Niepewność ogranicza wzrost gospodarczy

O 0,4 punktu wzrósł w grudniu w porównaniem z listopadem 2015 r. Wskaźnik Wyprzedzający Koniunktury, informujący o przyszłych tendencjach w gospodarce. Pomimo dwóch kolejnych miesięcy wzrostu, obecnie znajduje się on na poziomie zbliżonym do wartości z początku roku – informuje  BIEC Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych.
Niepewność ogranicza wzrost gospodarczy

Cały kończący się rok 2015 charakteryzował się stabilną dynamiką wzrostu, której towarzyszyła niewielka deflacja oraz duża niepewność płynąca głównie z otocznia naszej gospodarki. Utrzymujący się od lipca 2014 r. spadek cen konsumenckich oraz nieco głębszy spadek cen producentów utrudniał firmom realizowanie zaplanowanych zysków. Niepewność otoczenia ograniczała ich ekspansję i plany inwestycyjne.

– Jak na razie niewiele wskazuje na to, aby w nadchodzącym 2016 r. nastąpiło wyraźnie przyspieszenie tempa wzrostu gospodarczego pomimo, że prawdopodobnie deflacja w drugim półroczu 2016 r. wygaśnie, zaś do funkcjonowania w warunkach niepewności zewnętrznej i wewnętrznej przedsiębiorcy będą musieli się przyzwyczaić – prognozuje rozwój koniunktury Maria Drozdowicz z BIEC.

Spośród ośmiu składowych wskaźnika cztery uległy poprawie w stosunku do wartości sprzed miesiąca, dwie pozostały na niezmienionym poziomie i dwie uległy pogorszeniu.

Tempo napływu nowych zamówień do przedsiębiorstw nie uległo istotnej zmianie w stosunku do sytuacji sprzed miesiąca. Od maja 2015 r. zamówienia do firm napływają jednak coraz wolniej. Dotyczy to zarówno zamówień realizowanych na rynek krajowy jak i kierowanych do zagranicznych odbiorców.

– Ostatnie osłabienie złotego może nieco poprawić konkurencyjność cenową polskiej oferty eksportowej, jednak efekty osłabienia krajowej waluty są dla eksporterów na ogół krótkotrwałe. Branże szczególnie dotknięte długotrwałym spadkiem zamówień to przede wszystkim przemysł odzieżowy i tekstylny oraz metalurgiczny – komentuje Drozdowicz.

Drozdowicz, koniu ktura, wykres 28.12.15

Poziom zapasów wyrobów gotowych w magazynach firm nie zmienił się w stosunku do poprzedniego miesiąca, jednak od lipca 2015 r. zgromadzonych towarów systematycznie przybywało. Przedsiębiorstwa na ogół odwlekają decyzję o ograniczeniu produkcji nawet jeśli zamówienia kurczą się przez kilka kolejnych miesięcy. Część niesprzedanej produkcji trafia wówczas do magazynów i takie zjawisko najprawdopodobniej miało miejsce w drugiej połowie 2015 roku.

Odkładanie gotowych produktów w magazynach, zwłaszcza w warunkach spadających cen podnosi koszty funkcjonowania przedsiębiorstw. Sytuacja ta znajduje swe odzwierciedlenie w opiniach menedżerów na temat stanu finansów zarządzanych przez nich firm. Od czerwca 2015 r. przedsiębiorcy systematycznie informują o pogarszającej się sytuacji finansowej. Co prawda w ostatnich dwóch miesiącach zmniejszył się nieco odsetek przedsiębiorstw negatywnie oceniających swą kondycję finansową, jednak jak na razie poprawa była niewielka.

Główne bolączki przedsiębiorstw to szybciej rosnące koszty prowadzenia działalności gospodarczej w relacji do tempa wzrostu przychodów. Przede wszystkim pogarsza się relacja kosztów magazynowania oraz kosztów pracy do uzyskiwanych przychodów.

Nieznacznie poprawiły się oceny ogólnej sytuacji gospodarczej, choć przewaga optymistów nad pesymistami jest ciągle niewielka – około 4 proc.

Ostatnie dane wskazują na niewielki wzrost wydajności pracy w sektorze przedsiębiorstw produkcyjnych. Jednak w 2015 roku wydajność pracy w przemyśle spadła o ponad 5 proc., zaś od swego ostatniego szczytu z końca 2013 o ponad 7 proc.

Od trzech miesięcy obserwujemy nieco wyższą niż w pierwszej połowie roku podaż pieniądza M3. Rosły głównie depozyty gospodarstw domowych i był to zapewne opóźniony efekt wzrostu wynagrodzeń, jaki miał miejsce w ostatnim roku. W dalszym ciągu jednak konsumenci podchodzą z rezerwą do finansowania zakupów kredytem bankowym, co ogranicza perspektywy na istotny wzrost popytu konsumpcyjnego.

Najmniej optymistyczne informacje płyną z warszawskiej giełdy. Jej podstawowy indeks – WIG, od początku roku stracił ponad 6 proc., zaś w stosunku do swego ostatniego lokalnego szczytu z maja 2015 r. – przeszło 13 proc. Niewiele wskazuje na przełamanie tej niekorzystnej tendencji, a spadek wartości firm zagraża planom inwestycyjnym przedsiębiorstw.

OF

Drozdowicz, koniu ktura, wykres 28.12.15

Otwarta licencja


Tagi


Artykuły powiązane

Anatomia transatlantyckiego spowolnienia produktywności

Kategoria: Trendy gospodarcze
Od 2005 roku tempo wzrostu produktywności w Stanach Zjednoczonych i Europie spadło poniżej 1 proc. Najważniejszą przyczyną tego zjawiska było zmniejszenie roli innowacji, a nie spadek poziomu inwestycji.
Anatomia transatlantyckiego spowolnienia produktywności

Wpływ digitalizacji na inflację w Polsce

Kategoria: Wskaźniki ekonomiczne
Niska inflacja w Polsce ma też swoje cyfrowe źródła. Digitalizacja prowadzi do spadku inflacji CPI, inflacji bazowej oraz szeregu komponentów koszyka konsumenta. Rozwój e-commerce i porównywanie cen przez konsumentów wspiera konkurencję i oddziałuje w kierunku niższego tempa wzrostu cen w gospodarce.
Wpływ digitalizacji na inflację w Polsce

Perspektywy gospodarki w lipcowej projekcji inflacji i PKB

Kategoria: Pracownicy NBP
Na początku lipca NBP opublikował projekcję inflacji i PKB. Co pokazuje najnowsza projekcja i jakie są perspektywy polskiej gospodarki - mówi Piotr Szpunar, Dyrektor Departamentu Analiz Ekonomicznych NBP.
Perspektywy gospodarki w lipcowej projekcji inflacji i PKB