momencie kurs wspólnej waluty kształtował się znacznie powyżej krytycznego poziomu 0,86, zarejestrowanego we wrześniu 2000 r., i jego długoterminowej wartości godziwej 1,20 USD. Ponadto, mimo iż w ciągu ostatniego tygodnia euro odrobiło część strat do dolara, uważam, że jego trend spadkowy utrzyma się w najbliższych kilku miesiącach. Rzeczywiście, do tej pory urzędnikom europejskim nie udało się zapewnić rynków finansowych o zdolności strefy euro do zatamowania kryzysu fiskalnego. Specjalny fundusz antykryzysowy o wartości 750 miliardów euro, zainicjowany 10 maja przez ministrów finansów Unii Europejskie, nie był w stanie zatamować wyprzedaży waluty. Również interwencyjny skup obligacji skarbowych i komercyjnych na otwartym rynku przez Europejski Bank Centralny nie przyniósł żadnej poprawy nastrojów inwestorów wobec euro.</p>
<p>Patrząc dalej, wahania kursów walut mają wiele wspólnego z oczekiwaniami odnośnie wzrostu PKB. Wyższy wzrost gospodarczy gwarantuje szybszy zwrot w inwestycjach. W ciągu ostatnich kilku miesięcy gospodarka amerykańska rosła zdecydowanie szybciej niż jej europejski konkurent. W Stanach Zjednoczonych dynamika PKB w IV kwartale 2009 r. i I kwartale 2010 r. wynosiła odpowiednio 5,6 proc. i 3,2 proc, w porównaniu z 0 proc. i 0,2 proc. w strefie euro. Ten trend może utrzymać się znacznie dłużej, gdyż reformy związane z redukcją deficytu fiskalnego w Grecji, Hiszpanii, Irlandii i Portugalii mogą zahamować wzrost gospodarczy i tym samym pociągnąć w dół gospodarkę strefy euro.</p>
<p><img src="http://www.tradingeconomics.com/Userfiles/wzrost PKB.gif" alt="wzrost PKB" /></p>
<p>Również polityka monetarna odgrywa bardzo ważną rolę w kształtowaniu się kursów walut. Wyższa stopa procentowa w jednym państwie w porównaniu do drugiego gwarantuje wzmocnienie popytu na aktywa denominowane w danej walucie i podwyższenie kursu tej waluty. Po pierwsze, w ciągu ostatniej dekady Rezerwa Federalna USA podejmowała decyzje odnośnie zmian stóp procentowych zdecydowanie szybciej niż Europejski Bank Centralny. Po drugie, EBC opóźnia wycofanie się ze swoich działań stymulujących ze względu na obawę odnośnie stanu finansów Grecji i innych państw członkowskich. Natomiast stopniowa poprawa rynku nieruchomości i rynku pracy w USA przybliża prawdopodobieństwo podwyżek stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych w ciągu najbliższych kilku miesięcy.</p>
<p><img src="http://www.tradingeconomics.com/Userfiles/Stopy US EA.gif" alt="Stopy" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/05/26/tendencja-spadkowa-euro-moze-utrzymac-sie-w-tym-roku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Długoterminowe ożywienie gospodarcze w Rosji jest niepewne</title>
		<link>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/05/17/dlugoterminowe-ozywienie-gospodarcze-w-rosji-jest-niepewne/</link>
		<comments>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/05/17/dlugoterminowe-ozywienie-gospodarcze-w-rosji-jest-niepewne/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 17 May 2010 19:59:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Anna Fedec</dc:creator>
				<category><![CDATA[Anna Fedec]]></category>
		<category><![CDATA[Blogi]]></category>
		<category><![CDATA[ropa naftowa]]></category>
		<category><![CDATA[Rosja]]></category>
		<category><![CDATA[wzrost-gospodarczy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.obserwatorfinansowy.pl/?p=12533</guid>
		<description><![CDATA[<img src="http://www.obserwatorfinansowy.pl/wp-content/uploads/userphoto/afedec.thumbnail.jpg" width="36" height="40" alt="" title="Anna Fedec" /><br/>Duża zależność od cen ropy naftowej spowodowała, iż w ubiegłym roku Rosja przeszła najpoważniejszą recesję od 15 lat i zanotowała prawie 8 proc. spadek gospodarczy. Jednakże wskutek niedawnej zwyżki cen „czarnego złota”, różnych programów stymulacyjnych i niskich stóp procentowych, Produkt Krajowy Brutto Rosji wzrósł o 2,9 proc. w pierwszym kwartale 2010 roku. Ale czy Rosja będzie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<img src="http://www.obserwatorfinansowy.pl/wp-content/uploads/userphoto/afedec.thumbnail.jpg" width="36" height="40" alt="" title="Anna Fedec" /><br/><p>Duża zależność od cen ropy naftowej spowodowała, iż w ubiegłym roku Rosja przeszła najpoważniejszą recesję od 15 lat i zanotowała prawie 8 proc. spadek gospodarczy. Jednakże wskutek niedawnej zwyżki cen „czarnego złota”, różnych programów stymulacyjnych i niskich stóp procentowych, Produkt Krajowy Brutto Rosji wzrósł o 2,9 proc. w pierwszym kwartale 2010 roku. Ale czy Rosja będzie w stanie utrzymać tą ekspansję w długim okresie?</p>
