38 numer magazynu Spot On

23.11.2016
okladka-spot-on-38

Seniorat pracowniczy – zapamiętajcie państwo to pojęcie. Wykuło się w jednej z wielu krótkich acz burzliwych dyskusji w mediach społecznościowych. Pojawia się w tekście Piotra Araka „Problem z millenialsami”; w czasach obniżania wieku emerytalnego trudno może w to uwierzyć, ale rynek pracy szybko odczuje potrzebę utrzymywania współpracy z osobami, które formalnie już z tego rynku powinny zejść.

– Pracownicy 50+ są przyszłością polskiego rynku pracy. To nie hasło wyborcze, ale konstatacja wynikająca ze zmieniającej się sytuacji demograficznej – pisze Aleksandra Fandrejewska w tekście, który jest apelem do pracodawców, by już zaczęli się przygotowywać do zatrudniania większej grupy dojrzałych pracowników. Za 30 lat osoby po sześćdziesiątce będą stanowić 40 proc. Polaków – to nie będzie jedna z możliwości, to będzie konieczność.

Ponieważ do tego czasu rynek pracy i praca sama w sobie zmienią się diametralnie trzeba zacząć się przygotowywać do nowego formatu. Bo – jak podkreśla w wywiadzie kulturoznawca dr Joanna Jeśman – jeden zawód na całe życie odchodzi do historii. Indywidualizm i wyścig szczurów przegrają z interdyscyplinarnością i pracą zespołową.

Od jakich czynników zależą te zmiany, jakie warianty rynku pracy są możliwe, w jakich zawodach będziemy pracować już za dekadę czy dwie, jak przygotować pracownika nauczonego pracy w określonym rytmie od – do, przyzwyczajonego do pewnej zawodowej rutyny, do pracy według nowych wymagań – o tym dziś piszemy.

Z badań wynika, że tylko najbardziej kreatywni przedsiębiorcy są w stanie kreować nowe miejsca pracy, o czym pisze w swoim tekście Jacek Ramotowski. Na innowacyjność stawia także Unia Europejska. Plan wiekopomny, ale może się rozbić o kwestie przyziemne. Nie finansowe nawet, ale o czynnik ludzki, a raczej jego brak. Komisja Europejska szacuje, że do 2020 r. w Europie będzie brakować aż 800 tys. informatyków. Polska jest dziś raczej rezerwuarem wykształconych kadr dla innych państw – już dziewięć wprowadziło rozwiązania mające przyciągać pomysłowych przedsiębiorców z zagranicy – niż krajem, który talenty przyciąga. To trzeba zmienić, inaczej nie będzie ani innowacyjności ani rozwoju gospodarczego – pisze Magdalena Olczak, przedstawiając konkretne możliwe rozwiązania.

A może już nam nie powinno na tym zależeć, jak sugeruje w wywiadzie Edward Skidelsky. – Inwestycje i wzrost PKB nie powinny być już centralnym celem. Praca musi być równiej dystrybuowana – apeluje. A temu miałoby służyć wprowadzenie szeroko na świecie dyskutowanego tzw. dochodu podstawowego. Fakt, że na razie tylko w gospodarkach rozwiniętych nie zmniejsza kontrowersyjności propozycji.

To nie prawda, że maszyny wypchną ludzi na margines życia zawodowego, to nie prawda, że wartość będzie mieć wyłącznie praca matematyka, informatyka i inżyniera. To prawda, że będziemy musieli się zmienić, nauczyć, dostosować, znaleźć sobie nisze, zagospodarować obszary, w których robot pozostanie wykonawcą, człowiekowi pozostawiając proces kreacji, tworzenia.

Dlatego interdyscyplinarność, kreatywność i praca zespołowa będą w kolejnych dekadach dla człowieka jednocześnie drogą i celem.

Zapraszamy państwa do lektury.

Wydanie można pobrać bezpłatnie na telefon i tablet z:

>>App Store
>>Google Play

 

Katarzyna Mokrzycka

Zastępca redaktora naczelnego


Popularne artykuły