<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Obserwator Finansowy: ekonomia, debata, Polska, świat</title>
	<atom:link href="http://obserwator.plum.com.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://obserwator.plum.com.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Sat, 27 Mar 2010 18:00:23 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.4</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>

	<item>
		<title>Modele ekonomistów nie uwzględniały roli banków, dlatego przeoczyli kryzys</title>
		<link>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/09/06/modele-ekonomistow-nie-uwzglednialy-bankow-stad-przeoczyli-kryzys/</link>
		<comments>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/09/06/modele-ekonomistow-nie-uwzglednialy-bankow-stad-przeoczyli-kryzys//#comments</comments>
		<pubDate>2010-09-06 09:23:12</pubDate>
		<dc:creator></dc:creator>
		<category><![CDATA[Metablog]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/09/06/modele-ekonomistow-nie-uwzglednialy-bankow-stad-przeoczyli-kryzys/</guid>
		<description><![CDATA[<br/>Tak twierdzą prof. Franklin Allen i Sydney Winter, których wypowiedź przytacza Acting-Man blog. Prof. Johnson i Boone prognozują dalsze problemy Irlandii, przygniecionej długiem i zmuszonej kolejny raz do korekty PKB. Prof. Krugman koryguje optymistyczne stwierdzenia co do stanu gospodarki USA. A Dylan Grice dowcipnie poprawia makroekonomistów.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<br/><p> Czy kondycja gospodarki irlandzkiej jest odbiciem sytuacji w większości krajów Unii? Jeśli nie, to jakiej lekcji można się z irlandzkich kłopotów nauczyć? To <a title="Baseline Scenario on Ireland, Sept 2010" href="http://baselinescenario.com/2010/09/02/irish-worries-for-the-global-economy/?utm_source=feedburner&amp;utm_medium=feed&amp;utm_campaign=Feed:+BaselineScenario+(The+Baseline+Scenario)" target="_blank">pytanie stawiają </a>Peter Boone i prof. Simon Johnson (autor bestsellera „13 Bankers”).

Ekonomiści przypominają, że do kryzysu na wielką skalę w Unii nie doszło tylko dlatego, że bogatsze gospodarki z pomocą Międzynarodowego Funduszu Walutowego zdecydowały się wykupić słabsze. Ale według nich kraje na peryforiach Unii są wciąż zagrożone z powodu ich zadłużenia. Jednak Irlandia znalazła się w najtrudniejszej sytuacji.

Boone i prof. Johnson przypominają genezę kryzysu. Banki udzieliły kredytu o wartości trzy razy większej niż gospodarka Irlandii. Dziś najniebezpieczniejsze długi (około 1/3 wszystkich kredytów) są równe niemal 100 proc. PKB.
<blockquote><em>(...) this should concern all of us – just look at Ireland to see how misunderstood and immediate the remaining dangers are. Ireland’s difficulties arose because of a massive property boom financed [...]</p>]]></content:encoded>
		<wfw:commentRss>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/09/06/modele-ekonomistow-nie-uwzglednialy-bankow-stad-przeoczyli-kryzys//feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	</item>
	
	<item>
		<title>EU bez euro przegoni USA</title>
		<link>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/09/05/eu-bez-euro-przegoni-usa/</link>
		<comments>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/09/05/eu-bez-euro-przegoni-usa//#comments</comments>
		<pubDate>2010-09-05 07:02:10</pubDate>
		<dc:creator>Nicole Gelinas</dc:creator>
		<category><![CDATA[Metablog]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/09/05/eu-bez-euro-przegoni-usa/</guid>
		<description><![CDATA[<br/>Ze wspólną walutą Unia jest niekonkurencyjna i niestabilna.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<br/><p> Jakie są korzyści z euro? To pytanie, które wydawałoby się wybrzmiało już dawno w Polsce, przed Unią stanęło na nowo w obliczu kryzysu hiszpańskiego. W Hiszpanii pękła bowiem bańka na rynku nieruchomości, którą spowodował m.in. dostęp do łatwego kredytu. Właśnie wtedy Paul Krugman, a za nim Bradfrod DeLong, Gregory Mankiw i Richard Posner zaczęli się zastanawiać, czy euro jest na pewno dobrze przemyślaną koncepcją. Bo przecież jak dotąd Europa nie ma wspólnego rządu (a zatem ciężar recesji musi ponieść lokalny, hiszpański budżet) i jednak wciąż nie ma zintegrowanego rynku pracy (tak, by z rejonów wysokiej stopy bezrobocia można było przenieść się do bardziej prosperujących). Choć Unia dużo mówi o ułatwianiu mobilności, to jednak często rządy wydają się być na ten postulat głuche, nie wspominając różnic językowych i kulturowych. Paul Krugman wówczas zauważył, że przypuszczalnie najłatwiejszym rozwiązaniem dla Hiszpanii byłaby dewaluacja waluty... ale właśnie znajduje się w reżimie euro. I nie może. Jak [...]</p>]]></content:encoded>
		<wfw:commentRss>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/09/05/eu-bez-euro-przegoni-usa//feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	</item>
	
	<item>
		<title>Jak dyrektor Fed deflację z hiperinflacją pomieszał</title>
		<link>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/09/03/jak-dyrektor-fed-deflacje-z-hiperinflacja-pomieszal/</link>
		<comments>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/09/03/jak-dyrektor-fed-deflacje-z-hiperinflacja-pomieszal//#comments</comments>
		<pubDate>2010-09-03 09:41:11</pubDate>
		<dc:creator></dc:creator>
		<category><![CDATA[Metablog]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/09/03/jak-dyrektor-fed-deflacje-z-hiperinflacja-pomieszal/</guid>
		<description><![CDATA[<br/>Jedno zdanie Narayana Kocherlakoty wywołało wielką debatę na blogach ekonomistów. Wypowiadają się znani profesorowie Brad DeLong i Paul Krugman. Znawca polityki monetarnej z Kanady Nick Rowe. A także Robert Waldman, Ryan Event i Karl Smith. Ale Kocherlakoty broni Stephen Williamson i Jesus Fernandez-Villaverde. Prof. DeLong na koniec z ciekawym wykładem nt. ekonomii kryzysu. <a href="http://worthwhile.typepad.com/worthwhile_canadian_initi/2010/08/why-everyone-should-be-forced-to-take-intro-economics.html"></a><a href="http://krugman.blogs.nytimes.com/2010/08/27/inflation-and-interest-dynamics/"></a>]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<br/><p> Rozgorzała debata na temat polityki niskich stóp procentowych i jej konsekwencji. Sprowokował ją dyrektor Minneapolis Fed, Narayana Kocherlakota. Ekonomiści bez litości wytykają błędy dyrektorowi Fed. Zwłaszcza ostatnie zdanie wywołało wiele kontrowersji.
<blockquote><em>Long-run monetary neutrality is an uncontroversial, simple, but nonetheless profound proposition. In particular, it implies that if the FOMC maintains the fed funds rate at its current level of 0-25 basis points for too long, both anticipated and actual inflation have to become negative. Why? It’s simple arithmetic. Let’s say that the real rate of return on safe investments is 1 percent and we need to add an amount of anticipated inflation that will result in a fed funds rate of 0.25 percent. The only way to get that is to add a negative number—in this case, –0.75 percent.</em>

<span style="text-decoration: underline;"><em>To sum up, over the long run, a low fed funds rate must lead to consistent—but low—levels of deflation.</em></span><em> </em></blockquote>
Bardzo obcesowo skrytykował ten punkt [...]</p>]]></content:encoded>
		<wfw:commentRss>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/09/03/jak-dyrektor-fed-deflacje-z-hiperinflacja-pomieszal//feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	</item>
	
	<item>
		<title>„Overdose” (Przedawkowanie) dokument o kryzysie</title>
		<link>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/09/01/overdoseprzedawkowanie-dokument-nt-kryzysu-warty-obejrzenia/</link>
		<comments>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/09/01/overdoseprzedawkowanie-dokument-nt-kryzysu-warty-obejrzenia//#comments</comments>
		<pubDate>2010-09-01 08:10:51</pubDate>
		<dc:creator></dc:creator>
		<category><![CDATA[Metablog]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/09/01/overdoseprzedawkowanie-dokument-nt-kryzysu-warty-obejrzenia/</guid>
		<description><![CDATA[<br/>Amerykański rząd wydał więcej pieniędzy na stymulację gospodarki niż wszystkie wydatki razem wzięte na  I i II wojnę światową, wojnę w  Korei, wojnę w Wietnamie, New Deal, plan Marshalla i lądowanie na księżycu. Jak w takim razie doszło do kryzysu? O tym „Overdose” (Przedawkowanie), oparty na bestsellerze „Financial Fiasco”, pióra szwedzkiego autora Johana Norberga. Obraz pokazuje fenomen, który powoli rozkłada na łopatki największe potęgi gospodarcze i spycha na kolana dotychczasowe gwiazdy biznesu.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<br/><p> Metablog dziś wyjatkowo w pełni  filmowy. Gdyby ten dokument powstał w studiach Hollywood, zapewne byłby wydarzeniem. „Overdose” (Przedawkowanie), oparty na bestsellerze <a title="Financial Fiasco" href="http://www.amazon.com/Financial-Fiasco-Americas-Infatuation-Ownership/dp/1935308130" target="_blank">Financial Fiasco</a>, pióra szwedzkiego autora Johana Norberga.