<p>Istotnie, wzrost cen ropy przyczynił się w znacznej mierze do ożywienia gospodarki rosyjskiej. Szacuje się, że w zeszłym roku 88-proc. zwyżka wartości „czarnego złota” umożliwiła 27-proc. zwiększenie wydatków rządowych. Ponadto planowany w ciągu następnych kilku miesięcy znaczny wzrost emerytur, dotacje na zakup samochodów i wzrost płac realnych może pobudzić konsumpcję i spowodować wzrost produkcji przemysłowej. Dodajmy do tego historycznie niskie stopy procentowe (od kwietnia 2009 r. bank centralny obniżył stopę refinansową o 500 punktów bazowych do poziomu 8 proc.) i Rosja nie powinna martwić się o długoterminowy wzrost gospodarczy.</p>
<p><img src="http://www.tradingeconomics.com/Userfiles/Rosja-Wzrost-Gospodarczy-Chart-000002.gif" alt="Rosja PKB" /></p>
<p>Jednakże uwzględniając cienką barierę między rządem i prywatnymi firmami, prognozy są zdecydowanie gorsze w dłuższej perspektywie. Z powodu korupcji, nieuregulowanego prawa własności i ingerencji państwa w gospodarkę zainteresowanie zagranicznych koncernów przenoszeniem produkcji do Rosji jest bardzo niskie. To, w połączeniu z ciągle trudnymi warunkami na rynku kredytowym, powoduje spowolnienie inwestycji. Patrząc dalej, pomimo tego, że inflacja jest ciągłe niska, ciężkie wydatki publiczne i wzrost płac mogą zwiększyć ceny w najbliższych miesiącach i zmusić rząd do podniesienia stóp procentowych. Również, wzrost wartości rubla spowodowany zwyżką cen ropy działa na niekorzyść gospodarki rosyjskiej. Z jednej strony, silna waluta zmniejsza marże eksporterów surowców, tym samym obniżając dochody państwa. Z drugiej, przyczynia się do zwiększania ilości importowanych towarów, gdyż produkty zagraniczne stają się tańsze i bardziej atrakcyjne. To z kolei obniża nadwyżkę handlową i zmniejsza jej pozytywny wpływ na wzrost gospodarczy.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/05/17/dlugoterminowe-ozywienie-gospodarcze-w-rosji-jest-niepewne/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Chińska gospodarka coraz bliżej przegrzania</title>
		<link>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/05/13/chinska-gospodarka-coraz-blizej-przegrzania/</link>
		<comments>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/05/13/chinska-gospodarka-coraz-blizej-przegrzania/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 13 May 2010 16:41:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Anna Fedec</dc:creator>
				<category><![CDATA[Anna Fedec]]></category>
		<category><![CDATA[Blogi]]></category>
		<category><![CDATA[Makroekonomia]]></category>
		<category><![CDATA[globalizacja]]></category>
		<category><![CDATA[Chiny]]></category>
		<category><![CDATA[inflacja]]></category>
		<category><![CDATA[przegrzanie]]></category>
		<category><![CDATA[wykorzystanie-mocy-produkcyjnych]]></category>
		<category><![CDATA[wzrost-gospodarczy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.obserwatorfinansowy.pl/?p=12311</guid>
		<description><![CDATA[<img src="http://www.obserwatorfinansowy.pl/wp-content/uploads/userphoto/afedec.thumbnail.jpg" width="36" height="40" alt="" title="Anna Fedec" /><br/>Dane ekonomiczne napływające w ostatnich kilku tygodniach z Chin mogą wskazywać, że trzecia co do wielkości gospodarka światowa nie tylko znajduje się poza okresem rekonwalescencji, ale może być coraz bliżej przegrzania. Jednakże rząd Chin wciąż jest daleki od uznania tego faktu i skupia całą swoją uwagę na spowalnianiu rynku nieruchomości, zamiast na zaostrzaniu polityki pieniężnej.
