Bezprecedensowy kryzys i bezprecedensowe działania

15.04.2020
W przeciwieństwie do globalnego kryzysu finansowego, obecne działania ratunkowe skierowane są na podtrzymanie funkcjonowania sektora przedsiębiorstw. Przedłużający się okres epidemii sprawi jednak, że skutki spowolnienia gospodarczego odczują także instytucje finansowe, w szczególności banki.
Budżet_2_photodune_envato

(©Envato)

(©Envato)

Dekadę po globalnym kryzysie finansowym, świat znowu staje w obliczu kolejnego. I choć wydawało się, że kryzys finansowy 2007+ stanowił już swego rodzaju Armagedon, to ten, z jakim aktualnie przychodzi nam się zmierzyć będzie z pewnością mieć bezprecedensowy wymiar. Skala kosztów gospodarczych będzie z dużym prawdopodobieństwem znaczenie większa. Tego zdania jest choćby szefowa MFW, Kristalina Georgiewa, która uważa, że nadchodzący kryzys będzie „znacznie głębszy” niż ten, z którym walczyliśmy dekadę temu. Co więcej, kryzys sprzed dekady dotknął przede wszystkim gospodarki rozwinięte, aktualny obejmie prawdopodobnie cały świat. W odróżnieniu od globalnego kryzysu finansowego, obecnie „punktem zapalnym” kryzysu nie są instytucje finansowe, choć niewykluczone, że i one odczują jego skutki.

W pierwszej kolejności kryzys ten dotknął bowiem szereg przedsiębiorstw, które z racji nałożonych restrykcji w celu ograniczenia dalszego rozprzestrzenia się epidemii wywołanej przez koronawirusa, przestały prowadzić normalną działalność, i w wielu przypadkach znalazły się na granicy upadłości. Problemy przedsiębiorstw przekładają się także na pogorszenie sytuacji milionów pracowników i gospodarstw domowych. Istnieje zatem ryzyko, iż w miarę przedłużania się epidemii, kryzys ogarnie całe gospodarki, a jego konsekwencje odczują także instytucje finansowe, w tym banki. Świadomość takiego scenariusza mają także instytucje sieci bezpieczeństwa finansowego na świecie. Z tego powodu, z uwagi na bezprecedensowy charakter, podjęły one także bezprecedensowe działania.

Co oferują pakiety fiskalne?

Ze względu na globalny charakter epidemii wywołanej przez koronawirusa, rządy wielu państw naszego globu, niemal na wszystkich kontynentach, przyjęły pakiety fiskalne i podjęły działania stymulacyjne. Największy na świecie pakiet stymulacyjny o wartości 2 bln dolarów przyjęto w USA. Natomiast w Europie pierwsze miejsce pod względem wielkości programu pomocowego dla gospodarki zajmują Niemcy, które wprowadziły pakiet o wartości 750 mld euro. Znaczną pomoc przygotowały także Grecja (450 mld euro), Włochy (350 mld euro), Francja (345 mld euro), Hiszpania (200 mld euro), czy Wielka Brytania (330 mld funtów). 

Bazooki i helikoptery, czyli rządy na ratunek gospodarce

Wprowadzone pakiety fiskalne różnią się nie tylko wielkością, ale także zakresem przyznawanej pomocy. Niemniej, większość tych działań jest skierowanych na wsparcie przedsiębiorstw głównie mikro, małych i średnich, a także osób samozatrudnionych oraz na ochronę miejsc pracy. Wśród ogłaszanych działań można wyróżnić cztery kategorie środków.

Po pierwsze, szereg rządów zdecydowało się na odraczanie lub zawieszanie różnego rodzaju ciężarów, tj. płatności podatkowych (CIT, VAT), czy płatności z tytułu obowiązkowych składek społecznych. W wielu krajach rządy, we współpracy z bankami, wprowadziły także czasowe zawieszenie płatności kredytowych oraz leasingowych. Działania takie zmierzają do poprawy sytuacji płynnościowej przedsiębiorstw, nie znosząc jednocześnie wyżej wymienionych obciążeń, a jedynie przesuwając je w czasie.

