Irlandia zgarnia dużych inwestorów

28.09.2011
Irlandia – jako jedyny kraj w Europie – miała w 2010 r. wyższy napływ inwestycji zagranicznych niż w rekordowych latach 2006 - 2007. - Tańsza niż u konkurencji energia, niższe koszty pracy i czynszu - oto recepta na sukces Irlandii - mówi Barry O’Leary, prezes IDA Ireland, agencji pozyskującej inwestycje.

(Opr. DG)


Obserwator Finansowy: Jak Irlandii udało się  w ubiegłym roku ściągnąć tak dużo inwestycji?

Barry O’Leary: Irlandia stała się bardziej konkurencyjna dzięki niższym kosztom energii i najmu oraz spadającym kosztom pracy. Nadal wygrywamy z innymi lokalizacjami i to pomimo niesprzyjających warunków gospodarczych. Zdobyliśmy zaufanie ośmiu z 10 największych amerykańskich spółek technologicznych, osmiu z 10 czołowych firm farmaceutycznych, 15 z wiodących 25 firm produkujących urządzenia medyczne i połowę największych instytucji finansowych. Bezpośrednie inwestycje zagraniczne generują już 70 proc. naszego eksportu.

Zmieniliście sposoby przyciągania inwestorów?

W 2010 roku IDA Ireland przygotowała nową strategię: Horyzont 2020 [plany IDA pod tekstem – red.]. To dokument, w którym przyznajemy, że przed nami wielkie wyzwania, ale także wielkie możliwości. Horyzont 2020 ma być przewodnikiem, który wskazuje, jak zaadaptować się do wciąż zmieniającego się otoczenia i przygotować na przyszłość. To oznacza całą serię krótkoterminowych planów, w tym ambitne cele dotyczące tworzonych miejsc pracy. Irlandia może zdobyć inwestycje, dzięki którym powstaną tysiące wysokiej jakości etatów. Te inwestycje będą pochodzić od już działających w Irlandii firm, branż i rynków. Będą je tworzyć także nowe firmy, w nowych sektorach, jak zielona technologia czy innowacyjne usługi oraz firmy z nowych rynków.

Co Irlandia oferuje inwestorom?

Nasza oferta to światowej klasy otoczenie biznesowe, utalentowani pracownicy, system podatkowy i wysoko zaawansowane technologie. Mamy dużą przewagę konkurencyjną nad innymi krajami. W tegorocznym raporcie konkurencyjności przygotowanym przez uczelnię biznesową IMD (2011 IMD World Competitiveness Yearbook) Irlandia jest pierwsza na świecie pod względem: CIT, zachęt inwestycyjnych i dostępnej wykwalifikowanej siły roboczej, druga za inflację, trzecia za napływ BIZ.

Jakiej wysokości granty inwestorzy dostają od IDA Ireland? Z raportu za 2010 r. wynika, że w sumie było to 120,3 mln euro wobec 80,8 mln euro rok wcześniej.

Granty są przyznawane klientom indywidualnie, różnie w zależności od danego przypadku, a szczegóły każdorazowo uzgadniamy z klientem. Zasady przyznawania grantów to umowa między IDA Ireland a firmą, która chce zainwestować.

Na jakie zwolnienia podatkowe mogą liczyć inwestorzy?

CIT jest jednym z najniższych podatków w Europie i wynosi 12,5 proc. Mamy też zachęty dla inwestycji i projektów R&D: zwrot podatku w wysokości 25 proc. wartości inwestycji w ciągu trzech lat, plus inne korzyści. Przykładowo, na każde wydane na badania i rozwój 100 euro, my zwracamy 43,75 proc., więc tak naprawdę kosztuje to firmę 56,25 euro.

Ilu ludzi zatrudnia IDA? To agencja państwowa czy prywatna?

IDA ma łącznie 254 pracowników. Jesteśmy rządową instytucją i nie jesteśmy po to, żeby zarabiać pieniądze. W 2010 r. nasze przychody przekroczyły 170,8 mln euro, a wydatki 225,2 mln euro.

Z kim Irlandia konkuruje o inwestycje?

To zależy od sektora. Na przykład o usługi finansowe walczymy z Luksemburgiem i Brukselą. W Irlandii osiedliło się ponad 250 światowych instytucji finansowych, wiele z nich w międzynarodowym centrum usług finansowych w Dublinie. Centrum zostało założone przez rząd w 1987 r., aby wesprzeć rozwój tego sektora. Dziś jest siedzibą wielu wiodących instytucji finansowych wraz z zaawansowaną siecią ich wsparcia, czyli księgowością, kancelariami prawnymi, obsługą podatkową, telekomunikacją i innymi dostawcami usług.

Co Pan sądzi o Polsce jako kraju do lokalizowania inwestycji?

Nie komentuję.

Która agencja inwestycji jest Pana zdaniem najlepsza na świecie? Czy jest ktoś, kogo chciałby Pan naśladować?

Tego też nie mogę skomentować.

(Opr. DG)

(Opr. DG)

Rozmawiała Małgorzata Grzegorczyk

Autorka jest dziennikarką Pulsu Biznesu



Tagi


Artykuły powiązane

Popularne artykuły

test