Istotnie, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<img src="http://www.obserwatorfinansowy.pl/wp-content/uploads/userphoto/afedec.thumbnail.jpg" width="36" height="40" alt="" title="Anna Fedec" /><br/><p>Dane ekonomiczne napływające w ostatnich kilku tygodniach z Chin mogą wskazywać, że trzecia co do wielkości gospodarka światowa nie tylko znajduje się poza okresem rekonwalescencji, ale może być coraz bliżej przegrzania. Jednakże rząd Chin wciąż jest daleki od uznania tego faktu i skupia całą swoją uwagę na spowalnianiu rynku nieruchomości, zamiast na zaostrzaniu polityki pieniężnej.</p>
<p>Istotnie, po bezprecedensowym 8,5-proc. wzroście PKB w 2009 r., chińska gospodarka, stymulowana przez luźną politykę monetarną i ogromny impuls fiskalny, zanotowała jeszcze większy wzrost w pierwszych trzech miesiącach 2010 r. I chociaż ta 11,9-proc. ekspansja może być mniej imponującą, gdyż obliczana jest w porównaniu do pierwszego kwartału 2009 r., kiedy to wzrost wynosił tylko 6,2 proc., inne statystyki wskazują na znacznie szybsze przyspieszenie. Na przykład nowo opublikowany wzrost PKB w ujęciu kwartalnym pokazuje, iż w stosunku do ostatnich trzech miesięcy 2009 r. gospodarka Chin powiększyła się o 12,2 proc. Dodając do tego fakt, iż ten wzrost miał miejsce w czasie, gdy rząd Chin rozpoczął proces stopniowego wycofywania bodźców stymulacyjnych, oczywiste staje się, iż największa gospodarka w Azji utrzymuje PKB powyżej jego potencjalnego poziomu, co może doprowadzić do znacznego wzrostu inflacji.</p>
<p><img src="http://www.tradingeconomics.com/Userfiles/Chiny-Wzrost-Gospodarczy-Chart-000002.gif" alt="Chiny PKB" /></p>
<p>Patrząc dalej, pojawiają się również sygnały, że łatwy dostęp do kredytów spowodował, iż tempo wzrostu popytu przekracza tempo wzrostu podaży. Na przykład Ludowy Bank Chin niedawno ujawnił, że w marcu luka podażowa osiągnęła ponad 3 proc., najwyższy poziom od 1998 r. Świadczy to, że przedsiębiorstwa w odpowiedzi na rosnący popyt są bliskie wyczerpania mocy produkcyjnych, co z kolei może spowodować jeszcze większą zwyżkę cen. Istotnie, w marcu produkcja przemysłowa wzrosła o 18,1 proc., a w kwietniu o 17,8 proc. Również sprzedaż detaliczna bije wszelkie szacunki; w kwietniu wzrosła o 18,5 proc.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/05/13/chinska-gospodarka-coraz-blizej-przegrzania/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tempo wzrostu PKB w USA może ulec osłabieniu</title>
		<link>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/04/19/tempo-wzrostu-pkb-w-usa-moze-ulec-oslabieniu/</link>
		<comments>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/04/19/tempo-wzrostu-pkb-w-usa-moze-ulec-oslabieniu/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 19 Apr 2010 08:58:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Anna Fedec</dc:creator>
				<category><![CDATA[Anna Fedec]]></category>
		<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[Blogi]]></category>
		<category><![CDATA[deficyt-budżetowy]]></category>
		<category><![CDATA[FED]]></category>
		<category><![CDATA[USA]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.obserwatorfinansowy.pl/?p=10913</guid>
		<description><![CDATA[<img src="http://www.obserwatorfinansowy.pl/wp-content/uploads/userphoto/afedec.thumbnail.jpg" width="36" height="40" alt="" title="Anna Fedec" /><br/>W ubiegłym tygodniu szef Rezerwy Federalnej Ben Bernanke w przemówieniu przed Kongresem USA sugerował, że gospodarka amerykańska będzie pozostawała w ożywieniu. Jednakże wysokie bezrobocie, słaby rynek nieruchomości i deficyt budżetu państwa mogą znacznie spowolnić tempo wzrostu gospodarczego.
