• Obserwator Finansowy

Jak wykorzystać ekonomię behawioralną w sektorze publicznym?

11.06.2019
Połowa komórek organizacyjnych urzędów centralnych stosuje już rozwiązania nawiązujące do wiedzy behawioralnej ­– wskazują dane najnowszego raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE).


Instytucje publiczne, by osiągać swoje cele, kształtują pozytywne bądź ograniczają negatywne działania obywateli. Zachęcają do oszczędzania, badań profilaktycznych, korzystania z e-usług lub zniechęcają do palenia, niepłacenia podatków. Projektując prawo i usługi publiczne współtworzą też środowisko, w którym ludzie dokonują wyborów i podejmują działania. Są architektami decyzji.

Zrozumieć ludzi!

O sukcesie bądź porażce działań instytucji publicznych w dużej mierze decyduje to, czy rozumieją zachowania obywateli i stosują właściwe narzędzia ich kształtowania. Tę zasadę dostrzegły najbogatsze państwa na świecie, które od dekady projektują i wdrażają programy publiczne korzystając z dorobku ekonomii behawioralnej i nauk pokrewnych.

Jest wśród nich też Polska. Konsekwencją wykorzystania dorobku ekonomii behawioralnej w sektorze publicznym było m.in. to, że w 2019 r. z pomocą usługi e-PIT wpłynęło aż 7 mln deklaracji podatkowych, a od lipca 3 mln Polaków rozpocznie dodatkowo oszczędzanie w pracowniczych planach kapitałowych – piszą autorzy raportu PIE, pt. „Prościej, taniej i skuteczniej czyli jak ekonomia behawioralna wspiera polityki publiczne w Polsce”.

Powołują się też na dane z innych krajów. Dzięki zastosowaniu technik behawioralnych np. gospodarstwa domowe w USA zaoszczędziły 1 mld dolarów na rachunkach za prąd i wyemitowały ponad 6 mln ton CO2 mniej.

Racjonalność czyli oszczędność

Czym jest ekonomia behawioralna? To stosunkowo nowa nauka opisująca przyczyny nieracjonalności ludzkich zachowań. Spopularyzował ją amerykański psycholog i ekonomista, Daniel Kahneman, którego osiągnięcia badawcze w tej dziedzinie nagrodzono w 2002 roku nagrodą Nobla.

– Przez lata w ekonomii przyjmowano paradygmat racjonalnego homo economicus. Tymczasem badania psychologiczne i inne wskazują, że człowiek jest daleki od tego ideału racjonalności. Znamy ponad 240 ułomności poznawczych, które wpływają na podejmowanie przez nas decyzji, niekoniecznie racjonalnych. Choćby to, że bardziej ufamy tym ludziom, których znamy – tłumaczy Agnieszka Wincewicz-Price, kierownik zespołu ekonomii behawioralnej PIE.

Wprowadzenie ekonomii behawioralnej do polityki publicznej pozwala m.in. na podnoszenie efektywności i obniżanie kosztów.

Wprowadzenie zasad ekonomii behawioralnej do polityki publicznej pozwala na upraszczanie procesów i podnoszenie efektywności, a także znaczące obniżanie kosztów. To sprawia, że ma ona zastosowanie zarówno w biznesie, jak i w administracji publicznej. – Możemy mieć wpływ nie tylko na kształtowanie pewnych zachowań i postaw obywateli, ale też na to, że regulacje działają sprawniej – dodaje Wincewicz-Price.

Polskie urzędy korzystają ostrożnie

Informacje o rozwoju behawioralnych innowacji w sektorze publicznym na świecie mogliśmy czerpać dotychczas głównie ze światowych opracowań Banku Światowego czy OECD. Na krajowym gruncie takich analiz brakowało; z tego powodu PIE zbadał, jak polska administracja centralna stosuje behawioralne know-how.

– Polskie urzędy wciąż umiarkowanie korzystają z innowacji behawioralnych, które mają tam raczej charakter organiczny niż zinstytucjonalizowany. Obserwujemy jednak coraz większe zainteresowanie administracji centralnej tego rodzaju praktykami. Obecnie co druga przebadana przez nas jednostka publiczna deklaruje stosowanie przynajmniej jednej z najbardziej popularnych form interwencji behawioralnych – mówi Wincewicz-Price.

