Autor: Aleksander Piński

Autor recenzji książek i przeglądów najnowszych badań ekonomicznych.

Tani kredyt dla bankrutujących firm może zmniejszać inflację

Łatwo dostępne, tanie kredyty dla firm mających problemy mogą zmniejszać inflację; zakaz sprzedaży mentolowych papierosów w Polsce nie zmniejszy odsetka palących; amerykańskie uczelnie są najlepsze na świecie, bo przyciągają także osoby z bogatych rodzin. To tylko część z wniosków z najnowszych badań ekonomicznych.
Tani kredyt dla bankrutujących firm może zmniejszać inflację

Viral V. Acharya, Matteo Crosignani, Tim Eisert i Christian Eufinger przygotowali pracę „Zombie Credit and (Dis-)Inflation: Evidence from Europe” (Kredyt dla firm-zombie i (dez)inflacja: dowody z Europy”. Zauważają w niej, że ponad dekadę po globalnym kryzysie finansowym zarówno wzrost gospodarczy, jak i inflacja pozostają na niskich poziomach i to pomimo tego, że Europejski Bank Centralny i inne centralne banki z Europy zapewniły wystarczająco dużo „stymulantów monetarnych”, takich jak negatywne stopy procentowe, długoterminowe operacje refinansowe czy programy skupu aktywów na dużą skalę.

„Zagadka brakującej inflacji” w Europie przypomina „stracone dekady” w Japonii. Zarówno w Europie, jak i Japonii mieliśmy do czynienia z presją deflacyjną, „szczodrą” polityką banków centralnych oraz tzw. pożyczkami zombi, czyli tanim kredytem dla firm, które mają problemy. W połączeniu z dużą ilością kapitału na rynku doprowadziło to do rekordowo niskich kosztów pożyczania pieniądza, nawet dla firm charakteryzujących się wysokim ryzykiem.

To z kolei sprawiło, że wiele przedsiębiorstw z problemami było w stanie utrzymać się na rynku, prowadząc do „zombifikacji” gospodarki. W pracy autorzy udowadniają, że dostęp do taniego kredytu występujący w tym samym czasie co niska inflacja to nie przypadek. Na pierwszy rzut oka wydawałoby się, że efekt powinien być odwrotny, tzn. dużo taniego pieniądza powinno prowadzić do wysokiej inflacji.

Firmy-zombie szkodzą dynamicznym gazelom

Ale tani kredyt sprawia, że wiele firm, które w innych warunkach zbankrutowałyby, utrzymuje się na rynku i zalewa go swoimi produktami. Dodatkowa podaż jest czynnikiem, który powoduje presję na obniżkę cen. Wzrost odsetka „firm-zombie” z 4,5 proc. w 2012 r. do 6,7 proc. w 2016 r. koreluje ze spadkami inflacji. Autorzy badali tę zależność na podstawie danych z 12 krajów Europy dotyczących 1,1 mln firm z 65 gałęzi gospodarki. Z analizy wynika, że roczna inflacja na kontynencie w latach 2012-2016 byłaby o 0,45 punktu procentowego wyższa, gdyby nie doszło do wzrostu podaży „kredytów-zombie”.

Zakazy nie zmniejszają palenia

Christopher Carpenter i Hai V. Nguyen opracowali analizę „Intended and Unintended Effects of Banning Menthol Cigarettes” („Zamierzone i niezamierzone skutki zakazu sprzedaży mentolowych papierosów”). Wprowadzony ostatnio także w Polsce zakaz sprzedaży mentolowych papierosów był rekomendowany przez Światową Organizację Zdrowia. W zamierzeniu miał doprowadzić do zmniejszenia atrakcyjności palenia tytoniu i zmniejszenia odsetka osób, które korzystają z tej używki.

Represje powiększają narkotykową plagę

Problem polega na tym, że prawie nie ma dowodów na skuteczność takiego rozwiązania. Autorzy pracy postanowili usunąć tę lukę i przeanalizowali skutki wprowadzenia zakazu sprzedaży mentolowych papierosów w Kanadzie. Siedem prowincji tego kraju wprowadziło ten zakaz jeszcze zanim w 2018 r. doszło do ogólnokrajowej prohibicji.

