• Gary Galles

Krótkowzroczne korporacje

07.08.2015
Czy firmy, jak przekonuje w trakcie swojej kampanii prezydenckiej Hillary Clinton, naprawdę są na tyle nieodpowiedzialne, że koncentrują się tylko na krótkoterminowych zyskach?
(CC BY WIIIVision)

(CC BY WIIIVision)

(CC BY WIIIVision)

Nie. Udziałowcy firm nie chcą rezygnować przecież z dobrych inwestycji, które zwiększają oczekiwaną wartość ich biznesów. Krytycy ich „krótkowzroczności” mylą krótkofalowe wyniki korporacyjne z celem działania firmy, podczas gdy są one po prostu cennymi wskaźnikami prawdopodobieństwa, że w przyszłości firma będzie miała dobre wyniki netto. To, że dobre wyniki w krótkim terminie prowadzą do zwiększania ceny akcji nie jest dowodem na tezę pani Clinton.

Ceny akcji są przede wszystkim miernikiem sukcesu w zarządzaniu firmą i odbijają obecną wartość oczekiwanych przyszłych dochodów. Perspektywa menedżera jest determinowana przez perspektywę udziałowców.

Clinton podkreśla także, że dowodem na krótkowzroczność firm jest zwiększanie poziomu wykupu akcji, w celu ich umorzenia, co przekłada się na rezygnowanie z nowych inwestycji. Ignoruje ona tym samym fakt, że te pieniądze w dużej mierze będą zainwestowane gdzie indziej z lepszym rezultatem.

Cały komentarz na stronie Mises Institute.


Tagi


Artykuły powiązane