Gospodarki zależne od ciężarówek

31.05.2017
W 10 krajach UE wzrosła w ciągu ostatniej dekady wielkość transportu towarów w relacji do produktu krajowego. Najsilniej w Bułgarii, Słowenii i Polsce - wskazują dane opublikowane przez Eurostat. Zależność tempa rozwoju od wielkości pracy transportowej wiele mówi o modelu rozwoju gospodarczego.


Opublikowane świeżo dane wskazują, że w 2015 r. ciężarówki, kolej i barki wodne wykonały w Polsce pracę obliczaną łącznie na 311,4 mld tonokilometrów – ósmą część pracy w całej Unii Europejskiej (razem 2314,9 mld tkm). Gospodarka polska ustępuje pod tym względem jedynie niemieckiej, gdzie transport zanotował wynik 482,6 mld tkm. Za Polską pozostały większe od naszej gospodarki Hiszpanii (280,5 mld tkm), Francji (196,3 mld tkm), Wielkiej Brytanii (180,9 mld tkm) oraz Włoch (137,6 mld tkm). ­­

Największy ciężar pracy przewozowej spoczywa w Unii Europejskiej na drogach. Aż 76,4 proc. przewozów wykonały ciężarówki. Ich udział w europejskim transporcie z roku na rok wzrasta. Rok wcześniej udział ten wynosił jeszcze 74,9 proc. Udział w pracy transportowej przewozów kolejowych zmalał w tym samym czasie z 18,4 do 17,3 proc.

Niewielkie znaczenie w europejskiej gospodarce ma transport śródlądowy, którego udział w pracy transportowej oblicza się na 6,3 proc. Liczy się on jedynie w przypadku Niemiec (55,3 mld tkm) i Holandii (48,5 mld tkm), w mniejszym stopniu w Rumunii, Belgii i Francji.

Rzeki pogłębimy z Chińczykami, statki zbudujemy sami

W polskiej gospodarce jest on marginalny (tylko 88 mln tkm). Biorąc jednak pod uwagę przykłady Niemiec, czy Holandii nawet wielkie nakłady finansowe w tej dziedzinie nie będą w stanie znacząco zmienić obrazu sytuacji: w europejskim transporcie liczą się przede wszystkim drogi i w mniejszym stopniu kolej.

Oprócz bezpośrednich porównań Eurostat zwraca uwagę także na relatywne znaczenie transportu w odniesieniu do produktu krajowego poszczególnych krajów Unii Europejskiej. To ciekawe ujęcie pozwala wyrobić sobie zdanie na temat długofalowych zmian strukturalnych w gospodarce europejskiej. Przyjmując za 100 wartości zanotowane w roku 2005, a więc w pierwszym pełnym roku Polski w UE relacja pracy przewozowej (w tonokilometrach) do PKB zmalała w całej Unii o 10,3 proc. Produkt krajowy krajów należących do Unii rośnie przy malejących jednocześnie z roku na rok potrzebach transportowych.

Można to odczytywać, że do wartości dodanej w europejskiej gospodarce w coraz większym stopniu przyczyniają się usługi i wytwarzanie wyrobów o wyższej wartości jednostkowej. Maleje natomiast znaczenie wytwarzania ciężkich produktów masowych, których transport wiąże się z dużymi kosztami, m.in. na infrastrukturę.

Relacja transportu do PKB zdecydowanie najsilniej, bo aż o 60,6 proc. wzrosła w latach 2005 – 2015 w Bułgarii.  Krajami, w których w ciągu ostatniej dekady silnie wzrosło znaczenie transportu są także Słowenia (wzrost o 38,9 proc.), Polska (wzrost o 30,4 proc.) i Węgry (wzrost o 27 proc.).

W największych gospodarkach europejskich – Niemiec, Francji, Wielkiej Brytanii relacja pracy przewozowej do PKB z roku na rok maleje, co z jednej strony wskazuje na coraz większe znaczenie w nich innowacyjnych (mniej „ciężkich”) gałęzi wytwarzania, a z drugiej jest prognostykiem natężenia ruchu, w tym zwłaszcza drogowego. Gospodarka, w której wozi się coraz mniej ładunków masowych nie będzie w przyszłości potrzebować intensywnych i kapitałochłonnych nowych inwestycji infrastrukturalnych.

>>więcej w statystyce Eurostatu


Tagi


Artykuły powiązane

Popularne artykuły

test