Autor: Magdalena Krukowska

Dziennikarka, naukowiec. Zajmuje się odpowiedzialnością społeczną biznesu oraz zrównoważonym rozwojem.

Spółki giełdowe nie są gotowe na Zielony Ład

Polskich przedsiębiorstw, które wdrożyły własną politykę klimatyczną, jest wciąż niewiele. Sytuacja może się jednak zmienić, kiedy tylko zostaną wprowadzone nowe unijne narzędzia finansowe i obowiązki sprawozdawcze.
Spółki giełdowe nie są gotowe na Zielony Ład

(©Envato)

Nigdy wcześniej, mimo pandemii, nie było tak sprzyjających warunków, aby przedsiębiorstwa inwestowały w proklimatyczne rozwiązania. Komisja Europejska ogłosiła na początku lipca 2020 r. uruchomienie Funduszu Innowacji, jednego z największych na świecie programów wsparcia innowacyjnych technologii niskoemisyjnych. W ciągu najbliższej dekady fundusz ma przeznaczyć ok. 10 mld euro na przełomowe technologie dla energii odnawialnej, energochłonnych gałęzi przemysłu, magazynowania energii oraz wychwytywania, wykorzystania i magazynowania dwutlenku węgla. Pieniądze trafią do funduszu z aukcji uprawnień do emisji CO2 w ramach unijnego systemu handlu uprawnieniami.

Fundusz Innowacji to jeden z kluczowych elementów wdrażania ogłoszonego pod koniec 2019 r. europejskiego Zielonego Ładu. Plan ma na celu przekształcenie gospodarki europejskiej w neutralną dla klimatu do 2050 r. Co więcej, transformacja ekologiczna, jest jednym z trzech filarów tymczasowego instrumentu na rzecz odbudowy gospodarki unijnej po kryzysie (Next Generation EU) o budżecie 750 mld euro. Do tego dojdzie jeszcze m.in. dodatkowych 560 mld euro przekazane państwom członkowskim w formie dotacji, pożyczek i na już istniejące konkretne programy europejskie, z czego również część na pewno zostanie przeznaczona na zieloną transformację. W tym – na wsparcie działań przedsiębiorstw.

Fundusz Innowacji to jeden z kluczowych elementów wdrażania ogłoszonego pod koniec 2019 r. europejskiego Zielonego Ładu.

Trudno w tym momencie oszacować, ile konkretnie z tych pieniędzy może trafić do polskich firm, ale pewne jest, że Zielony Ład bezpośrednio wpłynie na działalność wszystkich działających w Europie spółek, tworząc dla nich szanse wynikające z przewidzianych w ramach jego realizacji mechanizmów finansowych, ale i nakładając na nie nowe obowiązki. Tymczasem, jak wynika z raportu firmy doradczej Nobili Partners, która przeanalizowała wszystkie raporty 440 spółek (polskich i zagranicznych) notowanych na GPW, nasze spółki giełdowe nie są zupełnie przygotowane do wdrażania Zielonego Ładu, a więc i korzystania z unijnych środków.

Pandemia nie musi zburzyć Zielonego Ładu

Skromne raportowanie klimatyczne

Spośród spółek giełdowych, które opublikowały sprawozdania albo oświadczenia niefinansowe za 2019 r. tylko pięć, czyli ok. 1 proc., poinformowało, że opracowało strategię związaną ze zmianami klimatycznymi albo wdrożyło własną politykę klimatyczną. Jak podkreślają autorzy raportu: „W przeważającej większości emitenci nie prezentują danych o emisji gazów cieplarnianych. Przede wszystkim spółki nie przedstawiają wniosków z analizy, jak ich biznes będzie funkcjonował w zmienionych warunkach klimatycznych i czy ich model biznesowy jest odporny na zmiany rynkowe oraz warunki prowadzenia działalności wynikające ze zmian klimatu”.

Nie są w tym zresztą wyjątkiem. Według raportu Climate Disclosure Standards Board stan i jakość raportowania informacji związanych z klimatem jest mocno niezadowalający w całej Unii Europejskiej – 78 proc. firm nie raportuje kwestii środowiskowych i tych związanych z klimatem w odpowiedni sposób. 1/3 firm nie wyjaśnia w raportach, w jaki sposób zostały zidentyfikowane istotne kwestie klimatyczne w ich działalności, a tylko kilka firm pokazało swoją odporność na różne scenariusze klimatyczne.

Spośród spółek giełdowych, które opublikowały sprawozdania albo oświadczenia niefinansowe za 2019 r. tylko pięć, czyli ok. 1 proc., poinformowało, że opracowało strategię związaną ze zmianami klimatycznymi albo wdrożyło własną politykę klimatyczną.

