Autor: Ewa Cieślik

Adiunkt na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu; specjalizuje się w chińskim rynku finansowym.

Chińczyk wspierany sztuczną inteligencją

Wspomaganie pracy lekarzy i specjalistów przez sztuczną inteligencję to nie jest science fiction, ale realny plan Pekinu, który stawia na najnowsze rozwiązania technologiczne w medycynie.
Chińczyk wspierany sztuczną inteligencją

Szpitale w chmurze, konsultacje online, roboty asystujące, a nawet operujące, czy kliniki jednej minuty obsługiwane przez doktora AI – to rzeczywistość chińskiej służby zdrowia. Nowoczesne technologie mogą okazać się dobrym remedium na pogłębiającą się lukę między zapotrzebowaniem na usługi medyczne a ich ofertą, szczególnie na wsiach i w mniejszych miastach.

Obecnie 17 proc. Chińczyków to osoby powyżej 60. roku życia, a do 2050 r. ten odsetek wzrośnie do ponad 30 proc. Jednak nie tylko starzenie się, ale także szybka urbanizacja, nieprawidłowy styl życia (zła dieta, używki, mniejsza aktywność fizyczna, stres) i zwiększone zanieczyszczenie powietrza powodują, że przeciętny Chińczyk coraz częściej korzysta z usług lekarzy.

Przykładowo, od początku XXI w. o 50 proc. wzrosła liczba diabetyków, a choroby spowodowane paleniem papierosów stały się w wielu prowincjach najczęstszą przyczyną śmierci. Szacuje się, że Chiny mają prawie 300 milionów pacjentów z chorobami przewlekłymi, które odpowiadają za 86,6 proc. zgonów.

Wciąż mało lekarzy

W zeszłym roku Pekin wydał na służbę zdrowia 84 mld dolarów więcej niż rok wcześniej. W ostatnich pięciu latach wydatki na ochronę zdrowia rosły w tempie prawie 12 proc. rocznie. Zgodnie z ostatnimi danymi za 2017 r., system pochłonął 6,2 proc. PKB, co dawało około 560 dolarów na osobę. W porównaniu z krajami najwyżej rozwiniętymi to nadal mało. Przykładowo USA wydawały 16,2 proc. swojego PKB, czyli 9,5 tys. dolarów na mieszkańca. Chińczycy nadal znaczną część wydatków na leczenie pokrywają z własnej kieszeni – około 35 proc.

Niespełna 8 proc. szpitali w Chinach klasyfikowanych jest jako najnowocześniejsze, a na ich barkach spoczywa leczenie połowy pacjentów. W Chinach przypada 3,8 łóżka na 1000 mieszkańców (w latach 70. XX w. było to 1,5). To nadal mniej niż średnia dla krajów OECD (4,7 łóżka na 1000 mieszkańców). Chociaż zwiększa się liczba lekarzy przypadająca na 1000 mieszkańców z 1,18 w latach 80. do 2,44 w 2017 r., to wskaźnik ten znacznie odbiega od krajów wysoko rozwiniętych, np. w Niemczech na 1000 mieszkańców przypada aż 4,2 lekarza, a średnia w krajach OECD to 3,19.

Chociaż rokrocznie zwiększają się rozmiary sektora ochrony zdrowia, a w 2020 r. prognozuje się jego wartość na poziomie 8 bln juanów, to nadal istnieje niedopasowanie między popytem a podażą. Zgodnie z wyliczeniami Credit Suisse, czas potrzebny na umówienie się do lekarza w Chinach to około 3 godziny, a przeciętna wizyta trwa tylko 8 minut.

I chociaż widać ogromny postęp, bo jeszcze u progu XXI w. opieka zdrowotna obejmowała zaledwie 1/5 Chińczyków, a obecnie teoretycznie obejmuje już prawie wszystkich, to występują ogromne dysproporcje między miastem a wsią w dostępie do służby zdrowia. Podczas gdy szpitale miejskie przeszły szybką transformację w kierunku bardziej zaawansowanej i specjalistycznej opieki medycznej, placówki wiejskie cierpią z powodu braku personelu, zasobów i pacjentów, którzy wolą leczyć się w miastach, gdzie mogą uzyskać lepszą jakość usług.

Pięcioletni plan poprawy

Chiński system opieki zdrowotnej poczynił znaczne postępy w ostatnich dekadach. Zmieniła się infrastruktura medyczna, system ubezpieczeń, a także poziom otwarcia rynku. Zaczęły powstawać prywatne szpitale (jest ich ponad 20 tys.), częściowo dopuszczono do rynku zagraniczny kapitał, a nowe inwestycje technologiczne mają wyeliminować niedobory wśród kadry medycznej. O wadze systemu opieki medycznej świadczy także wprowadzany obecnie 13. Plan Pięcioletni oraz strategia „Healthy China 2030”. Cel jest jeden – poprawa dostępności, jakości i opłacalności usług medycznych.

Niedawno Pekin wprowadził Health China Action (2019-2030), będący drugą częścią strategii „Healthy China 2030”. Dokument przywołuje rozwiązania technologiczne blisko 30 razy i wzywa do ich wykorzystywania, by promować poprawę zdrowia narodu.

Wydatki prywatne na opiekę medyczną w Chinach mają zmaleć z 35 proc. do 25 proc. w 2030 r.

