Kwieciński: pytanie o pensję obywatelską, jak w Finlandii

12.03.2018
W tej chwili jest czas, żeby polska gospodarka stanęła na własnych nogach – powiedział PAP w poniedziałek w Toruniu minister inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński. Dodał, że konieczne jest przestawienie gospodarki na tory innowacyjności. Kwieciński jest gościem Welconomy Forum w Toruniu.  „Przez wiele lat nasza gospodarka bardzo silnie bazowała na inwestycjach zagranicznych, gdyż brakowało nam …

W tej chwili jest czas, żeby polska gospodarka stanęła na własnych nogach – powiedział PAP w poniedziałek w Toruniu minister inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński. Dodał, że konieczne jest przestawienie gospodarki na tory innowacyjności.

Kwieciński jest gościem Welconomy Forum w Toruniu.  „Przez wiele lat nasza gospodarka bardzo silnie bazowała na inwestycjach zagranicznych, gdyż brakowało nam kapitału. W tej chwili jest czas, żeby mocniej stanąć na własnych nogach, czyli budować gospodarkę opierając się na naszym – polskim -kapitale, na kompetencjach obecnych tutaj na miejscu. Jeżeli myślimy o jeszcze bardziej dynamicznym rozwoju w przyszłości – musimy przestawić się na tory innowacyjności” – powiedział PAP Kwieciński.

Dodał, że chodzi przede wszystkim o wykorzystanie potencjału naukowego młodych Polaków. Wykorzystywanie innowacji jego zdaniem ma pozwolić na tworzenie większej wartości dodanej w gospodarce dla firm. „Większe marże w firmach, wyższa wartość dodana będą pozwalały właścicielom i menadżerom na lepsze płacenie Polakom za ich pracę” – wspomniał szef inwestycji i rozwoju. Odnosząc się do dobrej koniunktury na świecie podkreślił, że aby z niej jeszcze lepiej korzystać, trzeba do polskiej gospodarki wprowadzić to, co na świecie określa się mianem „Gospodarki 4.0”, a mianowicie zadbać o wykorzystanie w większym stopniu innowacji w informatyce, telekomunikacji. „Na świecie postępuje masowa automatyzacja, robotyzacja procesów. Ona jest m.in. związana z tym, że z punktu widzenia ekonomicznego taniej jest wykorzystywać roboty i otrzymywać wyższej jakości produkty. To zaczyna docierać również do naszego kraju. Już nie wszędzie opłaca się, żeby zatrudniać większą liczbę pracowników. To się zlewa w czasie z wyzwaniami demograficznymi, które mamy oraz coraz większym popytem na pracę na naszym rynku” – dodał Kwieciński.  Ocenił, że zbieżność tych procesów w czasie może mieć pozytywne skutki dla naszej gospodarki.

Wspomniał, że nadal stopień ucyfrowienia, szczególnie małych i średnich firm, jest w Polsce zbyt niski.  „Tak jest także w administracji. Mamy bardzo dobre uczelnie kształcące informatyków i inżynierów. Chcemy, żeby korzystała z tego nasza gospodarka, a nie tego, żeby te osoby wyjeżdżały z naszego kraju. Jest wiele ważnych pytań m.in. o to czy wynagrodzenia, które otrzymujemy, powinny być wyłącznie wynagrodzeniami za pracę. W Finlandii jest teraz doświadczenie, które polega na tym, że jest coś w rodzaju wynagrodzenia obywatelskiego” – wskazał Kwieciński.

Szef resortu inwestycji i rozwoju wspomniał także, że cyfryzacja współistnieje z innymi dziedzinami życia społecznego – energetyką, zdrowiem, edukacją czy administracją. „Prawdą jest, że nasze uczelnie zbyt małą wagę przykładały do pozycji międzynarodowej. W tej dziedzinie w świecie działo się bardzo dużo w ostatnich latach. Rozwój innych krajów m.in. azjatyckich, gdzie przykładano do tego wagę, spowodował, że one zaczęły wypierać nasze uczelnie z list rankingowych. Musimy zwrócić na to uwagę, także dbając m.in. o większe umiędzynarodowienie naszych uczelni” – zakończył minister.

(md)

Artykuły powiązane


Popularne artykuły