• Julia Cagé, Valeria Rueda

Prasa wpływa na rozwój gospodarczy – Afryka przykładem

30.05.2014
W tych regionach Afryki, gdzie działali protestanccy misjonarze, lokalna prasa pojawiła się 100 lat wcześniej niż w innych częściach kontynentu. Ta różnica przyniosła trwałe skutki. Dobrze funkcjonujące media były czynnikiem w istotnym stopniu decydującym o rozwoju.
(infografika Dariusz Gąszczyk)

(infografika Dariusz Gąszczyk)

(infografika Dariusz Gąszczyk)

Często się twierdzi, że niski poziom rozwoju gospodarczego w państwach leżących na południe od Sahary to konsekwencja kiepskiego rządzenia z powodu braku tzw. rozliczalności politycznej. Dochodzi do tego, gdy wyborcy nie kierują się oczekiwanymi wynikami pracy polityków. W państwach położonych na południe od Sahary wyborcy często kierują się pochodzeniem etnicznym kandydata, uznając, że to wystarczająca informacja o zasadniczych elementach jego programu. Politycy polegają na przynależności plemiennej, ponieważ zapewnia im ona głosy niezależnie od ich dokonań. Tak było np. w 2013 r. w czasie wyborów w Kenii.

Kierowanie się przynależnością etniczną może wynikać z niedostatecznie rozwiniętych mediów. Obywatele nie otrzymują informacji, które pozwalałyby im podjąć decyzję przed wyborami. Katherine Casey podawała przykład Sierra Leone. Wykorzystując dane dotyczące uwagi poświęcanej politykom w programach radiowych, wykazuje, że większa wiedza o kandydacie może przeciwdziałać lojalności plemiennej i powodować większą rozliczalność. Dlatego lepiej rozwinięte rynki mediów należy łączyć z lepszym rządzeniem i wyższym poziomem rozwoju gospodarczego. Przy każdej empirycznej weryfikacji tej hipotezy trzeba jednak brać pod uwagę, że wspólne czynniki mogą jednocześnie pobudzać rozwój mediów i gospodarki.

Nowe badania

W sporządzonej w tym roku analizie omijamy to empiryczne ograniczenie, stosując radykalną strategię empiryczną, mianowicie polegając na naszej znajomości historii. Analizujemy zależności między mediami, demokracją i rozwojem gospodarczym. Wykazujemy, że wprowadzenie w XIX w. pras drukarskich w państwach leżących na południe od Sahary na trwałe wpłynęło na sytuację w branży prasowej. Lepiej rozwinięte rynki mediów z kolei przyczyniały się do większego uczestnictwa w lokalnym życiu politycznym oraz do rozwoju gospodarki. Wyniki naszej analizy świadczą o tym, że lepsza znajomość historii rozwoju afrykańskich mediów pozwoli wnioskować o przyszłości demokracji w Afryce i o przyszłych zmianach w gospodarce.

Misja protestantów

Misjonarze protestanccy zapoczątkowali rozwój piśmiennictwa w językach regionów afrykańskich leżących na południe od Sahary. Gdziekolwiek się pojawiali, tam błyskawicznie opracowywali formalne systemy tubylczych języków, po czym drukowali w nich Biblię i materiały edukacyjne. Ułatwiali dostęp do maszyn drukarskich, pośrednicząc w procesie upowszechniania tej techniki. Dlatego większość pierwszych pism wydawanych w lokalnych językach drukowano w ośrodkach misyjnych, które te publikacje sponsorowały.

W pierwszym wydawanym dla czarnych czytelników piśmie – „Umshumayeli Wendaba” (Wydawcy Wiadomości) – zamieszczano materiały pisane w języku ludu Xhosa. Zaczęło się ukazywać w 1837 r. jako nieregularnie wychodzący kwartalnik drukowany przez Wesleyańskie Towarzystwo Misyjne w Kolonii Przylądkowej. Pierwsze pismo redagowane przez Afrykanów – „Isigidimi samaXhosa” (Kurier Xhosański) – zaczęło się ukazywać w 1876 r. Drukowano je w Lovedale Mission Press w Afryce Południowej. Od 1884 r. ukazywał się tygodnik „Imvo Zabantsundu” (Afrykański Pogląd), w którym ukazywały się materiały w języku angielskim i xhosa. Było to pierwsze pismo południowoafrykańskie należące do czarnoskórych i przez nich kontrolowane.

