Szybki monitoring NBP – październik 2021 r.

W III kw. opłacalność eksportu na relatywnie dobrym poziomie 

W III kw. 2021 r. opłacalność cenowa eksportu wzrosła i wciąż kształtowała się na relatywnie dobrym poziomie – wynika z najnowszej wersji badania NBP „Szybki Monitoring. Analiza sytuacji sektora przedsiębiorstw”. Na historycznie niskim poziomie pozostaje odsetek firm wskazujących na kurs jako barierę rozwoju.

„W III kw. 2021 r. opłacalność cenowa eksportu wzrosła na skutek deprecjacji złotego i wciąż kształtowała się na relatywnie dobrym poziomie. Równocześnie bieżący kurs złotego nie stanowił istotnej bariery rozwoju przedsiębiorstw. W III kw. 2021 r. opłacalność eksportu rozliczanego w euro i dolarze wzrosła o odpowiednio 0,5 i 3,0 pp. kdk. Odsetek eksporterów informujących o nieopłacalnym eksporcie oraz średni udział nieopłacalnego eksportu wśród eksporterów ukształtowały się na nieco wyższym poziomie niż przed kwartałem, ale wciąż przyjmowały wartości zbliżone do historycznych minimów. Na niskim historycznie poziomie pozostaje również odsetek przedsiębiorstw wskazujących na kurs walutowy jako barierę rozwoju” – napisano.

NBP nie podał kursów opłacalności i nieopłacalności importu i eksportu za III kw. (PAP Biznes)

tus/ mfm/

 

Prognozy przedsiębiorstw na IV kw. i kolejne 12 miesięcy sugerują niższą skalę poprawy niż poprzednio

Prognozy sektora przedsiębiorstw (SPN) na IV kw. 2021 r. i kolejne 12 miesięcy sugerują niższą skalę poprawy niż przewidywana w poprzednim kwartale – wynika z najnowszej wersji badania NBP „Szybki Monitoring. Analiza sytuacji sektora przedsiębiorstw”.

„Prognozy SPN na IV kw. 2021 r. i kolejne 12 miesięcy sugerują niższą skalę poprawy niż przewidywana w poprzednim kwartale. (…) Prognozy przedsiębiorców z września br. przewidują spadek tempa poprawy rentowności w sektorze przedsiębiorstw – wskaźnik zmniejszył się o 5,3 pp. kdk osiągając poziom 23,2 pp., 6,2 pp. powyżej poziomu sprzed roku i nieco poniżej wartości sprzed wybuchu pandemii” – napisano.

„Warto jednak zauważyć, że prognozy te są znacznie bardziej optymistyczne niż prognozy ogólnej sytuacji ekonomicznej – odsetek firm oczekujących wzrostu rentowności jest znacznie wyższy niż liczących się z poprawą własnej sytuacji. Obecnie na rynku krajowym satysfakcjonującą rentowność osiąga ponad 46 proc. firm (przy maksimum wynoszącym 52 proc. osiągniętym na początku 2018 r.), zaś na rynku zagranicznym – 58 proc. przedsiębiorstw (przy maksimum 61 proc. pod koniec 2018 r.). Satysfakcjonujący poziom rentowności nadal najtrudniej uzyskać podmiotom sprzedającym wyłącznie na rynku krajowym (38 proc. firm ma taką rentowność, przy maksimum 49 proc. na początku 2019 r.), zaś „najłatwiej” podmiotom z wyspecjalizowanym w eksporcie (63 proc., przy maksimum 65 proc. pod koniec 2016 r.)” – dodano.

Przedsiębiorstwa z grup bezpośrednio objętych obostrzeniami przeciwpandemicznymi odznaczały się we wrześniu br. wyraźnie wyższym optymizmem prognoz niż pozostałe podmioty – spodziewana poprawa sytuacji w dużym stopniu będzie zatem zapewne związana z powracaniem tych firm do „normalności” przedpandemicznej.

„Jednak trzeba również zauważyć, że na osiągnięcie poziomów z 2019 r. przedsiębiorstwa te liczą raczej później – prognozy na IV kw. br. są bowiem mało optymistyczne, najprawdopodobniej ze względu na oczekiwanie na ponowne wprowadzenie obostrzeń w związku z czwartą falą zachorowań. Wyraźny spadek optymizmu prognoz widać również w handlu i transporcie, jak też w grupie firm zorientowanych wyłącznie na rynek krajowy. Optymizm oczekiwań wzrósł natomiast w energetyce i górnictwie” – dodano. (PAP Biznes)

tus/ asa/

 

Rekordowe prognozy popytu na pracę w IV kw., w horyzoncie rocznym najwyższe od początku ’19

Prognozy popytu na pracę w IV kw. są rekordowe, a w horyzoncie rocznym najwyższe od początku 2019 r. – wynika z najnowszej wersji badania NBP „Szybki Monitoring. Analiza sytuacji sektora przedsiębiorstw”.

