• Katarzyna Budnik

Utopie, wasze utopie

04.11.2009
„Społeczeństwo informacyjne i państwo dobrobytu” to historia poszukiwania edenu porządku społeczno-gospodarczego, nie - jak mówi tradycja - na Bliskim Wschodzie, ale przekornie, w Europie. Dla ekonomistów książka dobra do metra

"Społeczeństwo informacyjne i państwo dobrobytu” Manuel Castells, Pekka Himanen


„Społeczeństwo informacyjne i państwo dobrobytu” to historia poszukiwania edenu porządku społeczno-gospodarczego, nie jak mówi tradycja na Bliskim Wschodzie, ale przekornie, w północnej Europie. Manuel Castells i Pekka Himanen krytycznie obserwują transformację „trzeciej fali” i normatywnie (choć nie wprost) wskazują pożądany kierunek polityki rządów państw narodowych na przykładzie Finlandii, kraju jezior, reniferów i Nokii… firmy posiadającej najwyższy udział w światowym rynku telefonii komórkowej.

Treść książki rozpięta jest między światem wydumanym, przypominającym socjalistyczne utopie, w którym gospodarka opiera się na pasji tworzenia wybitnych jednostek i potrzebie dzielenia się, a rzeczywistością Finlandii, kraju, którego historia rozwoju w ostatnim stuleciu nie ustępuje barwnością gospodarczej legendzie Irlandii. I który jako jeden z nielicznych (a może jedyny), za sukces gospodarczy nie zapłacił rezygnacją z państwa opiekuńczego. Era postindustrialna stawia przed jednostkami i państwami inne zadania niż gospodarki, których głównym motorem był przemysł. Intensyfikują się powiązania między gospodarkami narodowymi, koncentrują się rynki surowcowe i finansowe, rośnie wartość informacji. Ten rozwój pociąga za sobą konsekwencje społeczne, przewartościowując umiejętności pracowników, poddając w wątpliwość uniwersalność kultur narodowych i zwiększając mobilność ludności.

W erze informacyjnej rolą państwa jest wspieranie sektora prywatnego w kierunku zwiększenia konkurencyjności gospodarki zgodnie z trendami dominującymi na świecie. Ważna jest polityka edukacyjna, której nadrzędnym celem jest kształcenie pracowników nie w oderwaniu od potrzeb gospodarki, ale zgodnie ze strukturą popytu na pracę. Ważne jest wspieranie innowacyjności przedsiębiorstw, badań, inicjowanie współpracy między ośrodkami uniwersyteckimi a firmami prywatnymi. I Finlandia to, jak przekonują autorzy, kraj, w którym te polityki odnoszą duże sukcesy. O ile książka w całości stanowi pozycję bliższą zainteresowaniu socjologów i futurologów, o tyle w tym szczególnym obszarze może ona być także traktowana jako kompendium sprawdzonych, aktywnych polityk sektorowych, które wspierają „niewidzialną rękę rynku” w dostosowaniu gospodarek do wyzwań globalizacji.

Koordynacja celów i działań sektora prywatnego i publicznego w pogoni za wzrostem w erze globalizacji to jednak dopiero połowa sukcesu. Prawdziwym testem dla polityków  jest skuteczne zapewnienie niekrzywdzącego podziału dochodów. Rosnące nierówności dochodowe, i w efekcie społeczne, to nieodłączny element dokonującej się transformacji gospodarczej. A jednocześnie problem, który powinien niepokoić nie tylko zwolenników egalitaryzmu społecznego. Rozwarstwienie dochodowe pociąga za sobą wykluczenie społeczne, które jest nie tylko moralnie niepokojące, ale też wymiernie kosztowne. Ceną jest m.in. trudniejszy do uniknięcia w warunkach rozwarstwienia dochodowego wzrost konfliktów, przestępczości czy radykalizmów rasowych.

Problem tkwi jednak w samej naturze dzisiejszego wzrostu, opartego na unikalnych umiejętnościach ludzkich, a nie na wysokim wkładzie kapitału i homogenicznej sile roboczej jak w społeczeństwie przemysłowym. Czynnikiem produkcji, który liczy się najbardziej, są wysoko wykwalifikowani pracownicy, i to oni, mając najwyższy wkład w wartość dodaną, zgodnie z prawami wolnego rynku korzystają najintensywniej z dokonujących się zmian technologii produkcji dóbr i usług. „Sprawiedliwości rynku” nie da się korygować na skróty. Wyrównanie przez rząd nierówności społecznych za pomocą podatków i transferów zaburza strukturę dochodów z różnych typów działalności (łącznie z nic-nie-robieniem), a przez to osłabia naturalne mechanizmy rynkowe, które dostosowują podaż do popytu na pracę. Silne opodatkowanie progresywne, odbierając płacom rolę sygnalizacyjną w warunkach pojawiania się wąskich gardeł w procesie produkcji, może demotywować młodych ludzi do kontynuowania edukacji i podejmowania trudnych, ale potrzebnych z punktu widzenia pracodawców kierunków studiów. W dłuższym okresie doraźna polityka wyrównująca nierówności osłabia potencjał gospodarki i zubaża wszystkich.

W Finlandii, udawało się dotychczas pogodzić cele gospodarcze ze społecznymi, substytuując samoregulacyjną rolę nierówności płac silną, skierowaną na bieżące potrzeby sektora prywatnego polityką edukacyjno-innowacyjną. Autorzy cytują przykłady działań podjętych w kraju skandynawskim, które mogą być inspiracją dla polityki społecznej także i w Polsce. W tym projektów zmierzających do uświadomienia osobom starszym, bezrobotnym czy zamieszkałym na peryferiach kraju nie tylko zagrożeń, ale i wymiernych korzyści, jakie może im przynieść informatyzacja.

Dla czytelnika, który szuka w książce formalnej walidacji formułowanych hipotez, spójnego opisu rzeczywistości czy gotowych rozwiązań, może być to pozycja męcząca. Manuel Castells i Pekka Himanen płynnie poruszają się między światem platońskich idei państwa a fińską organizacją, dobierając statystyki i fakty. Pomimo bogactwa paralel między dwiema rzeczywistościami, argumentów i przykładów, nie do końca udaje się autorom odpowiedzieć na pytanie o źródła wzrostu w Finlandii. Rolę – poza integracją ze strukturami Unii Europejskiej i konsekwentną polityką gospodarczo-społeczną – miałaby odegrać jednolitość kulturowa i ambicje nacjonalistyczne Finów, rozkwit etyki hakerskiej (koncept bliski przodownictwu pracy) na podłożu etyki protestanckiej (przedstawionej jako praca nie sprawiająca radości, ale uszlachetniająca), zmiana zarządu Nokii w latach 90., rozwój rynków finansowych i łączące się z tym szersze możliwości finansowania przedsięwzięć. Mocną stroną książki jest natomiast doskonale napisany wstęp Edwina Bendyka. Dla ekonomistów, książka dobra do metra, w tym szczególnie dla poszukiwaczy rodzynek w cieście.


Tagi


Artykuły powiązane

Popularne artykuły

test