W regionach, w których aktywność misji protestanckich była mniejsza, pierwsze pisma zaczęły wychodzić dopiero na początku XX w. Przed I wojną światową nie ukazywały się tam pisma w językach lokalnych. Na Wybrzeżu Kości Słoniowej pierwsza gazeta należąca do afrykańskiego wydawcy i przez niego redagowana – „Éclaireur de la Cote d’Ivoire” – zaczęła wychodzić dopiero w 1935 r. To przekraczające stulecie opóźnienie pierwszych publikacji w lokalnych językach może tłumaczyć utrzymujący się dziś wpływ bliskości drukarni na czytelnictwo prasy.

Aby wyznaczyć ten utrzymujący się wpływ, w naszej analizie ekonometrycznej staramy się wykroczyć poza dwie formy selekcji. Po pierwsze: możliwe, że wyboru miejsca na misję dokonano na podstawie cech historycznych i geograficznych, co uniemożliwia nam porównanie regionów położonych blisko i daleko od tych obiektów. Protestanccy misjonarze istotnie wybierali lokalizacje o korzystnych cechach geograficznych. Aby to uwzględnić, ograniczamy się do analizy regionów położonych blisko misji. Ponieważ regiony położone w pobliżu protestanckich misji miały podobne cechy geograficzne, instytucjonalne i kulturowe, to ograniczenie pozwala oddzielić szczególny wpływ technologii druku od innych możliwych długookresowych czynników determinujących czytelnictwo prasy w konkretnych lokalizacjach misji.

Po drugie: protestanckie misje inwestowały także w inne rodzaje działalności, np. opiekę zdrowotną i szkolnictwo. Być może wybór misji, które zajmowały się drukiem, był wynikiem decyzji endogenicznych. Aby tę kwestię uwzględnić, bierzemy pod uwagę odległość od najbliższej drukarni.

W XIX w. misjonarze zakładali liczne towarzystwa, których profile działalności nie były identyczne. Dla każdej misji szacujemy prawdopodobieństwo, że umieszczono w niej maszynę drukarską. W tym celu wykorzystujemy odsetek misji prowadzonych przez dane towarzystwo misyjne, w których znajdowały się takie maszyny, we wszystkich regionach świata poza częścią Afryki leżącą na południe od Sahary.

Nowe informacje o działalności misyjnej

Korzystając z materiałów archiwalnych, dokonując geokodowania, stworzyliśmy zupełnie nowy zbiór danych o położeniu misji protestanckich i ich inwestycjach w nauczanie, opiekę zdrowotną oraz działalność drukarską. Przygotowanie tego zbioru to pierwszy wkład tego badania w stan wiedzy.

Umiejscowiliśmy wszystkie placówki misyjne działające w 1903 r. W przypadku każdej misji podajemy informacje o charakterze i wielkości dokonanych inwestycji, ustalamy m.in. wielkość misji (liczbę uczniów, zagranicznych misjonarzy i lokalnych pracowników) oraz inwestycje w szkolnictwo, ośrodki służby zdrowia i drukarnie. Ponadto stwierdzamy, które towarzystwo misyjne prowadziło daną misję. W naszym zbiorze misji działających w Afryce na południe od Sahary znajdują się w sumie 723 misje protestanckie, z których 27 miało w 1903 r. maszyny drukarskie. Na rys. 1 ukazano położenie placówek misyjnych oraz prowadzonych przez nie drukarń w 1903 r.

 

(infografika Dariusz Gąszczyk)

(infografika Dariusz Gąszczyk)

Drukarnie i czytelnictwo prasy

Wykorzystując dostępne dzięki programowi Afrobarometr obecne dane dotyczące sytuacji na poziomie jednostek, ustalamy, że mała odległość od najbliższej misji prowadzącej drukarnię wykazuje dodatni i znaczący statystycznie wpływ na prawdopodobieństwo lektury wiadomości. Kiedy odległość od misji z drukarnią zmniejsza się o szerokość jednego odchylenia standardowego, prawdopodobieństwo regularnej comiesięcznej lektury wiadomości wzrasta o wielkością równą 3–14 proc. odchylenia standardowego w zależności od szczegółowych danych (przy małej odległości od misji bez drukarni nie obserwuje się znaczącego wpływu na czytelnictwo prasy).

Ten współczynnik ma znaczenie statystyczne i wpływa na wskaźniki gospodarcze. Niewielka odległość od drukarni wraz z innymi zmiennymi towarzyszącymi tłumaczą 21,3 proc. łącznego zróżnicowania czytelnictwa prasy. 0,4–2,9 proc. z nich jest wynikiem odległości od drukarni. Do tego wpływ odległości od drukarni jest tego samego rzędu co skala ograniczeń gotówkowych (wskaźnik informujący o poziomie życia) oraz odległość od stolicy. Jest tylko nieco mniejszy niż w przypadku mieszkańców terenów miejskich (o takiej zmiennej binarnej). Wpływ poziomu wykształcenia respondenta jest mniej więcej dziesięciokrotnie większy. Ta różnica nie zdumiewa, gdyż odległość od drukarni określa obserwowany wcześniej skutek, który mógł się z czasem nasilić.