Jako jeden z niewielu, Norberg początki największego kryzysu światowego po II wojnie światowej dostrzega w zamachu terrorystycznym 11 września, m.in. na World Trade Center.  „Terroryści dokładnie wiedzieli co robią, uderzając w symbol globalnej gospodarki. I zrobili to wtedy, gdy USA już zjeżdżała w dół recesji  wskutek pęknięcia bańki dot.com” . Stąd zaczyna się opowieść o obniżaniu stóp procentowych przez <a title="Fed - teksty, dane, opinie" href="http://www.obserwatorfinansowy.pl/wyniki-wyszukiwania/?q=Fed&amp;sa=[search]&amp;cx=003874801778386241354%3A_m5lnn0wgny&amp;cof=FORID%3A11&amp;ie=UTF-8#921" target="_blank"> Fed</a> . Po fizycznym zamachu 11 września nastąpił „gospodarczy 11 września” - tłumaczy jeden z ekonomistów, którzy przewidzieli kryzys finansowy, <a title="Gerald Celente w Obserwatorze" href="http://www.obserwatorfinansowy.pl/wyniki-wyszukiwania/?q=celente&amp;sa=[search]&amp;cx=003874801778386241354%3A_m5lnn0wgny&amp;cof=FORID%3A11&amp;ie=UTF-8#344" target="_blank">dr Gerald Celente</a> (nazywany współczesnym Nostradamusem).  Tym razem jednak był konsekwencją taniego pieniądza udostępnionego przez Fed. <a title="Peter Schiff w Obserwatorze" href="http://www.obserwatorfinansowy.pl/wyniki-wyszukiwania/?q=peter+schiff&amp;sa=[search]&amp;cx=003874801778386241354%3A_m5lnn0wgny&amp;cof=FORID%3A11&amp;ie=UTF-8#919" target="_blank">Dr Peter Schiff</a> porównuje go do [...]</p>]]></content:encoded>
		<wfw:commentRss>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/09/01/overdoseprzedawkowanie-dokument-nt-kryzysu-warty-obejrzenia//feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	</item>
	
	<item>
		<title>Emocje rządzą nie tylko giełdą, ale też kursami walut</title>
		<link>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/31/kursy-walut-tez-sa-ksztaltowane-przez-nastroje-i-emocje/</link>
		<comments>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/31/kursy-walut-tez-sa-ksztaltowane-przez-nastroje-i-emocje//#comments</comments>
		<pubDate>2010-08-31 16:50:17</pubDate>
		<dc:creator>Witold Gadomski</dc:creator>
		<category><![CDATA[Metablog]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/31/kursy-walut-tez-sa-ksztaltowane-przez-nastroje-i-emocje/</guid>
		<description><![CDATA[<br/>Ponieważ rządy i banki centralne nie mają praktycznie żadnego instrumentu wpływania na kursy walut - poza możliwą interwencją rynkową, która jest jednak bronią ostateczną i stosowaną rzadko - pogłoski o możliwej „wojnie walutowej” na osłabienie kursu własnej waluty, celem wzmocnienia konkurencyjności eksportu, wydają się zupełnie nierealne. Rozchwianie kursów uspokoiłby nowy ład, stabilizujący waluty.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<br/><p> W ciągu dwóch lat – od końca sierpnia 2008 r. do końca sierpnia 2010 r. –  euro straciło wobec dolara ponad 13 proc. wartości, z czego ponad 12 proc. od początku tego roku. 6 czerwca euro osiągnęło swoje wieloletnie minimum. Jeden dolar wart był tego dnia 1,1926 euro. Potem przez dwa miesiące euro się umacniało, zyskując – do początków sierpnia – prawie 11 proc. w stosunku do dolara. Ale od kilku tygodni wahadło zmian poszło w drugą stronę. Euro ponownie traci w stosunku do dolara, który pozostaje wciąż najważniejszą walutą na świecie.

Zyskuje japoński jen. Jego kurs wobec dolara umocnił się w tym roku o 9 proc., a wobec waluty europejskiej o ponad 22 proc. Umacnia się też szwajcarski frank, waluta reprezentująca małą gospodarkę, ale lubiana przez inwestorów. W czerwcu dolar wart był prawie 1,17 franka, pod koniec sierpnia 1,022. Jeszcze silniej frank umacnia się wobec euro – waluty, która w tym roku jest w gronie loosers.

Lepiej od euro [...]</p>]]></content:encoded>
		<wfw:commentRss>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/31/kursy-walut-tez-sa-ksztaltowane-przez-nastroje-i-emocje//feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	</item>
	
	<item>
		<title>Co Rostowski zostawi swemu następcy?</title>
		<link>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/30/co-rostowski-zostawi-swemu-nastepcy/</link>
		<comments>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/30/co-rostowski-zostawi-swemu-nastepcy//#comments</comments>
		<pubDate>2010-08-30 01:30:45</pubDate>
		<dc:creator>Obserwator Finansowy</dc:creator>
		<category><![CDATA[Metablog]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/30/co-rostowski-zostawi-swemu-nastepcy/</guid>
		<description><![CDATA[<br/>Mogę wyobrazić sobie, że cały efekt proponowanej obecnie konsolidacji zostanie pożarty przez wyższe koszty obsługi długu. Boję się tego, że zostaniemy wzięci w dwa ognie: złoty będzie relatywnie mocniejszy, a jednocześnie będziemy musieli płacić zewnętrznym inwestorom wyższe rentowności za kupowanie naszych papierów skarbowych - mówi prof. Jerzy Hausner.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<br/><p> <strong>„Obserwator Finansowy”: Dziękujemy, że zgodził się Pan Profesor z nami porozmawiać, choć ma Pan ambicje wygrania nieformalnego konkursu o tytuł najrzadziej wypowiadającego się publicznie członka Rady Polityki Pieniężnej. Na razie jest Pan na czołowej pozycji.</strong>

<strong>Jerzy Hausner</strong>: Zdecydowanie tak. To rywalizacja bez walki.

