Badanie miękkości Donalda Trumpa

19.11.2016
Analizy zastąpione zostały spekulacjami i domysłami albowiem, jak oświadczył sam prezydent Trump, nikt oprócz niego nie wie, jakie polityki będzie prowadził. Głównie więc w publikacjach z ostatniego tygodnia stawiane były pytania.
kostka5


Co po elekcji Trumpa wiemy na pewno: wiemy jaka była początkowa reakcja rynków czyli inwestorów. I ta, wg FT, pokazuje od razu dużą rozbieżność pomiędzy USA a resztą świata.

Negatywna reakcja wschodzących rynków na perspektywę prezydentury Donalda Trumpa, czyli – potencjalnie – wyższych stóp procentowych i większego protekcjonizmu, była spodziewana; w dół poszła wartość walut, giełdowych akcji, lokalnych i zagranicznych obligacji zadłużeniowych krajów EM (rynków wschodzących).

finanse-publiczne - KopiaZdaniem Mohameda El-Eriana zaskakujące jest to, że jednocześnie inwestorzy wykazali wysokie zaufanie do amerykańskiej giełdy. Co jest a) wyrazem założenia, iż prawdopodobieństwo poważnych zakłóceń w międzynarodowym handlu jest niskie oraz b) ufności, iż potencjał wyższego wzrostu gospodarczego zrekompensuje potencjalne ryzyka z powodu wyższych stóp procentowych.

Wyższe stopy ograniczą tani przepływ gotówki korporacji, ale jak pisze El-Erian, to, co się dzieje na amerykańskich rynkach wskazuje, że jednocześnie wyższe stopy będą wsparciem dla ogólnych wycen giełdowych firm. Dlaczego? Ponieważ wycena opiera się na oczekiwaniu szybszego nominalnego wzrostu PKB, co przekłada się na wyższą konsumpcję, inwestycje i zarobki przedsiębiorstw. El-Erian pyta, kto lepiej ocenia intencje Donalda Trumpa – amerykańskie rynki, czy wschodzące?

Innymi słowy pytanie o prezydenturę Trumpa jest podobne jak o Brexit — miękka wersja, czy twarda? Pascal Lamy, były szef Światowej Organizacji Handlu z lat 2005-2013, stawia na miękką wersję. Twierdzi, że Trump będzie zmuszony przyjąć znacznie łagodniejsze stanowisko wobec umów handlowych, niż zapowiadana rewolucja. Dlaczego? Ponieważ zdominowany przez Republikanów Kongres nie pozwoli Trumpowi zrobić nic, co będzie szkodliwe dla amerykańskich firm. Nuklearna opcja jest więc zdaniem Lamy’ego wykluczona, co najwyżej USA może wprowadzić więcej antydumpingowych środków. Umowa NAFTA natomiast jest już na tyle stara (22 lata), że tak czy inaczej potrzebuje zmian.

chiny wisdomWiarę w niskie prawdopodobieństwo zakłócenia międzynarodowego handlu buduje też reakcja innych krajów na zapowiadane plany prezydenta–elekta, przede wszystkich Chin. Global Times, oficjalny dziennik chińskiego rządu, zapowiedział w komentarzu redakcyjnym, że Chiny przyjmą podejście „oko za oko” w przypadku narzucenia przez administrację Trumpa zapowiadanych przez niego 45-proc. taryf na import z Chin.

Autorzy podają przykłady, jak to może wyglądać — zamiast zamówień u Boeinga, Chiny zwrócą się do francuskiego Airbusa. Sprzedaż amerykańskich samochodów i produktów Apple spadnie znacznie z powodu taryf. Wreszcie Chiny ograniczą liczbę swoich obywateli studiujących w USA, którzy obecnie stanowią 31 proc. wszystkich opłacających naukę na amerykańskich uniwersytetach. Bloomberg podał także, że bankierzy i prawnicy doradzają chińskim firmom wstrzymanie się z inwestycjami do czasu kiedy Trump przedstawi swoją politykę.

Chińskie firmy prowadziły w tym roku w liczbie i wartości zakupów i połączeń przedsiębiorstw jak dotąd wydając 225 miliardów dolarów na takie zakupy, co jest trzykrotnie więcej niż w roku 2015.

>>więcej o chińskich przejęciach na świecie

uslugiNa to, że Donald Trump zmienia zdanie i może prowadzić politykę bardziej miękką niż zapowiadał wskazuje jego zapowiedź, iż utrzyma Obamacare, czyli sztandarową reformę systemu ubezpieczeń zdrowotnych wprowadzona przez Baracka Obamę.

Dla Republikanów sztandarowym planem jest zaś wycofanie tej reformy — od początku wprowadzania ustawy podjęli w sumie kilkadziesiąt prób jej obalenia, tak na forum Kongresu jak i w sądach różnej instancji w różnych stanach. Donald Trump podczas kampanii wtórował partii, aczkolwiek pod koniec sygnalizował mniej zaciętości. Reforma pozwoliła jak dotąd 25 milionom Amerykanów na wykupienie ubezpieczenia zdrowotnego, wcześniej zbyt dla nich drogiego.

