Badanie NBP: 56 proc. imigrantów we Wrocławiu w ’20 pracowało poniżej kwalifikacji

W 2020 roku pracę poniżej swoich kwalifikacji deklarowało 56 proc. imigrantów z Ukrainy we Wrocławiu – wynika z badania ankietowego przeprowadzonego przez Narodowy Bank Polski. Autorzy badania wskazali, że 60 proc. wszystkich imigrantów ankietowanych we Wrocławiu stanowiły osoby posiadające wykształcenie wyższe, a ok. 34 proc. posiadało wykształcenie wyższe lub średnie techniczne.

„Większość ankietowanych imigrantów deklarowała, że w Polsce pracuje poniżej swoich kwalifikacji. Odsetek ten nie zmienił się istotnie w porównaniu z 2018 rokiem. W 2020 roku pracę poniżej swoich kwalifikacji deklarowało 56 proc. imigrantów, w 2018 roku było to 59 proc. Relatywnie najczęściej pracę poniżej kwalifikacji deklarują absolwenci kierunków związanych z ekonomią i zarządzaniem (63 proc.). Relatywnie najrzadziej osoby bez sprecyzowanego kierunku wykształcenia (45 proc.) oraz kierunków związanych z rolnictwem i zootechniką (11 proc.). Pomimo zapotrzebowania na pracę personelu medycznego związaną z pandemią, pracę niezgodą lub poniżej swoich kwalifikacji wskazywało także aż 55 proc. imigrantów deklarujących wykształcenie medyczne” – napisano w badaniu Narodowego Banku Polskiego.

Badanie zrealizowano wśród cudzoziemców we Wrocławiu w II połowie 2020 r. i było drugą edycją badania realizowanego w 2018 r.

Autorzy badania wskazali, że wśród imigrantów występowała nadreprezentacja osób z wyższym wykształceniem z kierunków ekonomicznych i technicznych.

„Prawie 60 proc. wszystkich imigrantów ankietowanych we Wrocławiu stanowiły osoby posiadające wykształcenie wyższe (przynajmniej dyplom licencjata), a ok. 34 proc. posiadało wykształcenie wyższe lub średnie techniczne. Wśród kierunków wykształcenia osób przyjeżdżających do Polski dominowały osoby z wykształceniem technicznym, przyrodniczym lub matematycznym (STEM), a ekonomia i zarządzanie były na drugim miejscu pod względem częstości. W 2020 roku udział osób z wykształceniem technicznym jeszcze się zwiększył” – napisano.

Według autorów badania, jednym z głównych problemów wskazywanych przez imigrantów są trudności językowe. Odpowiedzi na szczegółowe pytania dotyczące poziomu znajomości języka polskiego przez respondentów wskazują, że większość z nich ocenia, że rozumie mowę polską i czyta po polsku bardzo dobrze lub raczej dobrze.

Równocześnie poziom umiejętności językowych ma wpływ na poziom wynagrodzeń imigrantów w Polsce.

„W przypadku imigrantów w Polsce osoby ze słabą znajomością języka polskiego są wynagradzane wyraźnie gorzej niż przeciętnie. Stosunkowo najlepsza pod względem przeciętnych wynagrodzeń jest sytuacja imigrantów z bardzo dobrą umiejętnością mówienia w języku polskim” – napisano.

W badaniu wskazano, że w czasie epidemii zmniejszyła się liczba imigrantów przyjeżdżających do Polski, ale osoby już przebywające w Polsce pozostały dłużej.

„W 2020 roku odsetek imigrantów, którzy przyjechali do Polski po raz pierwszy wynosił niecałe 23 proc. Dla porównania w 2018 roku odsetek ten wyniósł ok. 40 proc.” – napisano.

„Zainteresowanie nowych osób przyjazdami powinno wzrastać po złagodzeniu obostrzeń związanych z pandemią, ale w perspektywie kilku lat przyjazdy nowych imigrantów będzie ograniczała malejąca na Ukrainie pula osób młodych i najbardziej skłonnych do wyjazdów. Badania imigrantów zrealizowane we Wrocławiu wskazują, że ostatni pobyt w 2020 roku wynosił przeciętnie już prawie 2 lata, podczas gdy w 2018 roku było to jedynie 1,2 roku” – dodano.

Autorzy badania wskazali, że pandemia przyspieszyła proces wydłużania pobytów w Polsce.

„Ponad dwukrotnie (z 11 proc. do 21 proc.) wzrósł odsetek imigrantów, których można określić jako osiadłych w Polsce, tzn. osoby, których doświadczenia z przyjazdami do Polski obejmowały w momencie badania powyżej 4 lat i których ostatni pobyt rozpoczął się więcej niż rok przed badaniem. Z drugiej strony, zmalał odsetek imigrantów nowych i krótkookresowych z 54 proc. w 2018 roku do 34 proc. w 2020 roku. Z uwagi na pandemię może to być zjawisko przejściowe, ale wzmacnia ono długofalowy proces zmiany charakteru imigracji z cyrkulacyjnej w osiedleńczą” – napisano.

82 proc. respondentów twierdziło, że pandemia nie miała wpływu na ich aktualny pobyt w Polsce. Jedynie ok. 2 proc. ankietowanych zdecydowało się skrócić aktualny pobyt, a 3 proc. świadomie skorzystało z okazji zaplanowania dłuższego pobytu.

Ponad połowa biorących udział w ankiecie wysyłała pieniądze za granicę.

„Spośród ankietowanych w 2020 roku 52 proc. osób przekazywało w ciągu roku środki zarobione w Polsce za granicę. W 2018 roku było to 55 proc. Nastąpił jednak wzrost przeciętnej wartości przekazów w ciągu roku ze względu na powiększenie się grupy respondentów przekazujących relatywnie duże środki. W 2018 roku dominowały kwoty nie większe niż 5.000 zł (stanowiły 65 proc.), w 2020 r. ponad połowę stanowili respondenci, którzy przekazali za granicę w ciągu roku więcej niż 5.000 zł, co mogło wynikać z potrzeb rodziny, która pozostała za granicą” – napisano w badaniu.

Według 75 proc. respondentów największą przeszkodą w ich funkcjonowaniu w Polsce są utrudnienia w uzyskiwaniu dokumentów pobytowych. Znaczącymi problemami są także brak możliwości pracy w zawodzie oraz utrudnienia w dostępie do służby zdrowia. Wskazało na te czynniki odpowiednio: 37 proc. i 16 proc. respondentów.

luk/ osz/


Artykuły powiązane

Mniej imigrantów na polskim rynku pracy po lockdownie

Kategoria: Pracownicy NBP
Szacunki sprzed lockdownu wskazują, że liczba imigrantów na polskim rynku pracy mogła wynosić średniorocznie ok. 1,5 mln osób.  Lockdown i epidemia spowodowały, że ta liczba się zmniejszyła. Szacujemy, że o ok. 10 proc., czyli o ponad 100 tysięcy osób – mówi Paweł Strzelecki z Departamentu Statystyki NBP.
Mniej imigrantów na polskim rynku pracy po lockdownie

Co nam mówi globalne badanie ankietowe ekonomistów?

Kategoria: Trendy gospodarcze
Wielu ekonomistów uważa, że badania ekonomiczne powinny być w większym stopniu dostosowane do potrzeb polityki publicznej, bardziej multidyscyplinarne i bardziej nowatorskie, a ich tematyka bardziej zróżnicowana.
Co nam mówi globalne badanie ankietowe ekonomistów?