Po drugie, w celu utrzymania bieżącej płynności przedsiębiorstw, wiele państw wprowadziło także programy gwarancyjne, w ramach których oferowane są gwarancje państwa na kredyty obrotowe i inwestycyjne dla przedsiębiorstw. Niektóre kraje zaoferowały także kredyty na preferencyjnych warunkach, które z reguły udzielane są za pośrednictwem państwowych banków rozwoju.

Po trzecie, także w celu wsparcia finansowego przedsiębiorstw, oferowana jest bezpośrednia pomoc w formie dotacji, subwencji lub zwrotnych zaliczek.

Po czwarte, niektóre rządy zdecydowały się także na ponoszenie części obciążeń związanych z wypłatą wynagrodzeń pracowników, którzy kwalifikowaliby się do zwolnienia w związku ze spowolnieniem spowodowanym rozprzestrzeniającą się epidemią koronawirusa. Tego typu działania mają na celu ochronę miejsc pracy i są wprowadzone pod warunkiem ich utrzymania.

Jak banki centralne utrzymują płynność?

Istotną funkcję w działaniach antykryzysowych pełnią także banki centralne. W początkowej fazie ich działania koncentrowały się głównie na obniżaniu stóp procentowych, co miało na celu obniżenie kosztu pieniądza i stanowiło próbę pobudzenia aktywności gospodarczej. Pierwszym bankiem centralnym, który zdecydował się na taki krok był bank centralny Chin – kraju, w którym rozpoczęła się epidemia. Poza regionem Azji i Pacyfiku, jako pierwszy stopy procentowe obniżył bank centralny USA (Fed). Skala obniżek stóp procentowych w znacznej mierze zależała od dotychczasowego poziomu stóp procentowych. Jako ciekawostkę warto odnotować, że największa pojedyncza wdrażana obniżka stóp procentowych wyniosła aż 1000 pb – w Zimbabwe. Jednak nawet po tak wysokiej obniżce stóp główna stopa procentowa pozostała w tym kraju na wysokim poziomie 25 proc.

W krajach wysoko rozwiniętych, takich jak kraje UE, stopy znajdowały się od dłuższego czasu na niskim poziomie, stąd naturalnie skala obniżek była znacznie mniejsza. W przypadku strefy euro, EBC nie zdecydował się w ogóle na obniżenie stóp procentowych. Jednocześnie warto zauważyć, że nie wszystkie banki centralne decydowały się na cięcie stóp. Działania w zupełnie odwrotnym kierunku – chcąc umacniać swoją walutę – podjął bank centralny Danii, który podwyższył główną stopę procentową o 15 pb (do poziomu minus 0,6 proc.).

Nie wszystkie banki centralne decydowały się na cięcie stóp proc. np. bank centralny Danii, podwyższył główną stopę proc. o 15 pb, lecz nadal do minus 0,6 proc.

Kolejnym typem działań podejmowanym przez  banki centralne było obniżanie stopy rezerwy obowiązkowej (13 banków centralnych) oraz zwiększanie wielkości płynności dostępnej w ramach operacji repo, które cechowały się zazwyczaj niestandardowymi parametrami, tj. dłuższymi terminami zapadalności (wynoszącymi nawet do 5 lat, jak w przypadku banku centralnego Chorwacji) lub szerszym zakresem akceptowanych zabezpieczeń (Bank Kanady ogłosił akceptowanie wszystkich przedłożonych zabezpieczeń). Niektóre banki centralne (np. Tajlandii) dopuściły do swoich operacji szersze grono instytucji. Oprócz zmodyfikowanych lub dodatkowych operacji repo, banki centralne zainicjowały dodatkowe programy wspierania płynności o charakterze zwrotnym (np. programy pożyczek) wykraczające poza zakres standardowych narzędzi polityki monetarnej. Do działań takich należą np. Term Funding Scheme with additional incentives for small and medium-sized enterprises ogłoszony przez Bank Anglii, Primary Dealer Credit Facility oraz Money Market Mutual Fund Facility ogłoszone przez FED czy COVID-19 refinancing facility ogłoszony przez Narodowy Bank Szwajcarii.

