Klienci banków są intensywnie kuszeni do powrotu

Oprocentowanie lokat odbija się od dna i część banków zdecydowała się na niewielkie podwyżki stawek. Rosną również marże kredytów hipotecznych, jak również opłaty za ROR-y i karty debetowe. Na rynku widać również starania o pozyskanie nowych klientów poprzez uatrakcyjnienie oferty bankowych rachunków.
Klienci banków są intensywnie kuszeni do powrotu

Kevin Spacey, kolejna znana twarz w reklamie polskiego banku. (CC By englishpen)

Przez ostatnie miesiące, w trakcie i po cyklu obniżek stóp NBP, oprocentowanie depozytów systematycznie spadało. Doszliśmy do momentu, kiedy przeciętne stawki sięgają zaledwie 2,5 proc. Klienci zniechęceni tak niskim oprocentowanie przenoszą pieniądze do funduszy inwestycyjnych lub wręcz zostawiają je na ROR-ach.

W ten sposób z lokat odpłynęło w ciągu kilku ostatnich miesięcy ponad 20 mld zł. Nic więc dziwnego, że niektóre instytucje zaczynają myśleć jak przyciągnąć klientów z powrotem. I tak na przykład Credit Agricole podniósł o 0,2-0,25 punktu procentowego stawki dla lokat rocznych i dwuletnich, i oferuje odpowiednio 3,2 proc. i 3,75 proc. w skali roku. Po czym wprowadził jeszcze lokatę na 3 lata z oprocentowaniem na poziomie 4,25 proc. Podwyżkami oprocentowania chwalą się również małe, agresywnie grające na rynku depozytów banki, jak chociażby FM Bank, czy Meritum Bank. Ten pierwszy na rocznej lokacie oferuje 3,7 proc., drugi 3,5 proc. Nieznacznie wzrosły również stawki lokat kwartalnych i półrocznych w Invest Banku.

Sposoby stare i nowe

Mimo wszystko nawet najlepsze lokaty, nie robią na klientach imponującego wrażenia, bo stawki poniżej 4 proc. jeszcze rok temu można było nazwać przeciętnymi. Część banków próbuje więc oferować więcej, ale odbija to sobie dodatkowymi korzyściami, jak chociażby zdobyciem nowych klientów. I tak np. w Deutsche Banku można zarobić 5 proc. na dwumiesięcznej lokacie, ale warunkiem jest założenie konta i wpłata nie więcej niż 10 tys. zł. Krótkoterminowych lokat ze stawkami w okolicach 5 proc. można jeszcze szukać w Idea Banku i w Getinie, ale w tym przypadku również będzie konieczność spełnienia dodatkowych warunków.

Banki sięgają również do starych sprawdzonych sposobów oferując na przykład lokaty z funduszami. Depozyt jest sposobem na przyciągnięcie klientów do funduszu, pozwala więc zaoferować wyższą stawkę. Na przykład BGŻOptima jest skłonny zapłacić 7 proc. na trzymiesięcznym depozycie połączonym z inwestycją w fundusz. Kolejne rozwiązanie to lokaty progresywne, czyli te gdzie oprocentowanie rośnie z miesiąca na miesiąc, i oferowana pod koniec stawka znacznie przewyższa rynkowe realia. I banki często wykorzystują to jako marketingowy chwyt. Oprocentowanie lokat progresywnych podwyższył ostatnio Bank Pocztowy, gdzie w przypadku depozytu dwuletniego stawka w ostatnim kwartale wynosi 6 proc., a przy trzyletnim 7 proc.  Z kolei Nordea Bank udostępnił przez Internet lokatę 12-miesięczną, gdzie w ostatnim miesiącu oprocentowanie rośnie do 6 proc.

