Łukasz Hardt z RPP: W ’21 warto rozważyć ostrożną normalizację polityki pieniężnej

Łukasz Hardt z RPP: W ’21 warto rozważyć ostrożną normalizację polityki pieniężnej

Prof. Łukasz Hardt, członek Rady Polityki Pieniężnej (Fot. NBP)

W 2021 r. należałoby rozważyć podwyżkę głównej stopy proc. do 0,50 proc., przy jednoczesnej podwyżce stopy rezerwy obowiązkowej w okolice 3,50 proc. – powiedział w trakcie webinarium zorganizowanego przez PAP Biznes członek RPP Łukasz Hardt. Jego zdaniem, podwyżce stóp powinno towarzyszyć wprowadzenie długich operacji repo o oprocentowaniu poniżej referencyjnego, kontynuacja skupu aktywów i kredytu wekslowego.

„Co do perspektyw na kolejny rok, pojawienie się szczepionki daje pewną dozę optymizmu na odbicie gospodarki po tegorocznym załamaniu. Na dzień dzisiejszy, jeśli spełni się optymistyczny scenariusz gospodarczy na przyszły rok, to stopy procentowe powinny drgnąć w górę, być może do 0,50 proc.” – powiedział Hardt.

„Jeśli polityka miałaby być normalizowana w przyszłym roku, to opowiadałabym się raczej za bardziej finezyjną normalizacją, a nie prostym podniesieniem stopy. Normalizacja oznacza dla mnie powrót do 0,50 proc., przy jednoczesnej kontynuacji programu skupu aktywów, być może uruchomieniu długich operacji repo i zachowaniu oprocentowania kredytu wekslowego na obecnym poziomie. Polityka pieniężna musi być mocno adaptacyjna, ale równocześnie nie możemy zapominać o podstawowym naszym mandacie, czyli dbaniu o stabilność cen, a inflacja w Polsce jest w tym momencie najwyższa w Unii Europejskiej” – dodał.

W webinarium PAP Biznes wzięli udział ekonomiści głównych polskich banków.

Zdaniem Hardta, normalizacja powinna także obejmować stopę rezerwy obowiązkowej.

„Nadpłynność sektora bankowego jest bardzo wysoka, a sam sektor pozostaje stabilny, a więc są warunki, by rozważyć podniesienie stopy rezerwy obowiązkowej. Przypomnę, że w kryzysie sprzed ponad dekady RPP obniżyła stopę rezerwy obowiązkowej w niewielkiej skali – o 50 pb. – i później wróciła do wyjściowego poziomu. W przyszłym roku należy rozważyć powrót stopy rezerwy obowiązkowej do poprzedniego poziomu 3,50 proc. lub nieco niższego. Byłby to bardziej efektywny sposób zarządzania nadpłynnością niż cotygodniowe emisje bonów pieniężnych w obecnej skali. Jednocześnie wyższa stopa rezerwy obowiązkowej ułatwiłaby „zarządzanie” stawką Polonia i jej utrzymywanie na referencyjnym poziomie, co w obecnych uwarunkowaniach jest utrudnione” – uważa Hardt.

 

2020-12-08 16:02  Warszawa (PAP)

Rafał Tuszyński (PAP Biznes)

pat/ luk/ tus/ gor/

Prof. Łukasz Hardt, członek Rady Polityki Pieniężnej (Fot. NBP)

Artykuły powiązane

Nie takie straszne QE

Kategoria: Analizy
Program skupu aktywów przez bank centralny budzi pewne kontrowersje. Niemniej wiele z obaw wydaje się nieuzasadnionych, szczególnie w świetle doświadczeń innych gospodarek, które w przeszłości stosowały podobne rozwiązania.
Nie takie straszne QE