Prezydent Trump może także być zmuszony do zmiękczenia swoich obietnic o poprawie bytu średniej klasy i odtworzeniu miejsc pracy w tzw. heartland, czyli centralnej części USA. Chodzi głównie o pracowników fizycznych w górnictwie węgla kamiennego czy przemyśle tekstylnym, gdzie zatrudnienie spadło z powodu automatyzacji pracy. Tego procesu odwrócić się nie da. Obiecane programy infrastrukturalne przyniosą zatrudnienie, ale tylko na czas ich realizacji, analizuje Reuters.

gazociagJedną z pierwszych informacji jakie dotarły z obozu Trumpa po wybranych wyborach jest ta, że natychmiast rozpoczęły się poszukiwania możliwości wycofania USA z paryskiej umowy klimatycznej podpisanej w 2015 roku przez 195 krajów.

Umowa nakłada ograniczenia w emisji gazów cieplarnianych w celu zatrzymania globalnego ocieplenia. USA jest kluczowym krajem dla osiągnięcia celu, bo wytwarza blisko 20 proc. światowego zanieczyszczenia. Wycofanie się z rygorów umowy paryskiej jest pierwszym warunkiem do spełnienia obietnic Trumpa o powrocie do tradycyjnych źródeł energii — węgla i ropy naftowej.

I tak może to nie wystarczyć do przywrócenia pracy górnikom w Appalachach. W ciągu 20 lat zatrudnienie w tym sektorze spadło z ponad 95 tys. do niespełna 75 tys. osób. W ciągu ostatnich 5 lat ten proces bardzo przyspieszył, głównie z powodu konkurencji gazu ziemnego oraz wyczerpywania się głównych złóż węgla. >>więcej

Analitycy powątpiewają też, że prezydent Trump będzie w stanie podnieść znacząco wydatki na obronę (z 55 mld dol. obecnie, do 80 mld). Centralnym punktem planu Trumpa jest znalezienie pieniędzy w oszczędnościach, zlikwidowanie marnotrawstwa i dublowania wydatków w budżecie, co jest powieleniem koncepcji prezydenta Ronalda Reagana. Zdaniem ekspertów tak dużych oszczędności nie sposób obecnie znaleźć.

makroekonomiaW przeciwieństwie do wcześniejszych analiz, które ostrzegały, iż zwycięstwo Trumpa oddali podwyżkę stóp procentowych, po wygranej analitycy uznali, że zapowiedzi programów infrastrukturalnych, czy cięcia podatkowe podniosą inflację.

Inflacja lekko drgnęła, a bezrobocie utrzymuje się na stałym poziomie poniżej 5 procent. To spowodowało, że nawet najbardziej przeciwni podwyżce szefowie regionalnych rezerw obecnie są za podwyżką. Jak wyraziła się Janet Yellen, szefowa Fed, podwyżka może nastąpić wkrótce.

rynki-finansoweMiękka czy twarda, polityka Donalda Trumpa doprowadzi do stagflacji, ostrzegają amerykańskie banki. Jedna z ostatnich analiz ekonomistów Goldman Sachs, na którą powołuje się Bloomberg wskazuje, że prezydentura Trumpa przyniesie zyski w krótkim terminie i dużo bólu w długim, czyli właśnie wyższą inflację i bezrobocie.

Autorzy przeprowadzili trzy różne symulacje, wnioski są takie, że obniżka podatków i programy infrastrukturalne mogą szybko poprawić wzrost gospodarczy i, w zależności od szczegółów, mieć pozytywny wpływ na stronę podaży w długim terminie. Ale restrykcje w handlu zagranicznym i imigracji będą miały negatywne skutki dla gospodarczego wzrostu w długim terminie. Scenariusz zakładający wprowadzenie większości obiecywanych reform spowodował podniesienie prognoz rocznego wzrostu PKB o 0,2 proc. już w 2017 r., a w latach 2018-2019 nawet o 0,5 proc., by następnie spaść o 0,1 do 0,2 proc. Inflacja wzrosłaby do 2,3 proc.

Czyli — możliwy globalny sztorm. Są cztery główne powody, aby myśleć, że nadzwyczajnie nieortodoksyjne polityki monetarne banków centralnych w minionych 6 latach stworzyły warunki do międzynarodowego „perfect storm” — wylicza Desmond Lachman z American Enterprise Institute.

Po pierwsze polityki te bezpośrednio podniosły globalne zadłużenie, specjalnie w kluczowych dla globalnej gospodarki regionach. Po drugie zachęciły do lekkomyślnych inwestycji dla krótkoterminowych zysków, co skutkuje finansowymi bańkami i złą wyceną ryzyka kredytowego na rynkach finansowych. Po trzecie utrzymywanie tak długo niskich stóp procentowych nadwerężyło bilanse banków, które już i tak były w kłopotach. Po czwarte utrzymywanie taniego kredytu zaostrzyło podziały w globalnej gospodarce, które teraz mogą uruchomić rozprężanie bańki zadłużenia (czyli panikę na rynkach).

finanse-publiczne - Kopia
chiny wisdom
uslugi
gazociag
makroekonomia
rynki-finansowe

Tagi


Artykuły powiązane