Obecny rozwój gospodarczy

Ustalamy wreszcie wyraźną zależność między odległością od drukarni a obecnym rozwojem gospodarczym, za wskaźnik rozwoju przyjmując satelitarne zdjęcia ukazujące gęstość rozmieszczenia źródeł światła w godzinach wieczornych oraz gęstość zaludnienia (rysunek na górze – ukazano na nim zmianę gęstości zaludnienia na terenach wokół misji w zależności od tego, czy te misje miały drukarnie. Dywergencję zaczyna się obserwować pod koniec XIX w. Szacuje się, że gęstość zaludnienia jest systematycznie wyższa na terenach wokół misji mających drukarnie po początkowym okresie zakładania misji – jeśli chodzi o czas przybycia misji, średnia to 1850 r.).

 

(infografika Dariusz Gąszczyk)

Średnia gęstość źródeł światła w miastach objętych programem Afrobarometr wyrażoną jako funkcja odległości od drukarni. Wykres świadczy o wyraźnej ujemnej korelacji między tymi dwiema zmiennymi. (infografika Dariusz Gąszczyk)

 

Przechodząc do analizy ekonometrycznej, ustalamy, że wzrost odległości od drukarni o szerokość jednego odchylenia standardowego wywołuje znaczny spadek gęstości źródeł światła obecnie – o 10,7 proc. szerokości odchylenia standardowego. Jak wytłumaczyć taki wynik?

W poświęconej etyce protestanckiej pracy „Etyka protestancka a duch kapitalizmu” opublikowanej w 1905 r. Max Weber przedstawił hipotezę, że protestantyzm sam w sobie powoduje rozwój gospodarczy. W niedawnych analizach zakwestionowano jednak tę interpretację, podkreślając znaczenie akumulacji kapitału ludzkiego wśród protestantów. Poszerzając tezy Jürgena Habermasa, Jeremiah Dittmar twierdzi, że niewielka odległość od drukarni zapewne umożliwiła rozwój kultury, w której wymienia się informacje, oraz rozwój miejskiej, trzecioklasowej sfery publicznej (zob. J. Habermas, Strukturalne przeobrażenia sfery publicznej, Warszawa 2007; J.E. Dittmar, Information Technology and Economic Change: The Impact of The Printing Press, „Quarterly Journal of Economics”, 126[3]/ 2011, s. 1133–1172).

Czytelnicy gazet byli obywatelami lepiej poinformowanymi, przez co było większe prawdopodobieństwo, że zmienią ugrupowanie, na które oddadzą głos podczas wyborów. Lepiej przedstawia się rozliczalność polityków i sprawiedliwiej dokonuje się alokacji wydatków budżetowych, co prowadzi do rozwoju gospodarczego. Analizujemy te możliwe kanały. Wykazujemy, że jedynymi zmiennymi ujmującymi wpływ odległości od drukarni na rozwój gospodarczy są czytelnictwo prasy i protestantyzm. Obecnie protestantyzm wywiera negatywny wpływ na rozwój gospodarczy, co przemawia przeciwko założeniu Webera. Rozwój kultury informacji i sfery trzecioklasowej to główny kanał, przez który drukarnie wywierały długookresowy wpływ na rozwój gospodarki.

Dokumentujemy ponadto długookresowy wpływ drukarń na obecny rozwój gospodarczy i wykazujemy, że wczesny rozwój branży prasowej oraz nawyków czytelniczych może częściowo tłumaczyć te konsekwencje. Skłania to do wniosku, że propagowanie dobrze funkcjonujących instytucji medialnych będzie miało zasadnicze znaczenie dla przyszłości rozwoju Afryki.

Julia Cagé wykłada ekonomię w Instytucie Nauk Politycznych w Paryżu (Sciences Po)

Valeria Rueda – doktorantka na Wydziale Ekonomii Instytutu Nauk Politycznych w Paryżu

Artykuł po raz pierwszy ukazał się w VoxEU.org (tam dostępna jest pełna bibliografia). Tłumaczenie i publikacja za zgodą wydawcy.

(infografika Dariusz Gąszczyk)
(infografika Dariusz Gąszczyk)

Tagi


Artykuły powiązane