• Wolfgang Münchau

Czy ordoliberalizm ma sens

17.11.2014
Niemieccy ekonomiści dzielą się na dwie grupy: tych, którzy nie czytali Keynesa i tych, którzy go nie zrozumieli. Niemiecki mainstream ekonomiczny jest niezwykle ortodoksyjny i konserwatywny. Jedyna grupa ekonomistów w jakiś sposób odnoszących się do Keynesa to byli komuniści.

Angela Merkel (CC BY-NC World Economic Forum)


Dobry przykładem myślenia w ramach ortodoksyjnego dogmatu w ekonomii był zeszłotygodniowy raport Rady Ekspertów Gospodarczych, ciała doradczego niemieckiego rządu. Nie krytykowano w nim braku inwestycji, nadmiernej nadwyżki na rachunku bieżącym, czy nadgorliwości w utrzymywaniu niskich podatków. Krytykowano za to płacę minimalną i zmiany w wieku emerytalnym. Innymi słowy: Rada chciała, by Angela Merkel była jeszcze bardziej surowa i konserwatywna gospodarczo.

Niemiecki pomysł na gospodarkę ma swoją nazwę – to ordoliberalizm. Kiedyś, po wojnie, miał on swoje uzasadnienie. Kiedy masz własną walutę i twoje relacje z resztą świata mają wymiar niemal wyłącznie handlowy, to twoja ideologia gospodarcza jest twoim problemem. Gdy wchodzisz do unii walutowej, musisz pracować wspólnie z innymi, twoja ideologia może w tym przeszkadzać.

Całość w Financial Times


Tagi


Artykuły powiązane