Warunkowym operacjom wspierającym płynność towarzyszy również uruchamianie lub rozszerzanie bezwarunkowych skupów aktywów na rynkach finansowych (quantitative easing, QE). Pod względem wielkości do największych programów należy zwiększenie skupu aktywów ogłoszone przez Fed (500 mld dolarów) oraz nowy program skupu aktywów – Pandemic Emergency Purchase Programme – ogłoszony przez EBC (750 mld euro), które ostatecznie przybrały formę nielimitowanych programów. Banki centralne zazwyczaj nie precyzowały jednak ostatecznej skali planowanych skupów aktywów. Wdrażane przez te instytucje programy QE skupiają się głównie na interwencjach na wtórnych rynkach publicznych i prywatnych papierów wartościowych. W niektórych krajach, jak np. Indonezja i Filipiny, dopuszczono także interwencje banku centralnego na pierwotnym rynku obligacji rządowych.

Banki centralne działają także na rynkach walutowych. Kluczową formą interwencji było rozpoczęcie współpracy Fed z innymi bankami centralnymi. Współpraca polegała na uruchomieniu linii swapowych w celu złagodzenia napięć występujących na rynku dolara amerykańskiego. Niektóre z banków dokonywały także bezpośrednich interwencji walutowych na krajowych rynkach kasowych.

Jakie działania podejmują nadzorcy?

Działania nadzorców wobec banków koncentrują się przede wszystkim na umożliwieniu im wykorzystania dotychczas zbudowanych buforów kapitałowych i płynnościowych, a nawet funkcjonowania poniżej wymogów regulacyjnych, tak aby utrzymać dopływ kredytu do gospodarki realnej, szczególnie do przedsiębiorstw. Ma to służyć utrzymaniu przez banki ich funkcji związanej z finansowaniem gospodarki realnej. Przykładowo, Europejski Bank Centralny w swojej funkcji nadzorczej w ramach unii bankowej, zezwolił bankom na całkowite wykorzystanie buforów kapitałowych i płynnościowych, tym samym banki mogą funkcjonować poniżej norm kapitałowych określonych przez nadzór w ramach wytycznych dotyczących II filara (P2G), bufora ochronnego (capital conservation buffer) oraz poniżej normy płynności krótkoterminowej LCR. Jednocześnie jednak uwolniony kapitał ma być wykorzystany na kredytowanie gospodarki, a nie dywidendy czy bonusy. W ostatnim czasie szereg organów nadzorczych, w tym EBA i EBC, wydało zalecenie odstąpienia przez banki od wypłaty dywidendy czy innych form wypłaty z zysku.

W związku z paniką na rynku finansowym wywołaną epidemią koronowirusa i dużą zmiennością wycen akcji, niektóre organy nadzorcze decydowały się także na wprowadzenie zmian lub zakazu krótkiej sprzedaży.

W kontekście polityki makroostrożnościowej głównym działaniem było natychmiastowe znoszenie lub obniżanie bufora antycyklicznego (CCyB). Tego typu decyzje zostały podjęte w 12 krajach, przy czym w dziewięciu krajach bufor został całkowicie zniesiony, a w trzech wskaźnik CCyB został obniżony do 1 proc. Znacznie mniej popularne są działania w zakresie polityki makroostrożnościowej polegające na łagodzeniu bądź całkowitym znoszeniu wymogów w zakresie dodatkowych strukturalnych buforów kapitałowych, tj. bufor ryzyka systemowego czy bufory dla systemowo ważnych instytucji. Wydaje się, że na tego typu działania decydowały się kraje, w których nie był zawiązany bufor antycykliczny. Kapitał uwolniony w wyniku zniesienia buforów makroostrożnościowych może być przeznaczony na utrzymanie finansowania gospodarki.

