Autor: Michał Kozak

Dziennikarz ekonomiczny, korespondent Obserwatora Finansowego na Ukrainie.

Ukraiński dług publiczny – mniej, czyli więcej

Wydatki na obsługę zadłużenia stanowią dziś najpoważniejszą część wydatków ukraińskiego budżetu. Zaciągane kredyty już dawno przestały napędzać gospodarkę, a służą jedynie refinansowaniu istniejących zobowiązań.
Ukraiński dług publiczny – mniej, czyli więcej

(©PAP)

Ukraiński rząd przyjął ostatnio strategię zarządzania długiem publicznym, która w założeniu ma przerwać ten zaklęty krąg.

„Łączny poziom zadłużenia państwa i długu gwarantowanego przez państwo zmniejszył się o 38 mld hrywien, czyli 1,5 proc. wskutek rewaluacji hrywny w stosunku do walut obcych, w których denominowany jest dług” – podsumowywał kilka miesięcy temu wyniki pierwszego półrocza zeszłego roku szef Izby Rachunkowej, odpowiednika polskiej NIK Walerij Packan. I choć prawie półtora miliarda dolarów to w sytuacji, w jakiej znajduje się Ukraina, kwota nie do pogardzenia, cieszyć się jednak za bardzo nie ma z czego, bo zadłużenie naszego sąsiada wciąż jest dla niego potężnym obciążeniem a znaczna część budżetu państwa zamiast na cele ważne społecznie i na rozwój gospodarki, przeznaczana jest na obsługę długu.

Gigantyczne obciążenia

W dodatku wyniki za cały ubiegły rok prawdopodobnie nie będą już tak dobre. Według stanu na 30 listopada 2021 r.  bezpośredni i gwarantowany przez państwo dług Ukrainy sięgał 2,558 bln hrywien, czyli 94,1 mld dol., z czego 1,496 bln hrywien, równowartość 55 mld dol. przypadało na zadłużenie zagraniczne, a 1,062 bln hrywien, czyli 39,1 mld dol. to zadłużenie wewnętrzne.

Przeszło 88 proc. tej kwoty – 2,255 bln hrywien, czyli 83 mld dol. stanowił bezpośredni dług ukraińskiego państwa. Kwota 1,241 bln hrywien z tej wielkości (45,7 mld dol.) to zadłużenie zagraniczne, a zadłużenie wewnętrzne to 1,014 mld hrywien (37,3 mld dol.).

Gwarantowany przez państwo dług wynosił 303 mld hrywien, co daje ok. 11,2 mld dol., z tego zadłużenie zagraniczne 255 mld hrywien (9,4 mld dol.), a wewnętrzne 48,1 mld hrywien (1,8 mld dol.).

Jak informowało ministerstwo finansów w ciągu listopada 2021 r. suma państwowego i gwarantowanego przez państwo zadłużenia Ukrainy wzrosła w ekwiwalencie hrywnowym o 119,9 mld hrywien, a w ekwiwalencie dolarowym o 1,52 mld dol.

Połowę zadłużenia Ukrainy stanowią wyemitowane przez rząd papiery wartościowe – 29 proc. to obligacje walutowe, 21 proc. denominowane w hrywnie. Mimo że udział tych ostatnich wzrósł z 12 proc. w 2018 r., to jednak nad Dnieprem uważają, że to wciąż za mało. 24 proc. długu to obligacje wypuszczone w celu dokapitalizowania banków  i przedsiębiorstw państwowych. Kolejne 24 proc. przypada na zadłużenie wobec międzynarodowych organizacji finansowych i obcych państw.

Samej tylko pożyczki udzielonej przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy Ukraina ma w tym roku do spłacenia 2,7 mld dolarów. Jak policzyli nad Dnieprem – to równowartość przeszło 16 mln średnich emerytur.