Rzeczywiście, wydatki konsumpcyjne, które są niezbędne w podnoszeniu poziomu produkcji, są wciąż bardzo słabe, głównie ze względu na wysoki poziom bezrobocia. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<img src="http://www.obserwatorfinansowy.pl/wp-content/uploads/userphoto/afedec.thumbnail.jpg" width="36" height="40" alt="" title="Anna Fedec" /><br/><p>W ubiegłym tygodniu szef Rezerwy Federalnej Ben Bernanke w przemówieniu przed Kongresem USA sugerował, że gospodarka amerykańska będzie pozostawała w ożywieniu. Jednakże wysokie bezrobocie, słaby rynek nieruchomości i deficyt budżetu państwa mogą znacznie spowolnić tempo wzrostu gospodarczego.</p>
<p>Rzeczywiście, wydatki konsumpcyjne, które są niezbędne w podnoszeniu poziomu produkcji, są wciąż bardzo słabe, głównie ze względu na wysoki poziom bezrobocia. Utworzenie 8,5 miliona nowych miejsc pracy utraconych w czasie recesji może zająć kilka lat. I pomimo że w ciągu ostatnich tygodni sytuacja na rynku pracy się poprawiła, Amerykanie pozostają pesymistyczni w tej kwestii. Na przykład w kwietniu, wskaźnik zaufania amerykańskich konsumentów wyznaczany przez University of Michigan spadł do poziomu najniższego od pięciu miesięcy.<br />
Patrząc dalej, największy deficyt budżetowy odnotowany do tej pory, w połączeniu z perspektywą niskich stóp procentowych przez długi czas, zniechęca inwestorów do deponowania pieniędzy w Stanach Zjednoczonych. Szacuje się, iż dziura budżetowa w USA może osiągnąć 10,6 proc. PKB w 2010 r. Również administracja prezydenta Baracka Obamy przewiduje, że dług publiczny wzrośnie z 64 proc. krajowej produkcji do 77 proc. w roku 2020. Ponadto nie możemy zapomnieć o tym, iż wyższy deficyt budżetowy oznacza także wyższe podatki. W tym roku, aby stymulować gospodarkę, rząd obniżył stawki podatkowe. Jednakże w przyszłym roku ulgi te mogą wygasnąć.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/04/19/tempo-wzrostu-pkb-w-usa-moze-ulec-oslabieniu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Grecja otrzyma pomoc &#8211; ale jakim kosztem?</title>
		<link>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/03/29/grecja-otrzyma-pomoc-ale-jakim-kosztem/</link>
		<comments>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/03/29/grecja-otrzyma-pomoc-ale-jakim-kosztem/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 29 Mar 2010 01:29:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Anna Fedec</dc:creator>
				<category><![CDATA[Anna Fedec]]></category>
		<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[Blogi]]></category>
		<category><![CDATA[Grecja]]></category>
		<category><![CDATA[MFW]]></category>
		<category><![CDATA[Strefa Euro]]></category>
		<category><![CDATA[Unia Europejska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.obserwatorfinansowy.pl/?p=9574</guid>
		<description><![CDATA[<img src="http://www.obserwatorfinansowy.pl/wp-content/uploads/userphoto/afedec.thumbnail.jpg" width="36" height="40" alt="" title="Anna Fedec" /><br/>
Po kilku tygodniach spotkań i nic nie przynoszących dyskusji, pod koniec zeszłego tygodnia przywódcy zgromadzeni na unijnym szczycie w Brukseli w końcu ustalili zasady działania mechanizmu pomocy dla Grecji. Jednakże, patrząc na istotę tego porozumienia, które dopuszcza uczestnictwo Międzynarodowego Funduszu Walutowego, uważam je za porażkę dla europejskiej jedności i unii gospodarczej i walutowej.
