Autor: Piotr Rosik

Dziennikarz analizujący rynki finansowe, zwłaszcza rynek kapitałowy.

Krąży, krąży złoty pieniądz – czyli jak bogactwo wpływa na mózg

Czy pieniądz rządzi światem? Na pewno potrafi wpływać ma mózgi wielu ludzi niczym narkotyk, wywołując u nich brak empatii i koncentrację na sobie – wskazuje dr Agata Gąsiorowska w książce „Psychologiczne znaczenie pieniędzy”.
Krąży, krąży złoty pieniądz - czyli jak bogactwo wpływa na mózg

Pewnego razu dwaj przyjaciele i pisarze – Ernest Hemingway oraz F. Scott Fitzgerald – spotkali się przy winie. Rozmawiali o różnicach między ludźmi z różnych klas społecznych. Fitzgerald zaczął jedno ze zdań: „Bogaci różnią się od biednych…” a Hemingway dokończył: „Tak, mają więcej pieniędzy”.

Bogaci wyjadają cukierki?

Błaha anegdota? Nie do końca. Jak wskazuje w swojej książce „Psychologiczne znaczenie pieniędzy” (PWN) dr Agata Gąsiorowska z Uniwersytetu SWPS, badania naukowe potwierdzają, że osoby z wyższych klas społecznych charakteryzują się wysokim poziomem narcyzmu i przekonaniem, że im należy się więcej, niż innym. Są w stanie nawet posunąć się do wyjadania dzieciom cukierków, jeśli mają ku temu okazję! No i o wiele częściej niż ludzie z niższych klas po prostu myślą o pieniądzach.

Generalnie, pieniądze są nie tylko środkiem wymiany, ale też ważnym symbolem. Pełnią więc niezwykle ważną rolę w ramach istniejącej kultury. Podejście do pieniędzy może być różne, ale zawsze ma ono wielki wpływ na daną osobę i jej wybory życiowe. „Promowanie idei pieniędzy implikuje koncentrację na sobie i swoich celach, ale nie musi automatycznie oznaczać koncentracji nadmiernej […]. Myślenie o pieniądzach […] wzmacnia dążenia do osiągania celów, daje poczucie sprawczości i skuteczności, wspiera w trudnych momentach, gdy doświadczamy bólu, odrzucenia społecznego, porażki czy braku kontroli, wzmacnia samoocenę – szczególnie u tych osób, które nie cieszą się zbyt wysokim poczuciem własnej wartości” – pisze dr Gąsiorowska.

Milionerzy mniej się boją śmierci?

Jednak czasami pieniądze stają się zbyt ważne w życiu jednostek, czy nawet społeczeństw. Jak wskazuje dr Gąsiorowska za innymi badaczami (Ma-Kellams i Blascovich) kryzys z lat 2007-09 nie był tylko skutkiem naturalnej zmiany koniunktury, ale również skutkiem nadmiernej koncentracji na sobie i braku empatii po stronie pracowników niemal każdego szczebla instytucji finansowych. „Młodzi ludzie obracający olbrzymimi kwotami pieniędzy […] dali się ponieść przekonaniu o własnej sprawczości, kontroli nad sytuacją, […] podejmowali kolejne nietrafne decyzje, doprowadzając do załamania systemu” – uważa naukowiec z Uniwersytetu SWPS.

 Z badań wynika, że myślenie o pieniądzach redukuje lęk przed śmiercią.

Mało tego, z badań wynika, że pieniądze – a raczej myślenie o nich – redukują lęk przed śmiercią. Pozwalają radzić sobie z tym egzystencjalnym problemem zarówno w sposób instrumentalny, jak i symboliczny. „Z jednej strony ludzie mogą kupić za pieniądze leki czy opiekę medyczną i tym samym wydłużyć swoje życie, z drugiej jednak niosą znaczenie emocjonalne i dają poczucie własnej wartości, a tym samym mogą dawać poczucie symbolicznej nieśmiertelności” – podkreśla dr Gąsiorowska.

Badania przeprowadzone przez dr Gąsiorowską potwierdziły, że wzbudzanie lęku przed śmiercią powoduje, że pieniądze stają się dla ludzi ważniejsze. Czyli pożądanie pieniędzy w obliczu trwogi egzystencjalnej ma raczej wymiar symboliczny, niż instrumentalny. A same pieniądze odgrywają podobną rolę, co religia czy silne więzy społeczne: narzędzia redukującego lęk przed śmiercią.

Niezwykle ciekawe są też wyniki badań dr Gąsiorowskiej w zakresie psychologicznego znaczenia pieniędzy dla samooceny. Osoby o wysokiej samoocenie rozumieją zazwyczaj, że pieniądze są tylko narzędziem, a niekoniecznie celem samym w sobie. Inaczej jest u osób z niską samooceną: one rozwijają w swoich głowach przekonanie o symbolicznej naturze pieniądza i wierzą, że podnosi on prestiż i daje kontrolę nad innymi, co jest dla nich jednoznaczne z podniesieniem samooceny.

