Technologia zwiększa obroty handlowe

23.10.2018
Komputerowe tłumaczenie treści aukcji na portalu eBay istotnie zwiększyło wartość międzynarodowych transakcji; nauczyciele nie potrzebują tytułu  magistra by lepiej uczyć; nawet sama zapowiedź budowy mieszkań dla uchodźców w krajach UE prowadzi do obniżenia cen mieszkań w okolicy – to tylko niektóre z wniosków z najnowszych ekonomicznych badań naukowych.


Erik Brynjolfsson, Xiang Hui i Meng Liu przygotowali pracę „Does Machine Translation Affect International Trade? Evidence from a Large Digital Platform” (Czy komputerowe tłumaczenia wpływają na handel międzynarodowy?). Autorzy zwracają w niej uwagę, że do tej pory brakowało konkretnych dowodów na to, że technologie związane z tzw. sztuczną inteligencją wpływają na aktywność ekonomiczną, a w szczególności zwiększają produktywność.

Naukowcy postanowili zbadać efekt wprowadzenia w portalu aukcyjnym eBay komputerowego tłumacza (ang. eBay Machine Translation – eMT). W 2014 r. za pośrednictwem portalu doszło do międzynarodowych transakcji wartych 14 mld dol. pomiędzy podmiotami z ponad dwustu krajów. Komputerowy tłumacz, z którego korzysta eBay, jest o tyle ciekawy, że sam uczy się jak tłumaczyć. Co istotne, ilość tłumaczeń na eBay jest tak duża, że w praktyce nie jest możliwe dokonywanie ich przez ludzi. Potwierdził to i wyjaśnił zatrudniony przez eBay specjalista ds. języków Juan Rowda w artykule opublikowanym w magazynie Slator w listopadzie 2016 r. Autor podaje przykład – w momencie pisania tekstu – na eBay-y było wystawionych 800 mln przedmiotów, każdy z opisem mającym ok. 300 słów. Gdyby tysiąc tłumaczy przez pięć lat zajmowało się tłumaczeniem tych słów, to przetłumaczono by zaledwie 60 mln aukcji, czyli mniej niż 10 proc. wszystkich.

Naukowcy postanowili sprawdzić wpływ komputerowego tłumacza na obroty handlowe na eBayu w przypadku  kilku wybranych par języków, w szczególności tłumaczeń angielsko-hiszpańskich. Okazuje się, że automatyczny tłumacz zwiększył za pośrednictwem platformy obroty handlowe USA z hiszpańskojęzycznymi krajami Ameryki Łacińskiej o 17,5 proc. jeżeli chodzi o ilość transakcji i o 13,1 proc. w ujęciu wartościowym.

Z innych badań wynika, że każde zmniejszenie odległości między kontrahentami na eBay o 10 proc. prowadzi do zwiększenia obrotów handlowych o 3,51 proc. A zatem wprowadzenie komputerowego tłumacza ma taki efekt jakby odległość między krajami zmniejszyła się o 37,3 proc. Z tego można wnioskować, że bariera językowa jest istotną przeszkodą w zawieraniu transakcji handlowych i programy, takie jak ten wprowadzony przez eBay, mogą tę przeszkodę praktycznie wyeliminować.

Nowe technologie zmienią edukację

Charles T. Clotfelter, Helen F. Ladd, and Jacob L. Vigdor w analizie „How and Why do Teacher Credentials Matter for Student Achievement?” (Czy i jak kwalifikacje nauczycieli mają znacznie dla osiągnięć uczniów) podejmują temat efektywności pracy nauczycieli. Praca nie jest najnowsza, ale warto ją przypomnieć, ponieważ była jednym z powodów, dla których ostatnio w stanie Kentucky zrezygnowano z wymagania od nauczycieli posiadania tytułu magistra (musieli go zdobyć  przed upływem dziesiątego roku ich nauczania).

