Prezes NBP: Wpływ płacy minim. w 2020 r. na CPI 0,1 pp.

11.09.2019
Wpływ podwyżki płacy minimalnej w 2020 r. na CPI może wynieść ok. 0,1 proc. – powiedział prezes NBP Adam Glapiński. Dodał, że po wzroście inflacji w I kw. ’20 do 3,5 proc., CPI w VII ’20 spadnie do 2,3 proc. Zdaniem Glapińskiego, nie widać, by z tytułu wyroku TSUE ws. CHF wynikły problemy, do których …

Wpływ podwyżki płacy minimalnej w 2020 r. na CPI może wynieść ok. 0,1 proc. – powiedział prezes NBP Adam Glapiński. Dodał, że po wzroście inflacji w I kw. ’20 do 3,5 proc., CPI w VII ’20 spadnie do 2,3 proc. Zdaniem Glapińskiego, nie widać, by z tytułu wyroku TSUE ws. CHF wynikły problemy, do których trzeba się już teraz odnosić.

„Jeżeli będą konkretne działania, takie jak te przedstawione propozycje, to po wyborach się okaże i przy projekcie budżetu (…), że to jest minimalny wpływ na inflację – maksimum to jest jakieś 0,1 pkt. proc. W następnym roku podobny rząd wielkości” – powiedział Glapiński podczas konferencji po posiedzeniu RPP.

„Nieporównywalnie mniejsze jest to oddziaływanie niż 500+. (…) Nie jest to żadne ważne wyzwanie czy zmiana, z punktu widzenia inflacji” – dodał.

W ocenie Glapińskiego, wpływ podwyżki płacy minimalnej na tempo wzrostu gospodarczego będzie neutralny.

„Pewien będzie efekt popytowy, pozytywny, jeśli chodzi o wzrost PKB i może być pewien wpływ negatywny – one się wzajemnie zrównoważą” – powiedział.

Prezes ocenił, że przez ostatnie lata w Polsce wynagrodzenia rosły średnio o ok. 7 proc., na czym – jego zdaniem – polska gospodarka nie ucierpiała.

Glapiński zapytany o to, czy opinia dotycząca gospodarczych skutków zapowiedzi programowych Prawa i Sprawiedliwości, którą przedstawił prezesowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu, była wyłącznie jego oceną, czy materiałami przygotowanymi na potrzeby działalności RPP, powiedział:

„Dzisiaj na posiedzeniu RPP rozmawialiśmy na ten temat ze staffem banku. Zastanawialiśmy się nad tymi konsekwencjami. Dyskutujemy na temat wszystkiego co w przestrzeni się pojawia i dotyczy, polskich finansów. (…) Każda rzecz, która się pojawia w mediach, jest tego samego dnia lub następnego (…) dyskutowana w NBP. Trudno mówić o formalnych projekcjach, czy ocenach, bo te przedstawiamy w projekcji inflacji. Jeżeli będą skonkretyzowane formalnie jakieś propozycje o dużym stopniu prawdopodobieństwa, że zostaną zrealizowane, to odniesiemy się do nich w listopadzie, kiedy będziemy prezentować raport o inflacji. Zawsze tak robimy. Na posiedzeniach RPP dyskutujemy bieżące kwestie także, na konferencji prasowej (…) mogę coś na ten temat powiedzieć, co prezentuję wszystkim innym zainteresowanym na ten temat” – powiedział Glapiński podczas konferencji po posiedzeniu RPP.

NBP nie widzi zagrożeń dla gospodarki w związku z planami rządowymi, dotyczącymi podwyższania płac – powiedział w środę w Programie I Polskiego Radia lider PiS Jarosław Kaczyński.

„Miałem okazję rozmawiać wczoraj z prezesem banku centralnego, który przedstawił pierwsze szacunki wpływu proponowanych zmian na gospodarkę. Nic z tych rzeczy” – mówił Kaczyński, komentując opinię, że plany rządu mogą negatywnie wpłynąć na gospodarkę.

Rząd przyjął we wtorek projekt rozporządzenia zakładający w 2020 r. wzrost płacy minimalnej do 2.600 zł brutto z 2.250 zł (+15,6 proc.) i minimalnej stawki godzinowej do 17 zł brutto z 14,7 zł.

Podczas sobotniej konwencji wyborczej Prawa i Sprawiedliwości premier Mateusz Morawiecki zapowiedział, że 1 stycznia 2020 roku płaca minimalna wzrośnie do 2.600 zł, a w 2021 r. ponownie wzrośnie o ok. 15 proc.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział w sobotę, że na koniec 2020 r. minimalna pensja będzie wynosiła 3 tys. zł, a na koniec 2023 roku – 4 tys. zł.

Prezes NBP „prywatnie” uważa, że trzeba podnosić płacę minimalną.

„Prywatnie, jako ekonomista mogę powiedzieć, że zawsze uważałem, iż trzeba – jeśli to będzie możliwe i realne – podnosić płacę minimalną jak najszybciej. Średnia płaca też powinna rosnąć, wraz ze wzrostem gospodarczym. Płaca minimalna była radykalnie za niska” – powiedział prezes NBP.

„Ten wzrost to będzie 15,5 proc., a płace rosną średnio o 7 proc. To nie będzie dramatyczna różnica, gospodarka to przyjmuje. Zmniejszy się rozpiętość między płacą minimalną a średnią, co na naszym etapie rozwoju jest rzeczą zrozumiałą” – dodał.