Co ciekawe, o symbolicznej naturze pieniędzy są też przekonane te osoby, które mają dość wysoką samoocenę i gardzą w pewien sposób pieniędzmi, ostentacyjnie wybierając np. pracę w fundacji charytatywnej, zamiast w kancelarii prawnej.

Obojętni na majątek są aspołeczni?

Z kolei osoby które są przekonane o symbolicznej naturze pieniądza mają skłonności do koncentrowania się na sobie. To powoduje, że mają mało empatii, nie potrafią przyjmować perspektywy innego człowieka. Przypisują sobie cechy sprawcze – szczególnie widoczne jest to u osób młodych i mało religijnych. Chyba nie sposób się tu powstrzymać od konstatacji, że rozprzestrzenianie się takich postaw prowadzi do atomizacji i indywidualizacji społeczeństwa.

W książce „Psychologiczne znaczenie pieniędzy” – która jest generalnie podsumowaniem badań dr Gąsiorowskiej i przez to nie jest lekturą zbyt łatwą w odbiorze – trafiają się jednak „rodzynki”, które urozmaicają przekaz. Jedną z nich jest fragment, z którego dowiadujemy się, że pożądanie pieniędzy u niektórych osobników rodzaju ludzkiego potrafi być tak silne, iż ślinią się na ich widok. Wiadomo to, bo zostało przeprowadzone badanie z użyciem wacików dentystycznych…

Moneta uzależnia?

Równie ciekawie robi się, gdy autorka prezentuje teorię narkotyku. Okazuje się, że pieniądze wpływają na funkcjonowanie ludzkiego systemu nerwowego. „Oczywiście, w mózgu nie ma ośrodka reakcji na banknot 50-złotowy, pieniądze nie oddziałują też bezpośrednio na zmysły, jak sacharyna czy teksty pornograficzne, ale mogą działać jak inne bodźce na poziomie poznawczym i przynajmniej częściowo z tego wynika ich siła motywacyjna. Inaczej mówiąc, teoria narkotyku traktuje pieniądze jako silny motywator, pozbawiony jednak funkcjonalności, podobnie jak narkotyki.

Pieniądze, podobnie jak narkotyki są uzależniające i mogą powodować negatywne konsekwencje, dają bowiem człowiekowi natychmiastową nagrodę.

Z tego powodu pieniądze, podobnie jak narkotyki, mogą być uzależniające, mogą pociągać za sobą negatywne konsekwencje dla jednostki, dają bowiem człowiekowi natychmiastową nagrodę, podczas gdy prawdziwe motywatory są z reguły odroczone” – pisze dr Gąsiorowska.

Pieniądz rządzi światem? Na szczęście rządzi tylko poszczególnymi ludźmi, a raczej ich mózgami. Problem w tym, że od czasu do czasu koncentracja na sobie, wywołana pieniędzmi, przybiera tak bardzo na sile, że płacą za to wszyscy, także ci nie przywiązujący symbolicznej wagi do środka wymiany – wynika z niezwykle ciekawej publikacji dr Gąsiorowskiej.

„Psychologiczne znaczenie pieniędzy” to książka, którą powinien przeczytać każdy, bo wtedy poznałby lepiej swój stosunek do pieniądza i być może uniknąłby pułapek z tym związanych. Niestety, została ona skonstruowana hermetycznie, a do tego napisana niezbyt przystępnym, naukowym językiem. Przeciętny czytelnik zapewne będzie się z nią męczył i jej nie dokończy. Z pewnością można ją jednak polecić wszystkim, którzy są przyzwyczajeni do tego typu wymagających lektur.

Otwarta licencja


Tagi


Artykuły powiązane

QE i jego felery

Kategoria: Analizy
W sprawie QE, czyli „dodruku” pieniędzy przez wielkie banki centralne na świecie, gdy już nie wiedzą, co dalej robić, są dwa dość mocne poglądy dające się obronić. Pierwszy, że nikt właściwie nie wie, jak to działa. I drugi, że mimo tej niewiedzy, luzowanie w bilionach ma mnóstwo zwolenników.
QE i jego felery

Wysokie zarobki to nie przepis na szczęście

Kategoria: Społeczeństwo
Szczęście w pewnym stopniu zależy od zarobków, posiadanego majątku czy od prestiżu wykonywanej pracy, ale naprawdę jest składową wielu tak czynników – zarówno tych ekonomicznych, jak i pozaekonomicznych. Takie płyną wnioski z książki „Szczęście i jego determinanty ekonomiczne” dr. Tomasza Szuberta.
Wysokie zarobki to nie przepis na szczęście

Badania warto powtarzać

Kategoria: Analizy
Powtarzanie czynności jest czymś naturalnym. A powtarzanie badań, które były już przeprowadzone? Wbrew pozorom takie czynności nie są pozbawione sensu.
Badania warto powtarzać