Teoretycznie, nie jest to obowiązkowe, choć w ramach raportowania rocznego największe spółki giełdowe muszą prezentować tzw. informacje niefinansowe, obejmujące m.in. zakres środowiskowy. Wynika to wprost z narzuconej dyrektywą unijną nowelizacji ustawy o rachunkowości z 2016 r. nakładającej obowiązek raportowania niefinansowego przez największe spółki i grupy notowane na giełdzie. Czyli zatrudniające ponad 500 osób i o sumie bilansowej wyższej niż 20 mln euro lub przychodach netto wyższych niż 40 mln euro, jak również banki, fundusze inwestycyjne i inne jednostki zainteresowania publicznego. W Polsce dotyczy to ok. 300 spółek, w całej Unii – ok. 6 tysięcy.

Poza tym, Unia Europejska w czerwcu 2019 r. ogłosiła wytyczne dotyczące (na razie dobrowolnego) ujawniania przez spółki informacji związanych z klimatem. Wśród nowych elementów, którymi przedsiębiorstwa mogły podzielić się ze swoimi interesariuszami, jest m.in. raportowanie emisji CO2e w ramach całego łańcucha wartości, raportowanie przychodów i inwestycji – w podziale na „zielone” (zrównoważone środowiskowo) i „brązowe” (bazujące na wykorzystaniu energii ze źródeł kopalnych, wysoko energochłonne) oraz politykę klimatyczną. Skorzystała z tych wytycznych tylko część spółek, a i w ich przypadku zakres raportowanych danych był bardzo zróżnicowany.

78 proc. firm nie raportuje kwestii środowiskowych i tych związanych z klimatem w odpowiedni sposób.

W sumie, na GPW 159 spółek, czyli ok. 1/3 emitentów, opublikowało 179 oświadczeń lub sprawozdań na temat informacji niefinansowych (różnica pomiędzy oświadczeniem a sprawozdaniem jest techniczna i sprowadza się do tego, czy dokument jest publikowany jako wyodrębniony plik). Z tego 149 dokumentów prezentuje dane skonsolidowane (tj. dla grup kapitałowych), a 30 prezentuje dane jednostkowe. Jak wskazują autorzy raportu Nobili, w dokumentach tych, których średnia objętość wynosi aż 48 stron – nadal dominują informacje i dane, które można uznać za nieistotne, również z perspektywy obecnie tworzonych nowych przepisów i obowiązków.

Ryzyko klimatyczne na wysokim szczeblu

Emisje polskich emitentów

Począwszy od raportów za 2017 r. – odkąd wprowadzono obowiązek raportowania danych niefinansowych – wiele spółek traktowało poziom emisji CO2 jako wskaźnik pokazujący efektywność prowadzonej przez nie polityki środowiskowej. Stąd też wyraźnie większa liczba spółek z warszawskiej giełdy (11 proc. spółek) pokazuje tylko emisję CO2, a nie emisję wszystkich gazów cieplarnianych. Co zresztą może być niedługo niezgodne z nową metodologią unijną.

I tak, w 2019 r., 28 polskich spółek giełdowych bądź grup kapitałowych wyemitowało do atmosfery 28,2 mln ton gazów cieplarnianych ze źródeł, które stanowią ich własność (chodzi o tzw. emisje bezpośrednie). W ten sposób zaprezentowały one w swoich raportach dane dotyczące emisji wszystkich gazów cieplarnianych według wytycznych Komisji Europejskiej z 2019 r., tj. w przeliczeniu na ekwiwalent dwutlenku węgla. Dodatkowo, 47 spółek zaprezentowało emisję wy-łącznie CO2. Ich łączna emisja wyniosła 110,2 mln ton. Na ujawnienie skali emisji gazów cieplarnianych w całym łańcuchu wartości – czyli wszystkich działań spółki, aby opracować, wytworzyć, sprzedać i dostarczyć produkt albo usługę i ją serwisować – zdecydowało się jedynie pięć spółek z GPW.

Rewolucja w zielonym finansowaniu

Na razie dobrowolne, niedługo obowiązkowe

Przedsiębiorstwa, które dotychczas niechętnie spowiadały się ze swojego wkładu w zmiany klimatyczne, prawdopodobnie będą i tak do tego zmuszone. Komisja Europejska pracuje bowiem nad rozwojem wymogów sprawozdawczych w zakresie prezentowania przez firmy danych niefinansowych. To m.in. efekt wezwania Parlamentu Europejskiego do opracowania europejskiego standardu sprawozdawczości niefinansowej, w tym precyzyjnego informowania przez spółki o emisji gazów cieplarnianych. Wiele wskazuje na to, że już od 2021 r. będą one miały obowiązek precyzyjnego raportowania ich wpływu na klimat oraz wpływu zmian klimatycznych na ich biznes, a także osiągane przez nie wyniki.

Argumentem dla zaostrzenia obowiązkowych wymogów jest nie tylko to, że brakuje publicznie dostępnych informacji, w jaki sposób kwestie dotyczące zrównoważonego rozwoju wpływają na przedsiębiorstwa, ale także – w jaki sposób same przedsiębiorstwa wpływają na społeczeństwo i środowisko. Również Europejski Urząd Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych (ESMA, odpowiednik polskiej KNF) opublikował sprawozdanie, w którym zalecił zmianę̨ tych przepisów.