<strong>Najprawdopodobniej już 7 września na posiedzeniu Ecofinu w Brukseli rozpatrywana będzie propozycja dziewięciu unijnych ministrów finansów – w tym Jacka Rostowskiego – zmiany wyliczania poziomu długu publicznego w taki sposób aby uwzględnić koszty reformy emerytalnej? Czy sądzi Pan, że  ministrowie 27 państw unijnych zaakceptują tę propozycję?</strong>

Mam taką nadzieję. Taki wniosek polskie rządy konsekwentnie zgłaszały – także wtedy, gdy byłem wicepremierem. Był zresztą okres przejściowy, w trakcie którego środków kierowanych do OFE pozwalano nam nie wliczać do zadłużenia publicznego, ostatecznie jednak Eurostat wypowiedział się „na nie”. To rozstrzygnięcie uważam za błędne zarówno z ekonomicznego, jak i z prawnego punktu widzenia, bo hamuje oczekiwane i pożądane zmiany w systemach zabezpieczenia społecznego. Jest sukcesem ministra [...]</p>]]></content:encoded>
		<wfw:commentRss>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/30/co-rostowski-zostawi-swemu-nastepcy//feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	</item>
	
	<item>
		<title>Unijny budżet 2014-2020: plan pola bitwy</title>
		<link>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/30/unijny-budzet-2014-2020-plan-pola-bitwy/</link>
		<comments>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/30/unijny-budzet-2014-2020-plan-pola-bitwy//#comments</comments>
		<pubDate>2010-08-30 00:10:20</pubDate>
		<dc:creator>Obserwator Finansowy</dc:creator>
		<category><![CDATA[Metablog]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/30/unijny-budzet-2014-2020-plan-pola-bitwy/</guid>
		<description><![CDATA[<br/>Dzisiaj budżet Unii Europejskiej jest na poziomie 1 proc. sumy PKB wszystkich krajów członkowskich. Są głosy ekspertów, że stopień zaawansowania integracji Unii wymaga budżetu między 3,5 a 5 proc. Ale na to nikt się nie zgodzi - mówi dr Jacek Saryusz-Wolski, europoseł.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<br/><p> <strong>„Obserwator Finansowy”: Na jakim etapie są obecnie prace nad budżetem UE na lata 2014-2020?</strong>

<strong>Jacek Saryusz-Wolski:</strong> Pierwszy dokument w tej sprawie - tzw. „Reflection Paper” - pojawi się w końcu września, a formalna propozycja zostanie zgłoszona przez Komisję Europejską w kwietniu 2011 roku. O kształcie budżetu zgodnie z zasadami traktatu lizbońskiego współdecydować będą Rada Europejska, czyli państwa członkowskie, oraz Parlament Europejski. Wiadomo, że są kraje, które są płatnikami netto do unijnego budżetu, i te, które są beneficjentami netto. Te pierwsze dążą do ograniczania budżetu czy przynajmniej do tego, aby go nie zwiększać. Te drugie mają interes w zwiększaniu budżetu.

<strong>Czy to główna oś sporu dotyczącego budżetu?</strong>

Nie, to tylko jedna z tych osi. Dzisiaj budżet UE jest na poziomie 1 proc. sumy PKB wszystkich krajów członkowskich. Gdy po raz pierwszy po akcesji uczestniczyliśmy w przygotowaniu budżetu, Komisja Europejska mówiła o budżecie na poziomie 1,14 proc. PKB Unii, skończyło się na 1 proc., a poziom [...]</p>]]></content:encoded>
		<wfw:commentRss>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/30/unijny-budzet-2014-2020-plan-pola-bitwy//feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	</item>
	
	<item>
		<title>Start-upy („pierwszaki”) klucz do walki z bezrobociem</title>
		<link>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/29/start-up-y-klucz-do-walki-z-bezrobociem/</link>
		<comments>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/29/start-up-y-klucz-do-walki-z-bezrobociem//#comments</comments>
		<pubDate>2010-08-29 08:58:15</pubDate>
		<dc:creator></dc:creator>
		<category><![CDATA[Metablog]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/29/start-up-y-klucz-do-walki-z-bezrobociem/</guid>
		<description><![CDATA[<br/>Ekonomiści, nawet keynesiści, są bardzo pesymistycznie nastawieni co do przyszłości światowej gospodarki. Niepokoją ich niektóre decyzje polityków dotyczące ograniczenia wydatków (niezadowoleni są keynesiści) i podwyższania podatków (biją na alarm wolnorynkowcy). Ale obie grupy są zgodne co do kryzysu bezrobocia. Niektórzy, jak prof. Carmen Reinhardt, twierdzą, że może potrwać nawet dekadę. Niemniej istnieją sprawdzone metody, którymi można starać się mu zaradzić, twierdzi dr Tim Kane, który przekonuje, iż właśnie fundamentalną sprawą są start-upy (pierwszaki - firmy początkujące). Na ten temat dyskutuje dr Wiliam Dunkelberg. A Pragmatic Capitalist zauważa, że tak jak w 2008 r. milionerzy tracą zaufanie do inwestowania. <a title="No Startups No Net Job Growth" href="http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/29/no-startups-no-net-job-growth/http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/29/no-startups-no-net-job-growth/" target="_blank">An English version of this Metablog article: No Startups No Net Job Growth</a>]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<br/><p> <a href="http://www.obserwatorfinansowy.pl/wp-content/uploads/2010/08/index_august20101.jpg"></a>Trwający od 2007 r. kryzys finansowy jest podręcznikowym przykładem recesji.  Świadczy o tym sytuacja na rynku nieruchomości, zadłużenie strukturalne i bezrobocie. Prof. Carmen Reinhardt, współautorka <a title="prof Gruszecki. Szalenstwo zadluzania sie." href="http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/02/szalenstwo-zadluzania-sie/" target="_blank">naukowego bestsellera </a>„This Time Is No Different”, która doszła do tego wniosku, prognozuje, że światową gospodarkę czeka spowolnienie. A niektóre kraje, w tym także jej zdaniem Stany Zjednoczone i  część państw europejskich, czeka 7-10 lat wysokiego bezrobocia.

Jeśli to ocena jest prawdziwa, to warto szczególnie uważnie studiować metody tworzenia nowych miejsc pracy. To określenie wydaje się być właściwe, w odróżnieniu od „zachowywania, ratowania miejsc pracy”. Dr Tim Kane autor bardzo interesującego <a href="http://www.kauffman.org/uploadedFiles/firm_formation_importance_of_startups.pdf" target="_blank">opracowania</a> „The Importance of Startups in Job Creation and Job Destruction” na temat start-upów, firm rozpoczynających swoją działalność, popularnie mówiąc „pierwszaków”, oparł swoje wnioski o badania przeprowadzone przez Kaufmann Foundation (The Foundation of Entrepreneurship) . I wyjaśnia, na czym polega tworzenie nowych miejsc pracy.

Jak pisze dr Kane, parafrazując slogan [...]</p>]]></content:encoded>
		<wfw:commentRss>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/29/start-up-y-klucz-do-walki-z-bezrobociem//feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	</item>
	
	<item>
		<title>Deprecjacja juana nie uleczy gospodarki USA</title>
		<link>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/27/chiny-aprecjacja-mckinnon/</link>
		<comments>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/27/chiny-aprecjacja-mckinnon//#comments</comments>
		<pubDate>2010-08-27 17:17:24</pubDate>
		<dc:creator>Prof. Ronald I McKinnon, Stanford University</dc:creator>
		<category><![CDATA[Metablog]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/27/chiny-aprecjacja-mckinnon/</guid>
		<description><![CDATA[<br/>Amerykańska gospodarka przestaje się rozwijać. Po piątkowej korekcie wskaźników tempo wzrostu w USA spadło z 3,7 proc. PKB w I kwartale do 1,6 proc. w II. Część ekonomistów widzi winowajcę tego stanu rzeczy w Chinach, które nie zdeprecjonowały renminbi. To błędne myślenie. Należałoby się zastanowić, czy Chiny nie mogłyby się stać międzynarodowym pożyczkodawcą - pisze prof. Ronald McKinnon. <a title="McKinnon on global trade imbalances and China" href="http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/27/exchange-rate-changes-mckinnon/" target="_blank">An English version of this article</a>]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<br/><p> Nikt nie zaprzecza, że prawie trzy dekady amerykańskiego deficytu handlowego (oszczędności brutto) spowodowały, że globalny system finansowo-handlowy jest bardziej chwiejny. Zadłużenie dolarowe jest ogromne i zagraża przyszłości finansowej samej Ameryki. Główni wierzyciele w Azji (Japonia w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych, Chiny po 2000 roku) to kraje uprzemysłowione, mocno uzależnione od eksportu produkcji przemysłowej, toteż transfer ich nadwyżek oszczędności do notujących w tej dziedzinie deficyt Stanów Zjednoczonych wymaga, aby razem mieli wielkie nadwyżki handlowe w produkcji przemysłowej. Wynikłe z tego wielkie amerykańskie deficyty handlowe pogłębiły „naturalny” spadek relatywnych rozmiarów amerykańskiego sektora wytwórczego i osłabiły amerykańską bazę przemysłową.

