Autor: Tomasz Gruszecki

Ekonomista, profesor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, specjalista w dziedzinie zarządzania.

Bańka długu na świecie musi w końcu pęknąć

Światowy dług narasta. Już osiągnął poziom wyższy niż w 2008 roku. Pęknięcie tej bańki będzie prawdopodobnie przyczyną następnego krachu systemu finansowego. Kiedy do niego dojdzie? Może już w tym roku.
Bańka długu na świecie musi w końcu pęknąć

(infografika Dariusz Gąszczyk)

Pojawiła się ostatnio cała seria ostrzegawczych raportów i analiz. „Economic Collapse” w tekście „The Global Liquidity Squeeze Has Begun” twierdzi, że proces zamrażania płynności już się zaczął. McKinsey Global Institute opublikował z 15 kwietnia 2015 r. kolejny już raport o długu na świecie: „Debt and (not much) deleveraging”. Pisze w nim, że w siedem lat od początku kryzysu z 2008 r. bańka kredytowa jeszcze urosła i jest największa od czasów Wielkiego Kryzysu. Zamiast redukcji długu (deleveraging) nastąpiło jego zwiększenie o 57 bln dol. (ze 142 bln w 2007 r. do 199 bln dol. w 2014 r.). Chodzi o dług całkowity, tj. gospodarstw domowych, korporacji, sfery finansowej i rządów.

(infografika Dariusz Gąszczyk)

Rysunek przedstawia jednocześnie wzrost i strukturę długu na świecie. (infografika Dariusz Gąszczyk)

 

Wzrost finansowany długiem nie działa

Roczna złożona stopa zwrotu w latach 2007–2014 zmniejszyła się w porównaniu z okresem 2000–2007 z 7,3 proc. do 5,3 proc., ale nastąpił duży wzrost narastania długu rządów (z 5,8 proc. do 9,3 proc.). Taki jest wynik bailoutów i pobudzania koniunktury przez dług publiczny. Całkowity dług (w stosunku do światowego PKB) urósł z 246 proc. w 2000 r. do 286 proc. w roku 2014.

Sam dług publiczny zwiększył się od 2007 r. o 25 bln dol. i w obecnej wysokości jest nie do utrzymania. Zamiast oddłużania nastąpił wzrost!

Dotychczasowe – optymistyczne – założenia redukcji długu przez szybszy wzrost (wywołany bodźcem w postaci kolejnego zwiększenia długu) nie sprawdziły się, co dla wielu było jasne od początku. Zmniejszanie długu przez wzrost długu to polityczny wykręt, by nie spojrzeć prawdzie w oczy. Redukcja wymagałaby nowego podejścia: zwiększenia podatków, silniejszego opodatkowania bogatych, sprzedaży aktywów czy wreszcie bolesnych programów restrukturyzacyjnych.

Dług gospodarstw domowych zwiększył się w mniejszym stopniu. Tylko w niektórych gospodarkach rozwiniętych (Irlandia, Hiszpania, Wielka Brytania) nastąpiło pewne oddłużenie, w innych ciągle rośnie, np. w Australii, Kanadzie, Danii, Szwecji, Holandii, Korei Południowej, Malezji, Tajlandii.

Powszechnym wyzwaniem po kryzysie było oddłużanie. Raport McKinseya skoncentrował się na wynikach oddłużania 47 krajów – 22 zaawansowanych gospodarczo i 25 rozwijających się. To była kolejna analiza procesu oddłużania po raportach z lat 2011 i 2012. Okazało się, że w 22 krajach gospodarczo rozwiniętych (w których już poprzednio dług w stosunku do PKB był większy niż w rozwijających się) dług był większy o 50 proc. (por. rys. 2). Rekordzistką jest Japonia, której dług całkowity sięga ponad 400 proc. PKB. Warto zauważyć, że dług całkowity Polski wynosi około 120 proc. PKB.

(infografika DG)

(infografika DG)

 

Dług w Chinach niebezpiecznie rośnie

Osobnym problemem jest bardzo szybki wzrost długu w Chinach. Od pewnego czasu pojawiają się ostrzegawcze raporty, niektóre brzmią wręcz katastroficznie. Całkowity dług w Chinach zwiększył się z 7 bln dol. w 2007 do 28 bln dol. w roku 2014! Wzrósł czterokrotnie! Jako stosunek do PKB (282 proc.) jest większy niż w USA czy Niemczech.

Bańka długu w Chinach została w dużej mierze wywołana bardzo agresywnym zjawiskiem shadow banking. Jak twierdzi Bloomberg, boom kredytowy w Chinach jest ostatnio nakręcany jest przez tzw. parasolowe trusty, które stosują bardzo wysoką dźwignię. W tych trustach obok senior tranche, wpłacanych w gotówce i przynoszących zysk, istnieją junior tranche, które są długiem zabezpieczonym przyszłymi aktywami. W razie spadku wartości aktywów ten dług może być niespłacalny.