Na ujawnienie skali emisji gazów cieplarnianych w całym łańcuchu wartości zdecydowało się jedynie pięć spółek z GPW.

Według szacunków Komisji Europejskiej w latach 1990 – 2018 Unia zmniejszyła emisje gazów cieplarnianych o 23 proc., podczas gdy jej gospodarka odnotowała wzrost o 61 proc. Dla polskich przedsiębiorstw kluczowa jest informacja, że aby osiągnąć cele wyznaczone w zakresie klimatu i energii do 2030 r., konieczne będą dodatkowe inwestycje w kwocie 260 mld euro rocznie. Jak podkreślają autorzy raportu Nobili Partners, w najbliższych latach może się okazać, że bez właściwie prowadzonej polityki w zakresie zrównoważonego biznesu będą oni musieli się zmierzyć z poważnymi problemami w pozyskiwaniu kapitału i od banków, i od inwestorów z rynków kapitałowych, i nie będą np. w stanie wyemitować kolejnych obligacji. Już teraz coraz więcej funduszy zagranicznych zwraca uwagę na to, czy dany podmiot przestrzega reguł klimatycznych i analizuje rating spółki w zakresie ESG (kwestii środowiskowych, społecznych i corporate governance). I dopiero na tej podstawie decyduje o inwestycji.

Wirus nie zwalczy zmian klimatu

Z kolei, jak podkreślają autorzy opracowania ING „Czy europejskie rządy dążą do zielonego odrodzenia?”, do podejmowania bardziej proklimatycznych decyzji skłoniłyby spółki odpowiednie przepisy podatkowe. W szczególności chodzi o podatek od niepoddanych recyklingowi tworzyw sztucznych, odpady opakowaniowe i rozszerzenie systemu handlu emisjami poprzez dodanie sektora morskiego i lotniczego. W ramach europejskiego Zielonego Ładu Komisja Europejska może też wprowadzić mechanizm dostosowujący ceny na granicach, który uwzględniałby emisję dwutlenku węgla. Zgodnie z wstępnymi koncepcjami, rozważane jest m.in. ustanowienie granicznego podatku węglowego (tzw. CBA), mogącego służyć np. ograniczeniu importu energii elektrycznej z krajów trzecich, gdzie produkcja prądu nie jest obciążona systemami opłat za emisje.

W latach 1990 – 2018 Unia zmniejszyła emisje gazów cieplarnianych o 23 proc., podczas gdy jej gospodarka odnotowała wzrost o 61 proc.

Na razie, nad skłonieniem spółek do bardziej szczegółowego raportowania kwestii pozafinansowych, w tym klimatycznych, pracuje sama giełda. Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju podpisał właśnie z GPW umowę o współpracy przy promowaniu zaawansowanego raportowania środowiskowego przez spółki giełdowe z Polski i Europy Środkowo-Wschodniej. EBOR zapowiedział, że wybierze konsorcjum ekspertów lub konsultantów z międzynarodowym i krajowym doświadczeniem w zakresie zrównoważonego finansowania, rynków kapitałowych i obszarów związanych z ESG i we współpracy z GPW opracuje raport z wytycznymi dotyczącymi sprawozdawczości ESG na podstawie przepisów krajowych i unijnych dotyczących integracji i dekarbonizacji ESG oraz dobrych praktyk rynkowych. To oznacza, że nacisk na zielone inwestycje i ich raportowanie zwiększa się, i to nie tylko z powodu nacisków prawnych czy zachęt finansowych.

(©Envato)

Otwarta licencja


Tagi


Artykuły powiązane

Coraz szybciej w stronę zielonego rolnictwa

Kategoria: Analizy
Następstwem pandemii może być rosnąca presja regulacyjna na przemysł mięsny, aby zapobiec przyszłym chorobom odzwierzęcym rozlewającym się po świecie. Jednak oddziaływanie tego sektora na klimat stanie się prawdopodobnie w dłuższej perspektywie największym ryzykiem inwestycyjnym.
Coraz szybciej w stronę zielonego rolnictwa

Za mało przeznaczamy na badania i rozwój

Kategoria: Ekologia
Cele jakie postawiła sobie Unia Europejska do realizacji do 2020 r. na ogół zostaną osiągnięte – wynika z najnowszego przeglądu notowanego w wielu dziedzinach postępu. Europie najtrudniej zwiększyć wydatki na badania i rozwój (B+R). Najlepiej daje sobie radę z redukcją emisji i stawia ambitniejsze cele.
Za mało przeznaczamy na badania i rozwój

Rolnictwo czeka klimatyczna rewolucja

Kategoria: Analizy
Ocieplenie klimatu zagraża rolnictwu i bezpieczeństwu żywnościowemu, generując ogromne koszty dla gospodarek. Jednocześnie to właśnie działalność rolnicza wpływa w ogromnym stopniu na zmiany klimatyczne, odpowiadając za jedną czwartą globalnej emisji gazów cieplarnianych. Sposób gospodarowania ziemią musi się zatem zmienić.
Rolnictwo czeka klimatyczna rewolucja