Święto mecha-pracy

01.05.2018
Czy praca stanie się luksusem, bo przejmą ją automaty? 1-majowe „Święto Pracy” zyska wtedy zupełnie nowy wymiar. Dziś najlepiej świętować pracę po prostu lubiąc ją. Jak pisze autor jednej z książek, które prezentujemy, to nie marzenia i pasje, ale nasze umiejętności pozwalają pokochać wykonywaną robotę.


Rynek pracy jest dziś jednym z najczęściej pojawiających się tematów, omawianych w niezliczonych materiałach prasowych i na najróżniejszych konferencjach ekonomicznych. W tej dekadzie jest to temat nierozerwalnie związany z zagadnieniami dotyczącymi bardzo niskiego bezrobocia oraz robotyzacji i automatyzacji produkcji.

Ekonomiści twierdzą, że nie ma paradoksu w tym, że niskie bezrobocie zaczyna martwić nie mniej niż jeszcze nie tak dawno temu wysokie (bo oznacza problem z pozyskaniem rąk do pracy >>więcej o mobilności Europejczyków).

Obserwator Finansowy wielokrotnie zastanawiał się, jak będzie wyglądać przyszłość człowieka pracownika. Jakie zawody będziemy wykonywali za 20-30 lat. Czy praca stanie się luksusem? Z jednej strony kolejne kraje szukają przecież pomysłów, jak i skąd pozyskać pracowników, ale z drugiej – szybko postępuje robotyzacja produkcji i usług. Nawet Uber, działający w modnym stylu sharing economy, w którym na całym świecie dorabiają sobie dziś tysiące kierowców, planuje automatyzację floty.

Czy mechanizacja pójdzie tak daleko, że w końcu rządy zaczną płacić swoim obywatelom za to, żeby ci nie pracowali? 1-majowe „Święto Pracy” nabierze wtedy zupełnie nowego znaczenia. Mecha-święto pracy, albo święto mecha-pracy…

Jeśli przyjmiemy japoński tok rozumowania nie powinniśmy się bać robotyzacji. Dr Paweł Strzelecki, ekspert rynku pracy NBP, mówi w wywiadzie, że Japończycy opublikowali raport, z którego wynika, iż roboty uznawane są już za część społeczeństwa, mają odpowiadać za pewne prace, zaczynają być traktowane jako partner w pracy.

A więc ręka w rękę z maszyną. Nie pierwszy raz przecież. To dzięki rewolucji przemysłowej ewoluował system czasu pracy. Nie byłoby zapewne 8-godzinnej zmiany, wolnych sobót i długich weekendów, gdyby nie maszyna parowa, czyli postęp techniczny.

Przypominamy dziś kilka ciekawych książek dotykających kwestii pracy, firmy, rozwoju, które recenzowaliśmy na łamach Obserwatora Finansowego. Może leniuchując na majówce będą państwo chcieli poznać parę trików, jak pracować, żeby się cieszyć tym, co robimy na co dzień i pozwolić się tym cieszyć innym.

Czy realne jest przekształcenie firmy w samozarządzającą się organizację? Czy możliwe jest, że jej prezes i właściciel będzie miał więcej czasu dla siebie, pracownicy będą się samorealizować, a klienci będą zadowoleni z jej usług? Polski biznesman udowodnił, że tak. I napisał o tym książkę.

>>czytaj więcej 

 

Im więcej kobiet, tym lepiej grupa radzi sobie z rozwiązywaniem problemów, które przed nią postawiono – twierdzi Geoff Colvin we właśnie wydanej w USA książce „Ludzie są niedoceniani: Rzeczy, które potrafią wybitni pracownicy a których maszyny nigdy niezrobią”.

>>czytaj więcej

Tylko siedem codziennych praktyk, naszych stałych działań, odpowiada za 66 proc. różnicy w produktywności między pracownikami. Rób więc mniej, ale za to obsesyjnie dobrze – radzi prof. Morten Hansen.

>>czytaj więcej

 

 

Jakość pracowników to podstawowa przewaga konkurencyjna na rynku – piszą Leerom Segal, Aaron Goldstein, Jay Goldman i Rahaf Harfoush.

>>czytaj więcej

 

Podążanie za pasją w pracy to zła rada dla większości ludzi – twierdzi Cal Newport. Do satysfakcji z pracy nie potrzebna jest pasja. Mało kto ma pasję, za której wykonywanie inni ludzie chcą przyzwoicie płacić. Dlaczego umiejętności wygrywają z pasją w poszukiwaniu pracy, którą pokochasz?

>>czytaj więcej

 

Nie zdarza się często, by ktoś analizował powstawanie nowej klasy społecznej ex ante, na gorąco i w biegu wydarzeń. Prof. Guy Standing pokazuje, jak zmienić realne ryzyko rewolucji w obietnicę ewolucji nowej klasy społecznej – prekariuszy.

>>czytaj więcej

 

Są dobre ekonomiczne powody, by radykalnie zmniejszyć liczbę przepracowywanych godzin i bezwarunkowo wypłacać każdemu obywatelowi pieniądze umożliwiające przeżycie – wynika z książki Rutgera Bregmana. 15-godzinny tydzień pracy się opłaca.

>>czytaj więcej

 

Stan Kalifornia nie egzekwuje zakazów konkurencji w umowach pracowników z pracodawcami. Każdy może odejść i założyć konkurencyjną firmę. I to jest główny powód sukcesu Doliny Krzemowej, pisze Orly Lobel w książce „Talent Wants to Be Free: Why We Should Learn to Love Leaks, Raids, and Free Riding”.

>>czytaj więcej

 

Wyższy cel, integracja interesariuszy, świadome przywództwo i kultura. To wszystko ma być warunkiem budowy silnych firm, a jednocześnie tworzenia przyjaznego środowiska dla całej ludzkości. Dlaczego zatem kapitalizm z powodzeniem konstruuje się również na czymś całkiem przeciwnym?  Zdaniem autorów główną przyczyną jest konsekwentne odchodzenie przedsiębiorstw od źródeł współczesnego kapitalizmu.

>>czytaj więcej

 

Dotąd w rubryce Nowości i Recenzje ukazało się ponad 480 recenzji książek z obszaru gospodarki, ekonomii i biznesu. Kolejne nowości na rynku wydawniczym Obserwator Finansowy opisuje w każdą niedzielę. Już w najbliższy weekend biografia Błażeja Stolarskiego, pioniera i prekursora polskiej przedsiębiorczości i gospodarności z okresu odzyskania niepodległości. Zapraszamy.


Tagi


Artykuły powiązane

Popularne artykuły