GLAPIŃSKI, ŁON: OBNIŻKI STÓP WCHODZĄ W GRĘ; SURA: NIE MA PRZESŁANEK DO ZMIAN STÓP

Gdyby była potrzeba, w przypadku pogorszenia koniunktury, RPP może obniżać stopy procentowe, w przeciwieństwie do banków centralnych Europy Zachodniej – poinformował prezes Glapiński.

„Jesteśmy w tej różnej sytuacji od banków Europy Zachodniej, że tam stopy są już bliskie zera, a u nas szczęśliwie utrzymały się na dodatnim poziomie i jest całkowicie dobry ten poziom, ustabilizowany” – powiedział prezes.

„Mamy tę przestrzeń, gdyby w przyszłości była potrzeba i koniunktura by się pogorszyła, znacząco i nagle, to my możemy też obniżać stopy, czego żaden z banków zachodnich już nie może zrobić” – dodał.

Zaznaczył, że na żadnym rynku w Polsce nie występują nierównowagi, a sytuacja w polskiej gospodarce jest „idealna”.

Członek RPP Eryk Łon podtrzymał wyrażoną wcześniej wielokrotnie opinię, że możliwe są obniżki stóp procentowych.

„uważam, że nawet powinniśmy się bardziej zastanawiać nad obniżkami stóp procentowych, aniżeli w ogóle nad podwyżkami, odłożyć myślenie o podwyżkach na bok” – powiedział.

Z kolei według członka RPP Rafała Sury, dziś nie ma żadnych przesłanek do zmiany stóp procentowych

„Nie możemy podejmować decyzji na podstawie tego co dane nam pokazują za okres 2-3 miesięcy, tylko musimy sięgać daleko w przód. Na dziś nie ma żadnych przesłanek do zmiany stóp proc., najbardziej optymalny scenariusz dla polskiej gospodarki to stabilizacja stóp na obecnym poziomie” – powiedział.

W I KW. ’20 WZROST INFLACJI DO 3,5 PROC., POTEM SPADEK DO 2,3 PROC. W VII ’20

W I kw. 2020 roku CPI wzrośnie do 3,5 proc., a w VII 2020 roku CPI wyniesie 2,3 proc. – powiedział prezes NBP Adam Glapiński na konferencji po posiedzeniu RPP. Inflacja bazowa ma w I kw. 2020 r. wynieść 2,6 proc., a potem obniżyć się w lipcu 2020 r. do 2,2 proc.

„Jak mówiliśmy wielokrotnie (…) inflacja w 2020 r. wzrośnie w I kw., a w II kw. już będzie spadać. Przewidujemy, że w I kw. 2020 r., według modelu, inflacja wzrośnie do 3,5 proc., ale w II kw. CPI wyniesie już 2,8 proc. Bazowa wzrośnie do 2,6 proc. i spadnie w II kw., gdzieś koło połowy roku do 2,4 proc. Ale już w lipcu 2020 r. prognoza mówi, że będziemy mieli CPI 2,3 proc., a inflacja bazowa 2,2 proc.” – powiedział prezes NBP.

Prezes zaznaczył, że prognozy oparte są obecnie dające się przewidzieć czynniki.

Sura ocenił natomiast, że w nadchodzących miesiącach wzrost inflacji będzie nieco wyższy niż zakładano w lipcowej projekcji.

„Ten wzrost inflacji jest nieco wyższy niż był zakładany w projekcji lipcowej. W nadchodzących miesiącach należy się spodziewać, że wzrost również będzie nieco wyższy, niż zakładany w projekcji lipcowej. Ten wzrost nie ma charakteru trwałego, jest spowodowany czynnikami podażowymi. (…) Należy oczekiwać, że w II kw. 2020, po tym, jak CPI osiągnie górny przedział celu, będzie powracała w kierunku celu” – powiedział.

Centralna ścieżka lipcowej projekcji NBP zakłada wzrost PKB w 2019 r. na poziomie 4,5 proc., w 2020 r. na poziomie 4,0 proc., a w 2021 r. na poziomie 3,5 proc.

Ścieżka dla inflacji kształtuje się odpowiednio na poziomie: 2,0 proc., 2,9 proc. oraz 2,6 proc. Inflacja bazowa ma zaś wynieść 1,7 proc. w 2019 r., 2,4 proc. w 2020 r. oraz 2,3 proc. w 2021 r.

WYROK TSUE WS. CHF NA RAZIE BEZ KONIECZNOŚCI REAKCJI ZE STRONY KSF-M

Komitet Stabilności Finansowej dotyczący nadzoru makroostrożnościowego (KSF-M) nie uważa, żeby z tytułu wyroku TSUE ws. kredytów frankowych były dramatyczne problemy, do których Komitet powinien się obecnie odnieść – poinformował prezes NBP Adam Glapiński. Dodał, że kwestia ta leży bardziej w zakresie zainteresowania KNF.

„Nie wiemy jaka będzie praktyka sądowa w Polsce (…) trudno się do tego odnosić. Na posiedzeniach KSF-M mieliśmy na ten temat dyskusje, rozważania. (…) Trudno się odnosić do czegoś, co nie wiadomo czy w ogóle zaistnieje i w jakiej skali, jak to będzie w czasie rozłożone” – powiedział Glapiński podczas środowej konferencji.

„Jest jeszcze za wcześnie, by mówić o jakimś scenariuszu. (…) Nie uważamy, żeby z tego tytułu były jakieś dramatyczne problemy, do których trzeba by się już w tej chwili odnosić na poziomie KSF-M, bo jest to bardziej zakres zainteresowania KNF. Jestem w stałym kontakcie z prezesem (KNF – PAP) Jastrzębskim” – dodał.

Artykuły powiązane


Popularne artykuły

test