Upadek tych podmiotów groziłby globalnym załamaniem. Gdyby zaś chiński rząd miał je choćby częściowo ratować, to musiałby upłynnić rezerwy dolarowe, a sprzedaż aktywów dolarowych na dużą skalę mogłaby zachwiać bezpieczeństwem całej globalnej architektury finansowej. Jakkolwiek Chiny są rekordzistą, to ich dług nie odbiega aż tak od zadłużenia USA, Niemiec, Kanady, a także konkurentów Państwa Środka w regionie Azji (Australia i Korea Płd.).

 

(infografika DG)

Całkowity dług chiński: wzrost w latach 2000–2014, struktura oraz porównanie długu ogółem w Korei Płd., Australii, USA, Niemczech i Kanadzie. (infografika DG)

 

Jednocześnie narasta w Chinach bańka kredytowa w finansowaniu nieruchomości. Kredyty na ten cel z różnych źródeł wynoszą 25 bln renminbi, a więc 20 proc. PKB. Czyżby Chiny miały powtórzyć historię z USA w roku 2008?

W kwietniu Międzynarodowy Fundusz Walutowy ogłosił raport „Threats to Global Financial Stability Are Rising”. Podkreśla w nim wzmożone ryzyko na światowych rynkach finansowych wywoływane przez rosnąca zmienność cen aktywów i kursów, niską płynność aktywów, deflację i złe kredyty oraz spadek cen towarów, zwłaszcza ropy

Boom produkcji ropy spowodował spadek cen, ale wiele firm, chcąc utrzymać pozycję na rynku, poważnie się zadłużyło. W rezultacie wielkość kredytów zaciągniętych w sektorze gazu i ropy wzrosła, a jednocześnie zwiększyły się kredyty lewarowane.

 

(infografika DG)

(infografika DG)

 

Grecki punkt zapalny

Jak wiadomo, Grecja ma dług w wysokości 175 proc. PKB, a mimo dodatniego deficytu pierwotnego (zresztą po raz pierwszy w 2014 r.) deficyt jest ciągle ujemny. Liczy na kolejny kredyt – około 7 mld. euro – ale ciągle nie uzgodniła z trojką zakresu reform. Już w kwietniu z trudem spłaciła ratę dla MFW, a w maju czeka ją kolejna. W sumie w 2015 r. Grecja musi spłacić dług w wysokości 22 mld euro. Bez nowego kredytu będzie niewypłacalna. Tymczasem starania greckiego rządu o przesunięcie terminu spłaty długu w maju zostały przez MFW odrzucone.

Pokerowa taktyka negocjacji nie przysporzyła Grecji przyjaciół. Wolfgang Schäuble, minister finansów Niemiec, wyraził wątpliwości co do dobrej woli Grecji, a Michel Sapin, jego francuski odpowiednik, stwierdził: „Domagamy się, aby Grecja wypełniała reguły europejskie jak inne kraje”.

Wszyscy na rynkach finansowych są przygotowani na nieuniknioną niewypłacalność Grecji. Według greckiej gazety „Kathimerini” banki centralne krajów bałkańskich, w których działają spółki-córki greckich banków, radziły bankom lokalnym maksymalne pozbycie się greckich papierów rządowych.

 

(infografika DG)

(infografika DG)

 

Czy bańka długu pęknie już w 2015 roku? Tego nie wie nikt. Równie dobrze może pęknąć w roku 2016 czy 2017. Decydujące może się okazać podniesienie w końcu sztucznie utrzymywanej stopy procentowej np. w USA lub spadek zaufania do długu największych dłużników, np. Japonii, co zmusi ich do wyraźnego podwyższenia rentowności, by mogły sprzedać obligacje skarbowe. Taki kamyk może wywołać lawinę. W każdym razie utrzymanie obecnego stanu (dług reperowany kolejnym długiem) jest niemożliwe. W końcu na te długi nie będzie już nabywców.

(infografika Dariusz Gąszczyk)
(infografika Dariusz Gąszczyk)
(infografika DG)
(infografika DG)
(infografika DG)
(infografika DG)

Otwarta licencja


Tagi


Artykuły powiązane

Północ kontra Południe, czyli wierzyciele kontra dłużnicy

Kategoria: Analizy
Asymetria, między krajami bardzo zadłużonymi a zadłużonymi umiarkowanie, jest groźna dla stabilności strefy euro, a także całej Unii Europejskiej. Zwiększa bowiem ryzyko przedłużającej się stagnacji gospodarczej.
Północ kontra Południe, czyli wierzyciele kontra dłużnicy

Klauzula zbiorowego działania i sępie fundusze

Kategoria: Analizy
Klauzula zbiorowego działania (CAC) to zasada, która pozwala kwalifikowanej większości obligatariuszy wyrazić zgodę na prawnie wiążącą restrukturyzację zadłużenia. Kwalifikowana większość decyduje za wszystkich posiadaczy obligacji, nawet tych, którzy głosowali przeciwko niej.
Klauzula zbiorowego działania i sępie fundusze