PwC: W Polsce może zabraknąć 1,5 mln pracowników do 2025 roku

22.01.2019
Z polskiego rynku pracy co roku może ubywać 300-400 tys. osób, przybywać do 200 tys., w efekcie deficyt na rynku pracy będzie się powiększał w szybkim tempie. Pomocą może być wsparcie podatkowe dla najmłodszych i najstarszych pracowników i uproszczenie procedur zatrudniania cudzoziemców.
praca pwc

Fot. CC BY Matt Madd

Fot. CC BY Matt Madd

Prognoza deficytu na polskim rynku pracy to szacunki głównego ekonomisty firmy konsultingowej PwC prof. Witolda Orłowskiego. Luka nie jest w tym scenariuszu stała, ale zależy od tempa wzrostu PKB w kolejnych latach. W 2019 roku, przy PKB rosnącym o 3,9 proc., zabraknie ok. 320 tys. pracowników. W 2020 roku, przy założeniu wzrostu PKB o 3 proc., luka pracowników pogłębi się o mniej niż 200 tys. W 2021 roku, przy ledwie 2,5-proc. wzroście PKB, luka powiększy się o 150 tys., a w 2022 roku, przy wzroście 2,9 proc., luka wzrośnie o kolejne 180 tys. W latach 2023, 2024 i 2025 wzrost PKB o ok. 3,4-3,5 proc. rocznie spowoduje, że co roku luka będzie się zwiększać o dalsze prawie 250 tys. osób. W sumie przez te sześć lat deficyt pracowników przekroczy 1,5 mln osób.

– Kadrowe problemy, już teraz bardzo uciążliwe dla naszych przedsiębiorców, w kolejnych latach będą się jeszcze pogłębiać. Aby minimalizować negatywne skutki braku pracowników, musimy jak najszybciej wprowadzić systemowe rozwiązania, które zniwelują lukę na naszym rynku pracy – mówił Mariusz Ignatowicz, partner w PwC na konferencji prasowej 22 stycznia.

Eksperci PwC proponują od razu działanie dwutorowe: reformy krajowe i opracowanie zachęt do zatrudniania cudzoziemców w Polsce, bowiem sam krajowy rynek pracy okaże się pewnie zbyt mały.

Na krajowym rynku kluczowe byłyby bodźce, które spowodowałyby, że młodzi chcieliby wcześnie podejmować pracę, a starsi wydłużali okres zatrudnienia. W pierwszym przypadku zachętą mogłaby być podwójna kwota wolna od opodatkowania, 16.000 zł rocznie, w drugim przypadku byłaby to 5- proc. stawka PIT dla osób, które po przekroczeniu wieku emerytalnego wciąż pracują. Można także pomyśleć o ulgach dla pracodawców, np. o możliwości zaliczenia do kosztów uzyskania przychodów dodatkowej kwoty w wysokości 50 proc. kosztów wynagrodzenia dla obu wspieranych grup.

Znacznie bardziej skomplikowana byłaby reforma w zatrudnianiu cudzoziemców. Fakt, że w ZUS jest zarejestrowanych prawie 570 tys. cudzoziemców, którzy pracują w Polsce legalnie i opłacają składki jest i tak imponujący, biorąc pod uwagę procedurę, jaką część z nich musiała przejść.

Mówiła o tym szczegółowo Agnieszka Kucharska, menedżer w dziale prawno-podatkowym PwC. Legalizacja pracy i pobytu w Polsce to siedmioetapowa procedura wymagająca wielu dokumentów i wiele cierpliwości.

Pracodawca musi m.in. zbadać sytuację na rynku pracy i udokumentować fakt, że na dane miejsce nie ma chętnych bezrobotnych z Polski oraz złożyć stosowny wniosek do wojewody. Z kolei przyszły pracownik musi otrzymać wizę, co w przypadku chętnych np. z Indii może potrwać nawet trzy miesiące. Aby pracować w Polsce dłużej niż ważność wizy, należy mieć jeszcze kartę pobytu, a to oznacza dodatkowe formalności i dodatkowy czas.

Trochę łatwiej mają obywatele Ukrainy, Białorusi, Rosji, Mołdawii, Armenii i Gruzji, którzy zamiast zezwolenia na pracę wydanego przez wojewodę muszą mieć tylko oświadczenie o powierzeniu wykonania pracy. Odpada też etap pierwszy – badanie rynku, na ogół łatwiejsza jest także sytuacja z wizami.

Eksperci PwC podkreślali, że problemem są także różne i w dodatku różnie trwające procedury administracyjne w poszczególnych województwach. Klienci zgłaszający się do PwC nie mogą zrozumieć czemu np. zatrudnienie zespołu inżynierów w Warszawie zajmie trzy miesiące, a zatrudnienie tak samo licznej grupy np. we Wrocławiu wymaga już trochę innego zestawu dokumentów i może potrwać np. pół roku.

Dlatego pierwsza z propozycji PwC w tym zakresie to ujednolicenie procedur administracyjnych w poszczególnych województwach tak, aby dokumenty były takie same. Kolejna propozycja, to większa przejrzystość postępowań i możliwość ich śledzenia on-line w celu skrócenia czasu formalności. Eksperci firmy konsultingowej proponują ponadto wprowadzenie skróconej ścieżki uzyskania zezwoleń na pracę dla firm szczególnie istotnych z punktu widzenia gospodarki w regionie, a także usprawnienie procedury dla zawodów deficytowych na polskim rynku pracy.

W tym ostatnim przypadku nie chodzi tylko o informatyków czy np. menedżerów średniego szczebla. Z danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wynika, że w całej Polsce brak też np. elektryków i elektromonterów, księgowych ze znajomością języków obcych, spedytorów i logistyków oraz inżynierów budownictwa i kierowników budowlanych.

– Przepisy dotyczące zatrudniania cudzoziemców niestety nie nadążają za potrzebami biznesu. W ostatnim czasie pojawiły się pewne ułatwienia, jednak z naszej praktyki współpracy z przedsiębiorcami wynika, że nadal procedury są niejasne i skomplikowane, a cały proces trwa zbyt długo – podsumowuje Agnieszka Kucharska.

Raport na stronie PwC


Tagi


Artykuły powiązane