Wzrost PKB nie zawsze prowadzi do degradacji środowiska

24.02.2020
Żyjemy w epoce postępującej globalizacji, w ramach której poszczególne kraje integrują się w wielu różnych wymiarach – ekonomicznym, politycznym, kulturowym i środowiskowym, by wymienić tylko kilka z nich.
Globalne trendy PKB i zanieczyszczenia


Chociaż często wskazuje się na korzystny wpływ globalizacji na wzrost gospodarczy oraz wzrost PKB per capita, ma ona także negatywne skutki. Coraz częściej obejmują one kwestie środowiskowe, jak np. zanieczyszczenie wody i powietrza przekraczające granice jednego kraju i wpływające na państwa sąsiadujące, a także cały świat. Na przykład opublikowane niedawno wyniki badań sugerują, że zanieczyszczone powietrze z Chin doprowadziło do zwiększonej śmiertelności w wyniku chorób układu oddechowego i układu krążenia w sąsiedniej Korei Południowej.

Czy dążeniu do osiągnięcia sukcesu gospodarczego zawsze musi towarzyszyć perspektywa gorszej jakości powietrza? Dane z prowadzonej przez Bank Światowy bazy World Development Indicators pokazują, że gdy globalny PKB na osobę wzrósł w latach 1990-2016 o połowę, odpowiednio pogarszała się też jakość powietrza (mierzona na podstawie stężenia PM2,5, czyli cząstek pyłu zawieszonego o średnicy poniżej 2,5 mikrometra).

Wyzwania te analizujemy i omawiamy w ukończonej niedawno pracy dotyczącej monitorowania i pomiaru Celów Zrównoważonego Rozwoju (praca opublikowana zostanie w czasopiśmie naukowym „World Development”). Nasze wyniki są zgodne z konkluzjami niedawnego raportu Banku Światowego sugerującego, że do 2013 roku około 87 proc. światowej populacji żyło na obszarach, na których zanieczyszczenie powietrza przekraczało wyznaczony przez Światową Organizację Zdrowia próg bezpieczeństwa, czyli średnie roczne stężenie pyłu zawieszonego PM2,5 na poziomie 10 mikrogramów na metr sześcienny. W tym samym badaniu oszacowano również, że w latach 1990-2013 przedwczesna umieralność wynikająca z ekspozycji na oddziaływanie pyłu PM2,5 w otoczeniu wzrosła o 30 proc., z poziomu 2,2 mln do 2,9 mln zgonów rocznie.

W niektórych państwach obserwujemy wyraźną zależność między wzrostem gospodarczym a stanem środowiska naturalnego. Na przykład w ostatnich dziesięcioleciach wzrost gospodarczy w Chinach doprowadził do znacznej redukcji poziomu ubóstwa w tym kraju, umożliwiając mu dołączenie do grona państw o średnio wysokim dochodzie. Niestety, temu sukcesowi gospodarczemu towarzyszyło dramatyczne pogorszenie jakości powietrza. W rzeczywistości tempo wzrostu poziomu zanieczyszczenia powietrza było znacznie wyższe od tempa wzrostu gospodarczego. Z drugiej strony, na przykład w Norwegii wzrostowi gospodarczemu towarzyszyły znaczące spadki stężenia PM2,5 w powietrzu, co pokazuje, że koszty środowiskowe nie są nieuniknionym skutkiem postępu gospodarczego.

Dokładniejsza analiza pokazuje, że zanieczyszczenie powietrza w Chinach osiągnęło szczytowy poziom około 2010 roku i od tego czasu nieznacznie spada. Poprawa jakości powietrza jest najprawdopodobniej wynikiem podejmowanych przez Chiny intensywnych działań w celu ograniczenia zanieczyszczeń, w tym wprowadzenia przepisów dotyczących czystości powietrza, ograniczenia budowy elektrowni węglowych oraz zmniejszenia liczby samochodów na drogach. Niemniej jednak potrzebne są znacznie bardziej intensywne działania, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę, że w Chinach stężenie pyłu PM2,5 w 2016 roku było wciąż o dwie piąte wyższe od globalnej średniej dla tego samego poziomu dochodów (56 mikrogramów przy PKB per capita na poziomie 7000 dolarów amerykańskich).

Pierwszym krokiem do rozwiązania tych problemów jest pozyskanie wysokiej jakości danych, które pozwolą na dokonywanie porównań na przestrzeni czasu, zarówno w obrębie poszczególnych krajów, jak i pomiędzy nimi. Proces decyzyjny oparty na rzetelnych informacjach wymaga wysokiej jakości danych z szeregów czasowych. Niestety, w przypadku kwestii środowiskowych, takich jak poziom zanieczyszczenia powietrza pyłem PM2,5, często spotykamy się z niedoborem takich szczegółowych informacji. Analizując udostępnioną niedawno kompleksową bazę danych przygotowaną przez ONZ w celu śledzenia postępów w zakresie realizacji Celów Zrównoważonego Rozwoju, stwierdziliśmy, że aż 96 państw w ogóle nie udostępniło żadnych danych dotyczących 13. Celu Zrównoważonego Rozwoju, czyli działań w dziedzinie klimatu. Po bliższej analizie, na poziomie poszczególnych krajów i poszczególnych lat stwierdziliśmy również, że liczba dostępnych danych dla tego celu stanowi w rzeczywistości mniej niż 5 proc. kompletnej bazy danych dla lat 2012-2016. Po wydłużeniu analizowanego okresu do 20 lat (tj. 2000-2018), wartość ta spada jeszcze bardziej, do mniej niż 3 proc.

W związku z tym wzywamy społeczność międzynarodową do podejmowania dalszego gromadzenia, harmonizacji i utrzymywania wysokiej jakości danych, które pozwolą na szczegółowe analizy trendów w zakresie realizacji Celów Zrównoważonego Rozwoju. Musimy zagwarantować, że poszczególne państwa przyjmą na siebie odpowiedzialność za realizację tych działań. Będzie to mieć zasadnicze znaczenie z punktu widzenia wdrożenia tych Celów do lat 30. XXI wieku i później.

Hai-Anh H. Dang – ekonomista, Zespół ds. Rozwoju Badań w Zakresie Ubóstwa i Nierówności (Poverty and Inequality Unit, Development Research Group), Bank Światowy

Haishan Fu – dyrektor, Grupa ds. Danych z Obszaru Ekonomii Rozwoju (Development Economics Data Group), Grupa Banku Światowego

Umar Serajuddin – menedżer, Grupa ds. Danych Rozwojowych (Development Data Group), Bank Światowy

Artykuł pt. „ Does GDP growth necessitate environmental degradation?” pierwszy raz został opublikowany na stronie blogs.worldbank.org.


Tagi


Artykuły powiązane