„Dane z SM wskazują na dalszą poprawę perspektyw zatrudnienia w IV kw. 2021 r. Udział przedsiębiorstw planujących zwiększenie liczby pracowników wzrósł do około 34 proc. (wobec 31,5 proc. w kwartale poprzednim) – najwyższej wartości w historii badań SM. Równocześnie do poziomu 4,7 proc. spadł odsetek firm prognozujących redukcję liczby pracowników i jest to z kolei najniższy historycznie odczyt. W konsekwencji wskaźnik zatrudnienia wzrósł do poziomu 29 pkt. osiągając historyczne maksimum” – napisano.

„Analogicznie jak w poprzedniej edycji SM, podobny do prognoz kwartalnych kierunek zmian, przyjmują prognozy zatrudnienia na najbliższe 12 miesięcy. Kolejny kwartał z rzędu wzrósł bowiem odsetek firm planujących zwiększenie zatrudnienia na przestrzeni roku (4 proc. ankietowanych wobec 38,8 proc. w kwartale poprzednim) przy utrzymującym się na poziomie 6,3 proc. odsetku firm prognozujących redukcję liczby pracujących. W efekcie, po raz kolejny wzrósł roczny wskaźnik zatrudnienia, osiągając poziom najwyższy od początku 2019 r. (35,6 pp.)” – dodano. (PAP Biznes)

tus/ asa/

 

W IV kw. i w ciągu roku spodziewane jest dalsze przyspieszenie wzrostu cen produkcji przedsiębiorstw

W IV kw. i w ciągu roku spodziewane jest dalsze przyspieszenie wzrostu cen produkcji przedsiębiorstw – wynika z najnowszej wersji badania NBP „Szybki Monitoring. Analiza sytuacji sektora przedsiębiorstw”. Oczekiwania przedsiębiorstw względem wzrostu CPI pozostają wokół rekordowych poziomów.

„W IV kw. spodziewane jest dalsze przyspieszenie wzrostu cen produkcji przedsiębiorstw ankietowanych w SM NBP. Trzeci kwartał z rzędu wzrósł bowiem, względem poprzedniego kwartału, wskaźnik salda kierunku zmian cen produkcji. Odsetek przedsiębiorstw prognozujących wzrost cen produkcji przewyższa obecnie udział podmiotów oczekujących spadku o 67,3 pp. (s.a.), co jest poziomem najwyższym w historii badania. Jednocześnie (trzeci kwartał z rzędu) wzrosła skala prognozowanych podwyżek cen oferowanych produktów” – napisano.

„Także w dłuższym okresie (w horyzoncie kolejnych 12 miesięcy) firmy wyraźnie częściej spodziewają się wzrostu cen producenta. Po wzroście o 8 pp. względem poprzedniej edycji badania SM NBP, odsetek podmiotów oczekujących wzrostu cen oferowanych produktów (64 proc.) kształtował się wyraźnie powyżej średniej dla ostatnich dwóch lat (46 proc.). Najczęściej podwyżki cen w horyzoncie kolejnego roku są planowane w Wytwarzaniu i zaopatrywaniu w energię elektryczną (74 proc. firm), Handlu i naprawach i Przetwórstwie przemysłowym (po 69 proc.) oraz w Budownictwie (66 proc.). Odsetek firm planujących podwyżki najbardziej wzrósł w Transporcie (o 16 pp.) i w pozostałych sekcjach usługowych (bez Handlu) (o 11 pp.), a także w Przetwórstwie przemysłowym oraz Górnictwie i wydobywaniu (po 9 pp.)” – dodano.

Do wzrostu prognoz cen oferowanych produktów przyczyniają się głównie rosnące ceny zaopatrzenia, co jest często związane z kształtowaniem się cen materiałów i surowców na rynku światowym.

Dalszy wzrost, do najwyższego w historii poziomu, odnotował wskaźnik prognozowanych cen materiałów i surowców SM NBP oraz cen importu. Wzrosty cen zaopatrzenia są niejednokrotnie związane z niedoborami materiałów i surowców wykorzystywanych w procesie produkcyjnym – w związku z niewystarczającą podażą i trudnościami logistycznymi.

