Autor: Filip Brokeš

Analityk i dziennikarz specjalizujący się w międzynarodowej polityce oraz gospodarce

Europejskie miasta jutra wykorzystują system car sharingu

Na całym świecie ludzie powoli, ale zdecydowanie zamieniają kluczyki do samochodu na aplikację telefoniczną. Jednym z najlepiej rokujących miast Europy pod względem wspólnego użytkowania samochodów jest Kraków.
Europejskie miasta jutra wykorzystują system car sharingu

(©Sharon Hahn Darlin, CC BY 2.0)

Mimo że europejskie miasta pozostają daleko w tyle za rosyjskimi i azjatyckimi konkurentami pod względem wielkości floty samochodowej w systemie wspólnego użytkowania (ang. car sharing), to usługa ta staje się coraz popularniejsza na starym kontynencie. Francuska firma technologiczna Vulog ustaliła, które miasta europejskie dobrze rokują w zakresie wspólnego użytkowania samochodów.

Car sharing to usługa transportowa pozwalająca użytkownikom wynajmować samochody na krótki czas, by zaspokoić potrzeby mieszkańców miast XXI wieku. Zamiast płacić wysokie, roczne opłaty za posiadanie samochodu, który przez większość czasu jest niewykorzystywany, coraz więcej osób opowiada się za modelem użytkowania bez prawa własności, w ramach którego płacą tylko za czas, w którym faktycznie prowadzą samochód.

Do tej pory usługa ta znalazła najwięcej zwolenników w miastach Rosji i Azji. Zgodnie z artykułem Bloomberga z lutego 2019 r., powołującym się na badania Frosta i Sulivana, Tokio wzmacnia największą na świecie flotę pojazdów do car sharingu, liczącą prawie 20 000 samochodów. Za stolicą Japonii plasują się: Moskwa (16 500), Pekin (15 400), Szanghaj (13 900) i Guangzhou (4 200).

Powyższe zestawienie mówi jednak więcej o liczbie mieszkańców miasta niż o popularności usługi. Mimo że europejskie firmy oferujące wspólne użytkowanie samochodów nie są w stanie rozszerzyć skali działalności w takim stopniu jak ich konkurenci w Moskwie czy Tokio, usługa ta cieszy się wśród Europejczyków przynajmniej takim samym zainteresowaniem.

Miasto motorem rozwoju

Według raportu firmy Deloitte, w ciągu ostatnich kilku lat wspólne użytkowanie samochodów odnotowuje stały, dwucyfrowy wzrost.

Dotyczy to w szczególności dużych miast, gdzie ludzie tracą zainteresowanie finansowaniem zakupu samochodu.

Chociaż usługa narodziła się w Stanach Zjednoczonych, szybko stała się zjawiskiem globalnym. Według badania, Europa z 5,8 mln użytkowników stanowi obecnie ponad 50 proc. globalnego rynku wspólnego użytkowania samochodów.

Wg Deloitta Niemcy są największym rynkiem wspólnego użytkowania samochodów w Europie, gdzie wzrost przyspiesza od 2012 r. (0,26 mln użytkowników) i oczekuje się, że utrzyma to tempo, osiągając 3,1 mln użytkowników do 2020 r.

Europejskie miasta czeka boom na car sharing

W swoim ostatnim raporcie francuski Vulog wskazał europejskie miasta o największym potencjale rozwoju tej usługi w nadchodzących miesiącach i latach. Vulog stosuje następujące kryteria oceny potencjału miast w zakresie wspólnego użytkowania samochodów: demografia i struktura miasta, wsparcie gminy i istniejące oferty dotyczących mobilności.

Turyn

Pomimo wysokiego, krajowego wskaźnika posiadania samochodów (około 674 samochody na 1000 mieszkańców), włoski rynek wspólnego użytkowania samochodów jest już drugim co do wielkości w Europie przy ponad milionie zarejestrowanych użytkowników systemu wspólnego użytkowania samochodów.

Silny nacisk jest położony na przekształcenie Turynu w „inteligentne miasto” z gospodarką opartą na zaawansowanych technologiach. Jego gęsta sieć transportowa idzie w parze ze wspólnym użytkowaniem samochodów i wysiłkami władz miejskich w celu zapewnienia zintegrowanych i konkurencyjnych systemów transportu miejskiego – czytamy w raporcie.

To przede wszystkim dalekowzroczne podejście miasta sprawia, że Turyn ma doświadczyć boomu we wspólnym użytkowaniu samochodów w nadchodzących miesiącach i latach. Na przykład ma osobne strefy parkingowe przeznaczone dla pojazdów wykorzystywanych w ramach systemu wspólnego użytkowania.

Na rynku wspólnego użytkowania samochodów w Turynie obecne są trzy duże firmy. Jednakże według raportu Vulog nadal jest sporo miejsca dla innych firm oferujących wspólne użytkowanie samochodu. W końcu Turyn, z prawie 900 tysiącami mieszkańców, jest czwartą co do wielkości aglomeracją we Włoszech. Co więcej, wskaźnik wspólnego użytkowania samochodów w mieście jest znacznie wyższy od średniej w UE (587).