Jedną z niekorzystnych konsekwencji tego osłabienia przemysłu jest pojawienie się w USA nastrojów protekcjonistycznych, zaostrzanych przez przekonanie, że cudzoziemcy nieuczciwie kombinują z kursem wymiany waluty i w innych obszarach polityki handlowej. Jednym z najważniejszych wyrazicieli tych nastrojów jest senator ze stanu Nowy Jork Charles Schumer. W marcu 2005 roku był współautorem projektu ustawy, która wprowadzała [...]</p>]]></content:encoded>
		<wfw:commentRss>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/27/chiny-aprecjacja-mckinnon//feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	</item>
	
	<item>
		<title>Zboża w Polsce raczej nie zabraknie</title>
		<link>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/27/zboza-w-polsce-raczej-nie-zabraknie/</link>
		<comments>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/27/zboza-w-polsce-raczej-nie-zabraknie//#comments</comments>
		<pubDate>2010-08-27 11:55:32</pubDate>
		<dc:creator>Obserwator Finansowy</dc:creator>
		<category><![CDATA[Metablog]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/27/zboza-w-polsce-raczej-nie-zabraknie/</guid>
		<description><![CDATA[<br/>Piekarze zapowiadają 20-30 proc. podwyżkę cen chleba, tłumacząc ją brakiem mąki. Mnożą się też apele o uwolnienie rezerw państwowych.  - Zboża na rynku nie brakuje, pewne niedobory mogą występować, jeśli chodzi o pszenicę najwyższej jakości. Uwolnienie rezerw państwowych spowodowałoby natomiast znaczący spadek cen, które po spekulacyjnym skoku ustabilizują się na poziomie 600-650 zł za tonę - mówi prof. Michał Jerzak, prezes Warszawskiej Giełdy Towarowej.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<br/><p> <p style="MARGIN: 0pt"><span style="FONT-FAMILY: ' Times:"><strong><span style="font-size: small;">„Obserwator Finansowy”: Krajowa Rada Piekarstwa i Cukiernictwa straszy podwyżką cen chleba nawet o 20-30 proc. i apeluje do rządu o uwolnienia rezerw zboża. Jej Piekarze motywują swój apel wysokimi cenami pszenicy i niedoborem zboża wysokiej jakości. Czy na polskim rynku rzeczywiście brakuje zboża i rząd powinien uwolnić jego rezerwy?</span></strong></span></p>
<p style="MARGIN: 0pt"><span style="FONT-FAMILY: ' Times:"><strong> </strong></span> </p>
<p style="MARGIN: 0pt"><span style="FONT-FAMILY: ' Times:"><strong><span style="font-size: small;">Michał Jerzak: </span></strong></span><span style="FONT-FAMILY: ' FONT-WEIGHT: normal; Times:"><span style="font-size: small;">Zboża z pewnością nie brakuje, mogą być pewne niedobory, jeśli chodzi o pszenicę najwyższej jakości. Dzisiejsze technologie pozwalają jednak z powodzeniem wypiekać chleb także z nieco gorszego zboża. Apel piekarzy można natomiast tłumaczyć chęcią obniżenia cen na rynku. Gdyby rząd zdecydował się na uwolnienie rezerw, ceny pszenicy na naszym rynku zaczęłyby spadać.</span></span></p>
<p style="MARGIN: 0pt"><span style="FONT-FAMILY: ' Times:"><strong></strong></span> </p>
<p style="MARGIN: 0pt"><span style="FONT-FAMILY: ' Times:"><strong><span style="font-size: small;">Czy polscy producenci skorzystają na zakazie eksportu zboża wprowadzonym w Rosji [...]</p>]]></content:encoded>
		<wfw:commentRss>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/27/zboza-w-polsce-raczej-nie-zabraknie//feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	</item>
	
	<item>
		<title>Banki centralne Europy wobec kryzysu</title>
		<link>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/26/banki-centralne-europy-wobec-kryzysu/</link>
		<comments>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/26/banki-centralne-europy-wobec-kryzysu//#comments</comments>
		<pubDate>2010-08-26 08:44:03</pubDate>
		<dc:creator>Obserwator Finansowy</dc:creator>
		<category><![CDATA[Metablog]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/26/banki-centralne-europy-wobec-kryzysu/</guid>
		<description><![CDATA[<br/>Kraj, który tak jak Polska prowadzi niezależną politykę pieniężną, może użyć jej do pobudzenia gospodarki w czasach recesji. Ma więc znacznie więcej przestrzeni do manewru niż przy sztywnym kursie albo w unii walutowej - mówi Cinzia Alcidi z Center for European Policy Studies w Brukseli.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<br/><p> <strong>„Obserwator Finansowy”: Jakie główne okoliczności w prowadzeniu polityki pieniężnej powinny obecnie brać po uwagę europejskie banki centralne, zważywszy na ograniczenia fiskalne i rozchwianie na rynkach walutowych? Zacznijmy od Europejskiego Banku Centralnego.</strong>

<strong>Cinzia Alcidi</strong>: Głównym celem EBC jest utrzymywanie stabilności cen. EBC troszczy się głównie o inflację i w tej chwili, przynajmniej w krótkim terminie, nie ma obaw o wzrost cen. Jeśli czegoś można się obawiać, to raczej deflacji, bo w niektórych krajach strefy euro ceny spadają.

Sytuacja w krajach strefy euro jest zróżnicowana. Niemcy rozwijają się bardzo szybko, a kraje takie jak Grecja, Hiszpania, Irlandia przeszły przez głęboką recesję. EBC utrzymuje od ponad roku stopy procentowe na bardzo niskim poziomie. Tu się nic nie zmienia. EBC działał również, aby uspokoić sytuację w najgorzej funkcjonujących segmentach europejskiego systemu finansowego. Sytuacja w tym segmencie stała się napięta od początku tego roku, a zwłaszcza w kwietniu i maju, kiedy zaostrzył się kryzys grecki. Wiele banków [...]</p>]]></content:encoded>
		<wfw:commentRss>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/26/banki-centralne-europy-wobec-kryzysu//feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	</item>
	
	<item>
		<title>Nowy trend recesji: drobni inwestorzy wycofują się z giełd</title>
		<link>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/26/nowy-trend-recesji-drobni-inwestorzy-wycofuja-sie-z-gield/</link>
		<comments>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/26/nowy-trend-recesji-drobni-inwestorzy-wycofuja-sie-z-gield//#comments</comments>
		<pubDate>2010-08-26 08:00:15</pubDate>
		<dc:creator></dc:creator>
		<category><![CDATA[Metablog]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/26/nowy-trend-recesji-drobni-inwestorzy-wycofuja-sie-z-gield/</guid>
		<description><![CDATA[<br/>Czy informacja o największym spadku sprzedaży nowych domów powinna martwić Fed? Czy jest jakąś lekcją dla Europy? O tym dyskutują dziś dr Mark Thoma, dr James Kwak z Baseline Scenario i Calculated Risk. Być może to też już jest trend, z którym trzeba się pogodzić? Trudno jednak zaakceptować odpływ kapitału drobnych inwestorów z Wall Street. Świadczyłoby to bowiem o wciąż rosnącym braku zaufania do giełd. O tym analitycy Investment Company Institute i Econbrowser blog. Na temat rynku pracy dr David Rosenberg. Ale dziś Metablog zaczyna akcentem iście optymistycznym. <a title="A New Trend in the Recession" href="http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/26/a-new-trend-in-the-recession" target="_blank">An English version of this Metablog article: A New Trend in the Recession</a>]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<br/><p> Dziś na początek bardzo optymistycznie o najlepszym burmistrzu Kanady. Ma 88 lat, pełni urząd 31 lat, ma poparcie 92 proc. To nic dziwnego, jeśli uważa, że najważniejsze to utrzymać niskie podatki. Miasto Mississuga<strong> </strong><strong> </strong>, szóste pod względem wielkości w Kanadzie, nie ma długów, tylko 700 mln dolarów (kanadyjskich) rezerw.

Naprawdę warto zobaczyć, posłuchać tej niezwykłej kobiety <a title="Mayor of Missisauga, Hazel" href="http://www.wimp.com/bestmayor/" target="_blank">tutaj</a>.

