Oszczędni Jankesi

12.03.2020
Dlaczego oszczędności gospodarstw domowych w Stanach Zjednoczonych są wyjątkowo wysokie?
Oszczedzaja jak wariaci


W zasadzie trudno się dziwić, że reklamy wręcz błagają Amerykanów, żeby wreszcie zaczęli wydawać pieniądze. Ostatnio zachowują się niczym przysłowiowe niemieckie gospodynie domowe, oszczędzając zdecydowanie więcej i to po opodatkowaniu, niż zrobili to przez ostatnie trzy dekady.

Odkładają, bo są bogaci?

Ta sytuacja to coś więcej niż tylko ekonomiczna ciekawostka. Oszczędności wielu gospodarstw domowych są inwestowane w obligacje skarbowe, co obniża koszt pożyczania pieniędzy przez rząd. Oszczędności pozwalają gospodarstwom domowym konsumować więcej w późniejszym okresie albo dają zabezpieczenie na wypadek problemów w przyszłości. Ale dlaczego skłonność gospodarstw domowych do oszczędzania jest teraz aż tak wysoka?

Stopy oszczędności zazwyczaj rosną w trudnych czasach i spadają w dobrych. Kryzys finansowy z lat 2007-2009 skłonił Amerykanów do ograniczenia wydatków i spłacania długów.

Odsetek zaoszczędzonych dochodów do dyspozycji wzrósł z 3 proc. w 2005 roku do 8 proc. w latach 2010-2012. Obecnie gospodarka jest w znacznie lepszej kondycji. Stopa bezrobocia wynosi 3,6 proc. i jest najniższa od pięciu dekad, a poziom optymizmu konsumentów wysoki.

W innych krajach stopy oszczędności gospodarstw domowych stopniowo spadały w miarę wychodzenia z kryzysu. Jednak w Stanach Zjednoczonych stopa wciąż pozostaje wysoka, a w ostatnich latach wzrosła. Bank Goldman Sachs twierdzi, że stopa oszczędności gospodarstw domowych jest o cztery punkty procentowe wyższa niż „powinna”, biorąc pod uwagę dobrą kondycję gospodarki.

Jedno z częściej przedstawianych wyjaśnień wyższego poziomu oszczędności wiąże się z kwestią nierówności.

Osoby biedniejsze zazwyczaj w ogóle nie oszczędzają lub oszczędzają niewiele – badania prowadzone przez Rezerwę Federalną wskazują, że aż 12 proc. dorosłych Amerykanów nie byłoby w stanie pokryć nagłego i niespodziewanego wydatku w wysokości 400 dolarów.

Bogaci mają coraz większy udział w dochodzie, podnosząc stopę oszczędności gospodarstw domowych.

Natomiast osoby bogate zazwyczaj oszczędzają dużą część swoich dochodów. Istnieje wiele dowodów sugerujących, że osoby bogate mają coraz większy udział w całkowitym dochodzie, tym samym podnosząc ogólną stopę oszczędności gospodarstw domowych.

Tym niemniej rosnące nierówności są w najlepszym razie jedynie częściowym wyjaśnieniem zagadkowego wzrostu stopy oszczędności w Stanach Zjednoczonych. Jak widać na przedstawionym wykresie, stopa oszczędności była znacznie wyższa w latach 70. XX wieku, choć nierówności dochodowe był wówczas mniejsze.

Średnim coraz trudniej

W tym przypadku ważniejszą rolę może odgrywać system finansowy. W ostatnich latach wielu Amerykanom trudniej było uzyskać kredyty. Począwszy od 2008 roku banki zaostrzyły standardy udzielania kredytów konsumpcyjnych i przyznawania limitów na kartach kredytowych.

Średnia ocena zdolności kredytowej (tzw. credit score) wymagana zarówno do uzyskania kredytu hipotecznego, jak i kredytu na zakup samochodu jest obecnie wyższa niż przed kryzysem. Oznacza to, że gospodarstwom domowym o średnich dochodach trudniej jest obecnie żyć ponad stan.

Innym możliwym czynnikiem jest fakt, że pomimo dobrej sytuacji gospodarczej, Amerykanie wciąż są niepewni swojej przyszłości. Istnieją mocne dowody na to, że obawiają się ryzyka utraty pracy z powodu automatyzacji i konkurencji importowej.

Kolejnym źródłem niepokoju może być także naprzemiennie wznawiana i zawieszana wojna handlowa. Powszechnie obserwowana miara niepewności gospodarczej, oparta na analizie artykułów prasowych, osiągnęła w ubiegłym roku najwyższy poziom w historii i może jeszcze wzrosnąć, jeśli dojdzie do zaostrzenia epidemii wirusa Covid-19.

Wszystko to skłania konsumentów do podejmowania ostrożnych decyzji. Według badań Rezerwy Federalnej, od połowy pierwszej dekady XX wieku rośnie odsetek ankietowanych, którzy jako główny powód oszczędzania wskazują chęć zachowania „płynności” (co w języku zwykłych ludzi oznacza odkładanie pieniędzy na czarną godzinę).

Wydaje się, że jeszcze przez jakiś czas Amerykanie mogą koncentrować się na oszczędzaniu pieniędzy.

Niniejszy artykuł ukazał się w sekcji „Finanse i ekonomia” papierowego wydania The Economist pod tytułem „Land of the frugal”


Tagi


Artykuły powiązane