W 2021 r. na obsługę zadłużenia Ukraina musiała wydać 585 mld hrywien, czyli ponad 21 mld dol., 166 mld hrywien przypadło na zadłużenie zagraniczne, 419 mld hrywien na dług wewnętrzny. Wydatki na obsługę tego długu w pierwszym półroczu 2021 r. wzrosły w porównaniu z analogicznym okresem 2020 r. o 44 proc. i stanowiły już ponad 36 proc. wydatków budżetu. W tym roku nasz sąsiad będzie musiał wysupłać 551 mld hrywien – 424 mld hrywien na spłatę zadłużenia wewnętrznego i 127 mld hrywien dla wierzycieli zagranicznych. Samej tylko pożyczki udzielonej przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy Ukraina ma w tym roku do spłacenia 2,7 mld dolarów Jak policzyli nad Dnieprem – to równowartość przeszło 16 mln średnich emerytur.

Zgodnie z prognozami ministerstwa finansów w 2023 r. Ukraina będzie miała do spłaty 345 mld hrywien, a w 2024 r. 326 mld hrywien.

W Kijowie nie tracą nadziei na poprawę sytuacji. „Według ostatnich ocen poziom długu państwowego do PKB zmniejszy się z 60,8 proc. w 2020 r. do 51,7 proc. w 2021 r. Wracając w granice bezpieczeństwa zadłużeniowego (nie więcej niż 60 proc. PKB) i zbliżając się do bezpiecznego poziomu rekomendowanego przez MFW i Bank Światowy dla krajów rozwijających się z rynkowym dostępem do finansowana kredytowego (nie więcej niż 50 proc.)” –  informował na początku stycznia szef parlamentarnego komitetu do spraw finansów, polityki podatkowej i celnej Danyło Hetmancew. Jednak, jak zauważył, drugą stroną tego osiągnięcia jest ponadplanowe zmniejszenie deficytu budżetu, które zahamowało odbudowę gospodarki mocno nadwątlonej trwającą już osiem lat rosyjska agresją i dwoma latami ciągłych mniej lub więcej głębokich lockdownów spowodowanych przez pandemię COVID-19.

W ukraińskim banku centralnym pocieszają, że chociaż grafik wypłat z tytułu zadłużenia będzie w ciągu najbliższych trzech lat napięty, jednak obciążenia są rozłożone w miarę równomiernie i ministerstwo finansów nie powinno mieć problemów ze spłatą.

Strategiczna walka z długiem

W dalszym zmniejszaniu obciążeń związanych z zadłużeniem pomóc ma ogłoszona przez ukraiński rząd w grudniu zeszłego roku średnioterminowa strategia zarządzania długiem publicznym. Jej realizacja ma doprowadzić do tego, że zadłużenie naszego sąsiada zmniejszy się do 50,8 proc. PKB na koniec 2022 r., 48,5 proc. PKB w 2023 r., by w 2024 r. osiągnąć poziom 47 proc. PKB, czyli o niemal jedną czwartą niższy niż na koniec 2020 r.

„Niezależnie od kryzysu gospodarczego spowodowanego pandemią COVID-19 głównym celem zarządzania długiem państwowym pozostaje pozyskanie niezbędnego finansowania o najmniejszym możliwym koszcie z uwzględnieniem ryzyka. W związku z tym, wyznaczono cztery główne cele zarządzania długiem państwowym.” – stwierdzają autorzy dokumentu.

Priorytetem jest zwiększenie udziału długu w narodowej walucie hrywnie w ogólnej kwocie zadłużenia. Rząd chciałby wydłużyć średni czas spłaty kredytu, co oznacza rezygnację z często zaciąganych w ostatnich latach znacznie wyżej oprocentowanych kredytów krótkoterminowych a także co ma pozwolić na wypracowanie równomiernego harmonogramu spłat zadłużenia, zamiast jak często ma to miejsce obecnie okresów z niewielkimi kwotami spłat przerywanymi kumulacjami wymagającymi jednorazowych wypłat kwot idących w miliardy dolarów. Koreluje z tym postulat przechodzenia na kredyty długoterminowe z ulgową stawką oprocentowania. Kolejny priorytet to „kontynuacja mocnych relacji” z kredytodawcami i „dalsze udoskonalanie polityki zarządzania długiem państwowym”.

