Praca zdalna utrzyma się po wygaśnięciu pandemii

Mniej niż 30 procent ankietowanych pracowników twierdzi, że w pełni powróci do swoich aktywności z okresu przed pandemią COVID-19, a większość respondentów nadal obawia się korzystania z transportu publicznego, zatłoczonych wind i lokali gastronomicznych.

Jak twierdzą Jose Maria Barrero, Nicholas Bloom oraz Steven J. Davis, autorzy pracy „Why Working from Home Will Stick” („Dlaczego praca zdalna zostanie z nami na dłużej?”; dokument roboczy NBER nr 28731), po zakończeniu pandemii COVID-19 na pracowników zdalnych może przypadać nawet 20 procent całości pracy wykonywanej w Stanach Zjednoczonych. Jest to zauważalny wzrost z poziomu 5 procent notowanego przed atakiem wirusa. Badacze szacują, że ta zmiana doprowadzi do wzrostu produktywności i spadku wydatków w centrach miast w stosunku do poziomów obserwowanych przed pandemią.

Ustalenia te opierają się na wywiadach z dużymi pracodawcami oraz comiesięcznych ankietach przeprowadzanych w okresie od maja 2020 roku do marca 2021 roku wśród osób w wieku od 20 do 64 lat, które w 2019 roku zarobiły co najmniej 20 000 dol. Respondenci wskazywali, że ich doświadczenia związane z pracą zdalną okazały się lepsze od oczekiwanych, a praca z domu wiązała się ze wzrostem produktywności.

Pracownicy zainwestowali średnio 15 godzin własnego czasu i kwotę 560 dolarów w dostosowanie swojego domowego miejsca pracy, co w ujęciu łącznym odpowiada według szacunków 0,7 procent rocznego PKB Stanów Zjednoczonych. Do tego dochodzą inwestycje pracodawców w chmurę obliczeniową oraz inne technologie mające na celu stworzenie pracownikom zdalnym warunków pracy. W okresie od stycznia do września 2020 roku ponad dwukrotnie wzrosła liczba patentów na innowacje technologiczne przeznaczone dla siły roboczej pracującej z domu. Na środowisko pracy po COVID-19 z pewnością wpłyną również innowacyjne decyzje w zakresie polityki regulacyjnej, takie jak choćby umożliwienie pracy zdalnej wielu pracownikom z sektora służby zdrowia.

Pracownicy zainwestowali średnio 15 godzin własnego czasu i kwotę 560 dolarów w dostosowanie swojego domowego miejsca pracy, co w ujęciu łącznym odpowiada według szacunków 0,7 procent rocznego PKB Stanów Zjednoczonych.

Na podstawie samodzielnych ocen zgłaszanych przez respondentów naukowcy oszacowali, że powstanie nowej hybrydowej siły roboczej doprowadzi do wzrostu produktywności w gospodarce po pandemii o 4,6 procent. Większa część tych korzyści wynikać będzie ze skrócenia czasu dojazdów do pracy.

Mniej niż 30 procent respondentów twierdzi, że w pełni powróci do swoich aktywności z okresu przed pandemią COVID-19. Reszta nadal obawia się korzystania z transportu publicznego, zatłoczonych wind i lokali gastronomicznych. Naukowcy szacują, że mniejsza liczba osób dojeżdżających do pracy skutkować będzie spadkiem wydatków na posiłki, rozrywkę i usługi osobiste w centrach głównych ośrodków miejskich o 5 do 10 procent. Wydatki te zostaną przekierowane do podmiotów gospodarczych ulokowanych bliżej miejsc zamieszkania pracowników.

Ok. 30 procent respondentów twierdzi, że w pełni powróci do swoich aktywności z okresu przed pandemią COVID-19. Reszta nadal obawia się korzystania z transportu publicznego, zatłoczonych wind i lokali gastronomicznych.

Chociaż chęć kontynuowania pracy z domu wyrażają pracownicy we wszystkich grupach demograficznych, znacznie większą szansę na to będą miały osoby wysoko wykształcone i dobrze zarabiające. Udział respondentów, którzy pracowali z domu, wynosił od 10 procent w przypadku osób bez wykształcenia średniego, do 50 procent w przypadku osób z wyższym wykształceniem. Odsetek pracowników zdalnych był ponad dwa razy wyższy wśród osób, które zarabiały ponad 150 000 dol. niż wśród osób zarabiających od 20 000 do 50 000 dol. W domu częściej pracowali respondenci zatrudnieni w sektorze usług, wychowujący dzieci i mieszkający w stanach zazwyczaj głosujących na Partię Demokratyczną.

W badaniu przedstawiono prognozę, że po zakończeniu pandemii na pracę zdalną przypadać będzie w sumie 20 procent pełnych dni roboczych. Praca na odległość jest możliwa w przypadku połowy pracowników, a typowy plan biznesowy zakłada, że ta połowa pracowników może pracować z domu przez dwa dni w tygodniu, czyli 40 procent typowego tygodnia pracy. Liderzy biznesu zgłaszali badaczom, że chcą, aby pracownicy pojawiali się w stacjonarnym miejscu pracy przez co najmniej trzy dni w tygodniu z powodów związanych ze wzmacnianiem motywacji, rozwojem współpracy między pracownikami i kształtowaniem kultury miejsca pracy.

Badacze podsumowują, że „w przypadku większości pracowników w gospodarce po pandemii będzie więcej możliwości pracy z domu niż w gospodarce przed pandemią COVID-19, ale zarazem znacznie mniej niż by sobie życzyli”. „Korzyści płynące z trwałego przejścia na pracę zdalną będą odczuwane stosunkowo szeroko, ale będą one skoncentrowane głównie wśród pracowników lepiej wykształconych i wysoko opłacanych” – można przeczytać w podsumowaniu badania.

 

Artykuł ukazał się w wersji oryginalnej na platformie NBER.


Tagi


Artykuły powiązane

Czy pandemia COVID-19 długotrwale obniży produkt potencjalny?

Kategoria: Trendy gospodarcze
Jak długo będą trwały skutki gospodarcze pandemii COVID-19? Czy ustaną one wraz z epidemią, czy będą utrzymywać się latami? W poniższym artykule postaram się ocenić, w jakim stopniu kryzys spowodowany pandemią może oddziaływać na produkt potencjalny w Polsce i na świecie.
Czy pandemia COVID-19 długotrwale obniży produkt potencjalny?

Pandemia pogłębiła nierówności w wielu wymiarach

Kategoria: Analizy
Pandemia COVID-19 pogłębiła istniejące nierówności między grupami dochodowymi, sektorami gospodarki, regionami czy płciami – taki wniosek płynie z badań Stefanie Stantchevej, ekonomistki z Uniwersytetu Harvarda.
Pandemia pogłębiła nierówności w wielu wymiarach

Popyt na usługi przesunął się z centrów dużych miast na obrzeża

Kategoria: Trendy gospodarcze
Upowszechnienie się pracy zdalnej wpłynęło na zmiany w geografii popytu na usługi. Badanie obejmujące obszar Wielkiej Brytanii pokazuje znaczny spadek popytu na usługi w centrach dużych miast, na korzyść obszarów podmiejskich.
Popyt na usługi przesunął się z centrów dużych miast na obrzeża