Kraje BIC zajęły miejsce światowego lidera gospodarki

15.12.2010
Takie dane przedstawił Dr Bruce Katz, dyrektor Brookings Metropolitan Policy opisując nowy model postkryzysowej gospodarki. Oparta byłaby o networking w ramach światowych metropolii. To właśnie ich czołówka znajduje się w Brazylii, Indii i Chinach (BIC), które mają szanse na jeszcze szybszy rozwój. Z tym poglądem dyskutują prof. Robert Wane z London School of Economics oraz dr dr Justin Yifu-Lin z World Bank. Obaj zgadzają się co do szans na rozwój. Jednak różni ich pogląd jaka grupa krajów może nim być objęta i w jaki sposób można go przyspieszyć. A prof. Simon Johnson ostrzega przed tworzeniem banków zbyt dużych by mogły zostać uratowane.

No i słowo stało się ciałem w… gospodarce. Okazuje się, że po raz pierwszy w powojennej historii kraje BIC (entuzjaści dołączają jeszcze do nich Rosję, choć zdaniem części ekonomistów ten kraj utrzymuje daleki dystans do pozostałej trójki) Brazylia, Indie i Chiny wyprzedziły Stany Zjednoczone w 2010 r. wytwarzając jedną piątą globalnego PKB. Według szacunków części ekonomistów do 2015 r. te kraje zwiększą swój udział do 25 proc. Dr Bruce Katz, dyrektor Brookings Metropolitan Policy, uważa iż silnikiem wzrostu są metropolie, które po raz pierwszy w dziejach, zamieszkuje połowa ludności całego świata. To właśnie te rozwijające się kraje przyczyniają się do wzrostu globalnego popytu. Według danych przedstawionych przez Katza 30 najlepiej funkcjonujących metropolii na świecie znajduje się w Azji i Ameryce Południowej. A 30 najsłabiej rozwijających się – w Europie i Stanach Zjednoczonych.

Stąd nadszedł czas na przemyślenie nowej koncepcji modelu gospodarczego (networkingu) opartej na eksporcie (eksport 10 największych metropolii USA stanowił 28 proc. wartości całego amerykańskiego eksportu w 2008 r.), zasilanej energią o niskim stopniu emisji CO2, napędzanej innowacją i stwarzająca nowe warunki do rozwoju.

we must shape a different kind of  (…) economy, a “next economy” that is driven by exports, powered by low carbon, fueled by innovation, and rich with opportunity

Jednak kluczem do gospodarki nowej jakości jest innowacja, której powinno się uczyć już w szkole

It is time to rediscover our innovation “mojo”: in our vocational and tech schools, in our research labs, on our factory floors, in the tradeable goods and service sectors that drive wealth creation and sustainable growth.

Dr Katz zachęca do zmiany sposobu myślenia na temat gospodarki z „narodowej” na „metropolitalną sieć”. Trudno nie zauważyć, że słychać tu echo jakiegoś typu nowej unii gospodarczej. Niemniej nad elementem politycznym dominuje praktyczny: organizm sieciowy – networking.

Bottom line: There is no national American economy. Rather, the U. S. economy is a network of powerful metropolitan economies. And metropolitan economies are powerful precisely because they bring together networks of large firms, small enterprises, skilled labor, advanced research institutions, schools and colleges, business associations and, yes, government.

Dr Katz w swoim sposobie myślenia opiera się na koncepcji gospodarki światowej jako otwartego systemu, w którym wszystkie kraje mogą awansować. Także z taką argumentacją nie zgadza się prof. Robert Wade z London School of Economics, który próbuje dokonać opisu nowego, postkryzysowego modelu gospodarki.

Według niego możliwość dominacji gospodarek o dochodach niższych jak Brazylia, Indie czy Chiny jest bardzo hipotetyczna w świetle danych OECD. Bo spośród grupy krajów uważanych za konkurujące do statusu światowych liderów tylko 13 proc. uzyskało go w 2000 r. A 80 proc. spadło nawet do niższej kategorii. A w 2000 roku znacznie zmniejszyła się grupa krajów konkurujących w stosunku do 1978 r.

Przyczyną tego stanu rzeczy wg prof. Wade’a jest pułapka technologiczna, która polega na słabej innowacyjności tych krajów.

Many middle-income countries are today caught in what could be called a ‘middle-technology trap’, their firms stuck in the relatively low value-added segments of global production chains, unable to break into innovation-intensive activities or into the market for branded products, where the high profits are to be made.

Do zilustrowania swojego wywodu prof. Wade posługuje się przykładem tzw. tygrysów azjatyckich m.in. Malezji, Tajlandii i Filipin. W latach 70-tych ponad 90 proc. eksportu oparta była na bogactwach naturalnych. W latach 90-tych już tylko połowa. A po 2000 r. zaledwie 30 proc. Według raportu Banku światowego Malezja utraciła konkurecyjność.

