Deloitte: W firmach cięcia kosztów i odwrót od inwestycji

Ponad 90 proc. dyrektorów finansowych, którzy wzięli udział w badaniu Deloitte „CFO Survey 2020 – edycja wiosenna” uważa, że obecnie w ich przedsiębiorstwach nie ma dobrego czasu na podejmowanie ryzyka. Wielu wskazuje też na konieczność redukcji kosztów.
Deloitte: W firmach cięcia kosztów i odwrót od inwestycji

(© CC BY Chris Potter)

Firma konsultingowa Deloitte przeprowadziła ankiety z 309 dyrektorami finansowymi w sześciu krajach Europy Środkowej (Polska, Czechy, Rumunia, Litwa, Łotwa, Estonia). Odpowiadali głównie przedstawiciele dużych firm od marca do początku maja 2020 roku, a więc w czasie największego zamrożenia gospodarek. Ogólnie bardziej pesymistyczni okazali się menedżerowie w Polsce i Rumunii, a mniej pesymistyczni w Czechach, na Łotwie i Litwie.

Na pytanie, „Jakie są główne cele Państwa firmy na najbliższe 12 miesięcy” polscy CFO w aż 50 proc. wskazali na redukcję kosztów. W poprzedniej edycji badania – jesienią 2019 roku odpowiadało tak tylko 6 proc. dyrektorów finansowych. Wówczas dyrektorzy koncentrowali się na wzroście przychodów poprzez przejęcia (38 proc. wskazań). W najnowszej ankiecie na tym aspekcie skupia się już tylko 2 proc. badanych. Bardzo podobną hierarchię celów do polskich CFO mają ich koledzy w regionie.

Ciekawe są też obawy dyrektorów finansowych. W Polsce aż 74 proc. badanych wskazało na „niewypłacalność i ograniczenia związanie z płatnościami w gospodarce”, choć faktycznie z zatorami płatniczymi spowodowanymi pandemią nie zetknęło się 60 proc. firm. Na drugim miejscu polscy CFO wskazują obawę o „spadek popytu krajowego lub recesję”, a na trzecim „spadek popytu lub recesję za granicą” (odpowiednio 60 proc. i 39 proc. wskazań). Na tle badania z jesieni 2019 roku wyraźnie spadła za to obawa o „niedobór wykwalifikowanych pracowników” – z 39 proc. do 13 proc.

W Polsce aż 74 proc. badanych CFO obawia się niewypłacalności i ograniczeń związanych z płatnościami w gospodarce, choć faktycznie z zatorami płatniczymi nie zetknęło się 60 proc. firm.

W badaniu widać też rozdźwięk między prognozami dyrektorów finansowych, a faktycznymi późniejszymi wynikami gospodarki. CFO spodziewali się np. tylko 0,5 proc. wzrostu PKB na koniec 2019 roku w Polsce, podczas gdy według GUS wzrost faktycznie wyniósł 4 proc.

Obecnie polscy dyrektorzy finansowi wskazują, że inflacja w ciągu najbliższych 12. miesięcy wyniesie aż 5,2 proc, a jeszcze na jesieni 2019 roku wskazywali na 3,3 proc.

– Trudno się dziwić, że ta lista obaw wygląda jak wygląda. Kwiecień był najgorszym miesiącem, a sama sytuacja zamknięcia gospodarek Polski i wokół niej już się raczej nie powtórzy – komentowała Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego.

Według niej na szybką poprawę w gospodarce nie ma jednak szans. O odbiciu w kształcie litery V możemy zapomnieć, o odbiciu w kształcie klasycznego U również, będzie to raczej U z wydłużonym prawym ramieniem.

– Recesja w drugim kwartale powinna być największa. Według moich prognoz to spadek o 8,5 do 10 proc. PKB w drugim kwartale. Trzeba mówić o przedziale, bo czekamy na kolejne dane, a niepewność jest duża (…) Widzimy, że firmy motoryzacyjne wciąż mają przestoje, zamykamy kopalnie. Zakładam, że recesja utrzyma się do końca roku. Będzie też w trzecim i czwartym kwartale i oby nie przedłużyła się na kolejny – mówiła Monika Kurtek.

– Choćby po danych z Chin widać, że ten powrót do normalności nigdzie nie jest łatwy. Są jednak i optymistyczne dane. Analizując ruch na podstawie danych Google widać, że ten związany z handlem detalicznym i rozrywką u nas już jest na poziomie 15 proc. poniżej tego, co było przed wprowadzeniem obostrzeń, podczas gdy w kwietniu było to aż 60 proc. poniżej normy – zauważyła z kolei Julia Patorska, partner w Deloitte.

– Oprac. MP

Więcej na stronie Deloitte.

(© CC BY Chris Potter)

Otwarta licencja


Tagi


Artykuły powiązane

Pandemia koronawirusa czarnym łabędziem

Kategoria: Raporty
Pandemia COVID-19 wywołała szok porównywalny z szokiem po poważnym trzęsieniu ziemi i – zdaniem ekspertów EY – spełnia wszystkie kryteria "czarnego łabędzia". Jest zdarzeniem, którego nie można było przewidzieć, mającym ogromny wpływ na rzeczywistość, co potwierdzają też badania PwC oraz firmy McKinsey.
Pandemia koronawirusa czarnym łabędziem

Na pandemii skorzystały wielkie firmy technologiczne

Kategoria: Analizy
Na Wall Street notowane są w sierpniu historyczne rekordy. Bije je indeks Standard and Poor's 500, a technologiczny Nasdaq przeżywa prawdziwe szaleństwo. Natomiast wyniki amerykańskich spółek za II kw nie dają jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, jak długi będzie powrót gospodarki USA do poziomu sprzed pandemii.
Na pandemii skorzystały wielkie firmy technologiczne

Rosja lubi bić (anty)rekordy

Kategoria: Analizy
Rosja, przy dużej zależności gospodarki od cen ropy naftowej, nigdy nie imponowała tempem wzrostu gospodarczego, nawet w okresie dobrej koniunktury i wysokiego poziomu cen na światowym rynku węglowodorów.
Rosja lubi bić (anty)rekordy