Przedsiębiorstwa, które doświadczają braku surowców, prognozują dwukrotnie szybszy wzrost cen zaopatrzenia w IV kw. br., niż podmioty, które takiego problemu nie miały. W przypadku zaopatrzenia pochodzącego z importu różnica jest jeszcze większa – trzykrotna.

W rezultacie szybciej rosną także ceny producenta – prognozowany wzrost cen produkcji (w horyzoncie kolejnego kwartału) w grupie przedsiębiorstw sygnalizujących problem z pozyskaniem zaopatrzenia jest o blisko 2 pp. wyższy, niż w przypadku pozostałych podmiotów. Na wysokim poziomie (ponad 70 proc.) utrzymał się także wskaźnik przełożenia rosnących cen surowców na ceny produkcji – udział podmiotów planujących podwyższyć ceny oferowanych produktów w reakcji na wzrost cen zaopatrzenia.

Kształtowanie ceny relatywnej zaopatrzenia, względem ceny produkcji, może wpływać negatywnie na opłacalność prowadzenia działalności w III i w IV kw. 2021 r.

Ze względu na znaczną skalę wzrostu cen materiałów i surowców, pełne przerzucenie rosnących kosztów działalności badanych przedsiębiorstw na odbiorców może nie być możliwe.

Wzrost cen zaopatrzenia jest obecnie najczęściej wymienianą barierą działalności ankietowanych przedsiębiorstw (sygnalizowaną przez 14,7 proc. firm w pytaniu otwartym SM NBP o bariery działalności), i to pomimo dobrej sytuacji popytowej. Relatywnie mniejszy wpływ na sytuację kosztową przedsiębiorstw mają natomiast obecnie planowane podwyżki wynagrodzeń. Presja płacowa i rosnące koszty zatrudnienia były wymieniane (pośród sygnalizowanych barier działalności) wyraźnie rzadziej (przez 4,6 proc. firm) – zarówno ze względu na mniejszą skalę spodziewanego wzrostu ceny tego czynnika produkcji, jak i mniejszy niż w przypadku zaopatrzenia udział w kosztach operacyjnych.

Oczekiwania przedsiębiorstw dotyczące kształtowania się inflacji cen konsumenta (CPI w horyzoncie najbliższych 12 miesięcy) pozostały wysokie, po wzroście na rekordowe poziomy w poprzednim kwartale.

„Zdaniem badanych podmiotów podwyższony poziom inflacji cen konsumenta – około 5 proc. rdr – może się utrzymać przez dłuższy czas. Większość przedsiębiorstw (57 proc.) wskazuje bowiem, że poziom inflacji nie spadnie do 2023 r., przy czym 27 proc. podmiotów uważa, że może jeszcze wzrosnąć. W rezultacie jedynie około 30 proc. firm przewiduje spadek CPI poniżej górnej granicy odchyleń od celu NBP” – napisano. (PAP Biznes)

tus/ ana/ mfm/

 

Ponad 71 proc. przedsiębiorstw deklaruje podwyżki płac w ciągu najbliższych 12 miesięcy 

Ponad 71 proc. ankietowanych przedsiębiorstw deklaruje plany podniesienia płac w ciągu najbliższych 12 miesięcy – wynika z najnowszej wersji badania NBP „Szybki Monitoring. Analiza sytuacji sektora przedsiębiorstw”. Odsetek przedsiębiorstw zakładających podwyżki płac w IV kw. osiągnął rekordowy poziom.

„Ponad 71 proc. ankietowanych przedsiębiorstw deklaruje plany podniesienia poziomu przeciętnego wynagrodzenia w ciągu najbliższych 12 miesięcy – odsetek tych firm wzrósł względem poprzedniego kwartału o blisko 14 pp. Nieco ponad 88 proc. firm planujących podwyżki przewiduje ich zmianę w stopniu jednak niewielkim. Na niezmienionym poziomie utrzymała się mediana wysokości zakładanej podwyżki (5 proc.). Analogicznie jak w kwartale poprzednim – 25 proc. deklarujących podniesienie płac na przestrzeni najbliższego roku zakłada podwyżkę wyższą lub równą 8 proc.” – napisano.

Przyspieszeniu presji płacowej towarzyszy istotny przyrost udziału firm prognozujących podniesienie przeciętnego wynagrodzenia w IV kwartale. Odsetek przedsiębiorstw zakładających takie podwyżki wzrósł do poziomu 44 proc. (o 8 pp. kdk i o ponad 16 pp. rdr) osiągając historyczne maksimum.

Kolejny kwartał z rzędu częstsze zamiary podnoszenia płac deklarują wszystkie analizowane klasy firm.