Na zakończenie warto jeszcze wspomnieć, iż niektóre organy resolution podjęły także działania mające na celu rozluźnienie minimalnego wymogu w zakresie funduszy własnych i zobowiązań kwalifikowalnych (MREL), co daje bankom także dodatkową elastyczność.

Jak angażują się w pomoc instytucje globalne?

Na działania wspierające gospodarki zdecydowały się także międzynarodowe podmioty. Wśród podjętych inicjatyw wskazać należy działania następujących instytucji:

  • Bank Światowy– uruchomił pakiet wsparcia w wysokości 14 mld dolarów, które mają być przeznaczone na pomoc dla krajów rozwijających się w zakresie wzmocnienia systemów ochrony zdrowia;
  • Międzynarodowy Fundusz Walutowy– uruchomił program w wysokości 50 mld dolarów na pomoc krajom o niskich dochodach oraz krajom rozwijającym się w walce ze skutkami epidemii wywołanej przez koronawirusa;
  • Europejski Bank Inwestycyjny– zadeklarował uruchomienie wsparcia w łącznej wysokości 40 mld euro dla europejskich firm, które znajdą się w trudnej sytuacji z powodu epidemii wywołanej przez koronawirusa; ponadto, Rada Dyrektorów EBI zaproponowała uruchomienie funduszu gwarancyjnego o wartości 25 mld euro umożliwiającego zwiększenie możliwości wsparcia przedsiębiorstw o dodatkowe 200 mld euro;
  • Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju– przygotował program, w ramach którego zaoferuje przedsiębiorstwom przeżywającym kryzys z powodu epidemii wywołanej przez koronawirusa wsparcie w wysokości do 1 mld euro.

Jakie są wnioski?

Z przedstawionego przeglądu działań podjętych do tej pory przez instytucje safety net na całym świecie można wyciągnąć wniosek, iż w przeciwieństwie do globalnego kryzysu finansowego, działania ratunkowe skierowane są na podtrzymanie funkcjonowania sektora przedsiębiorstw. Z kolei, wobec banków główne działania koncentrują się na umożliwieniu im wykorzystania dotychczas zbudowanych buforów kapitałowych i płynnościowych, a nawet funkcjonowania poniżej wymogów regulacyjnych, tak aby utrzymać dopływ kredytu do gospodarki realnej, szczególnie do przedsiębiorstw.

Z pewnością przedłużający się okres epidemii sprawi, że skutki spowolnienia gospodarczego odczują instytucje finansowe, w szczególności banki – głównie z powodu pogarszającej się jakości ich aktywów. Stąd też, możliwe, że konieczne będzie wdrożenie pewnych narzędzi restrukturyzacyjnych, wśród których szczególnie użyteczne może okazać się tworzenie tzw. bad banków. Niepracujące aktywa będą także negatywnie oddziaływać na poziom skapitalizowania banków. Z tego względu, jako swego rodzaju „efekt drugiej rundy” mogą pojawić się problemy z wypłacalnością niektórych pożyczkodawców, a to będzie rodziło konieczność uruchamiania programów ich wsparcia kapitałowego.

Anna Dobrzańska jest doktorem nauk ekonomicznych i pracownikiem Departamentu Stabilności Finansowej NBP. Artykuł wyraża opinię Autorki i nie może być interpretowany jako stanowisko instytucji, w której pracuje.

Magdalena Kozińska jest doktorem nauk ekonomicznych, pracownikiem Departamentu Stabilności Finansowej NBP oraz adiunktem w Instytucie Bankowości SGH. Artykuł wyraża opinię Autorki i nie może być interpretowany jako stanowisko instytucji, w której pracuje. 


Tagi


Artykuły powiązane