Kraków

Drugie co do wielkości miasto w Polsce pod względem populacji (nieco poniżej 800 000 mieszkańców), będące już czwartym co do wielkości rynkiem wspólnego użytkowania samochodów w Europie Środkowo-Wschodniej, ma stać się jednym z liderów car sharingu w tym regionie.

Pomimo stosunkowo dużych rozmiarów miasta, krakowska flota samochodów w systemie car sharingu (400) jest wciąż znacznie mniejsza niż w stolicy kraju – Warszawie (1600). Oprócz tego, że Kraków jest popularnym celem podróży turystycznych (ponad 10 mln turystów rocznie), w mieście tym mamy dynamicznie rosnącą demografię ze sporym napływem młodych ludzi, którzy dorastali w dobie gospodarki współdzielenia (ang. sharing economy).

W raporcie czytamy, że mieszkańcy na ogół chętnie wypróbowują nowe rozwiązania w zakresie mobilności, a infrastruktura miejska bardzo temu sprzyja: miasto aktywnie tworzy odpowiednie warunki dzięki bezpłatnym parkingom dla pojazdów elektrycznych, tworzeniu stref o niskiej emisji zanieczyszczeń i wdrażaniu rygorystycznych przepisów dotyczących wjazdu do nich.

Fakt, że obecnie na rynku działa tylko trzech dostawców oraz sprzyjające temu władze miejskie sprawiają, że Kraków jest jednym z najlepiej rokujących miast Europy pod względem wspólnego użytkowania samochodów.

Stambuł

Z populacją sięgającą 15 mln mieszkańców Stambuł został oceniony jako drugie najbardziej zakorkowane miasto na świecie. Według raportu w 2018 r. kierowcy spędzali około 157 godzin rocznie w ruchu drogowym w godzinach szczytu.

Chociaż – jak wynika z raportu – na koniec 2018 r. całkowita liczba zarejestrowanych pojazdów przekroczyła 22,9 mln, liczba rejestrowanych, nowych pojazdów w Turcji spadła o 45,5 procent w porównaniu z poprzednim rokiem. W międzyczasie, aby jeszcze bardziej zmniejszyć zakorkowanie miasta, urzędnicy aktywnie poszukują nowych form transportu i mobilności.

Raport porównuje Stambuł do Moskwy przed boomem na wspólne użytkowanie pojazdów. Pod względem natężenia ruchu i liczby ludności Stambuł jest bardzo podobny do Moskwy, która jest jednym z czołowych miast świata pod względem wspólnego użytkowania samochodów.

Jedyną różnicą między tymi dwoma miastami jest postawa władz miejskich. W Stambule panują odpowiednie warunki, a operatorzy muszą być gotowi do uruchomienia swoich usług, gdy tylko ostatni element układanki (w tym przypadku ustawodawstwo) znajdzie się na swoim miejscu.

Zagrzeb

Stolica Chorwacji jest jednym z najgęściej zaludnionych (4 316 osób na kilometr kwadratowy) miast w Europie Środkowo-Wschodniej. Poza tym w ostatnich latach nastąpił znaczny rozwój turystyki w Chorwacji i stanowi prawie 25 proc. PKB kraju, z około 19 mln turystów rocznie.

Zagrzeb jest również członkiem inicjatywy CIVITAS (sieci miast zaangażowanych w ekologiczny transport i zrównoważoną mobilność w Europie) i aktywnie inwestuje w bardziej ekologiczne i wydajniejsze rozwiązania transportowe.

W raporcie czytamy, że w oficjalnej strategii rozwoju miasta na rok 2020 dotyczącej renowacji centrum miasta wśród najwyższych priorytetów wymienia się poprawę systemów ruchu drogowego, a następnie ograniczenie korzystania z samochodów osobowych.

Równie ważne jest wsparcie rządu dla inicjatyw ekologicznych poprzez dotowanie prywatnych pojazdów elektrycznych oraz inwestowanie w infrastrukturę do ładowania pojazdów elektrycznych w całym kraju.

(©Sharon Hahn Darlin, CC BY 2.0)

Otwarta licencja


Tagi


Artykuły powiązane

Polska dwóch prędkości

Kategoria: Analizy
W Polsce szybko rozwija się tylko pięć największych aglomeracji: warszawska, wrocławska, trójmiejska, poznańska i krakowska oraz 30 mniejszych ośrodków. Różnica w poziomie rozwoju i zamożności między tymi pierwszymi a pozostałymi powiększa się, a najbiedniejsze miejscowości zaczynają się „zwijać”.
Polska dwóch prędkości

Nie ma ucieczki od megamiast

Kategoria: Ekologia
Miasta przyszłości będą czymś pomiędzy neonowymi molochami a zielonymi ogrodami, zasilanymi energią odnawialną. Nowe technologie sprawią, że będzie się w nich dobrze mieszkało i łatwo po nich poruszało, korzystając z najróżniejszych środków transportu – mówi urbanista prof. Alain Bertaud.
Nie ma ucieczki od megamiast

Coraz mniej kontrolowany rozrost wielkich miast

Kategoria: Analizy
Dużym problemem na świecie staje się niekontrolowany rozrost wielkich miast, liczących powyżej 10 milionów mieszkańców. Główne przyczyny to wysoki przyrost naturalny ludności i jeszcze wyższe tempo migracji ze wsi do miast.
Coraz mniej kontrolowany rozrost wielkich miast