Jak można było podejrzewać, zaraz po wprowadzeniu zakazu sprzedaż  mentolowego tytoniu spadła do zera. Ale palenie wśród młodych osób i dorosłych nie spadło, ponieważ przerzuciły się one na papierosy o tradycyjnym smaku. Tak więc wygląda na to, że wycofanie mentolowych papierosów ze sprzedaży w Polsce nie przyniesie pożądanego skutku w postaci zmniejszenia odsetka palaczy w naszym kraju.

Bogaci wspomagają rozwój uczelni

Z ostatnich prac naukowych wyróżnia się także opracowanie „Why Does the U.S. Have the Best Research Universities? Incentives, Resources, and Virtuous Circles” („Dlaczego USA mają najlepsze uniwersytety badawcze na świecie? Bodźce, zasoby i spirale sukcesu”) autorstwa W. Bentleya MacLeoda i Miguela Urquiola. Autorzy zauważają w niej, że jeszcze w 1870 r. w USA nie było żadnych liczących się na świecie uczelni. Dzisiaj jest tam takich uniwersytetów więcej, niż w jakimkolwiek innym kraju świata.

Amerykańska bańka edukacyjna

Praca to szczegółowa analiza przyczyn tej zmiany. Źródeł amerykańskiej dominacji w światowych badaniach naukowych należy szukać w XIX w. Autorzy dopatrują się ich w reformach, które miały miejsce w amerykańskich szkołach wyższych po wojnie secesyjnej.

Pierwsze zmiany wprowadziły uczelnie Cornell i Johns Hopkins, oferując studentom wyspecjalizowane kursy (wcześniej poziom amerykańskich szkół wyższych był bardzo niski, a ich głównym zadaniem było umożliwienie częstych kontaktów osobom z tych samych grup społecznych). Następnie dołączyły do nich Harvard, Columbia, MIT, Stanford, tworząc wydziały szkolące artystów i naukowców.

Kluczem do sukcesu amerykańskich uczelni było połączenie bodźców do pracy naukowej z przyciągnięciem do uczelni dzieci bogatych rodziców, którzy zapewniają pieniądze na badania.

Potrzebny był system oceny jakości badań naukowych. Uczelnie taki system stworzyły, wydając pisma akademickie. Mając obiektywną ocenę jakości pracy naukowców, można było z kolei zróżnicować pensje profesorów. Ale kluczem do sukcesu amerykańskich uczelni było połączenie bodźców do pracy naukowej z przyciągnięciem do uczelni dzieci bogatych rodziców, którzy mogliby zapewnić uniwersytetom pieniądze na kosztowne badania (majętność może zadecydować o przyjęciu na elitarną uczelnię w USA).

Tak więc paradoksalnie sekretem sukcesu uniwersytetów za Oceanem jest to, że nie są w pełni merytokratyczne, tzn. dopuszczają do studiowania także mniej zdolnych, ale pochodzących z zamożnych rodzin, dzięki czemu ci najwybitniejsi mają środki na rozwój.

Otwarta licencja


Tagi


Artykuły powiązane

Firmy-zombie szkodzą dynamicznym gazelom

Kategoria: Trendy gospodarcze
Firmy-zombie, które funkcjonują na rynku, choć dawno powinny z niego zniknąć, stanowią coraz większy problem. Zarażają bowiem swoją nieefektywnością nawet zdrowe przedsiębiorstwa, które stają się kolejnymi zombie – mówi ekonomistka Ana Fontoura Gouveia.
Firmy-zombie szkodzą dynamicznym gazelom

Economic freedom means development

Kategoria: Macroeconomics
The 2019 Economic Freedom Report by The Heritage Foundation shows that the world seems to be at a crossroads — it may continue on the path of economic freedom or it may return to hindered growth and development.
Economic freedom means development

The pandemic may result in the food shortages

Kategoria: Business
It is becoming increasingly clear that in the H2’20 there will be a significant shortage of agricultural products on the world market due to broken supply chains. Prices are expected to rise in the summer or autumn, but also shortfalls are expected.
The pandemic may result in the food shortages