Dobra każda okazja do zwiększenia marży

Na rynku kredytów hipotecznych banki postanowiły wykorzystać okazję do zwiększenia marży. Przy tak niskim oprocentowaniu podwyżki przejdą w zasadzie niezauważone. Z danych Domu Kredytowego Notus wynika, że na początku października średnia marża kredytu na 250 tys. zł, z 20-proc. wkładem własnych, dla klienta korzystającego z innych produktów banku wzrosła z 1,6 punktu procentowego do 1,63 p.p., a to oznacza, że rośnie już ona systematycznie od lipca.

Na podniesienie marży zdecydowały się we wrześniu m.in. Getin Bank i ING Bank. Można się spodziewać, że kolejne instytucje pójdą ich śladem, szczególnie, że dane o należnościach i zobowiązaniach banków publikowane przez NBP pokazują, że rynek ten nieco się rozruszał. Wyższe marże raczej klientów nie wystraszą, szczególnie, że tylko do końca roku mają oni okazję na zaciągnięcie kredytu bez wkładu własnego. W przyszłym roku zgodnie z Rekomendacją S będą mogli zaciągnąć kredyt tylko na 95 proc. wartości nieruchomości.

Ożywienie widać również na rynku kredytów gotówkowych, którym z kolei sprzyja Rekomendacja T liberalizująca zasady ich udzielania. Banki wprowadzają kolejne promocje szybkich pożyczek. Invest bank pożycza na 8 proc. z 2-proc. prowizją. BOŚ przedłuża do połowy listopada promocję pożyczki o oprocentowaniu 7,79 proc. i zerową prowizją, ale pod warunkiem wzięcia ubezpieczenia i zadeklarowania miesięcznych przelewów na konto w okresie kredytowania. Z kolei do końca października tańsze kredyty będę w Deutsche Banku. Tu również stawka jest poniżej 8 proc. Sposobem Eurobanku na pozyskanie klientów jest zaś zwrot części raty kredytu gotówkowego dla klientów spłacających go w terminie. Banki przypomniały sobie również o innych kredytach konsumpcyjnych. W Getin Banku pojawiła się nowa oferta kredytu konsolidacyjnego, a w BOŚ promocja pożyczki w koncie.

Banki podnoszą nie tylko marże na kredytach hipotecznych. Zmiany dotyczą również kont osobistych, czy kart do rachunków. W Alior Banku opłata za plastik wzrośnie o złotówkę do 6 zł.  O 0,99 zł będzie droższy ROR w Banku Millennium, i podrożeją tam również karty. Kolejne zmiany pojawiają się w tabeli mBanku i dotyczą opłat za karty, prowizji za korzystanie z obcych bankomatów, czy nawet takich usług jak sprawdzenie salda w bankomacie i powiadomienia SMS. Zmiany dotyczące kart wynikają w znacznej mierze z nadchodzących dużych obniżek opłat interchange, bo karty nie są już tak dochodowe. Nic więc dziwnego, że również BOŚ przestaje dopłacać do wypłat z własnych bankomatów. Do tej pory były one premiowane, i klienci mogli zyskać do 15 zł miesięcznie.

Ofensywa wobec zamożnych klientów

Jednocześnie nie ustaje walka o klientów. Ofensywę, po połączeniu z Kredyt Bankiem, rozpoczął BZ WBK. Bank szykuje nową ofertę rachunku, przeznaczonego raczej dla zamożnych klientów. Konto będzie bowiem darmowe przy wpływach powyżej 5 tys. zł i transakcjach kartą na 500 zł. Głównym atutem rachunku ma być jednak system premiowy polegający na zwrocie 1 proc. rachunku za gaz, 2 proc. za prąd i 3 proc. za Internet, kablówkę i telefon. Są jeszcze premie za zasilenie konta wpływami, płatności kartą, 3 miesięczne przelewy i polecenie zapłaty – w sumie nawet 700 zł. Do tego dochodzi jeszcze karta kredytowa, również wyposażona w moneyback, oparty o zasadę 1,2,lub 3 proc. zwrotu w zależności od rodzaju punktu, w którym wydajemy pieniądze.