Mimo istotnego przyrostu odsetka firm deklarujących podwyższenie wynagrodzeń w nadchodzącym kwartale średni poziom spodziewanej podwyżki utrzymał się na poziomie zbliżonym do odczytu z poprzedniego kwartału. Ankietowane przedsiębiorstwa zakładają wzrost płac przeciętnie o 5,5 proc. rdr.

W III kw. br. około 73 proc. badanych firm odczuwało presję na wzrost wynagrodzeń ze strony pracowników (wzrost o 10 pp. kdk), w tym ponad 25 proc. przedsiębiorstw (wzrost o około 7 pp. kdk) zgłosiło nasilenie się tego zjawiska także w odniesieniu do poprzedniego kwartału.

Odsetek przedsiębiorstw wskazujących na problem presji i rosnących kosztów pracy jako na barierę rozwoju choć wzrósł do poziomu 4,7 proc. (wobec 3,9 proc. w kwartale poprzednim i długookresowej średniej na poziomie 4,3 proc.), był jednak niski. W omawianym kwartale do 50 proc. wzrósł odsetek przedsiębiorstw, które odczuwając presję płacową zamierzają także podnieść wynagrodzenia.

Dane z SM NBP za III kw. 2021 r. wskazują na lekkie pogorszenie się – w porównaniu do sytuacji obserwowanej w poprzednim kwartale – relacji między wzrostem wynagrodzeń a wydajnością pracy.

„Odsetek przedsiębiorstw deklarujących szybszy wzrost płac niż wydajności wzrósł do 22,4 proc. (o 4 pp. kdk), wciąż jednak utrzymując się na poziomie niższym niż odczyty notowane bezpośrednio przed pandemią. Równocześnie do 11 proc. spadł odsetek firm, w których płace rosły wolniej niż wydajność (o 1 pp. kdk) – pomimo spadku wynik ten pozostaje jednak powyżej średniej długoletniej. Około 26,6 proc. (wobec 24,7 proc. w kwartale poprzednim) firm informuje o zbliżonym poziomie wzrostu wynagrodzeń i wydajności. Do poziomu 40 proc. (o niecałe 5 pp.) obniżył się odsetek firm, w których wynagrodzenia i wydajność nie wzrosły w stosunku do kwartału poprzedniego” – napisano. (PAP Biznes)

tus/ asa/

 

Tempo odbudowy nastrojów inwestycyjnych zróżnicowane w zależności od sektora 

Po III kw., w którym nastąpił powszechny wzrost optymizmu inwestycyjnego, tempo odbudowy nastrojów zaczęło się różnicować – wynika z najnowszej wersji badania NBP „Szybki Monitoring. Analiza sytuacji sektora przedsiębiorstw”. Dalszą silną poprawę nastrojów odnotowano w sektorze publicznym, przemyśle, firmach dużych i przedsiębiorstwach eksportujących. Stabilizacja nastąpiła w przedsiębiorstwach prywatnych i MŚP.
„Po III kw., w którym nastąpił powszechny wzrost optymizmu inwestycyjnego, tempo odbudowy nastrojów zaczęło się różnicować. Dalszą silną poprawę nastrojów inwestycyjnych odnotowano w sektorze publicznym, przemyśle, firmach dużych i przedsiębiorstwach eksportujących. Ta grupa liderów, w świetle danych finansowych przedsiębiorstw, ma jednocześnie duży wkład w kształtowanie się inwestycji w całym sektorze przedsiębiorstw” – napisano w raporcie.

„W części firm nastąpiła natomiast stabilizacja (przedsiębiorstwa prywatne i MSP) lub lekkie osłabienie nastrojów inwestycyjnych (nieeksporterzy, handel), które pozostają jednak na wysokim poziomie” – dodano.

Autorzy raportu wskazują, że wysoki poziom optymizmu inwestycyjnego współgra z poprawą, do rekordowych już poziomów, planów zwiększania rdr nakładów.

„Jednocześnie nadal bardzo wysokie jest, mimo spadku kdk, zainteresowanie nowymi inwestycjami. Rozpoczęcie nowych inwestycji w perspektywie kwartału zapowiedziało 23 proc. firm (o 2 pkt. proc. mniej kdk), czyli więcej niż przeciętna wieloletnia. W szczególności, firmy z rekordowym w historii badania (tj. od 2012 r.) optymizmem planują zwiększać skalę inwestycji w perspektywie kwartału i zrewidowały w górę plany inwestycyjne obejmujące cały bieżący rok (wzrost i wysoki poziom saldowego wskaźnika dot. planowanych zmian inwestycji)” – napisano.

