Autor: Vedran Obućina

Analityk i dziennikarz specjalizujący się w polityce Bliskiego Wschodu

Rynek farmaceutyczny w Europie Środkowej i Południowej stale rośnie

Polskie firmy farmaceutyczne oferują wykwalifikowanych pracowników, niskie koszty pracy, know-how i rosnące doświadczenie. W 2017 r. Polska wytworzyła produkty farmaceutyczne o wartości 3,1 mld euro, co stawia ją na szóstym miejscu w Europie.
Rynek farmaceutyczny w Europie Środkowej i Południowej stale rośnie

Fot. Envato

W lutym tego roku produkcja podstawowych leków zwiększyła się o 10,3 proc. Tendencja wzrostowa jest obecna w Unii Europejskiej od stycznia 2018 r., ale ceny producenta na poziomie unijnym spadają, w czerwcu 2019 r. były o 2,2 proc. niższe niż w analogicznym miesiącu 2018 r. Według Europejskiej Federacji Przemysłu i Stowarzyszeń Farmaceutycznych (EFPIA), wartość produkcji przemysłu farmaceutycznego w Europie (kraje UE oraz Norwegia, Szwajcaria, Serbia, Turcja i Rosja) w 2017 r. wzrosła o 25,8 proc. od 2010 r. i aż o 96,8 proc. od 2000 r. EFPIA szacuje, że wartość produkcji przemysłu farmaceutycznego w Europie w 2018 r. wynosiła 260 mld euro. Szwajcaria ma największy udział w całkowitej produkcji farmaceutycznej (17,9 proc.). Kolejne miejsca zajmują Niemcy (12,2 proc.) i Francja z 8,7 proc.

Przemysł farmaceutyczny jest silnym atutem europejskiej gospodarki. W 2017 r. import leków do krajów europejskich osiągnął wartość 294,6 mld euro, zaś ich eksport wyniósł 396 mld euro. Według szacunkowych danych za 2018 r., nadwyżka w handlu zagranicznym w tym przemyśle wzrosła do 105 mld euro. Produkcja podstawowych produktów i preparatów farmaceutycznych w EU osiągnęła wysokość ponad 410 mld euro. Import oszacowano na 305 mld euro.

Jedną z cech europejskiego przemysłu farmaceutycznego jest rosnąca liczba pracowników. W 2017 r. w sektorze tym zatrudnionych było ogółem 760 795 osób. W ciągu ostatnich siedmiu lat liczba pracowników wzrosła o 13,5 proc. Według wstępnych danych za 2018 r. liczba pracowników wzrosła o 0,6 proc. r/r. Spośród wszystkich zatrudnionych w przemyśle farmaceutycznym 15,1 proc. pracowało w działach badań i rozwoju (BiR). Udział ten był dość stabilny w analizowanych latach, z wyjątkiem roku 2010 – wtedy wynosił 17,5 proc. Przemysł farmaceutyczny należy do sektorów, które przeznaczają znaczne nakłady na BiR. Łącznie w Europie w 2017 r. zainwestowano w BiR 35,3 mld euro, co oznacza wzrost wydatków branży farmaceutycznej w Europie na ten cel w porównaniu z 2010 r. w wysokości 26,5 proc. Według najnowszych danych wydatki na badania i rozwój w 2018 r. osiągnęły poziom 36,5 mld euro.

Polska liderem w CSE

Jeśli przyjrzymy się danym dla krajów Europy Środkowej i Południowej, Polska jest zdecydowanie najbardziej rozwiniętym krajem pod względem produkcji farmaceutycznej. W 2017 r. kraj ten wytworzył produkty farmaceutyczne o wartości 3,1 mld euro, co czyni go szóstym największym przemysłem tego rodzaju w Europie. Prognozy mówią, że branża ta będzie się rozwijać w Polsce do 2021 roku i osiągnie wartość 10 mld euro. Ponadto Polska posiada rozbudowaną sieć rozwojowo-badawczą, na którą składa się ponad 110 instytucji naukowych i niemal 3000 badaczy zajmujących się biotechnologią i biologią molekularną. W swoich badaniach skupiają się na nowych cząsteczkach, innowacyjnych terapiach i produktach biopodobnych. Polskie firmy oferują wysoce wykwalifikowanych pracowników, niskie koszty pracy, opłacalność, know-how i rosnące doświadczenie. Dlatego Polska może być wzorem do naśladowania dla reszty regionu.