Zwiększenie emisji obligacji denominowanych w hrywnie władze w Kijowie chcą osiągnąć, przyciągając nowych nabywców tych papierów zza granicy. Konieczność kupna przez nich hrywny za walutę wpłynęłaby też przy okazji niewątpliwie stabilizująco na narodową walutę, która po chwilowym zeszłorocznym wzmocnieniu zaczęła ostatnio mocno i systematycznie tracić na wartości.

Udział zadłużenia denominowanego w narodowej walucie jest dziś na Ukrainie znacznie niższy niż w innych państwach i wynosi jedynie 38 proc. podczas gdy u regionalnych liderów sięga on 62 proc.

Udział zadłużenia denominowanego w narodowej walucie jest dziś na Ukrainie znacznie niższy niż w innych państwach i wynosi jedynie 38 proc. podczas gdy u regionalnych liderów sięga on 62 proc. By poprawić tę sytuację, rząd planuje nie tylko zwiększyć emisję obligacji hrywnowych na rynku wewnętrznym, ale także wyjść z takimi obligacjami na rynki zagraniczne.

Planowany jest wykup już wyemitowanych papierów, tak by maksymalnie wyrównać grafik spłat i zmniejszyć punktowe obciążenia budżetu wypłatami zobowiązań. W Kijowie chcieliby też dobić się poprawy swojej pozycji w ratingach kredytowych.

Państwowy dług Ukrainy charakteryzuje duży udział zadłużenia zagranicznego – obecne 55,7 proc. to znacznie więcej niż u państw-regionalnych liderów, gdzie odsetek ten to przeciętnie 36 proc. ogólnej kwoty zadłużenia. To powoduje, że Ukraina jest stosunkowo bardziej podatna na różnego typu szoki zewnętrzne – konstatują autorzy strategii. Ich zdaniem: „Zwiększenie udziału zadłużenia państwa w narodowej walucie pozwoli zmniejszyć wrażliwość kraju na czynniki zewnętrzne i dlatego jest jednym z głównych zadań zarządzania długiem państwowym”.

Prawdziwy ból głowy dla ukraińskiego rządu to znalezienie pieniędzy na terminową spłatę już istniejącego zadłużenia. Dlatego też, jak zapisano w strategii: “W celu wykonania przez Ukrainę swoich zobowiązań kredytowych niezbędne jest zabezpieczenie dostępu do rynków kapitału w następnych latach i stała kontrola ryzyka refinansowania.” To ostatnie zadanie w Kijowie chcą zrealizować m.in. wypuszczając obligacje z dłuższym niż dotychczas terminem wykupu.

(©PAP)

Otwarta licencja


Tagi


Artykuły powiązane

Dług publiczny eksplodował, świat zagrożony stagnacją

Kategoria: Analizy
Narosły w okresie pandemii dług może w połączeniu ze starzeniem się społeczeństw doprowadzić do trwałej stagnacji w gospodarce światowej. Zanim dojdzie do demograficznego tsunami, kraje powinny uznać obniżenie długu publicznego za swój priorytet.
Dług publiczny eksplodował, świat zagrożony stagnacją

Analizy Wschodnie

Kategoria: Trendy gospodarcze
Poniżej przedstawiamy najciekawsze fragmenty tekstów analitycznych opublikowanych w mediach ukraińskich w ostatnich dniach.
Analizy Wschodnie

COVID-19 rozłożył Ukrainę na łopatki

Kategoria: Analizy
Fatalne wyniki finansowe przemysłu ukraińskiego pokazują, z jak druzgoczącą siłą pandemia COVID-19 uderzyła w gospodarkę. Jednak w Kijowie nie tracą optymizmu i liczą na szybkie odbicie.
COVID-19 rozłożył Ukrainę na łopatki