Spadek sprzedaży nowych domów w USA zaskoczył nawet najbardziej pesymistycznie nastawionych ekonomistów. Mark Thoma sądzi, że to<a title="Thoma: Alarming situation" href="http://moneywatch.bnet.com/economic-news/blog/maximum-utility/a-wake-up-call-for-policymakers/798/" target="_blank"> sygnał ostrzegawczy</a> dla Fed. Dr James Kwak z Baseline Scenario przedstawia wykres opracowany przez prof. Schillera, który pokazuje, iż ceny nieruchomości od XIX w. ulegały wahaniom. Jednak nigdy, jak w drugiej połowie XX w. nie były tak wysokie. Kwak <a title="Dr Kwak on houseprices falldown" href="http://baselinescenario.com/2010/08/23/housing-in-ten-words/" target="_blank">wyjaśnia</a>, że przede wszystkim kosztowne były domy na wybrzeżu. Te inwestycje, akumulacja kapitału, była nadzieją na dobrą inwestycję na okres emerytury. Wówczas [...]</p>]]></content:encoded>
		<wfw:commentRss>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/26/nowy-trend-recesji-drobni-inwestorzy-wycofuja-sie-z-gield//feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	</item>
	
	<item>
		<title>Bankructwa państw trzeba szybko uregulować</title>
		<link>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/26/bankructwa-panstw-trzeba-szybko-uregulowac/</link>
		<comments>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/26/bankructwa-panstw-trzeba-szybko-uregulowac//#comments</comments>
		<pubDate>2010-08-26 07:50:19</pubDate>
		<dc:creator>Obserwator Finansowy</dc:creator>
		<category><![CDATA[Metablog]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/26/bankructwa-panstw-trzeba-szybko-uregulowac/</guid>
		<description><![CDATA[<br/>Do umów dotyczących zakupu obligacji państwowych potrzebne są klauzule o wspólnym regulowaniu ewentualnych roszczeń.  Na drodze cywilnoprawnej pojedynczy wierzyciel zobowiązywałby się, że nie będzie działał na niekorzyść innych wierzycieli, oraz uznawałby ich większościowe decyzje za wiążące dla siebie - mówi dr Jurgen Matthes z instytutu DIW w Kolonii.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<br/><p> <strong>„Obserwator Finansowy”: Pański instytut wydał niedawno raport, z którego wynika, że jak najszybciej powinny zostać stworzone międzynarodowe zasady regulujące postępowania upadłościowe dla państw. Dlaczego jest to konieczne, skoro bankructwa państw miały już miejsce wcześniej i sytuację uregulowano bez tych konwencji? </strong>

<strong>Jürgen Matthes: </strong>W przeszłości bankructwa państw, w tym plajta Argentyny, przebiegały w sposób nieuporządkowany. Mimo to nie znaleziono prawnomiędzynarodowych regulacji dla postępowań upadłościowych w przypadku państw – chociaż prawie wszędzie od dawna już istnieją zasady obowiązujące przedsiębiorstwa. Dziś wierzyciele jakiegoś państwa de facto nie mają możliwości, by złożyć w sądzie pozew, w którym mogliby się domagać zwrotu pieniędzy. To sprawia, że każdy wierzyciel w pojedynkę stara się zaspokoić swoje żądania i czyni to na koszt pozostałych. A przecież powinno to wyglądać tak, że wierzyciele wspólnie zasiadają do stołu, ustalają zasady działania i decydują się np., że wszyscy rezygnują z 20 czy 30 proc. wartości pożyczonych pieniędzy. Natomiast jeśli teraz ktoś [...]</p>]]></content:encoded>
		<wfw:commentRss>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/26/bankructwa-panstw-trzeba-szybko-uregulowac//feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	</item>
	
	<item>
		<title>Dzięki pakietowi USA najgorsze ma za sobą</title>
		<link>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/26/dzieki-pakietowi-usa-najgorsze-ma-za-soba/</link>
		<comments>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/26/dzieki-pakietowi-usa-najgorsze-ma-za-soba//#comments</comments>
		<pubDate>2010-08-26 00:26:12</pubDate>
		<dc:creator>Obserwator Finansowy</dc:creator>
		<category><![CDATA[Metablog]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/26/dzieki-pakietowi-usa-najgorsze-ma-za-soba/</guid>
		<description><![CDATA[<br/>Gdyby administracja prezydenta Baracka Obamy nie wprowadziła pakietu stymulacyjnego, w Ameryce byłaby deflacja, bez pracy byłoby 8,5 mln więcej ludzi niż obecnie, a roczne PKB byłoby niższe o 11 proc. Pakiet nie rozwiązał wszystkich problemów, ale pomógł gospodarce przejść przez najgorszy etap kryzysu - mówi dr Mark Zandi, jeden z doradców ekonomicznych Białego Domu.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<br/><p> <strong>„Obserwator Finansowy”: Amerykańska gospodarka nie mogła chyba znaleźć się w gorszej sytuacji: według „The Wall Street Journal” tylko 68 proc. Amerykanów ma pracę, a już ponad pół miliona zarejestrowało się, by otrzymywać bony żywnościowe.  Wygląda na to, że w porównaniu Petera Schiffa, który mówi, że amerykańska gospodarka to przeciążona szalupa po wielkim sztormie, której stan nie pozwala dobić do brzegu, jest wiele racji.</strong>

<strong>Mark Zandi:</strong> Nie ulega wątpliwości, że znajdujemy się w bardzo trudnym okresie. Są dwa powody, które moim zdaniem nie pozwalają gospodarce się bardziej odbić: rosnąca skłonność do oszczędzania przez firmy i gospodarstwa domowe oraz niechęć do ryzyka.  Jednym ze skutków takiego trendu jest bezrobocie, które utrzymuje się na poziomie blisko 10 proc., jak podaje Department of Labor. Realne bezrobocie jest dużo wyższe, jeśli się wliczy doń także pracowników zmuszonych do pracy w niepełnym wymiarze godzin. Wtedy wyglada to tak, jak przedstawił „The Wall Street Journal”.

<strong>Pan był jednym z największych entuzjastów pakietu stymulacyjnego. </strong><a [...]</p>]]></content:encoded>
		<wfw:commentRss>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/26/dzieki-pakietowi-usa-najgorsze-ma-za-soba//feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	</item>
	
	<item>
		<title>Paniczne oszczędzanie grozi Europie katastrofą</title>
		<link>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/25/paniczne-oszczedzanie-grozi-europie-katastrofa/</link>
		<comments>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/25/paniczne-oszczedzanie-grozi-europie-katastrofa//#comments</comments>
		<pubDate>2010-08-25 16:42:43</pubDate>
		<dc:creator>Obserwator Finansowy</dc:creator>
		<category><![CDATA[Metablog]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/25/paniczne-oszczedzanie-grozi-europie-katastrofa/</guid>
		<description><![CDATA[<br/>Powszechne w Europie ograniczanie deficytu budżetowego to błąd. Takie gremialne oszczędzanie grozi recesją. Dobre wyniki niemieckiej gospodarki, której również zaaplikowano cięcia, nie usprawiedliwiają kursu oszczędnościowego, bo są przecież wyjątkiem na tle mizernych osiągnięć innych krajów unijnych - przekonuje prof. Paul de Grauwe z Katolickiego Uniwersytetu w Leuven.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<br/><p> <strong>„Obserwator Finansowy”:</strong> <strong>W II kw. br. niemiecka gospodarka zanotowała wzrost o 2,2 proc. w stosunku do I kw. br. Pojawiły się już głosy, m.in. w dzienniku „The Wall Street Journal”, że kanclerz Merkel miała rację, aplikując Niemcom kurację oszczędnościową. Z kolei gospodarka USA, zasilona miliardami dolarów, nie może wyjść z dołka. W lipcu kolejne 130 tysięcy osób straciło pracę, wskaźnik bezrobocia wyniósł 9,5 proc. (w Niemczech sięga 7,6 proc.). Czy dobre wyniki niemieckiej gospodarki świadczą o tym, że polityka oszczędności jest bardziej skuteczna w zwalczaniu kryzysu niż olbrzymie rządowe inwestycje?</strong>