Zgodnie z założeniami planu, wydatki prywatne na opiekę medyczną mają zmaleć do 25 proc. Dodatkowo uznano, iż szpitale publiczne posiadają do 2020 r. status przedsięwzięć non-profit. Pekin stara się negocjować z międzynarodowymi koncernami ceny leków. W tym roku podsektory branży farmaceutycznej i opieki zdrowotnej zostały dodane do Narodowego Katalogu Inwestycji Zagranicznych. Ponadto zagraniczni inwestorzy produkujący surowce do wytwarzania szczepionek i leków do terapii komórkowej oraz inwestujący w usługi placówek medycznych mogą liczyć na preferencyjne traktowanie, takie jak zachęty podatkowe, usprawnione procedury lub obniżone ceny gruntów.

Cyfrowe wsparcie

Chiny w szybkim tempie wprowadzają liczne rozwiązania cyfrowe usprawniające opiekę zdrowotną. Wyprzedzają w tym zakresie wiele krajów. Pekin postanowił wykorzystać fakt, iż Kraj Środka to największa populacja internautów na świecie (700 mln ludzi ma dostęp do internetu, z czego 86 proc. łączy się za pośrednictwem smartfonów).

Stąd coraz popularniejsze jest udostępnianie pacjentom rejestracji online, możliwości dokonywania płatności przez internet, zdalnego monitorowania pacjenta czy odbioru wyników drogą elektroniczną. Zgodnie z doniesieniami China Daily, do 2022 r. inwestycje w IT w chińskich szpitalach mają osiągnąć poziom prawie 9,5 mld dol.

Kluczowe jest usprawnienie korzystania z opieki zdrowotnej przez pacjenta. Zgodnie z badaniami PwC połowa kadry zarządzającej usługami opieki medycznej uważa, że wprowadzanie zaawansowanej technologii stanowi jeden z priorytetów zmian krajobrazu służby zdrowia w Chinach w najbliższych latach.

Szanghajski CareVoice, współpracując z różnymi ubezpieczycielami, oferuje platformę cyfrową, gdzie pacjenci znajdą informacje o placówkach medycznych i usługach objętych polisą ubezpieczeniową. Ping An Insurance buduje krajową sieć telemedycyny. Aplikacja pozwala na zamawianie leków bez recepty i produktów higieny osobistej przez internet.

Użytkownicy muszą wypełnić kwestionariusz oparty na aplikacji wspomaganej przez AI, co pozwala określić ich potrzeby zdrowotne, po czym produkty są dostarczane do domu lub biura w ciągu godziny. Innym przykładem jest SUNPA, która we współpracy z instytutami publicznymi zbudowała cztery centra telemedycyny w Chinach.

Technologia dla zdrowia

Swój boom przeżywają także różne bardziej lub mniej zaawansowane wyroby medyczne do monitorowania zdrowia. Na przykład szanghajska HiNounou, opracowuje inteligentne urządzenie dla osób starszych. Ten wieloaspektowy biznes ma zapewniać seniorom zestawy przenośnych urządzeń, z których mogą korzystać w domu (np. pulsometr, ciśnieniomierz itp.).

Z kolei rozwiązania AI mają pomagać lekarzom w lepszej diagnozie oraz usprawniać i tak przeciążony system opieki zdrowotnej. Rozwiązania takie są coraz szerzej stosowane w dermatologii, okulistyce, czy onkologii.

Według pekińskiej Yiou Intelligence około 131 chińskich firm pracuje nad zastosowaniem AI w opiece zdrowotnej. Coraz częściej używane są maszyny AI odczytujące wyniki z tomografii komputerowej czy rentgenów. Baidu, Alibaba i Tencent mają znaczne sukcesy w opracowywaniu oprogramowania AI do interpretacji skanów medycznych i diagnozowania, by przyspieszyć badania przesiewowe.

W ubiegłym roku Alibaba wprowadziła oprogramowanie AI, które może pomóc w interpretacji wyników tomografii komputerowej oraz laboratorium medyczne AI. Tencent wypuścił własne oprogramowanie AI Miying do diagnozowania jaskry, które jest używane w prawie 100 szpitalach w Chinach. Innym wynalazkiem firmy jest AMIS (A.I. Medical Innovation System) stosowany w 10 chińskich szpitalach. System diagnozuje choroby na podstawie próbek tkanek pacjentów. Daje 90 proc. dokładność w rozpoznawaniu raka przełyku, 95 proc. w przypadku sarkoidozy płuc i 97 proc. w przypadku retinopatii cukrzycowej. iFlyTek, z naukowcami z Tsinghua University, wynalazł system AI, który zdaje egzaminy medyczne na poziomie 96 proc.

Ostatnio obserwujemy wysyp mniejszych firm i start-upów zaangażowanych w branżę medyczną.

Jednak nie tylko chińscy giganci technologiczni weszli w branżę medyczną. Ostatnio obserwujemy wysyp wielu mniejszych firm i start-upów. Wśród tych ostatnich warto wymienić chociaż te najdroższe, jak: aplikację na telefon wartą 1 mld dolarów – WeDoctor, działającą od prawie dekady, następnie znacznie tańszą (243, 4 mln dolarów) Chunyu Yisheng – pozwalającą na zdalną konsultację z lekarzem, czy Ascentage Pharma (237,5 mld dolarów) zajmującą się badaniami leków na nowotwory.

Chiny bardzo unowocześniły opiekę medyczną w ostatnich dekadach. Zainwestowano ogromne kwoty w badania nad AI, a liczba chińskich artykułów na ten temat podskoczyła czterokrotnie od 2007 r. Kraj Środka jest światowym liderem w zakresie inwestycji w AI w branży opieki zdrowotnej. Natomiast co do jakości badań medycznych znajduje się w pierwszej trójce. Wykorzystanie najnowszych technologii, by podnieść efektywność opieki medycznej jest szczególnie ważne dla Pekinu, szczególnie w kontekście standaryzacji opieki, między innymi na obszarach wiejskich.

Otwarta licencja


Tagi