Mocne uderzenie BZ WBK wspiera kampanią reklamową z udziałem kolejnej gwiazdy, tym razem Kevina Spaceya. Inne banki nie podejmują może tak spektakularnych ruchów, ale robią co mogą, by uatrakcyjnić ofertę w oczach klientów. Nowi klienci Getinu mają szanse na zniżki przy zakupach odzieży, kosmetyków, czy wycieczek w wybranych punktach. W całkiem inną stronę poszedł Getin Online, który posiadaczom Konta Muzycznego oferuje darmowy dostęp do 26 mln piosenek. Z kolei BOŚ poszerzył pakiet dodatkowych usług dodawanych do konta o pomoc prawną płatną 10 zł miesięcznie. ING stawia zaś na polecenia. Dotychczasowi klienci rekomendujący komuś założenie rachunku mogą otrzymać nagrodę w wysokości 100 zł, a nowi 50 zł.

Na koniec warto jeszcze wspomnieć o nowych trendach dotyczących oddziałów. Za kilka lat bankowe placówki mogą już wyglądać całkiem inaczej. Po pierwsze część z nich stanie się wirtualna. Jak podaje mBank jego wirtualny oddział odwiedza 500 osób dziennie. Podobne rozwiązania działają chociażby w Alior Sync, czy ING. Można się spodziewać, że wyznaczą one nowy, rynkowy trend i z czasem będą zastępować tradycyjne oddziały, bo przecież pozwalają na redukcję kosztów.

Z kolei tradycyjne oddziały zapewne zmienią swój wygląd i dostosują się do gustów klientów. Przykładem może być nowa katowicka placówka Citibanku, gdzie z której zniknęły tradycyjne biurka, i przypomina ona bardziej kawiarnię, czy sklep Apple. Pracownicy siedzą z klientami na kanapach i przy wsparciu nowoczesnych urządzeń zajmują się ich sprawami. Coraz częściej klasyczne transakcyjne operacje klienci przeprowadzają sami w Internecie. Wizyta w banku ma na celu zapoznanie się z ofertą i wybór produktu. I jeśli będzie się to odbywać w przyjemnej atmosferze, to bankowi uda się osiągnąć zamierzone efekty. W najbliższych latach klasycznych marmurowych oddziałów będzie zapewne coraz mniej.

OF

Kevin Spacey, kolejna znana twarz w reklamie polskiego banku. (CC By englishpen)

Otwarta licencja


Tagi


Artykuły powiązane

Polskie banki dobrze przygotowane na skutki pandemii

Kategoria: Rynki kapitałowe
Obecny kryzys jest kryzysem sfery realnej gospodarki, który może, ale nie musi, przeistoczyć się w kryzys bankowy. Na szczęście w obecny kryzys polskie banki wchodzą dobrze przygotowane, z wysokimi buforami na kapitale, w ciężar których można absorbować straty – mówi prof. Marcin Liberadzki z Kolegium Zarządzania i Finansów Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie.
Polskie banki dobrze przygotowane na skutki pandemii

Idzie moda na bad banki?

Kategoria: Usługi finansowe
Kryzys COVID-19 będzie miał negatywny wpływ na jakość aktywów bankowych. Skala problemów w sektorze bankowym wymaga systemowego rozwiązania. Tego typu rozwiązania bez wątpienia oferują bad banki.
Idzie moda na bad banki?

Aplikacje mobilne banków: historia sukcesu

Kategoria: Raporty
Aplikacje mobilne banków pozwalają korzystać ze środków finansowych i usług bankowych w dowolnym czasie, przez 24 godziny na dobę. Właśnie ta cecha jest wskazywana przez posiadaczy kont osobistych jako najważniejsza przesłanka ich instalowania.
Aplikacje mobilne banków: historia sukcesu