• Obserwator Finansowy

Znika świat bez dostępu on-line

15.06.2019
Coraz trudniej wyobrazić sobie życie gospodarcze i codzienne bez Internetu. W Korei, Holandii, czy Islandii właściwie wszyscy mają do niego dostęp. Największą przeszkodą w jego pełnym upowszechnieniu staje się brak umiejętności poruszania się w cyfrowym świecie. Świat analogowy tymczasem kurczy się.

Cyfryzacja i dostęp do Internetu nieodwracalnie zmieniają m.in. warunki i środowisko pracy. Wykonywanie najprostszych czynności staje się niemożliwe bez wiedzy jak skorzystać z urządzeń i narzędzi wspomagających miejsca pracy. Znalezienie nowego płatnego zajęcia też już najczęściej wiąże się z umiejętnością jego znalezienia poprzez Internet i samodzielnego dotarcia do potencjalnego pracodawcy. W tym coraz łatwiejszym cyfrowym świecie dla wprawnych, ale coraz trudniejszym dla nieprzystosowanych, kluczowym staje się dostęp do szybkiego Internetu i umiejętności wykorzystania go dla siebie.

Na rosnące uzależnienie pracy od dostępu do Internetu i potrzebę zdobywania cyfrowych umiejętności zwraca uwagę m.in. opublikowany w maju przez OECD raport. Podkreśla się w nim m.in. potrzebę posiadania coraz bardziej złożonej wiedzy technologicznej, jak też nowych manualnych umiejętności. Bez ciągłego treningu tego się nie osiągnie. Na władzach i instytucjach spoczywa z kolei obowiązek przygotowania społeczeństw do wyzwań cyfrowych i korzystania z nowych możliwości. Chodzi zwłaszcza o działanie na rzecz przezwyciężania cyfrowych nierówności w społeczeństwach, które mają tendencję do samopowielania się. Korzystający już z Internetu potrafią się w nim szybciej poruszać i zyskują w ten sposób kolejną przewagę. Pozostali są co najwyżej biernymi kibicami.

Internet jest dziś dla kultury tym, czym kiedyś maszyna drukarska

Z raportu OECD wynika, że w wyrównywaniu różnic najlepiej potrafią sobie radzić kraje skandynawskie – Szwecja, Norwegia, Finlandia i Dania, kraje Beneluxu oraz Nowa Zelandia. Pozostałe, spośród najbardziej rozwiniętych krajów świata, mają jeszcze wiele do zrobienia. Nawet w tak zaawansowanych technologicznie Japonii czy Korei występują znaczne społeczne dysproporcje w przygotowaniu do cyfryzacji. Wśród krajów, które mają z tym największe kłopoty raport OECD wymienia Chile, Grecję, Włochy, Litwę, Słowację i Turcję.

Raport OECD wskazuje na współzależności pomiędzy stopniem rozwoju sieci internetowych a poziomem bezrobocia i tempem wzrostu gospodarczego w poszczególnych krajach. Motywuje to do przyspieszania rozwoju sieci, w tym zwłaszcza dobrego, szerokopasmowego Internetu. Celem powinien być zwłaszcza rozwój powszechnie dostępnej infrastruktury internetowej, bo to otwiera możliwości edukacyjnej, społecznej i biznesowej aktywności.

Wśród najbardziej rozwiniętych krajów świata najbardziej zaawansowana jest pod tym względem Korea (99,5 proc. gospodarstw domowych ma dostęp do Internetu szerokopasmowego). Nieznacznie tylko ustępują jej państwa skandynawskie i kraje Beneluxu. W Polsce, według danych OECD, w 2017 r. dostęp do szybkiego Internetu miało 77,6 proc. gospodarstw domowych. To wynik porównywalny do Słowacji i Turcji, a nawet lepszy niż w USA, czy w Portugalii, w OECD poniżej jednak średniej. Warto przy okazji zauważyć szybki postęp jaki dokonał się w tej dziedzinie w niektórych krajach, zwłaszcza we Włoszech i w Turcji, gdzie dostęp do Internetu gospodarstw domowych powiększył się w ciągu pięciu lat (pomiędzy 2012 a 2017 r.) o jedną czwartą i o jedną trzecią. W Polsce wzrósł w tym czasie tylko o 10,6 pkt. proc.

Interesujące są także informacje wskazujące na przyczyny braku dostępu do Internetu w poszczególnych krajach. Pozwalają one bowiem wyrobić sobie zdanie czy widoczne jeszcze obszary wykluczenia internetowego, czy też cyfrowego będą zanikać, czy też mają charakter trwały. Z rozpoznania ekspertów OECD wynika, że najważniejszą przyczyną braku dostępu do szybkiego Internetu jest brak kwalifikacji potencjalnych użytkowników. W Portugalii do tej własnej cyfrowej ułomności przyznaje się aż 73 proc. tych, którzy nie mają dostępu do Internetu. Nawet w zaawansowanej technologicznie Finlandii w 72 proc. przypadków braku dostępu do Internetu wskazana została kwestia umiejętności. W Finlandii nie jest to jednak tak paląca kwestia, gdyż aż 93 proc. społeczeństwa już go posiada.

W Polsce – dla porównania – ponad połowa tych, którzy w 2017 r. nie mieli dostępu do szybkiego Internetu (dokładnie 54 proc.) wskazała, że przyczyną jest brak kwalifikacji. Uwzględniając udział tych, którzy z dostępu już korzystają, zakres wykluczenia internetowego można szacować u nas na około 12 proc. społeczeństwa. Większy jest przy tym u nas odsetek tych, którzy nie tylko przyznają się, że nie wiedzą jak korzystać z Internetu, ale zgoła nie odczuwają takiej potrzeby. Być może jest to kwestia pokoleniowa, a być może animatorom rozwoju Internetu brakuje umiejętności w przekazywaniu wiedzy, że może on okazać się bardzo potrzebny.

>>> OECD o umiejętnościach przyszłości


Tagi


Artykuły powiązane

Popularne artykuły

test