Ekonomia behawioralna dysponuje wieloma narzędziami. Najczęściej stosowane są różnego rodzaju uproszczenia. Jest to stosunkowo najmniej wymagające i najtańsze narzędzie. Z danych PIE wynika, że w Polsce sięga po nie aż 77 proc. urzędów administracji centralnej, czego przykładem jest projekt obywatel.gov.pl oraz inicjatywa prostego języka. Istotą tych i podobnych przedsięwzięć jest porządkowanie i syntetyzowanie informacji, upraszczanie procedur oraz umożliwienie obywatelowi wykonania kilku zwykle czasochłonnych czynności w jednym czasie.

Aż 52 proc. instytucji publicznych wykorzystuje technikę przybliżania konsekwencji – drugie najbardziej popularne narzędzie behawioralne stosowane w polskiej administracji publicznej. Polega ona na dostarczaniu ludziom adekwatnych informacji zwrotnych i uświadamianiu o odległych lub abstrakcyjnych konsekwencjach ich działań. Trzecim najchętniej wykorzystywanym narzędziem behawioralnym (50 proc.) jest odwoływanie się do norm społecznych poprzez eksponowanie informacji o pożądanych zachowaniach otoczenia (sąsiadów, mieszkańców danego miasta czy kraju) i skłanianiu grupy docelowej do naśladowania ich dobrych praktyk.

Bardziej wymagającym, a czasem też kontrowersyjnym narzędziem są popularne w sferze działań komercyjnych ustawienia domyślne. W polskiej administracji – statystycznie rzecz biorąc – jest to obecnie najmniej popularna technika behawioralna. Wykorzystano ją jednak w dwóch bardzo ważnych projektach publicznych: pracowniczych planach kapitałowych (PPK) oraz usłudze „Twój e-PIT”.

Przykładem zastosowania ustawień domyślnych w biznesie są wszelkiego rodzaju subskrypcje wykorzystujące mechanizm automatycznego przedłużania abonamentu. Upowszechnienie tych i wielu innych form wykorzystania narzędzi behawioralnych mogłoby istotnie podnieść efektywność pracy administracji publicznej i stanowić ważne wsparcie działań podejmowanych przez obywateli.

Korzyści z myślenia

Najnowocześniejsze administracje na świecie już od dekady korzystają z dorobku ekonomii behawioralnej. Bazujące na niej innowacyjne rozwiązania stosują obecnie instytucje publiczne ze 136 państw całego świata. Liderami są Wielka Brytania, Dania, Holandia, USA, Kanada, Australia i Singapur.

– Dobrym przykładem skutecznej interwencji behawioralnej ze świata są ustawienia domyślne dotyczące procedur zaciągania kredytów studenckich w Holandii. Wystarczyło obniżyć domyślną kwotę pożyczki, a nowe zobowiązania studentów spadły o 72 proc. Gdy zaś z podręcznego menu prezentowanych studentom opcji usunięto najwyższą możliwą kwotę, to odsetek osób ją wybierających spadł z 52 do 23 proc.podkreśla Paweł Śliwowski, analityk w zespole ekonomii behawioralnej PIE.

Działać śmielej

Aby polskie urzędy mogły lepiej wykorzystać potencjał ekonomii behawioralnej w projektowaniu i realizacji polityk publicznych, należałoby wprowadzić do procedury oceny wpływu regulacji analizę behawioralną.

– Metody badań behawioralnych mogą pomóc w lepszej diagnozie przyczyn wielu problemów społeczno-gospodarczych. Na szczególną uwagę zasługują randomizowane eksperymenty z udziałem grup kontrolnych, testujące możliwe skutki nowych rozwiązań przed ich wdrożeniem. Metoda ta jest powszechną praktyką wśród światowych liderów behawioralnych innowacji. Warto zainwestować czas i zasoby w celu upowszechnienia badań eksperymentalnych w polskiej administracji podsumowuje Wincewicz-Price.

Oprac. Dariusz Rostkowski


Tagi


Artykuły powiązane

Popularne artykuły

test