• Allan Beattie

Biedny rosyjski konsument

18.08.2014
Żal mi tych Rosjan, którzy nie mogą – jak co tydzień w niedzielę – zjeść swojego steku z kangura. Wszystko przez restrykcje handlowe nałożone przez Putina na Australię.

Władimir Putin (CC BY-NC-SA World Economic Forum)


Nieograniczony dostęp do rosyjskiego rynku zbytu nie jest już pewnikiem dla żadnego producenta żywności. Taka sytuacja zdarza się nie pierwszy raz, Rosja postępowała już tak z różnymi krajami i towarami. Jeśli chodzi o kangury i Australię, to Rosja, będąc dla Australii największym rynkiem eksportowym na mięso z kangurów, przez cały okres między 2009 a 2013 r. blokowała tu wymianę handlową. Ale Australijczycy sobie radzą znajdując nowe rynki zbyty, cierpi zaś rosyjski konsument, któremu nie tak łatwo znaleźć alternatywnych dostawców kangurzego przysmaku.

Oczywiście kangurze mięso to przykład ekstremalny. Rosjanie jednak pozbawili się na własne życzenie dostępu nie tylko do niego – także m.in. do mołdawskiego wina, ukraińskiej czekolady, polskich jabłek, czy gruzińskich pomarańczy. Rosyjski konsument z braku laku zapewne będzie musiał teraz eksperymentować z innowacyjnymi sposobami wykorzystania kaszy gryczanej.

Całość w Financial Times


Tagi


Artykuły powiązane