Porozumienie zawarte 25 [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<img src="http://www.obserwatorfinansowy.pl/wp-content/uploads/userphoto/afedec.thumbnail.jpg" width="36" height="40" alt="" title="Anna Fedec" /><br/><p><!-- 		@page { margin: 0.79in } 		P { margin-bottom: 0.08in } --></p>
<p>Po kilku tygodniach spotkań i nic nie przynoszących dyskusji, pod koniec zeszłego tygodnia przywódcy zgromadzeni na unijnym szczycie w Brukseli w końcu ustalili zasady działania mechanizmu pomocy dla Grecji. Jednakże, patrząc na istotę tego porozumienia, które dopuszcza uczestnictwo Międzynarodowego Funduszu Walutowego, uważam je za porażkę dla europejskiej jedności i unii gospodarczej i walutowej.</p>
<p>Porozumienie zawarte 25 marca stanowi, że Grecja nie tylko otrzyma dwustronne pożyczki od innych państw członków strefy euro, ale również znaczne fundusze z Międzynarodowego Funduszu Walutowego. I choć ten plan może być tylko wcielony w życie, gdy Ateny wyczerpią wszelkie inne możliwości (na przykład w razie niemożności zrefinansowania 16 mld euro obligacji rządowych płatnych w kwietniu i maju), udział MFW zniża Grecję do poziomu Argentyny czy Ukrainy, państw znajdujących się na niższym etapie rozwoju gospodarczego.</p>
<p>Ponadto, schemat pomocy jest bardzo ograniczony. Gwarancja wsparcia finansowego nie zawiera szczegółów odnośnie wielkości udzielanej pożyczki, jej oprocentowania ani wielkości udziału Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Co ważniejsze, jest bardzo wątpliwe, iż w długim okresie, nawet ze znaczącym wsparciem finansowym, Grecja będzie w stanie zreperować finanse publiczne. W chwili obecnej dług publiczny jest równy 113 proc. PKB, i nawet przy znacznych cięciach budżetowych może on wzrosnąć dalej, zanim zacznie spadać.</p>
<p>Patrząc dalej, sposób, w jaki porozumienie zostało zawarte, pokazuje, iż Unia Europejska nie potrafi sobie radzić z rozwiązywaniem złożonych problemów dotyczących jej członków. Strefa euro składa się z szesnastu krajów, ale wydaje się, iż decyzja udzielenia pomocy Grecji została podjęta tylko przez Francję i Niemcy. I na dodatek była ona uwarunkowana interesami tych dwóch państw, a nie dobrem unii gospodarczej i walutowej.</p>
<p>W rzeczywistości kanclerz Niemiec Angela Merkel, ze względu na niechęć niemieckiej opinii publicznej do udzielana pomocy Atenom, wspierała tylko uczestnictwo MFW. Wyłożenie pieniędzy z kieszeni niemieckich podatników na rzecz Greków przed wyborami regionalnymi mogłoby zachwiać popularność Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej. Zachowanie prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy`ego nie było lepsze. Był on przeciwny wszelkiej ingerencji MFW, aby nie znaleźć się w cieniu Dominika Strauss-Kahna, dyrektora zarządzającego MFW, który może być jego konkurentem w następnych wyborach prezydenckich.</p>
<p>Reasumując, nie mam wątpliwości, że Grecja preferowałaby pomoc tylko ze strony europejskich sąsiadów. Jednakże, patrząc na obecną sytuację ekonomiczną tego państwa, tak naprawdę to nie ma znaczenia, od kogo fundusze będą pochodzić. Jeżeli chodzi o Unię Europejską, to pozwalając na pożyczkę dla Grecji z Międzynarodowego Funduszu Walutowego, na pewno straci ona resztę wiarygodności pozostałej po wyborach nieznanych urzędników na stanowiska przewodniczącego Rady Europejskiej i wysokiego przedstawiciela Unii do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa.</p>
