Zapisz się do newslettera, aby otrzymywać najnowsze informacje.
Rynki finansowe
Artykuły
Rośnie ryzyko rozpadu strefy euro
Wyprzedaż na giełdach i osłabienie euro to rezultat polityki Niemiec, które domagają się od zagrożonych krajów strefy euro podwyżek podatków. Wyhamują one wzrost tych państw i osłabią ich zdolność do obsługi zadłużenia. Stąd prosta droga do bankructwa. Inwestorzy o tym wiedzą - uważa Vladimir Signorelli, prezes Bretton Woods Research.
Według MFW świat wychodzi z kryzysu
Największym problemem w krajach Europy Środkowej i Wschodniej są niepracujące kredyty w bankach. Ich udział w portfelach jest w naszym regionie znacznie większy niż w krajach wysoko rozwiniętych – wynika z najnowszego raportu MFW. W tym roku złe długi osiągną swój pułap maksymalny, a w następnym roku sytuacja zacznie się poprawiać, ale skutki kryzysu dla banków naszego regionu będą odczuwane jeszcze przez wiele lat.
Jesteśmy płynnym rynkiem, można nas szybko opuścić
Przez tydzień euro wzmocniło się do złotego o niemal 6 proc. - do ponad 4,1 zł. W tym czasie euro straciło do dolara prawie 5 proc. i kosztuje 1,26 USD. Niemal wszystkie giełdy na świecie od kilku dni są na czerwono. - Inwestorzy wystraszeni, że sytuacja Grecji przeleje się na inne kraje - Hiszpanię, Portugalię czy Włochy, realizują zyski i szukają bezpiecznych przystani. EBC i rządy innych państw UE powinny wykupić obligacje tych krajów, by pokazać, że nie grozi im los Grecji. To uspokoiłoby rynki - uważa Ryszard Petru, główny ekonomista BRE Banku.
Greenspan – ani szkodnik, ani cudotwórca
Najczęściej przywoływaną postacią 6 maja, w czasie debaty komisji Kongresu badającej przyczyny kryzysu finansowego, był niegdysiejszy szef Rezerwy Federalnej Alan Greenspan, w komentarzach zwany„autorem polityki łatwego pieniądza”. Niby słusznie, bo kto odpowiada za bańkę na rynku nieruchomości i znaczne obniżenie stóp procentowych, jeśli nie ówczesny szef Fed? A jednak krytycy Greenspana mogą być w błędzie.
Regulacyjne kroki w nieznane
Przenoszenie kompetencji nadzorczych nad rynkami finansowymi na poziom europejski wymaga także przenoszenia na ten sam poziom odpowiedzialności za działania nadzoru. Dopóki to nie nastąpi, na poziomie lokalnym muszą pozostać kompetencje umożliwiające zapewnienie stabilności lokalnego systemu finansowego – uważa Stanisław Kluza, przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego.
Nakręca się spirala deflacyjna
W czwartek 6 maja przed komisją Kongresu ds. zbadania przyczyn kryzysu stanie szef nowojorskiego Fed William C. Dudley. Obserwatorzy oczekują, że potwierdzi on, iż Fed nie zamierza w najbliższym czasie zatrzymywać mechanizmów wspomagających gospodarkę. Jak podkreśla jeden z prominentnych kongresmenów sen. Ted Kaufman, gospodarce globalnej grozi deflacja, która wciąż stanowi poważne zagrożenie.
Fundusze hedżingowe są tajemnicze z natury
W powodzi wzorów matematycznych, odniesień literaturowych, tabeli i wykresów ginie kilka niebanalnych obserwacji, ale jeśli włożyć pewien wysiłek w lekturę, opłaci się to wielokrotnie. Dla mnie szczególną wartość ma statystyczna analiza wielkich strat funduszy neutralnych wobec ryzyka w roku 2007 – pisze o książce legendarnego znawcy teorii ryzyka Andrew W. Lo, pt. „Hedge Funds. An Analytic Perspective”, Dariusz Gątarek, doradca prezesa NBP.
FCL nie jest potrzebna
Zarząd Narodowego Banku Polskiego uważa, że obecnie nie ma potrzeby ubiegania się przez Polskę o przyznanie Elastycznej Linii Kredytowej (FCL). Jeśli jednak resort finansów uzna, że taki instrument jest konieczny, to NBP poprze starania rządu o jego uzyskanie – oświadczył wiceprezes NBP prof. Witold Koziński.
Zmienia się rola banków centralnych
W przeszłości zadaniem pożyczkodawcy ostatniej instancji było pomaganie przeżywającym kłopoty płynnościowe, ale wypłacalnym bankom komercyjnym. W czasie ostatniego kryzysu banki centralne często udzielały pomocy całemu sektorowi finansowemu. To znak, że klasyczna filozofia bankowości centralnej ulega modyfikacji – pokazuje raport Marty Świerczyńskiej i Beaty Zdanowicz z DSF NBP.
Imperium się chwieje
Deficyt budżetowy Wielkiej Brytanii w 2009 r. wyniósł 11,6 proc. PKB - tylko Irlandia i Grecja mają wyższy. Inflacja przyspieszyła do 3,4 proc. Podatki wzrosły, a firmy z Wysp zaczynają się przenosić za granicę. 6 maja Brytyjczycy idą do urn. - Żadna z partii nie ma dobrego programu gospodarczego - uważa Eamonn Butler, prezes Instytutu Adama Smitha. - Ani laburzyści, ani konserwatyści, ani liberalni demokraci nie wiedzą, jak zabrać się za redukcję długu publicznego. Zapewne wygrają konserwatyści, bo Brytyjczycy nie chcą rządów mniejszościowych ani koalicyjnych.
Linki
- > Media
- > Blogi
- > Think Tanki
Kontakt
Redakcja obserwatorfinansowy.pl
Warszawa 00-919 ul.Świętokrzyska 11/21Redaktor naczelny:
Krzysztof BieńRedakcja