W tym interesującym artykule prof. Wade przekonuje, że jakość rządu nie wpływa bezpośrednio na rozwój gospodarczy kraju.

Natomiast zachęca do myślenia o państwie, którego celem jest wsparcie rozwoju.

One of the tasks of the public officials was to steer the insiders to support measures of ‘inclusionary’ growth, or sufficiently inclusionary to offset discontent among outsiders which could be exploited by one or other coalition of insiders in a way that would destabilize the insider system. In East Asia heavy public spending in rural areas after land reforms helped to buy off discontent (Wade, 1982, 2004), as did social housing in Singapore and the social security system in France.

Według prof. Wade’a potrzebne są cztery warunki by można było kształtować prorozwojową politykę państwa. Wśród nich:

  • konsensus między biznesem a państwem (The state must insist that business respect the quid pro quo; which means that in return for political patronage and protection business does not challenge the government politically or try directly to penetrate the political sphere (e.g. by placing family members in state agencies to act on businesses’ behalf).)
  • prorozwojowy sposób myślenia urzędników odpowiedzialnych za gospodarkę tak by postępowali zgodnie z mottem nad wejściem do Biura Rozwoju Przemysłowego w Tajpej: „Najważniejsza rzecz w życiu to cel i determinacja by go osiągnąć”. (The public officials engaged in governing the market should operate with an activist, public service oriented mindset of the kind suggested by the quote displayed in the entrance to the Industrial Development Bureau in Taipei: ‘The most important thing in life is to have a goal, and the determination to achieve it”)
  • urzędnicy rozdzielający subsydia nie powinni decydować o ich użyciu.

W swojej konkluzji autor zauważa, że brak zaufania do dotychczasowych decydentów i struktur otwiera nowe możliwości eksperymentu.

the erosion of confidence in this mainstream view – at least in policy-making circles, if not yet within the academy – may widen the room for countries to experiment

I dodaje, że dotychczas żadna nowa polityka niż neoliberalny paradygmat nie uzyskała szerszego poparcia (tutaj jeszcze jeden interesujący tekst autora).

No alternative policy paradigm to neoliberalism has yet attracted wide support. Instead, what we see is a new ambiguity, with states beginning to experiment more than in the past few decades

Zwłaszcza z paradygmatem neoliberalnym w gospodarce nie zgadza się główny ekonomista Banku światowego dr Justin Yifu-Lin. I przekonuje, że jednak kraje rozwijące się osiągnęły wyższy stopień rozwoju. Twierdzi, że fakt, iż większość krajów pozostało na poziomie krajów o niskim przychodzie, może świadczyć raczej o stopniowym rozwoju niż stagnacji.

Although relative incomes among various groups of countries may not have changed much, the absolute levels of incomes have increased steadily in recent decades.

Dr Yifu-Lin przedstawia swój 6. stopniowy mechanizm określania roli rządu przy asystowaniu rozwoju przemysłowego. Wśród nich są m.in.:

  • koncentracja rządu na pomocy lokalnym przedsiębiorstwom poprzez usuwanie przeszkód utrudniających im rozwój,
  • rząd za pomocą specjalnych środków mógłby przyciągnąć zagraniczne przedsiębiorstwa, które zainwestowałyby w lokalne firmy rokujące wzrost;
  • w krajach rozwijających się ze słabą infrastrukturą i nieprzyjaznym klimatem dla biznesu rząd mógłby zainwestować w parki przemysłowe…

Such a systematic approach may be useful for formulating and implementing rigorously the type of strategic government intervention that Wade advocates in his very timely article.

Choć część ekonomistów prowadzi dyskusję nad gospodarką postkryzysową pewne sygnały ze świata międzynarodowych wielkich banków zdaniem prof. Simona Johnsona mogą świadczyć, iż wichry zapowiadające nową katastrostrofę jeszcze nie ucichły. Może o tym świadczyć fakt, iż bank JP Morgan zdaje się być zbyt duży by można go było uratować na wypadek tąpnięcia (aktywa warte 2 bln dol). Dla porównania wartość zasobów Lehman Brothers, który upadł w 2008 wynosiła 600 mld dol.

Prof. Johnson, który opisał kryzys finansowy w swoim bestselerze 13 Bankers twierdzi, iż nie ma powodu do optymizmu. Upadek banku takiej wielkości może skutkować jedynie fiskalną katastrofą na podobieństwo Islandii lub mega-wykupem na podobieństwo Irlandii.

If the Dimon’s bigger, more global, and greatly interconnected JP Morgan Chase is still dancing next time the music stops, the choice will not be bailout vs. great recession. The real choice will be no choice at all: fiscal disaster through attempted bailout (Ireland), or fiscal disaster through economic collapse (Iceland).

oprac. Tomasz Pompowski

Artykuły powiązane


Tagi

Popularne artykuły

test