<strong>Paul de Grauwe:</strong> Trudno porównywać te dwa kraje. USA doświadczyły serii problemów z bańkami, co doprowadziło do niekontrolowanej, niezrównoważonej konsumpcji, a w konsekwencji do załamania gospodarczego. Tymczasem w Niemczech nic takiego nie miało miejsca. Niemiecka gospodarka ma zdrowe fundamenty, a Niemcy nigdy nie lubili przesadnie wydawać. Mówimy więc o dwóch zupełnie różnych sytuacjach i dlatego prawdopodobnie obie zastosowane polityki mają swoje [...]</p>]]></content:encoded>
		<wfw:commentRss>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/25/paniczne-oszczedzanie-grozi-europie-katastrofa//feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	</item>
	
	<item>
		<title>Kotecki: OFE &#8211; nie stać nas na taki gadżet</title>
		<link>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/24/kotecki-ofe-nie-stac-nas-na-taki-gadzet/</link>
		<comments>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/24/kotecki-ofe-nie-stac-nas-na-taki-gadzet//#comments</comments>
		<pubDate>2010-08-24 12:38:15</pubDate>
		<dc:creator>Obserwator Finansowy</dc:creator>
		<category><![CDATA[Metablog]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/24/kotecki-ofe-nie-stac-nas-na-taki-gadzet/</guid>
		<description><![CDATA[<br/>Były takie zarzuty, że nie przywróciliśmy wyższej składki rentowej albo że nie podwyższyliśmy od razu o więcej tego VAT. Rząd jest cały czas pod silną presją. Nadal nic nie rozwiązano, więc musimy myśleć o tym co dalej. To nie jest tak, że ogłoszono plan i rząd pojechał na wakacje, bo problem się skończył - mówi Ludwik Kotecki, wiceminister finansów.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<br/><p> <strong>„Obserwator Finansowy”: Zamiast reformy finansów publicznych dostaliśmy podwyżkę VAT. Rządowy Wieloletni Plan Finansów Publicznych wszystkich zawiódł – co zgodnie twierdzą ekonomiści. Ma Pan coś na obronę?</strong>

<strong>Ludwik Kotecki</strong>: To hasło reformy finansów publicznych powtarzane jest od dobrych 10 lat. I generalnie dobrze, bo finanse publiczne trzeba reformować, a zaniechania są wieloletnie. Tyle że posiadanie zdrowych finansów publicznych bardzo trudno jest pogodzić z innymi rzeczami. Mieliśmy poważną obniżkę składek rentowych i stawek PIT, co kosztuje budżet ok. 4 proc. PKB. Jednocześnie mamy ogromny projekt infrastrukturalny i jeszcze Euro 2012, no i przede wszystkim reformę emerytalną. Gdyby nie reforma emerytalna, to mielibyśmy dzisiaj dług na poziomie 40 proc. PKB i deficyt na poziomie 4-5 proc. PKB.

Z reformą emerytalną jest tak, że mówimy, że oszczędzamy na przyszłość, na  świadczenia, które będziemy wypłacać w nowym systemie za 20, 30 lat. Tylko że to oszczędzanie odbywa się z kredytu. To tak jakbym brał kredyt, żeby złożyć [...]</p>]]></content:encoded>
		<wfw:commentRss>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/24/kotecki-ofe-nie-stac-nas-na-taki-gadzet//feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	</item>
	
	<item>
		<title>Kiedy inwestorzy powiedzą: sprawdzam</title>
		<link>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/24/kiedy-inwestorzy-powiedza-sprawdzam-2/</link>
		<comments>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/24/kiedy-inwestorzy-powiedza-sprawdzam-2//#comments</comments>
		<pubDate>2010-08-24 10:55:01</pubDate>
		<dc:creator>Obserwator Finansowy</dc:creator>
		<category><![CDATA[Metablog]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/24/kiedy-inwestorzy-powiedza-sprawdzam-2/</guid>
		<description><![CDATA[<br/>Jeśli się nie zdarzy nic nadzwyczajnego w najbliższych 18-20 miesiącach, to niewielkie jest prawdopodobieństwo zmiany ratingu Polski. Ale negatywna presja na ratingi wzrośnie, jeśli nie będzie działań naprawczych. Czechom po ostatnich wyborach podnieśliśmy perspektywę do pozytywnej, bo rządząca koalicja ma konkretne programy redukcji deficytu i zadłużenia. Podobnie może stać się u nas – mówi Piotr Kowalski, prezes Fitch Polska.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<br/><p> <strong>„Obserwator Finansowy”: Czy przedstawienie przez rząd Wieloletniego Planu Finansowego Państwa odsunęło groźbę obniżenia polskiego ratingu?</strong>

<strong>Piotr Kowalski:</strong> Tak naprawdę to niewiele wyjaśniło. Podwyżka VAT w krótkim czasie może przynieść pozytywne efekty, natomiast niewiele zmienia. Po pierwsze dlatego, że nie jest duża, a po drugie tymczasowa. Co będzie po 2013 r., gdy już wygaśnie? Nadal czekamy na szczegóły dotyczące tego, jak rząd planuje reformować finanse publiczne. Niewiadomą pozostaje na przykład kwestia założeń, na których rząd opiera bardzo optymistyczną prognozę wzrostu PKB o 4,8 proc. już za dwa lata. Co będzie, jeśli gospodarka o tyle nie wzrośnie? I kolejna rzecz - koncentrujemy się na stronie przychodowej, ale największym problem pozostaje strona kosztowa, gdzie udział wydatków sztywnych w budżecie przekracza 70 procent. W tej chwili rating Polski ma stabilną perspektywę i jeśli się nie zdarzy nic nadzwyczajnego w najbliższych 18-20 miesiącach, to niewielkie jest prawdopodobieństwo jego zmiany.

<strong>Ekonomiści – jak prof. Witold Orłowski – mówią, że [...]</p>]]></content:encoded>
		<wfw:commentRss>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/24/kiedy-inwestorzy-powiedza-sprawdzam-2//feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	</item>
	
	<item>
		<title>Deficyt nie taki straszny? Odpowiedź dla zwolenników cięć</title>
		<link>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/23/deficyt-nie-taki-straszny-odpowiedz-dla-zwolennikow-ciec/</link>
		<comments>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/23/deficyt-nie-taki-straszny-odpowiedz-dla-zwolennikow-ciec//#comments</comments>
		<pubDate>2010-08-23 05:10:57</pubDate>
		<dc:creator></dc:creator>
		<category><![CDATA[Metablog]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/23/deficyt-nie-taki-straszny-odpowiedz-dla-zwolennikow-ciec/</guid>
		<description><![CDATA[<br/>Ekonomiści, zwolennicy interwencjonizmu państwa w gospodarkę, odpowiadają na argumenty Carmen Reinhardt i Kennetha Rogoffa zawarte w ich prezentacji na temat relacji długu do wzrostu gospodarczego. Autorzy nowego opracowania na ten temat z Economic Policy Institute zarzucają im uproszczenia i dochodzą do zaskakujących wniosków. Także flagowy tekst zwolenników cięć, dr Alesina i dr Ardagna, podważają ekonomiści z The Roosevelt Institute. Według nich cięcia nie odnoszą skutków w okresie recesji. Na temat spowolnionego wychodzenia z recesji prof. Gary Becker i prof. Posner. A Bull Bear Signals blog z nutką optymizmu. <a title="A Budget deficit not a nightmare? " href="http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/23/deficit-not-a-nightmare">An English version of this Metablog article: Budget deficit not a nightmare? </a>]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<br/><p> <a title="Growth in a Time of Debt Carmen &amp; Reinhardt" href="http://terpconnect.umd.edu/~creinhar/Papers/RR%20Debt%20and%20Growth-01-18%20NBER.pdf" target="_blank">Obserwacje</a> Carmen Reinhardt i Kennetha Rogoffa  „Growth in a Time of Debt” (<em>Wzrost w okresie zadłużenia</em>) nt. relacji deficytu (luki pomiędzy wpływem z podatków a zakładanym wpływem) i długu (wartości obligacji wypuszczonych przez rządy, by sfinansować poprzednie deficyty budżetowe) do wzrostu gospodarczego w okresie recesji wzbudziły debatę na temat konieczności redukcji długu rządu Stanów Zjednoczonych (i Wielkiej Brytanii, Grecji, Portugalii, Włoch, Argentyny, Brazylii). Jednak aż do tej chwili nie spotkały się z systematyczną krytyką sposobu ze strony zwolenników Keynesa.  Tą lukę wypełnili John Irons i Josh Bevens z Economic Policy Institute w prezentacji „<a title="Government Debt and Economic Growth Irons i Bevens" href="http://go2.wordpress.com/?id=725X1342&amp;site=rortybomb.wordpress.com&amp;url=http%3A%2F%2Fwww.epi.org%2Fpublications%2Fentry%2Fbp271&amp;sref=http%3A%2F%2Frortybomb.wordpress.com%2F2010%2F08%2F19%2Fnew-working-paper-the-boom-not-the-slump-the-right-time-for-austerity%2F" target="_blank">Government Debt and Economic Growth</a>”. Cały tekst jest arcyciekawy dla każdego, kto interesuje się relacją długu do wzrostu gospodarczego. Irons i Bevens zarzucają Rogoff i Reinhardtowi m.in.:
<ul>
	<li>Zastosowanie zbyt uproszczonego modelu przedstawiającego relację długu i wzrostu. Co skutkuje brakiem [...]</p>]]></content:encoded>
		<wfw:commentRss>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/23/deficyt-nie-taki-straszny-odpowiedz-dla-zwolennikow-ciec//feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	</item>
	
