Niskie bezrobocie to skutek ograniczenia wysokich zasiłków

05.02.2019
Otwarcie przez Szwajcarię rynku dla pracowników z Unii Europejskiej doprowadziło do wzrostu płac dobrze wykwalifikowanej lokalnej kadry; niskie bezrobocie w Niemczech jest skutkiem ograniczenia wysokich zasiłków - to tylko niektóre z wniosków z najnowszych ekonomicznych badań naukowych.


Benjamin Hartung, Philip Jung i Moritz Kuhn opracowali analizę „What Hides behind the German Labor Market Miracle? Unemployment Insurance Reforms and Labor Market Dynamics” (Co kryje się za cudem niemieckiego rynku pracy? Reformy zasiłków dla bezrobotnych i dynamika rynku pracy). Badają w niej skutki tzw. reform Hartza, które wprowadzono w Niemczech na początku lat dwutysięcznych.

Najważniejszą częścią tego pakietu reform było zerwanie z systemem długoterminowego wypłacania zasiłków dla bezrobotnych, których wysokość zależała od wcześniejszych zarobków. W efekcie odsetek dobrze zarabiających, zatrudnionych od dłuższego czasu osób, które traciły pracę zmniejszył się o 60 proc. (mniej im się opłacało odchodzić z pracy).

W odniesieniu do słabiej zarabiających, krótkoterminowo zatrudnionych pracowników spadek ten wyniósł tylko 20 proc. Z analizy wynika także, że gdyby reformy w Niemczech nie wprowadzono, to stopa bezrobocia dzisiaj byłaby o połowę wyższa.

Rzecz w tym, że dwie trzecie Niemców to właśnie długoterminowo zatrudnieni z wysokimi pensjami i oni w wyniku wprowadzonych reform ponieśli największe straty. Stąd ich rozczarowanie działaniami polityków. Autorzy analizy konkludują, że twórcy kolejnych reform powinni brać to pod uwagę i wprowadzać mechanizmy przynajmniej częściowo kompensujące obniżki i likwidacje świadczeń.

Andreas Beerli, Jan Ruffner, Michael Siegenthaler i Giovanni Peri przygotowali pracę „The Abolition of Immigration Restrictions and the Performance of Firms and Workers: Evidence from Switzerland” (Zniesienie ograniczeń w zatrudnianiu obcokrajowców a wyniki firm i pracowników: dowody ze Szwajcarii). Zajmują się w niej skutkami stopniowej redukcji, a w końcu całkowitego zniesienia w Szwajcarii obostrzeń dla imigrantów z krajów Unii Europejskiej.

W szczególności koncentrują się na sytuacji osób zamieszkałych w krajach sąsiadujących ze Szwajcarią, a w Szwajcarii pracujących. Najciekawszy wniosek z pracy jest taki, że  uwolnienie rynku pracy dla emigrantów spowodowało wzrost pensji wysoko wykształconych lokalnych pracowników o 4,6 proc. i prawdopodobnie zwiększyło zapotrzebowanie na ich pracę.

Zdaniem autorów był to skutek tego, że zatrudnienie obcokrajowców na niższe pozycje w hierarchii spowodowało częstsze awanse Szwajcarów i wiążące się z promocją podwyżki płac. Innym mechanizmem, który zadziałał w tym przypadku, był wzrost produktywność istniejących firm i tworzenie większej liczby nowych podmiotów ze względów na łatwiejszy dostęp do wykwalifikowanej siły roboczej.

Caspar F. Kaiser i Maarten C.M. Vendrik przygotowali pracę  „Different Versions of the Easterlin Paradox: New Evidence for European Countries” (Różne wersje „paradoksu Easterlina”: nowe dowody dla krajów europejskich). Analizują w nim słynny tzw. paradoks Easterlinga, od nazwiska jego odkrywcy Richarda Easterlina (pierwszą pracę na ten temat wydał w 1974 r., jej tytuł to “Does Economic Growth Improve the Human Lot: Some Empirical Evidence”).

Paradoks polega na tym, że bogatsi ludzie są średnio szczęśliwsi od biedniejszych, ale w miarę jak PKB kraju rośnie, jego mieszkańcy nie stają się szczęśliwsi. Autorzy zdecydowali się zbadać te twierdzenia na podstawie danych z 27 krajów Unii Europejskiej (w tym z Polski). Okazuje się, że tzw. paradoks Easterlina znajduje swoje potwierdzenie w odniesieniu do dziewięciu krajów zachodniej i północnej Europy. Ale nie sprawdza się w Grecji, Irlandii, Włoch i Hiszpanii.

W średnim okresie nie potwierdza się także w odniesieniu do Bułgarii, Litwy i Polski. Co z tego wynika? Otóż widać wyraźnie, że w bogatszych krajach UE nie ma zależności między wzrostem PKB a poczuciem szczęścia obywateli. Zależność ta ciągle występuje w mniej zamożnych krajach unii, tych z południa i wschodu kontynentu, w tym w Polsce.

Wynika z tego, że ciągle w naszym kraju będziemy notować wzrost poziomu zadowolenia obywateli wraz ze wzrostem PKB. Aż staniemy się tak bogaci, że kolejne wzrosty bogactwa przestaną już mieć dla nas znaczenie.

Kolejna praca może pomóc w ocenie polityki państwa polegającej na rozdawaniu komputerów niezamożnym. Piszą o tym Ofer Malamud, Santiago Cueto, Julian Cristia i Diether W. Beuermann w analizie „Do Children Benefit from Internet Access? Experimental Evidence from Peru” (Czy dzieci korzystają na dostępie do internetu? Eksperymentalne dowody z Peru). Autorzy przeprowadzili eksperyment w Peru.

Losowo wybrano dzieci, z których niektóre otrzymały laptopy z dostępem do internetu, inne bez dostępu, a trzecią gromadę potraktowano jako kontrolną, by mieć porównanie. Faktycznie uczniowie, którzy dostali komputery z dostępem do internetu zanotowali wyższy wzrost umiejętności posługiwania się komputerem i siecią niż dwie pozostałe grupy.

Ale nie zanotowano żadnego istotnego wpływu dostępu do internetu na umiejętność czytania, robienia rachunków, na oceny w szkole. Autorzy zauważają, że dzieci najczęściej wykorzystywały komputery do gier, stąd brak poprawy w umiejętnościach cenionych w szkole. Naukowcy sugerują więc, że znacznie lepszy efekt można by osiągnąć ułatwiając dzieciom dostęp do komputerów w szkole, gdzie można łatwiej kontrolować, do czego są używane.

 


Tagi


Artykuły powiązane

Popularne artykuły

test