<p style="margin-bottom: 0in" lang="pl-PL">
<p style="margin-bottom: 0in" lang="pl-PL">
<p style="border: medium none;padding: 0in;margin-bottom: 0in" align="left">
<p style="border: medium none;padding: 0in;margin-bottom: 0in" align="left">
<p style="border: medium none;padding: 0in;margin-bottom: 0in" align="left"><em>Anna Fedec, absolwentka wydziału Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie i wydziału Ekonomii na nowojorskim The City College. Od 2007 r. jest redaktorem <a href="http://www.tradingeconomics.com/" target="_blank">TradingEconomics</a>, serwisu specjalizującego się w analizach ekonomicznych i jego polskiej wersji <a href="http://www.ekonomiaglobalna.pl/" target="_blank">EkonomiaGlobalna</a>.</em></p>
<p style="margin-bottom: 0in" lang="pl-PL"> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/03/29/grecja-otrzyma-pomoc-ale-jakim-kosztem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czy Indie mogą osiągnąć 10 proc. wzrost gospodarczy?</title>
		<link>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/03/17/czy-indie-moga-osiagnac-10-wzrost-gospodarczy/</link>
		<comments>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/03/17/czy-indie-moga-osiagnac-10-wzrost-gospodarczy/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 17 Mar 2010 03:43:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Anna Fedec</dc:creator>
				<category><![CDATA[Anna Fedec]]></category>
		<category><![CDATA[Blogi]]></category>
		<category><![CDATA[deficyt]]></category>
		<category><![CDATA[Indie]]></category>
		<category><![CDATA[polityka-fiskalna]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.obserwatorfinansowy.pl/?p=8828</guid>
		<description><![CDATA[<img src="http://www.obserwatorfinansowy.pl/wp-content/uploads/userphoto/afedec.thumbnail.jpg" width="36" height="40" alt="" title="Anna Fedec" /><br/>Po trzech latach ponad 9 proc. wzrostu PKB, w roku podatkowym 2008/09, pomimo globalnego kryzysu i słabszego niż zwykle monsunu, Indie zanotowały 6,7 proc. wzrost gospodarczy. Prognozy na ten rok w najgorszym przypadku przewidują zwiększenie się rocznej produkcji dóbr i usług o 7,2 proc., niektórzy nawet wierzą, że Indie mogą prześcignąć Chiny i stać się najszybciej rozwijającą gospodarkę [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<img src="http://www.obserwatorfinansowy.pl/wp-content/uploads/userphoto/afedec.thumbnail.jpg" width="36" height="40" alt="" title="Anna Fedec" /><br/><p>Po trzech latach ponad 9 proc. wzrostu PKB, w roku podatkowym 2008/09, pomimo globalnego kryzysu i słabszego niż zwykle monsunu, Indie zanotowały 6,7 proc. wzrost gospodarczy. Prognozy na ten rok w najgorszym przypadku przewidują zwiększenie się rocznej produkcji dóbr i usług o 7,2 proc., niektórzy nawet wierzą, że Indie mogą prześcignąć Chiny i stać się najszybciej rozwijającą gospodarkę na świecie. Ale czy rząd trzeciej największej potęgi ekonomicznej w Azji może sprostać temu wyzwaniu?</p>
<p> </p>
<p style="text-align: center"><img class="aligncenter size-full wp-image-8842" src="http://www.obserwatorfinansowy.pl/wp-content/uploads/2010/03/India-GDPok.jpg" alt="India-GDPok" width="530" height="215" /></p>
