Francja zamierza renegocjować budowę farm wiatrowych

Rząd Francji chce otworzyć sobie furtkę do renegocjacji wsparcia przyznanego na budowę farm wiatrowych u brzegów Francji. Rząd chce zmieniać warunki dofinansowania, bo spadają koszty morskiej energetyki wiatrowej.
Francja zamierza renegocjować budowę farm wiatrowych

Duńska firma Oersted przy ogromnym popycie sprzedała niedawno 1000-letnie obligacje. (Fot. mat.prasowe Oersted)

Do parlamentu trafił projekt odpowiedniej nowelizacji, co wzbudziło duże zaniepokojenie w branży OZE. Sprowadza się ona do tego, że minister właściwy do spraw energii Segolene Royal będzie mieć prawo renegocjować wysokość wsparcia udzielonego w już rozstrzygniętych aukcjach dla instalacji OZE. Oczywiście w porozumieniu z beneficjentem, ale prawo to ma działać wstecz.

To oznacza, że możliwa będzie renegocjacja już zawartych kontraktów na dostawę energii. W przypadku braku porozumienia wyniki będzie można anulować, ale obowiązkowo rozpisać nową aukcję. Nowa regulacja ma też dopuszczać anulowanie wyników dwóch rozstrzygniętych już aukcji, w przypadku, gdy zwycięzcy nie podpisali jeszcze kontraktu na dostawę energii. W przypadku anulowania inwestor nie dostanie dodatkowego odszkodowania, a jedynie zwrot tego, co już wydał.

Rząd uzasadnia proponowane rozwiązanie spadkiem kosztów, towarzyszącym postępowi technologii OZE i chęcią ograniczenia przerzucanych na społeczeństwo kosztów wsparcia. Jedyną technologią, wprost wskazaną w uzasadnieniu są morskie farmy wiatrowe, które mają stanowić jeden z filarów osiągnięcia przez Francję ambitnych celów klimatycznych.

Francja nie ma jeszcze żadnych farm wiatrowych na morzu. Dotychczas rozstrzygnięto tam dwie aukcje – w 2012 r. na cztery projekty o mocy zainstalowanej 1930 MW, i w 2014 r. na dwa kolejne po 496 MW. Wszystkie te farmy miałyby powstać na w pierwszych latach następnej dekady. W marcu rozstrzygnięta ma zostać aukcja na farmę o mocy 250-750 MW koło Dunkierki.

(Źródło: mat.prasowy WysokieNapiecie.pl, oprac. OF/km)

 

Duńska firma Oersted przy ogromnym popycie sprzedała niedawno 1000-letnie obligacje. (Fot. mat.prasowe Oersted)

Tagi


Artykuły powiązane

Energiewende, czyli jak Niemcy nawarzyli sobie piwa

Kategoria: Analizy
Od ogłoszenia z pompą przez Niemcy Energiewende wiele się zmieniło: fotowoltaikę zawłaszczyły Chiny, wabiąc inwestorów hojnymi dotacjami, a rozbudowa farm wiatrowych straciła impet. Mimo to Niemcy nie zwalniają tempa i stawiają sobie ambitny cel klimatyczny: zero emisji do 2050 r.
Energiewende, czyli jak Niemcy nawarzyli sobie piwa

Sprawa klimatyczna – obowiązki Zachodu, powrót do energii atomowej

Kategoria: Analizy
Wierzymy, że problem z energią i klimatem nie jest być może tak wielki, jak mówią, bo uratują nas wiatry, słońce, wodór i wynalazki do wynalezienia już niedługo. Mówią też jednak, że nadzieja jest  matką głupich. I mogą mieć rację, bo problem jest globalny, a realizacja – niestety - narodowa.
Sprawa klimatyczna – obowiązki Zachodu, powrót do energii atomowej

Rośnie fala uchodźców klimatycznych

Kategoria: Analizy
Zjawisko powiększania się światowej populacji połączone z negatywnymi skutkami ocieplania klimatu nasili exodus ludzi z tych rejonów świata, w których stracą oni możliwość egzystencji. Konsekwencje już obecnie odczuwa wiele państw, szczególnie słabiej rozwiniętych.
Rośnie fala uchodźców klimatycznych