• Metablog Obserwatora Finansowego

W czym tkwi tajemnica niskiego bezrobocia w Niemczech?

04.04.2011
Czy rosnąca inflacja paradoksalnie spowoduje, że Fed zdecyduje się na III fazę ilościowego łagodzenia? Ale Fed nie zgadza się, iż inflacja rośnie. Ekonomiści tłumaczą dlaczego ich zdaniem jest zupełnie inaczej. Wraz z kolejnym QE rośnie deficyt i potrzeba jego finansowania... z podatków. Jednak część ekonomistów przypomina prawo Hausera, iż podwyżka stóp opodatkowania nic nie da. Są przeciwnicy tego poglądu. I dziś Metablog o najprawdopodobniej najważniejszym w tym roku tekście na temat zmian strukturalnych na rynku pracy, nie tylko w USA.

Już za dwa miesiące Fed kończy drugą fazę ilościowego łagodzenia (QE). Część ekonomistów uważa, że ta polityka zwiększyła presję inflacyjną. Fed odpowiada, że poziom inflacji jest wciąż niski. Dla Fed jednak najważniejsza jest inflacja pomijająca ceny żywności i energii. Na wykresie widać wzrost inflacji w ostatnich 3 miesiącach – od początku QE2. Firmy takie jak Colgate, P&G podwyższają swoje ceny ponownie w tym tygodniu 0 3-5 proc. Nowe towary już z podwyższonymi cenami pojawiają się na półkach w mniejszych opakowaniach. (W styczniu ceny żywności wzrosły najwięcej od 36 miesięcy). Razem z podwyżkami cen energii i żywności mają realny wpływ na wysokość inflacji.

Wstępne analizy wskazują że o,2 proc. wzrosły ceny żywności i energii w stosunku do poprzedniego miesiąca. W styczniu wzrosły o 0,5 proc. W porównaniu z poprzednim rokiem przedsiębiorstwa w marcu płaciły o 5,6 proc. więcej za towary po tym jak ich ceny wzrosły w styczniu o 3,6 proc. Koszt przeciętnych comiesięcznych zakupów gospodarstwa domowego wzrósł, jak szacuje Consumer Price Research o 2 proc. w porównaniu z poprzednim miesiącem. I jest to najwyższy wzrost cen w stosunku miesiąc do miesiąca od lipca 2008.

Ekonomista David Rosenberg zauważa, że w lutym nie było inflacji płacowej, natomiast o 0,5 proc. wzrosła inflacja cen towarów konsumpcyjnych. To oznacza, że realny dochód gospodarstw domowych zmalał o 0,5 proc. w ciągu miesiąca. I te negatywne presje się nasilą po tym jak rząd całkowicie wycofa się z fiskalnych stymulusów.

Once the effects of fiscal stimuli wear off, this negative income trend will show through in a much more visible slowing in real consumer spending that we doubt the markets have fully discounted. So far, what has happened in equities has been treated as a financial event – just wait until the economic event follows suit.

Choć według części ekonomistów kryzys trwa nadal to jednak nieco zauważalna jest poprawa na rynku nieruchomości, w sektorze wynajmu. Coraz więcej osób (zwłaszcza młodych) poszukuje mieszkań i domów na wynajem. „Blisko 1,2 mln młodych przeprowadziło się do domu rodziców w latach 2005-2010 . Teraz gdy recesja nieco zelżała zaczęli poszukiwać nowego lokum. Właściciele musieli mocno obniżać ceny by zdobyć klientów, gdy popyt się zwiększy nie będą mieli tego problemu” – mówi Rick Grant z Housing Wire. Na wykresie zauważalny jest znaczny wzrost cen wynajmu od 2002 r. Część ekonomistów szacuje, że nastąpi dalszy wzrost o 15 proc. w 2012 r.

Indeks cen producenckich w mijającym miesiącu (marzec 2011) także wzrósł o 1,6 proc. w stosunku do poprzedniego miesiąca. A w stosunku do analogicznego okresu w poprzednim roku o 5,8 proc.

Doświadczony ekonomista i menadżer hedge-fund Paul Singer, który w 2006 r. przedstawił scenariusz kryzysu (pomylił się tylko przypisując derywatom największą rolę, a nie złym kredytom hipotecznym) w gronie specjalistów ostrzega przed kolejną falą kryzysu kredytowego spowodowaną przez największe banki („zbyt duże by upaść”). Jego zdaniem bardzo poważne jest ryzyko niekontrolowanej inflacji, którą wywołać może niemądra polityka monetarna. Zwłaszcza „ilościowe łagodzenie”:

„In effect they’re treating confidence in fiat money—in paper money—as inexhaustible, that it’s a tool that’s able to be used not just in the throes of crisis,” but also as „a virtually complete substitute for sound fiscal, regulatory and taxing policy. They really seem to think that inflation is something they can deal with very easily and very quickly. I don’t believe they’re right.”

Zagrożenie ryzykiem systemowym także się nie zmniejszyło. Wbrew pozorom – jego zdaniem – komisja Kongresu, której przewodzili Chris Dodd i Barney Frank, nie poradziła sobie z tym problemem. Bo prawodawca przyznał administracji prawo arbitralnej decyzji:

–  co do udzielania pomocy firmom uznanym za ważne dla systemu;

– odnośnie doprowadzania do bankructwa przedsiębiorstw zagrażających systemowi.

Peter Singer ostrzega, że Fed nadal może pomóc finansowo przedsiębiorstwom (bail-out).

