Ceny stabilne, bo popyt nie odradza się

O 0,6 punktu spadł we wrześniu Wskaźnik Przyszłej Inflacji, prognozujący z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem kierunek zmian cen towarów i usług konsumpcyjnych. Był to czwarty kolejny miesiąc obniżania się wartości WPI, co może sugerować, że lipcowy wzrost inflacji nie przerodzi się w trwałą tendencję – ocenia sytuację Maria Drozdowicz z Biura Inwestycji i Cykli Ekonomicznych BIEC.

Ceny stabilne, bo popyt nie odradza się

– Równie prawdopodobny jednak jest również wariant, że prognozowany spadek inflacji będzie miał charakter krótkookresowy – zaznacza Drozdowicz. Pomimo wrześniowego spadku wskaźnika jego poziom ciągle nieznacznie jest powyżej swego ostatniego lokalnego minimum. We wrześniu spośród jego dziewięciu składowych siedem działało w kierunku spadku inflacji a dwie w kierunku jej wzrostu.

Czynnikiem, który w największym stopniu przyczynił się we wrześniu do spadku wskaźnika była obniżka kosztów funkcjonowania przedsiębiorstw. Dotyczyła ona zarówno kosztów pracowniczych jak i pozostałych kosztów działalności firm. Jednostkowe koszty pracy, które w przedsiębiorstwach stanowią 60 – 70 proc. ogólnych kosztów spadają od wiosny br.  Szczególnie szybko przedsiębiorcy obniżali je w ostatnich miesiącach. Podobną tendencję obserwujemy w przypadku jednostkowego kosztu produkcji obejmującego poza kosztami pracy pozostałe kategorie takie jak koszty utrzymywania zapasów, zakupu materiałów i surowców do produkcji oraz ogólne koszty zarządcze. Ograniczanie kosztów prowadzonej działalności gospodarczej to warunek konieczny dla ożywienia gospodarczego i wyższej konkurencyjności. Proces ten w najbliższych miesiącach będzie najprawdopodobniej kontynuowany – wynika z analizy BIEC.

Jednym z elementów wpływających na koszty funkcjonowania firm są ceny transportu i magazynowania. Ostatnie dane na ich temat za czerwiec br. wskazują na niewielki spadek cen tego rodzaju usług w stosunku do miesiąca poprzedniego. Nie mniej jednak od początku roku ceny te wykazują tendencję do wzrostu i w ujęciu rocznym usługi tego rodzaju zdrożały o 3,6 proc., a więc znacznie powyżej wskaźnika inflacji oraz wskaźnika cen producentów. Spośród poszczególnych kategorii usług świadczonych przedsiębiorcom, najszybciej w ostatnim czasie rosły ceny transportu samochodowego oraz ceny magazynowania.

Drozdowicz, inflacja

Niewielkiemu ograniczeniu uległo tempo przyrostu długu skarbu państwa, choć poziom tego zadłużenia cały czas rośnie. Jego wolniejszy przyrost (ostatnie dane dostępne za czerwiec 2013 r.) wynikał głównie z tego, że rząd już pod koniec ubiegłego roku sprzedawał papiery dłużne pod potrzeby tegorocznego budżetu.

Nieco wolniej w stosunku do tendencji obserwowanej w ostatnich miesiącach rosły ceny importu. W maju br. (ostatnie dostępne dane) nawet nieznacznie spadły w stosunku do kwietnia br. Od początku roku ceny importu podlegają dość znacznym zmianom, co odzwierciedla niestabilność kursu wymiany oraz cen na światowych rynkach.

Przedstawiciele przedsiębiorstw mieli nieco niższe niż przed miesiącem oczekiwania co do możliwości podnoszenia cen na oferowane wyroby.

– Od jesieni ubiegłego roku oczekiwania te podlegają bardzo silnym zmianom, co odzwierciedla warunki niepewności w jakich funkcjonują ostatnio przedsiębiorstwa – ocenia Drozdowicz.

Najwyższą skłonność do obniżania cen wykazują przedstawiciele branż wytwarzających trwałe dobra konsumpcyjne, co świadczy o tym, że na razie popyt krajowy w gospodarce nie odradza się. Również wśród przedstawicieli przedsiębiorstw przetwarzających ropę naftową, wytwórców komputerów oraz pozostałego sprzętu elektronicznego przeważają opinie, że w najbliższych miesiącach ceny na oferowane przez nich produkty należy obniżać. Podobnego zdania są producenci maszyn i urządzeń, co wskazuje na słaby popyt inwestycyjny. Najsilniejsze, choć słabsze niż przed miesiącem oczekiwania wzrostu cen wyrażają przede wszystkim producenci żywności.

W sierpniu złoty umocnił się nieco w stosunku do dolara i euro, co w kolejnych danych pozytywnie odbije się na cenach importu i obniży obsługę długu skarbu państwa. W efekcie będzie to czynnik sprzyjający wolniejszemu wzrostowi cen.

Dwie składowe, które w tym miesiącu działały proinflacyjnie to zwiększone w stosunku do poprzednich miesięcy wykorzystanie mocy produkcyjnych oraz wzrost zainteresowania kredytem konsumpcyjnym.

Zadłużenie gospodarstw domowych z tytułu kredytów rośnie od dwóch miesięcy. Dotyczy to głównie kredytów hipotecznych, co sprzyja stopniowemu wzrostowi cen mieszkań. Znaczna przecena na rynku nieruchomości, jaka miała miejsce w ostatnim roku oraz niższe stopy procentowe przy łagodniejszej polityce kredytowej banków zachęcają do zakupu mieszkań.

W przedsiębiorstwach po raz pierwszy od ponad roku zwiększył się odsetek wykorzystania mocy produkcyjnych w sektorze przemysłowym. Obecnie wynosi on niewiele ponad 74 proc., czyli o jeden punkt procentowy więcej niż w końcu ub. roku. Wzrost ten z jednej strony odzwierciedla zwiększoną produkcję przemysłu, jaką odnotowano w lipcu, z drugiej zaś może być efektem wyzbycia się części środków trwałych zbędnych w okresie spowolnienia gospodarczego.

OF

Drozdowicz, inflacja
Drozdowicz, inflacja

Tagi


Artykuły powiązane

Inflacyjna fatamorgana konsumentów

Kategoria: Analizy
W czasach, gdy wiele banków centralnych prowadzi politykę pieniężną w oparciu o stopy bliskie zera lub ujemne, wzrasta rola oczekiwań nie tylko w odniesieniu do przyszłych stóp procentowych, ale również inflacji. Bankierzy centralni chcą wpływać na oczekiwania inflacyjne konsumentów.
Inflacyjna fatamorgana konsumentów

Krzywa Phillipsa w badaniach EBC

Kategoria: Analizy
Kluczowym obszarem badań w EBC jest analiza czynników wpływających na procesy inflacji. Obecne projekty prowadzone w ramach skoordynowanej sieci badawczej europejskich banków centralnych mają na celu ustalenie oczekiwań konsumentów oraz analizę cen w skali mikro.
Krzywa Phillipsa w badaniach EBC

Perspektywy gospodarki w lipcowej projekcji inflacji i PKB

Kategoria: Pracownicy NBP
Na początku lipca NBP opublikował projekcję inflacji i PKB. Co pokazuje najnowsza projekcja i jakie są perspektywy polskiej gospodarki - mówi Piotr Szpunar, Dyrektor Departamentu Analiz Ekonomicznych NBP.
Perspektywy gospodarki w lipcowej projekcji inflacji i PKB