W 2017 r. Polska zainwestowała 340 mln euro w badania i rozwój, czyli o wiele więcej niż Chorwacja (40 mln euro), Republika Czeska (77 mln euro), Węgry (176 mln euro), Rumunia (101 mln euro) i Słowenia (180 mln euro). Według danych z 2018 r. opublikowanych w „EU Industrial R&D Investment Scoreboard” (europejski ranking inwestycji w badania i rozwój w przemyśle) europejskimi firmami farmaceutycznymi, które zainwestowały najwięcej w badania i rozwój są Sanofi (5 450 mln euro), Bayer (5 162 mln euro), AstraZeneca (4 512,6 mln euro) i GlaxoSmithKline (4 351 mln euro). Interesujące jest, że wszystkie te firmy odnotowały wzrost inwestycji w omawianym obszarze z wyjątkiem AstraZeneca, której inwestycje spadły o 4,2 proc. r/r. W 2018 r. Sanofi zainwestowała o 5,7 proc. więcej, Bayer o 8,1 proc., a GlaxoSmithKline aż o 14 proc. więcej niż rok wcześniej. Oczywiście firmy te nie są jedynymi firmami farmaceutycznymi z listy 1000 przedsiębiorstw europejskich, inwestującymi w BiR, ale wymieniane są jako przykład dużych inwestorów w grupie największych dziesięciu firm w UE.

Inne kraje CSE

Poza Polską można wymienić jeszcze kilka, choć raczej skromnych, przypadków sukcesu. Węgry zajmują drugą pozycję wśród krajów regionu. W 2017 r. ich produkcja miała wartość 3 mld euro, a około 85 proc. produktów przeznaczono na eksport. Przemysł farmaceutyczny zawsze był jedną z flagowych branż gospodarki węgierskiej. Firmy farmaceutyczne miały 6,8-procentowy udział w całkowitej wartości produkcji przemysłowej w 2017 r. Cztery największe (Richter, Teva, Egis i Sanofi-Aventis) odpowiadają za 85-90 proc. całkowitej produkcji i eksportu w branży. Branża farmaceutyczna to 40-45 proc. całkowitej działalności badawczo-rozwojowej w przemyśle węgierskim. Produkcja wyrobów medycznych jest kolejnym tradycyjnym sektorem gospodarki węgierskiej, w którym działa około 150 silnie proeksportowych małych i średnich przedsiębiorstw.

W 2017 r. Bułgaria wytworzyła produkty farmaceutyczne o wartości 121 mln euro. Do 2018 roku rynek urósł o 5,9 proc. Wzrost ten można tłumaczyć zwiększeniem wydatków szpitali na innowacyjne leki, ale głównie było to spowodowane zaległościami w realizacji popytu na te produkty. Poza tym Bułgarzy wydali w 2018 r. na leki około 3 proc. PKB, czyli dużo powyżej średniej. Do niedawna wiodącymi firmami farmaceutycznymi w Bułgarii były Sopharma i Unipharm, ale w sierpniu 2018 r. ich udziałowcy zatwierdzili fuzję. Przychody tych firm są najwyższe i stale rosną, a za nimi plasują się Actavis, Zentiva i Adipharm. Branża zatrudnia 11 500 osób. Eksport w 2017 r. miał wartość 893 mln euro, a import 1 294 mln euro.

Produkcja chorwacka miała wartość 585 mln euro i w czerwcu tego roku stanowiła 5,56 proc. całkowitej produkcji przemysłowej. Udział całkowitych zapasów produktów gotowych oraz produkcja podstawowych wyrobów i preparatów farmaceutycznych stanowiły 9,55 proc. całkowitej produkcji przemysłowej. Zapasy produktów gotowych w przemyśle farmaceutycznym (w którym najważniejsze firmy to m.in.: Pliva, Belupo, JGL, Hospira) wzrosły o 27,8 proc. w porównaniu z analogicznym miesiącem zeszłego roku.