„Jeszcze silniej poprawiają się ważone prognozy aktywności inwestycyjnej. Trend wskaźnika nowych inwestycji, z uwagi na jego mocną korelację (0,91) z przeciętną stopą inwestycji w SPN, może zapowiadać kontynuację ożywienia inwestycji w SPN w najbliższej perspektywie” – dodano.

Z badania wynika, że poprawia się aktywność firm w stosunku do już rozpoczętych inwestycji, ale przedsiębiorstwa nadal częściej niż przed wybuchem pandemii zmniejszają zakres lub wycofują się z realizowanych projektów.

„Wskaźnik kontynuacji inwestycji, mimo pewnej poprawy kdk i rdr, pozostaje obniżony względem poziomu sprzed pandemii i średniej wieloletniej (w IV kw. wsk. kontynuacji wyniósł 94,5 proc.)” – zaznaczono. (PAP Biznes)

pat/ asa/

 

Przedsiębiorstwa wskazują na lekkie wyhamowanie tempa poprawy popytu, ale sytuacja nadal korzystna

Prognozy popytu przedsiębiorstw wskazują na nieznaczne wyhamowanie tempa poprawy popytu ogółem – w horyzoncie kwartalnym, jak i rocznym. Poziomy wskaźników prognoz popytu są jednak na tyle wysokie, że sytuacja popytowa powinna wciąż pozostać korzystna – wynika z najnowszej wersji badania NBP „Szybki Monitoring. Analiza sytuacji sektora przedsiębiorstw”.

„Prognozy popytu wskazują na nieznaczne wyhamowanie tempa poprawy popytu ogółem – zarówno w horyzoncie kwartalnym, jak i rocznym. Poziomy wskaźników prognoz popytu są jednak na tyle wysokie, że sytuacja popytowa powinna wciąż pozostać korzystna” – napisano.

W przekroju według przeznaczenia produkcji i usług, prognozy kwartalne zdecydowanie najlepiej kształtują się wśród producentów dóbr zaopatrzeniowych oraz nietrwałych dóbr konsumpcyjnych.

Najmniej optymistyczne kwartalne prognozy formułują natomiast przedsiębiorstwa świadczące usługi konsumenckie, które są jedyną klasą w analizowanym przekroju oczekującą wyraźnego spadku popytu.

„W przypadku prognoz rocznych wszystkie klasy przedsiębiorstw wg przeznaczenia produkcji i usług formułują prognozy wzrostu popytu, ale prognozy te są mniej optymistyczne niż przed kwartałem.” – napisano.

Według NBP kształtowanie się wskaźników prognoz eksportu sugeruje, że zarówno w IV kw. 2021 r., jak i w horyzoncie rocznym dynamika eksportu nieznacznie spadnie, ale wciąż pozostanie wysoka.

Wysokiej dynamiki eksportu można oczekiwać we wszystkich podstawowych grupowaniach przedsiębiorstw ze względu na przeznaczenie produkcji i usług, a szczególnie wśród producentów trwałych dóbr konsumpcyjnych.

Prognozy popytu ogółem są lepsze wśród eksporterów niż przedsiębiorstw skupionych wyłącznie na sprzedaży krajowej, co pozwala oczekiwać kluczowej roli popytu zagranicznego w kształtowaniu popytu ogółem w najbliższym okresie.

Prognozy popytu formułowane przez przedsiębiorstwa korespondują z danymi rzeczywistymi i – podobnie jak w poprzednim kwartale – nie wykazują cech „nadmiernego optymizmu”. (PAP Biznes)

tus/ mfm/


Artykuły powiązane

Akumulatory liderem polskiego eksportu w 2021 roku

Kategoria: Analizy
Wśród najważniejszych pozycji w naszym eksporcie w 2021 r. tradycyjnie najliczniej reprezentowana jest branża motoryzacyjna. Podobnie jak w 2020 r., najwyższą wartość eksportu odnotowano w przypadku akumulatorów litowo-jonowych.
Akumulatory liderem polskiego eksportu w 2021 roku

Bilans a wynik finansowy NBP

Kategoria: Analizy
Bank centralny postrzegany jest głównie przez pryzmat celów i zadań, jakie wykonuje, określających jego funkcje pełnione w gospodarce. Rzadziej jednak patrzy się na niego, jak na jednostkę gospodarczą, której działalność jest widoczna w bilansie, a jej efekty odzwierciedlone w jego rachunku zysków i strat.
Bilans a wynik finansowy NBP