	<item>
		<title>Trzy składowe kryzysu w polskiej energetyce</title>
		<link>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/23/trzy-skladowe-kryzysu-w-polskiej-energetyce/</link>
		<comments>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/23/trzy-skladowe-kryzysu-w-polskiej-energetyce//#comments</comments>
		<pubDate>2010-08-23 00:10:04</pubDate>
		<dc:creator>prof. Krzysztof Żmijewski</dc:creator>
		<category><![CDATA[Metablog]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/23/trzy-skladowe-kryzysu-w-polskiej-energetyce/</guid>
		<description><![CDATA[<br/>Unijna presja na obniżenie emisji CO2 w UE o 30 proc. do 2020 r. prowadzi do zwiększenia wpływu Gazpromu na energetykę UE. Wymusza też nieuniknione inwestycje w modernizację infrastruktury. Jednak model, według którego prywatyzowana jest branża energetyczna w Polsce, może nie zapewnić wystarczających środków na sprostanie temu zadaniu – pisze prof. Krzysztof Żmijewski.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<br/><p> Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, w jak trudnym położeniu znajduje się polska infrastruktura, a energetyka zwłaszcza. I nie chodzi tu o jakiś zwyczajny jednowymiarowy problem, tylko o prawdziwy wielowymiarowy kryzys o bardzo skomplikowanych składowych.

Trzy najważniejsze z tych składowych to:

-  europejska polityka klimatyczno–energetyczna i wbudowana w nią sprzeczność pomiędzy celami deklarowanymi głośno i oficjalnie a celami realizowanymi po cichu i realnie;

- dramatycznie wysoki poziom dekapitalizacji technicznej infrastruktury (rzeczywistej, a nie księgowej) przy bardzo niskich zasobach kapitałowych i niskiej EBIDTA sektora;

-  niezwykle trudny proces prywatyzacji infrastruktury, prowadzony przy popycie osłabionym kryzysem, przy dużych potrzebach budżetu państwa, przy wspomnianych wcześniej potrzebach inwestycyjnych i przy prawnych ograniczeniach dotyczących prywatyzacji Operatorów Systemów Przemysłowych.

Trudno określić, która z powyższych składowych jest dominująca, tym bardziej że nie jest to układ współrzędnych ortogonalnych, tzn. wzajemnie niezależnych, ale - wręcz przeciwnie - są one silnie splątane.

<strong>O co chodzi w pakiecie klimatycznym UE
</strong>

Rozpocznijmy analizę od wymiaru europejskiego. Oficjalnie celem [...]</p>]]></content:encoded>
		<wfw:commentRss>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/23/trzy-skladowe-kryzysu-w-polskiej-energetyce//feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	</item>
	
	<item>
		<title>Roosevelt wstrzymał rozwój gospodarczy</title>
		<link>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/23/roosevelt-wstrzymal-rozwoj-gospodarczy/</link>
		<comments>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/23/roosevelt-wstrzymal-rozwoj-gospodarczy//#comments</comments>
		<pubDate>2010-08-23 00:07:15</pubDate>
		<dc:creator>Gerald P. O’Driscoll</dc:creator>
		<category><![CDATA[Metablog]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/23/roosevelt-wstrzymal-rozwoj-gospodarczy/</guid>
		<description><![CDATA[<br/>Ekonomiści i politycy obu opcji: keynesowskiej i wolnorynkowej, zdają się dziś w debacie nt. kryzysu stawiać za wzór politykę gospodarczą prezydenta Theodora Roosevelta. Keynesiści podkreślają jego skuteczność w walce z wielkimi korporacjami, a ich przeciwnicy rzekome mądre gospodarowanie zasobami budżetu. Nic nie jest dalsze od prawdy - przekonuje dr Gerald P. O'Driscoll, były doradca zarządu Federal Reserve.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<br/><p> Niektórzy komentatorzy przypominają nam ostatnio o Wielkim Roosevelcie. Ich zdaniem podczas obecnych potężnych zawirowań gospodarczych można łatwo pójść za jego przykładem. Dziedzictwo jego mądrości rzekomo obfituje w gotowe recepty na przywrócenie dawnej świetności gospodarce amerykańskiej i światowej. Kiedy pesymiści widzą drugie dno recesji, a optymiści pozytywne skutki następnego pakietu stymulacyjnego, powinien to być dla nas bodziec do uważnego przyjrzenia się rzeczywistym skutkom polityki gospodarczej prezydenta Roosevelta.

Theodore Roosevelt (TR) był nazywany „dobrym Rooseveltem”, „republikańskim Rooseveltem” bądź „konserwatywnym Rooseveltem” dla odróżnienia go od jego dalekiego kuzyna Franklina, którego uważa się za twórcę amerykańskiego etatyzmu.

Tymczasem zwolennicy etatyzmu swojego patrona upatrują w TR.

Biograf Frank Freidel napisał: „Ucząc się w Groton, [Franklin Delano Roosevelt] po raz pierwszy znalazł się pod wpływem swego dalekiego kuzyna Theodore’a Roosevelta. [...] Theodor Roosevelt wyznawał pogląd, że należy maksymalnie wykorzystywać konstytucyjne uprawnienia prezydenta. [...] Filozofia silnego wykorzystywania władzy państwa podobała się Franklinowi”. Podczas wielkiego kryzysu FDR realizował „program podkreślający centralne [...]</p>]]></content:encoded>
		<wfw:commentRss>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/23/roosevelt-wstrzymal-rozwoj-gospodarczy//feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	</item>
	
	<item>
		<title>Keynesiści zabijają amerykańską gospodarkę</title>
		<link>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/20/keynesisci-zabijaja-amerykanska-gospodarke/</link>
		<comments>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/20/keynesisci-zabijaja-amerykanska-gospodarke//#comments</comments>
		<pubDate>2010-08-20 17:32:26</pubDate>
		<dc:creator>Michael Pento</dc:creator>
		<category><![CDATA[Metablog]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/20/keynesisci-zabijaja-amerykanska-gospodarke/</guid>
		<description><![CDATA[<br/>Amerykańska gospodarka jest jak człowiek z ogromną nadwagą.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<br/><p> Koszmarnie otyły jegomość wtoczył się do gabinetu dr Hayeka z ostrym bólem w klatce piersiowej. Pacjent narzekał także, że nie był w stanie zjeść tyle co zwykle, czyli 10 tys. kalorii na dzień. W istocie czuł się tak źle, że zjadł jedynie 9 tys. kalorii. Wspomniał, że apetyt dopisuje mu doskonale, ale jego ciało nie nadążało za jego wymaganiami.