Łotwa jest jedynym z trzech państw bałtyckich, które utrzymuje stabilną produkcję. Jej wartość w 2017 r. wyniosła 157 mln euro. Łotewska Państwowa Agencja ds. Leków podaje, że tegoroczne obroty wzrosły o 11,6 proc. Łotewski przemysł farmaceutyczny jest również jednym z kluczowych czynników przyczyniających się do ogólnego wzrostu gospodarczego kraju i poziomu zatrudnienia. Według danych Centralnego Urzędu Statystycznego Łotwy, produkcja substancji i produktów farmaceutycznych w okresie 2007-2017 wzrosła o 100 mln euro – ze 108,7 mln w 2007 r. do 209,9 mln euro w 2017 r. Co więcej, taki wynik osiągnięto bez istotnego wzrostu liczby zatrudnionych. Łotewski sektor farmaceutyczny w 2007 r. zatrudniał około 2000 specjalistów, a w 2017 r. ich liczba wzrosła do 2154 osób. Państwo ma znaczący wpływ na sektor usług medycznych. Wszystkie najważniejsze szpitale i ośrodki rehabilitacyjne są własnością państwa i otrzymują finansowanie centralne z budżetu. Dlatego też duża część zamówień na leki i produkty farmaceutyczne odbywa się w drodze przetargów organizowanych przez państwo, niemniej detaliczny i hurtowy rynek farmaceutyczny należy do przedsiębiorców prywatnych. Łotwa, Estonia i Litwa podpisały umowę zbiorową w sprawie zaopatrywania w leki przez państwa bałtyckie (Joint Baltic Drug Procurement Agreement). Może ona zwiększyć liczbę zamawianych leków, a przez to przyciągnąć więcej firm farmaceutycznych do udziału w przetargach oraz wywrzeć presję na producentów, aby obniżali ceny.

W Rumunii produkcja o wartości 655 mln euro w 2017 r. była zapowiedzią rosnącej siły przemysłu farmaceutycznego. W I kwartale 2019 r. wartość leków wydanych pacjentom wzrosła do 980,6 mln euro. Merck jest obecnie najsilniejszą firmą na rynku rumuńskim, a drugą w kolejności jest AbbVie.

Słowenia z produkcją o wartości 2 mld euro w 2017 r. należy do najsilniejszych graczy w przemyśle farmaceutycznym regionu. Stanowi bardzo konkurencyjny rynek, dążący przede wszystkim do tego, żeby stać się czołowym producentem leków na choroby sercowo-naczyniowe, firmowych produktów w terapii nowotworów, leków stosowanych w psychoterapii i leczeniu AIDS, a także w produkcji witamin.

Przemysł farmaceutyczny ma bardzo dobre perspektywy w skali globalnej, a specyfika tej branży polega m.in. na rosnącej konkurencji, procesach konsolidacji i koncentracji, rozwoju nowych obszarów i technologii leczenia, a także wzmacnianiu się roli ustawodawstwa. Inwestowanie w badania i rozwój w przemyśle farmaceutycznym na całym świecie ma ogromne znaczenie w podnoszeniu dochodów w przyszłości. W 2018 r. sprzedano największą ilość leków onkologicznych na całym świecie w historii. Osiągnęła wartość 123,8 mld, co stanowi 14,3 proc. całkowitej światowej sprzedaży leków.

Główne trendy w krajach Europy Środkowej i Południowowschodniej wskazują na szybki wzrost zarówno produkcji, jak i BiR, a jednocześnie na rozdrobnienie rynku, co prowadzi do intratnego handlu równoległego, szkodząc systemowi ubezpieczeń społecznych i pacjentom. Handel równoległy umożliwia hurtownikom kupowanie produktów leczniczych w jednym kraju UE (zwykle tam, gdzie ceny leków są niższe) i sprzedawanie ich w innym kraju UE (tam, gdzie ceny są wyższe). Szacuje się, że na poziomie unijnym handel równoległy ma wartość 5 408 mln euro.

Fot. Envato

Otwarta licencja


Tagi


Artykuły powiązane

Pandemia może zmienić "Big Pharmę” na dobre

Kategoria: Analizy
Pandemia koronawirusa ujawniła w sposób wyraźny różne słabości branży farmaceutycznej, ale – dzięki pandemii – być może pojawiła się szansa na uzdrowienie sektora.
Pandemia może zmienić 'Big Pharmę” na dobre

Trudna lekcja dla Ameryki

Kategoria: Trendy gospodarcze
Rosnąca liczba zarażonych koronawirusem, zmuszenie Indii do eksportu hydroksychlorochiny czy oskarżanie WHO przez Prezydenta Donalda Trumpa pokazują jak nerwowo jest w Waszyngtonie. Okazuje się, że USA mogą bardziej niż kiedykolwiek potrzebować rynków wschodzących, a przede wszystkim Chin.
Trudna lekcja dla Ameryki

Pięć lat rosyjskich sankcji – kto zyskał, kto stracił

Kategoria: Trendy gospodarcze
Rosyjskie embargo miało być z jednej strony „karą” dla zachodnich eksporterów za sankcje przeciwko Rosji, z drugiej zaś narzędziem wspierania rodzimej produkcji. W obu tych wymiarach Rosja nie odnotowała sukcesu.
Pięć lat rosyjskich sankcji – kto zyskał, kto stracił