<p>Większy niż oczekiwano wzrost gospodarczy Indii w zeszłym roku był w dużej mierze spowodowany ekspansywną polityką fiskalną i monetarną. Dwa pakiety stymulacyjne, obniżające podatki i zwiększające wydatki na infrastrukturę, w połączeniu z obniżką stóp procentowych wsparły znacząco krajowy popyt. Jednakże w najbliższych kilku miesiącach efekty programu stymulacyjnego zanikną, co może doprowadzić do spadku produkcji fabrycznej. Na dodatek, słabe zeszłoroczne plony przyczyniły się do znacznego wzrostu cen żywności i doprowadziły do ogromnego wzrostu inflacji. Ta presja cenowa w połączeniu z ciągle silnym wzrostem produkcji przemysłowej może szybko doprowadzić do podwyżki stóp procentowych i zaostrzenia polityki udzielania kredytów.</p>
<p>Patrząc dalej, zwiększone wydatki rządowe na stymulowanie gospodarki w okresie kryzysu przyczyniły się do powiększenia deficytu budżetowego z 2,6 proc. PKB w roku fiskalnym 2007/08 do co najmniej 6,7 proc. w 2009/10. I chociaż patrząc na tempo wzrostu gospodarczego, ten deficyt jest bardziej niż zrównoważony, rząd indyjski powinien lepiej kontrolować swoje rozchody. W rzeczywistości, choć nowy budżet na 2011 r. przewiduje wzrost wydatków na infrastrukturę, podnosi podatki na produkty ropopochodne i redukuje obciążenia fiskalne dla przeciętnych gospodarstw domowych, to dalej zachowuje nieefektywne dotacje na nawozy, paliwo i żywność. Co ważniejsze, nowa administracja jest powolna w realizowaniu reform gospodarczych obiecanych inwestorom po zeszłorocznym zwycięstwie w wyborach. W ciągu ostatnich kilku miesięcy rząd Indii poczynił znaczący postęp we wdrażaniu nowych przepisów podatkowych, redukowaniu pomocy finansowej dla przedsiębiorstw państwowych, utworzył zespół ekspertów mający na celu ułatwienia inwestycji zagranicznych w sektorze finansowym. Jednak reforma rynku pracy i uwolnienie cen produktów rolniczych pozostaje dalej do zrealizowania.</p>
<p><em>Anna Fedec, absolwentka wydziału Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie i wydziału Ekonomii na nowojorskim The City College. Od 2007 r. jest redaktorem <a href="http://www.tradingeconomics.com" target="_blank">TradingEconomics</a>, serwisu specjalizującego się w analizach ekonomicznych i jego polskiej wersji <a href="http://www.EkonomiaGlobalna.pl" target="_blank">EkonomiaGlobalna</a>.</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/03/17/czy-indie-moga-osiagnac-10-wzrost-gospodarczy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dług narodowy Japonii jest wysoki, ale nie zbankrutuje</title>
		<link>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/03/04/dlug-narodowy-japonii-jest-wysoki-ale-niebezpieczenstwo-bankructwa-nikle/</link>
		<comments>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/03/04/dlug-narodowy-japonii-jest-wysoki-ale-niebezpieczenstwo-bankructwa-nikle/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 04 Mar 2010 16:08:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Anna Fedec</dc:creator>
				<category><![CDATA[Anna Fedec]]></category>
		<category><![CDATA[Blogi]]></category>
		<category><![CDATA[Japonia-kryzys]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.obserwatorfinansowy.pl/?p=7957</guid>
		<description><![CDATA[<img src="http://www.obserwatorfinansowy.pl/wp-content/uploads/userphoto/afedec.thumbnail.jpg" width="36" height="40" alt="" title="Anna Fedec" /><br/>Na początku lutego agencja Standard &#38; Poor&#8217;s obniżyła perspektywę długoterminowego ratingu  Japonii. Jednakże, w przeciwieństwie do Grecji, która bez pomocy zachodnich instytucji finansowych może w przeciągu najbliższych kilku miesięcy ogłosić bankructwo, sytuacja Państwa Kwitnącej Wiśni jest zdecydowanie lepsza.