Z przeprowadzonych badań wynika bowiem, że posiadanie przez nauczycieli tytułu magistra albo ma niewielki pozytywny wpływ na wyniki osiągane przez uczniów albo efekt ten jest negatywny. Naukowcy zauważają, że głównym powodem zdobywania przez nauczycieli tytułu magistra jest to, że dzięki temu mogą podnieść swoją pensję. A ponieważ głównym celem polityki państwa jest stwarzania bodźców do poprawiania przez nauczycieli jakości nauczania, to podnoszenie im pensji za zdobywanie tytułów, które nie przekładają się na lepsze osiągnięcia uczniów to nie są dobrze wydane pieniądze podatników.

Właśnie dlatego władze stanu Kentucky ostatnio zrezygnowały z wymagania tytułu magistra od nauczycieli. W uzasadnieniu tej decyzji podawano, że obecnie tylko trzy stany w USA wymagają od nauczycieli tytułu magistra by uczyć dzieci (są to Connecticut, Maryland, Nowy York). Co istotne, uczniowie w stanie Kentucky, osiągali znacznie gorsze wyniki, niż uczniowie w stanach gdzie nie wymagano od nauczycieli posiadania tytułu magistra.

Josef Kjellander, Viktor Nilsson i Aico van Vuuren przygotowali analizę „The Impact of the Announcement of Temporary Building Sites for Refugees on House Prices in Gothenburg” (Wpływ ogłoszenia budowy tymczasowych mieszkań dla uchodźców na ceny domów w Gothenburgu). Zbadali w niej jaki wpływ na ceny domów w okolicy miało ogłoszenie w styczniu 2016 r. budowy dwunastu tymczasowych domów dla uchodźców w Gotheburgu w Szwecji (jest to drugie największe, pod względem liczby mieszkańców, miasto w kraju).

Analitycy zgromadzili dane o transakcjach na rynku nieruchomości z lat 2014-2017. Okazało się, że zapowiedź budowy domów dla uchodźców doprowadziła do spadków cen nieruchomości w okolicy. Warte podkreślenia jest to, że ten spadek został wywołany samą zapowiedzią budowy domów dla uchodźców. W czasie dokonywania transakcji ich budowa nie została nawet rozpoczęta i nie wiadomo, czy kiedykolwiek będzie. Autorzy sugerują, by politycy ostrożniej ogłaszali tego typu zapowiedzi, bo nawet jeżeli do budowy domów dla uchodźców nie dojdzie, ludzie mieszkający w okolicy mogą ponieść dotkliwe straty. Ta analiza potwierdza wnioski z podobnych badań z innych krajów. I tak na przykład z opracowania Saiz i Wachtera z 2011 r. wynika, iż zwiększenie odsetka emigrantów w okolicy o 1 proc. prowadzi do spadku cen mieszkań w okolicy o 1,7 proc.

Warto także odnotować pracę Tony Fanga, Carla Lina i Xueli Tang „How Has the Two-Day Weekend Policy Affected Labour Supply and Household Work in China?” (Jak polityka dwudniowego weekendu wpłynęła na podaż pracowników na rynku pracy i ilość pracy wykonywanej w domu?). Autorzy zbadali jaki wpływ na rynek pracy miało skrócenie od maja 1995 r. w Chinach liczby pracujących dni w tygodniu z sześciu do pięciu.

Okazuje się, że w wyniku wprowadzenia tej zmiany liczba przepracowywanych godzin spadła o 4 proc. (w sektorze publicznym o 5 proc.). Jednocześnie jednak prawdopodobieństwo posiadania drugiej pracy wzrosło o 3 proc. a czas spędzany na prace w domu zmniejszył się średnio o 98-107 minut tygodniowo. Autorzy konkludują, że taki skutek reformy wynikał z faktu, iż wprowadzono ją na takim etapie rozwoju kraju, w którym dla większości pracowników wyższe zarobki są ważniejsze, niż większa ilość czasu wolnego.


Tagi


Artykuły powiązane

Popularne artykuły