Polska ma ambicje zostać hubem innowacyjności w V4

28.03.2017
Grupa Wyszehradzka zacieśni współpracę, aby rozwijać innowacyjne projekty w Europie Środkowej. Liderem ma być Polska, która przez Polski Fundusz Rozwoju będzie udzielać finansowania funduszom venture capital. Do podziału jest 2,8 mld zł.


Pierwszy z pięciu zapowiadanych funduszy, o wartości 700 mln zł, rozpocznie działalność już wkrótce – zapowiedział Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju, na Kongresie Innowatorów.

Hub polski

Dzięki środkom Polskiego Funduszu Rozwoju (PFR) Polska ma stać się lokalnym hubem innowacji. To odpowiedź na zapowiedź bliskiej kooperacji Niemiec i Francji, które w zeszłym roku ogłosiły, że zamierzają stworzyć między Berlinem, a Paryżem europejską Dolinę Krzemową.

PFR przedstawił potencjał gospodarek naszego regionu w specjalnym raporcie „Państwa Grupy Wyszehradzkiej europejskim centrum innowacji – ekosystem i finansowanie”. Z wyliczeń funduszu wynika, że jeśli by połączyć gospodarki Grupy Wyszehradzkiej (V4), powstałaby 13. co do wielkości gospodarka świata.

Analitycy wskazują na atuty regionu, które mogą sprzyjać rozwojowi startu-pów, to m.in. wysokie pozycje w rankingu prowadzenia działalności biznesowej Doing Business (Polska zajmuje w nim 24. miejsce, wyprzedzając m.in. Francję), wysoki odsetek osób z wyższym wykształceniem czy powszechny dostęp do internetu.

Porozumienie na rzecz rozwoju i wsparcia start-upów zawarli na Kongresie premierzy krajów V4, którzy podpisali Deklarację Warszawską zobowiązującą do pomocy finansowej, zacieśnienia współpracy w obszarze badań, technologii i innowacji. Efektem ma być większa konkurencyjność krajów V4 na światowym rynku innowacji.

Własny fundusz inwestycyjny w firmie do pozyskiwania innowacji

Jak wskazują analitycy PFR, w ramach wspólnych działań państwa V4 powinny zabiegać o stworzenie dla przedsiębiorstw przejrzystego systemu zachęt i ulg podatkowych, związanych z wydatkami na działalność badawczo-rozwojową. W ich interesie jest też zapewnienie rozwoju regionalnych branżowych klastrów. Wspólne działania państw V4 powinny skupiać się za zaangażowaniu największych przedsiębiorstw do zakładania własnych funduszy inwestycyjnych, czyli corporate venture capital.

Szczególną uwagę PFR zwraca w swoim raporcie na fundusze venture capital. Zainteresowanie tymi podmiotami, a także ich ważną rolą w pobudzaniu innowacyjności tłumaczy m.in. faktem, że dzięki nim udaje się skutecznie połączyć środki publiczne z prywatnymi w inwestycjach w start-upy.

To nie pierwszy tego typu program w Polsce. W ramach programów dla funduszy venture capital było to 1,5 mld zł w ciągu ostatnich 9 lat, ale start-upy mogły również korzystać z środków Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka. Tylko w latach 2007-2013 pula dofinansowania wynosiła blisko 500 milionów euro.

Innowacyjni w mniejszości

Mimo że inwestorzy mieli w ostatnich latach sporo środków na inwestycje, ich wartość sięgała rocznie zaledwie ok. 20 mln euro, podaje Invest Europe. Zbyt mało było po prostu innowacyjnych start-upów. W Polsce działa dziś mniej niż 3 tys. start-upów, a liczba ta, mimo nowych programów mających pobudzać ich wzrost, rośnie dość powoli. Z danych Fundacji Startup Poland wynika, że między 2016 a 2017 rokiem przybyło ich zaledwie 277. Tymczasem w liczącej zaledwie nieco ponad milion mieszkańców Estonii jest ich ponad 400.

Dlatego, zamiast skupiać się na samym tylko finansowaniu, warto spojrzeć na ekosystem start-upowy szerzej i zastanowić się, co zrobić, aby startupów było więcej. Firma konsultingowa Roland Berger wskazuje na pięć czynników, które mogą być wskazówką dla władz różnych krajów, jak wspierać startupy.

  1. Należy inwestować w programy nauczania oraz podnoszenie nakładów na badania i rozwój.
  2. Warto poprawiać politykę w zakresie migracji oraz integracji.
  3. Trzeba zmienić nastawienie do porażki oraz ryzyka.
  4. Konieczne jest wprowadzenie zmian prawnych i podatkowych, które będą sprzyjały przedsiębiorczości, jak ulgi podatkowe.
  5. Należy szukać własnych rozwiązań, a nie kopiować inne kraje.

Startupy w Izraelu – bardzo dużo Dawidów, wciąż za mało Goliatów

Izrael, znany na świecie ze swoich start-upowych ambicji, wprowadził np. ulgi podatkowe dla zagranicznych koncernów, które zlokalizują w Izraelu swoje centra badawcze.

Innym przykładem może być Wielka Brytania. Dostarczanie środków na rozwój poprzez wspieranie aniołów biznesu, preferencyjne pożyczki, czy zachęty dla venture capital, to niektóre z elementów wsparcia. Wprowadzono też ulgi podatkowe dla małych firm, namówiono najlepsze brytyjskie firmy, aby przyjmowały w swoje szeregi więcej stażystów, wprowadzono granty dla studentów, którzy chcą rozwijać własne firmy, a także rozpoczęto kampanię medialną, która miała zachęcić do otwierania własnych biznesów. W efekcie, jak podaje Startup Britain, liczba nowo otwieranych firm wzrosła na wyspach z 440 tys. w 2011 r. do 608 tys. w roku 2015.

 


Tagi


Artykuły powiązane

Popularne artykuły

test