Istotnie, od zastoju gospodarczego pod koniec lat 90. zadłużenie Japonii zdecydowanie wzrosło. Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju szacuje, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<img src="http://www.obserwatorfinansowy.pl/wp-content/uploads/userphoto/afedec.thumbnail.jpg" width="36" height="40" alt="" title="Anna Fedec" /><br/><p>Na początku lutego agencja Standard &amp; Poor&#8217;s obniżyła perspektywę długoterminowego ratingu  Japonii. Jednakże, w przeciwieństwie do Grecji, która bez pomocy zachodnich instytucji finansowych może w przeciągu najbliższych kilku miesięcy ogłosić bankructwo, sytuacja Państwa Kwitnącej Wiśni jest zdecydowanie lepsza.</p>
<p>Istotnie, od zastoju gospodarczego pod koniec lat 90. zadłużenie Japonii zdecydowanie wzrosło. Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju szacuje, iż  japoński dług narodowy może w tym roku osiągnąć 197 proc.  Produktu Krajowego Brutto. Dodajmy do tego rosnący deficyt budżetowy (9,7 proc. PKB w 2009 roku podatkowym) i nic dziwnego, że inwestorzy zaniepokojeni są sytuacją fiskalną drugiej co do wielkości gospodarki świata.</p>
<p>Jednakże, moim zdaniem, obawy o niewypłacalność kraju są zdecydowanie przesadzone. Po pierwsze, Japonia jest największym na świecie posiadaczem rezerw walutowych (769 mld USD w grudniu 2009 r.). Po ich odliczeniu, dług narodowy kurczy się do poziomu 100 proc. PKB. Po drugie, prawie 95 proc. obligacji rządowych jest w ręku inwestorów japońskich,  z  czego 40 proc.  jest w posiadaniu instytucji publicznych, takich jak fundusz emerytalny czy operator pocztowy. Po trzecie, z powodu utrzymującej się deflacji i niskich stóp procentowych, japońskie obligacje skarbowe są jednymi z najniżej oprocentowanych na świecie (poniżej 1,5 proc. - wykres poniżej), co zdecydowanie zmniejsza ich koszt utrzymania.</p>
<p>Patrząc dalej, w ciągu najbliższych kilku dziesięcioleci sytuacja może się zmienić. Podobnie jak w wielu innych uprzemysłowionych krajach, populacja Japonii się starzeje. Szacuje się, że do 2050 r., 37 proc. Japończyków będzie powyżej 65 lat, a w 2025 r.  27 proc. dochodu narodowego będzie przeznaczone na opiekę społeczną. Wzrost liczby obywateli w wieku emerytalnym będzie miał negatywny wpływ na stopę oszczędności gospodarstw domowych, co oznacza również zmniejszenie krajowego popytu na obligacje skarbowe. Na przykład, w latach 80. i 90. Japończycy odkładali ponad 10 proc. swoich dochodów, w ostatnich latach tylko 3 proc.</p>
<p>Ponadto, sposób, w jaki nowy rząd japoński walczy z zastojem gospodarczym, może w ciągu najbliższych kilku lat okazać się katastrofalny. Ogromny pakiet stymulacyjny mający na celu zwiększenie wydatków konsumpcyjnych w połączeniu ze spadkiem dochodów z podatków oznacza wzrost deficytu budżetowego. W takim wypadku, jedynym sposobem finansowania wydatków publicznych jest wypuszczenie na rynek większej liczby obligacji długoterminowych. Co może, niestety, doprowadzić do wzrostu oprocentowania długu i przybliżyć prawdopodobieństwo bankructwa.</p>
<p><em>Anna Fedec, absolwentka wydziału Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie i wydziału Ekonomii na nowojorskim The City College. Od 2007 r. jest redaktorem <a href="http://www.tradingeconomics.com" target="_blank">TradingEconomics</a>, serwisu specjalizującego się w analizach ekonomicznych i jego polskiej wersji <a href="http://www.EkonomiaGlobalna.pl" target="_blank">EkonomiaGlobalna</a>.</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/03/04/dlug-narodowy-japonii-jest-wysoki-ale-niebezpieczenstwo-bankructwa-nikle/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