W odpowiedzi na kryzys część ekonomistów postuluje by podwyższyć stopy podatkowe. Ekonomista George Noga przywołuje prawo Hausera. William Kurt Hauser, ekonomista z San Francisco, w 1993 r. stwierdził, że bez względu na wysokość stopy podatkowej w okresie 44 lat w powojennych dziejach Stanów Zjednoczonych dochody podatkowe rządu federalnego utrzymywały się na poziomie ok. 19,5 proc. PKB.

Było to niejako rozwinięcie teoretycznej obserwacji nazywanej krzywą Laffera.

George Noga przekonuje, że nie ma żadnego powodu, by popierać podwyższanie podatków.

W rzeczywistości prawdziwy wzrost wpływów z podatków – twierdzi – może dokonać się tylko poprzez zwiększenie tempa rozwoju gospodarczego. Bo dochody z podatków są stałą częścią PKB. I dodaje, że niskie podatki są konieczne by gospodarka ruszyła. To zjawisko można wyjaśnić skłonnościami natury ludzkiej. Dobre impulsy: niskie podatki zachęcają do cięższej pracy, oszczędzania i inwestycji. A wysokie do redukowania pracy do poziomu konieczności, ukrywania dochodów i poszukiwania źródeł nieopodatkowanych.

A tu jest kontrargument: przede wszystkim zarzuca mu się przyjęcie zawężonych danych. Ciekawa dyskusja rozwinęła się pod wpisem na temat prawa Hausera u AngryBear.

the top rate was 39.6 from 93 through 2000. I thought it ramped up (something else ramped up I’m sure hence the gradual rise in the ratio after the bill passed but before the bubble absurdly pumped up capital gains tax revenues). Stil OK I’m sure that average revenues for top rate of 39.6 is over 19% (…) .Then 2003-2008 the rate was 35% (also 2009 no ?). (…)  The average will be far below 19%. This means that Hauser’s law is rejected by the two averages which can calculated since he stated his hypothesis. Oh and if narrow means „from lowest point since WWII to 19%” the ratio is out of the range for most years since he made his prediction.

Czy rząd rzeczywiście zyskuje utrzymując stopę podatkową na niższym poziomie to kwestia do dalszej debaty, ale jest bezsprzeczne, że w latach 1990-2008 był największym pracodawcą. W sektorach publicznych i związanych z opieką zdrowotną powstało najwięcej miejsc pracy dowodzą Michael Spence i Sande Hlatshwayo – autorzy arcyciekawego artykułu „The Evolving Structure of American Economy and the Employment Challenge” (całość tutaj). W tym okresie ze względu na kryzys i rozwój technologiczny nastąpił generalnie spadek zatrudnienia w sektorach związanych z obrotem handlowym (tradable). Z wyjątkiem sektora wysokich technologii i usług finansowych. Duża część firm sektora wytwórczego zlikwidowała miejsca pracy w USA na rzecz zagranicy. Autorzy konkludują, iż presja na sektor zatrudnienia nie związany z obrotem handlowym (edukacja, administracja biurowa, usługi prawne etc) i wysoka konkurencja w sektorze związanym z nim (np. R&D, usługi informatyczne, górnictwo, farmaceutyka, etc.) powodują, iż w najbliższych latach problem bezrobocia będzie stanowił wyzwanie dla gospodarki amerykańskiej.

Ale tekst wbrew pozorom nie dotyczy wyłącznie gospodarki amerykańskiej. Jest pewnego rodzaju syntezą obserwacji i analiz wielu gospodarek światowych na temat zmian w strukturze rynku pracy spowodowanej także kryzysem finansowym.

Ciekawa jest uwaga dotycząca Chin. Ekonomiści twierdzą, że wchodzą one w etap nazywany transformacją średnich dochodów. Jest to o tyle niebezpieczny okres, że spośród 15 krajów tylko pięciu udało się przejść na etap stopy dochodów wysokich. Należą do nich Korea Pd, Hong-Kong, Japonia, Tajwan i Singapur. Z tego powodu ten etap nazywany jest pułapką. Dochód Chin na głowę wynosi obecnie 3800 dol. i właśnie ten etap, w którym się znajdują, polega na przejściu do poziomu dochodu rzędu 20 tys. dolarów i wyższych. Związany jest on także ze zmianą struktury tych gospodarek.

Bardzo ciekawa obserwacja związana z Niemcami. Okazuje się, że w ciągu ostatniej dekady płace Niemców wzrosły nieznacznie. Miało to duży wpływ na konkurencyjność przemysłu, zwłaszcza maszynowego. Autorzy dzielą się ciekawą hipotezą, że ich zdaniem rząd, biznes i związki skupiły się bardziej na utrzymaniu zatrudnienia rezygnując ze zwiększenia dochodu. Dystrybucja dochodu jest dużo bardziej płaska w Niemczech niż w USA.

Konkurencyjność sektora wytwórczego w Niemczech wsparta jest wykształconą i nieustannie doszkalaną kadrą oraz instytucjami technicznymi (także think-tankami). Niemcy zdali sobie sprawę, z faktu że jeśli się te instytucje rozwiąże to bardzo trudno je potem odbudować.

One implication is that long-term policy frameworks should include an evolving assessment of competitive strength and employment potential across sectors and at all levels of the human capital and education spectrum, and a goal of steering or nudging market outcomes to achieve the social objectives. The structural evolution of the economy matters and can be influenced in relatively efficient ways.

Arnold Kling z EconLog na temat tego tekstu debatuje tutaj. A tu obserwacje Marginal Revolution.

Artykuły powiązane


Tagi

Popularne artykuły