Po gruntownym zbadaniu pacjenta dobry lekarz nie znalazł nic niepokojącego, z wyjątkiem ekstremalnej nadwagi. Namyśliwszy się, przedstawił pacjentowi niepokojącą diagnozę. Wytłumaczył mu, że ból w klatce piersiowej wynika z obciążenia, jakie na serce nakłada jego ważące 250  kg ciało, a brak apetytu to sposób, w jaki organizm broni się przed zbyt obfitą dietą. Kuracja, jaką zaproponował dr Hayek, była prosta: pacjent musi drastycznie ograniczyć konsumpcję i podjąć łagodny program ćwiczeń, aby tak szybko i bezpiecznie jak to możliwe zrzucić 120 kilogramów masy. Dr Hayek miał świadomość, że będzie się to wiązało [...]</p>]]></content:encoded>
		<wfw:commentRss>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/20/keynesisci-zabijaja-amerykanska-gospodarke//feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	</item>
	
	<item>
		<title>NBP podaje dane o inflacji bazowej</title>
		<link>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/20/nbp-podaje-dane-o-inflacji-bazowej/</link>
		<comments>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/20/nbp-podaje-dane-o-inflacji-bazowej//#comments</comments>
		<pubDate>2010-08-20 16:46:39</pubDate>
		<dc:creator>Obserwator Finansowy</dc:creator>
		<category><![CDATA[Metablog]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/20/nbp-podaje-dane-o-inflacji-bazowej/</guid>
		<description><![CDATA[<br/>W lipcu wzrosły dwie z czterech miar inflacji bazowej, jedna spadła, a jedna pozostała bez zmian – wynika z opublikowanych w piątek 20 sierpnia <a href="http://www.nbp.pl/home.aspx?f=/statystyka/bazowa/bazowa.htm">danych NBP</a>. - Te dane pomagają w ocenie, czy polityka pieniężna była prowadzona dobrze - mówi prof. Wojciech Charemza z University of Leicester.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<br/><p> <strong>„Obserwator Finansowy”: Dziś zostały opublikowane dane na temat inflacji bazowej za lipiec. W porównaniu z czerwcem inflacja po wyłączeniu cen administrowanych spadła o 0,3 pkt proc., do 1,6 proc. Na niezmienionym poziomie 1,6 pozostała inflacja po wyłączeniu cen najbardziej zmiennych.  Natomiast inflacja po wyłączeniu cen żywności i energii wzrosła o 0,1 pkt proc., do 1,2 proc. i o taką samą wartość zwiększyła się 15-proc. średnia obcięta - do 1,9 proc. W jednej ze swoich publikacji zadał Pan ważne pytanie i chciałbym do niego teraz powrócić -  czy warto mierzyć inflację bazową?</strong>

<strong>Prof. Wojciech Charemza:</strong> Warto jest mierzyć inflację bazową, trzeba jednak zdawać sobie sprawę z tego, co ona oznacza. Inflacja bazowa służy do przewidywania ogólnej tendencji zmian cen. Natomiast nie jest ona dobrą prognozą cen na okresy krótsze niż 5-6 miesięcy. Może nam też dużo powiedzieć o skutkach realnych polityki pieniężnej. W niektórych sytuacjach, jeśli RPP zdecyduje się na zmianę stopy [...]</p>]]></content:encoded>
		<wfw:commentRss>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/20/nbp-podaje-dane-o-inflacji-bazowej//feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	</item>
	
	<item>
		<title>Szwedzi mają dość wysokich podatków</title>
		<link>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/20/szwedzi-maja-dosc-wysokich-podatkow/</link>
		<comments>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/20/szwedzi-maja-dosc-wysokich-podatkow//#comments</comments>
		<pubDate>2010-08-20 01:38:05</pubDate>
		<dc:creator>Robert Gidehag</dc:creator>
		<category><![CDATA[Metablog]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/20/szwedzi-maja-dosc-wysokich-podatkow/</guid>
		<description><![CDATA[<br/>Przykład Szwecji, której rząd postanowił obniżyć podatki, pokazuje, że obciążenia fiskalne dla obywateli i biznesu można zmniejszać nawet w kryzysie. Trzeba tylko tego chcieć - przekonuje Robert Gidehag, szef Skattebetalarny, szwedzkiego stowarzyszenia podatników.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<br/><p> <p><strong>„Obserwator Finansowy”: Szwecja uchodziła do tej pory za kraj, w którym trzeba płacić jedne z najwyższych podatków na świecie. Przeciętny Szwed musi w sumie oddać fiskusowi 63 proc. swoich zarobków. Obecny centroprawicowy rząd premiera Fredrika Reinfelda obniżył podatki i w rozpoczętej kampanii wyborczej zapowiada kolejną rundę cięć. Także socjaldemokratyczna opozycja obiecuje obniżkę podatków dla emerytów. Dlaczego Szwecja obniża podatki w czasie, kiedy prawie cała Europa, w poszukiwaniu dodatkowych wpływów do budżetu, raczej je podwyższa?</strong></p>
<p><strong>Robert Gidehag: </strong>Ten obraz nie jest aż tak bardzo różowy. Wprawdzie opozycja obiecuje cięcia podatków dla emerytów, ale w sumie planuje raczej podwyżkę podatków na sumę 1,8 miliardów euro. Nie ma więc jakiegoś ponadpartyjnego porozumienia w sprawie obniżki podatków dochodowych. Te ostatnie chce obniżać tylko obecny rząd. A jest co obniżać.</p>
<p>Przeciętny pracownik w Szwecji płaci prawie 60 proc. różnych podatków, łącznie z tzw. podatkami municypalnymi, a od tego co mu zostaje i chce wydać płaci jeszcze 25 [...]</p>]]></content:encoded>
		<wfw:commentRss>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/20/szwedzi-maja-dosc-wysokich-podatkow//feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	</item>
	
	<item>
		<title>Powodzenie w gospodarce, czyli ekonomia szczęścia</title>
		<link>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/20/szczescie-w-gospodarce-czyli-ekonomia-szczescia/</link>
		<comments>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/20/szczescie-w-gospodarce-czyli-ekonomia-szczescia//#comments</comments>
		<pubDate>2010-08-20 00:57:29</pubDate>
		<dc:creator>Obserwator Finansowy</dc:creator>
		<category><![CDATA[Metablog]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/20/szczescie-w-gospodarce-czyli-ekonomia-szczescia/</guid>
		<description><![CDATA[<br/>Zależność między bogactwem i szczęściem jest dwukierunkowa. Społeczeństwa, które mają dużą moc psychiczną, ogromne pokłady optymizmu -  mają również większe zasoby do rozwoju ekonomicznego. Bogactwo zależy od psychiki w co najmniej takim stopniu, jak dobrostan psychiczny zależy od poziomu bogactwa - mówi prof. Janusz Czapiński.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<br/><p> <strong>„Obserwator Finansowy”: Jak szczęśliwi są Polacy na tle innych narodów?</strong>

<strong>Prof. Janusz Czapiński</strong>: Doganiamy średnią unijną. Kraje śródziemnomorskie, takie jak Włochy, Grecja, Portugalia, już zostawiliśmy w tyle. Ogólnie rzecz biorąc, na świecie obowiązuje zależność poziomu szczęścia od szerokości geograficznej – im dalej na północ, tym większe zadowolenie z życia i wyższy poziom tego, co się fachowo nazywa dobrostanem psychicznym. Najszczęśliwszymi krajami na świecie według badań Gallupa są Dania, Finlandia, Norwegia, Holandia i Szwecja. Najmniej szczęśliwymi kraje Afryki Równikowej – Togo, Burundi, Sierra Leone i Niger.

<strong>A dlaczego na północy dobrostan psychiczny miałby być większy niż na południu?</strong>

Nie ma dobrego wyjaśnienia, dlaczego mamy do czynienia z takim układem równoleżnikowym. Jedna z koncepcji mówi, że na południu, gdzie ludzie mieli wystarczająco dużo żywności i nie musieli chronić się przed zimnem, była słaba selekcja naturalna. Tam przeżywali praktycznie wszyscy, którzy byli w stanie sięgnąć po przysłowiowego banana.

Na północy warunki życia były ekstremalnie trudne i tam [...]</p>]]></content:encoded>
		<wfw:commentRss>http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/20/szczescie-w-gospodarce-czyli-ekonomia-szczescia//feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	</item>
	
	</channel>
</rss>