Deflacja już nie tylko sezonowa

Wskaźnik Przyszłej Inflacji, prognozujący z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem kierunek zmian cen towarów i usług konsumpcyjnych w listopadzie ponownie obniżył się o 0,2 punktu w stosunku do miesiąca poprzedniego. Od kwietnia w gospodarce dominują tendencje do obniżania lub utrzymywania cen na niezmienionym poziomie – opisuje najnowsze wyniki Maria Drozdowicz z Biura Inwestycji i Cykli Ekonomicznych BIEC.

Deflacja już nie tylko sezonowa

Spośród dziewięciu składowych w tym miesiącu trzy w niewielkim stopniu działały w kierunku wzrostu cen w najbliższych miesiącach zaś pozostałe w kierunku ich spadku lub stabilizacji.

– Zarówno czynniki wewnętrzne jak i te płynące z otoczenia naszej gospodarki sprzyjają niskiej inflacji w kraju. Warto jednak zaznaczyć, że średnioroczna inflacja cen konsumpcyjnych po wyeliminowaniu wpływu czynników sezonowych dopiero we wrześniu osiągnęła zerowy wzrost. Spadek cen wskaźnika CPI od lipca do września miał charakter wyłącznie sezonowy – zwraca uwagę Drozdowicz.

Wśród menedżerów przedsiębiorstw nasiliło się przekonanie o konieczności obniżania cen. Najczęściej dotyczy ono przedsiębiorstw małych, zatrudniających od 9 do 50 pracowników. W układzie branżowym ze spadkiem cen najczęściej liczą się producenci trwałych dóbr konsumpcyjnych, w szczególności producenci komputerów, wyrobów elektronicznych i optycznych oraz branża samochodowa. Zwiększyły się również obawy o utrzymanie dotychczasowego poziomu cen wśród producentów żywności. Jedyne branże, których przedstawiciele spodziewają się wzrostu cen to branża papiernicza oraz silnie nastawiona na eksport branża meblarska.

Drozdowicz, inflacja, 12.11.14

– Główna przyczyna tendencji deflacyjnych to pogarszające się perspektywy wzrostu gospodarczego na świecie a w ślad za tym spadek zamówień – wyjaśnia sytuację w gospodarce Maria Drozdowicz.

Deflacja cen producentów trwa już blisko dwa lata, umniejsza zyski przedsiębiorstw i zmusza do redukcji kosztów. Koszty prowadzenia działalności gospodarczej w przeliczeniu na jednostkę produktu spadały od początku tego roku, jednak w ostatnich miesiącach spadek ten nieco wyhamował. Związane to było zapewne z rosnącymi jednostkowymi kosztami pracy.

Co prawda, od początku roku rosły one bardzo umiarkowanym tempem, średnio po około 0,2 proc. w miesiącu, co od początku roku dało przyrost rzędu 2 proc. Jednak w warunkach silnej konkurencji cenowej nawet niewielki ich wzrost staje się dla firm obciążeniem. Blisko 55 proc. ankietowanych menedżerów wskazuje wysokie koszty pracy jako istotną barierę prowadzenia działalności gospodarczej. Im mniejsza firma tym większym obciążeniem w prowadzeniu biznesu stają się koszty związane z zatrudnieniem pracowników.

Słaby popyt oraz utrzymująca się od blisko dwóch lat deflacja cen producentów nie sprzyjają zwiększeniu zaangażowania mocy produkcyjnych, co również stabilizuje koszty prowadzonej działalności produkcyjnej. Średni odsetek wykorzystania mocy w przetwórstwie przemysłowym od początku roku nie zmienił się i wynosi obecnie około 77 proc.

Czynnikiem stabilizującym koszty prowadzonej działalności gospodarczej są również ceny usług świadczone na rzecz przedsiębiorstw, w tym ceny usług transportowych i magazynowych. Od połowy ubiegłego roku, ceny transportu i magazynowania wykazują tendencje do wolniejszego wzrostu lub okresowo do spadku. Niewielkie i krótkotrwałe wzrosty, takie jak te sprzed miesiąca, nie mają wpływu na poziom przyszłej inflacji. W ostatnim miesiącu przedsiębiorcy płacili mniej niemal za wszystkie kategorie usług, za wyjątkiem transportu wodnego, co jest zjawiskiem typowym dla tej pory roku.

W porównaniu z październikiem nieznacznie wzrosły ceny importu (ostatnie dane za lipiec 2014 r.). Ten niewielki wzrost może mieć związek z impulsem do umacniania się dolara zapoczątkowanym w tym okresie. Jednak w dłuższej perspektywie, od ponad roku ceny importu zachowują się stabilnie, zaś ewentualny dalszy spadek wartości złotego zrekompensują niższe ceny surowców.

O słabej presji popytu wewnętrznego, ograniczającej presję inflacyjną świadczy powolne tempo wzrostu podaży pieniądza M3 oraz bardzo powolne odradzanie się kredytu konsumpcyjnego.

OF

Drozdowicz, inflacja, 12.11.14

Tagi


Artykuły powiązane

Pięć lat rosyjskich sankcji – kto zyskał, kto stracił

Kategoria: Trendy gospodarcze
Rosyjskie embargo miało być z jednej strony „karą” dla zachodnich eksporterów za sankcje przeciwko Rosji, z drugiej zaś narzędziem wspierania rodzimej produkcji. W obu tych wymiarach Rosja nie odnotowała sukcesu.
Pięć lat rosyjskich sankcji – kto zyskał, kto stracił

Eksport poprawia nam saldo handlowe

Kategoria: Analizy
Mimo spowolnienia w otoczeniu polskiej gospodarki, nasz eksport utrzymał w I kwartale wysokie tempo wzrostu. Jego dynamikę w dużym stopniu kształtowały towary, które dopiero niedawno pojawiły się w polskiej ofercie, będące wynikiem dalszego angażowania się inwestorów zagranicznych w Polsce.
Eksport poprawia nam saldo handlowe

Perspektywy gospodarki w lipcowej projekcji inflacji i PKB

Kategoria: Pracownicy NBP
Na początku lipca NBP opublikował projekcję inflacji i PKB. Co pokazuje najnowsza projekcja i jakie są perspektywy polskiej gospodarki - mówi Piotr Szpunar, Dyrektor Departamentu Analiz Ekonomicznych NBP.
Perspektywy gospodarki w lipcowej projekcji inflacji i PKB