Robotyzacja w Polsce: szanse i zagrożenia

Dokładnie 13 632 roboty przemysłowe pracowały w Polsce pod koniec 2018 roku. 39 proc. spośród nich funkcjonowało w branży motoryzacyjnej – wynika z raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Z robotów korzysta obecnie 6 proc. polskich przedsiębiorstw, a w 2018 r. ich liczba wzrosła o 17,5 proc.
Robotyzacja w Polsce: szanse i zagrożenia

Raport „Drogi do przemysłu 4.0. Robotyzacja na świecie i lekcje dla Polski” Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE) stał się wstępem do dyskusji o szansach i zagrożeniach związanych z robotyzacją.

Na razie liczba robotów pracujących w przemyśle (inne tego typu urządzenia pomijamy) jest w Polsce znacznie niższa niż w sąsiednich krajach: mniejszych Czechach (17 603) czy Niemczech (215 795).

Niewiele krajowych robotów

W Polsce na 10 000 pracowników w przetwórstwie przemysłowym przypadają zaledwie 42 roboty. Przegrywamy nie tylko z europejskim liderem, Niemcami (gdzie liczba ta wynosi 338 robotów), lecz także z Czechami (135) oraz Węgrami (84). Tłumaczyć to można po części istotniejszą niż w Polsce rolą przemysłu samochodowego w tych ostatnich krajach – a to właśnie w branży motoryzacyjnej roboty są powszechnie wykorzystywane.

W latach 2010-2018 nie odstawaliśmy natomiast od sąsiadów pod względem rocznej dynamiki przyrostu robotów. U nas wyniosła ona 19 proc., podczas gdy w Czechach 18,7 proc., a na Słowacji 19,5 proc. Wyraźnie prześcigają nas w regionie tylko Węgrzy (25,2 proc.).

Potrzebne wsparcie dla pracowników

– Stosunkowo niski poziom robotyzacji w Polsce może wynikać po części z niskich kosztów pracy – mówi Jacek Grzeszak, analityk PIE. – Na koniec 2018 r. średnie płace w polskim przemyśle wyniosły 9,9 euro za godzinę i były jednymi z niższych w Europie. Obserwujemy jednak dynamiczny wzrost płac, a co za tym idzie też kosztów pracy. W okresie od 2016 do 2018 r. wzrosły one o 16,5 proc. Konkurencyjność polskich przedsiębiorstw polegająca na stosunkowo taniej sile roboczej będzie więc malała z roku na rok – dodaje.

Robotyzacja niesie ze sobą wiele szans, np. roboty mogą wypełnić luki na rynku pracy.

Czy robotyzacja niesie ze sobą więcej szans czy zagrożeń? – Upatruję w tym procesie więcej szans, choćby w kontekście zagrożeń demograficznych, związanych ze starzeniem się społeczeństwa i brakiem rąk do pracy. Około 2 miliony miejsc pracy, które, wedle badań OECD, mają w Polsce zniknąć z powodu robotyzacji odpowiada przewidywanym brakom na rynku pracy, więc to się może zrównoważyć – ocenia Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju.

Szanse dla małych i średnich

Zdaniem Michaela Clauseckera, doradcy ds. zarządzania w przemyśle i transporcie w RFN, robotyzacja i cyfryzacja znacząco wpłyną na lokalizacje aktualnych i przyszłych inwestycji. – Stracą na znaczeniu koszty pracy, a decyzja o budowie fabryki będzie podejmowana pod wpływem innych czynników, np. przyjaznego i stabilnego otoczenia prawnego czy dogodnej infrastruktury – dodaje.

Piotr Mieczkowski, dyrektor wykonawczy Fundacji Digital Poland podkreśla, że robotyzacja bardzo wspomoże np. branżę rolniczą, gdzie prawdopodobnie powszechnie będą wykorzystywane drony.

Z kolei Cezary Mychlewicz, dyrektor marketingu w Siemens Polska dodaje, że robotyzacja otwiera możliwości rozwojowe przed sektorem małych i średnich przedsiębiorstw, gdyż zmniejsza nakłady inwestycyjne, tzn. sprawia, że w wielu wypadkach nie będzie konieczne budowanie np. wielkich hal produkcyjnych czy hurtowni.

O tym, że nieuchronny proces cyfryzacji jest korzystny przekonuje również Markus Hess, dyrektor podwydziału ds. przemysłu i mobilności w Ministerstwie Gospodarki i Energetyki RFN. – należy tylko pamiętać, że niesie to poważne wyzwania dla edukacji, większość ludzi będzie musiała co najmniej kilka razy w życiu uczyć się nowych kompetencji i zmieniać zawody.

Jak usprawnić automatyzację w Polsce?

Eksperci PIE rozważają też kwestię rozwiązań podatkowych, które wsparłyby proces robotyzacji. Bo choć koszty automatyzacji zwracają się dzięki oszczędnościom na pensjach pracowników i zwiększeniu skali działalności, to początkowe inwestycje wymagają nakładów finansowych.

W związku z tym przedsiębiorstwa potrzebują wspierających instrumentów podatkowych, szczególnie pozwalających na jak najszybsze uzyskanie preferencji.

Takie rozwiązania z powodzeniem wdrożono w krajach azjatyckich, m.in. Singapurze i Korei Południowej, ale też we Francji czy Włoszech. W Polsce obecnie nie ma narzędzi bezpośrednio nakierowanych na wsparcie robotyzacji – podkreślają analitycy PIE.

– Adekwatną ulgą podatkową jest możliwość znacznego powiększenia wartości początkowej nabytych środków trwałych, które spełniają warunki istotne z punktu widzenia automatyzacji i robotyzacji – proponuje Jan Sarnowski z PIE.

Dożywocie w szkole odpowiedzią na wyzwania przyszłości

– Powiększenie wartości początkowej kwalifikowanych środków trwałych wpłynie na zwiększenie kosztów uzyskania przychodów przez zwiększone odpisy amortyzacyjne. Dla zapewnienia efektywności skonstruowanej w ten sposób ulgi, powiększenie wartości początkowej środka trwałego powinno wynosić co najmniej 100 proc. – dodaje.

Nadrobić dystans

– Robotyzacja powinna być niezbędnym elementem strategii rozwojowej przedsiębiorstw na najbliższe lata – mówi Ignacy Święcicki, kierownik Zespołu Gospodarki Cyfrowej Polskiego Instytutu Ekonomicznego. – Do jej wdrażania zmuszą nas zarówno czynniki demograficzne i technologiczne, jak i rosnące koszty pracy oraz konieczność nadrobienia dystansu do liderów gospodarczych.

Na korzyść wdrażania robotów przemawiają także liczby. Aż 83 proc. firm, które zdecydowały się na taki ruch w ostatnich latach, zwiększyło skalę produkcji. Ponadto 67 proc. zauważyło spadek kosztów produkcji, a 33 proc. z nich zaczęło zwiększać sprzedaż za granicę.

Oprac. Dariusz Rostkowski

Otwarta licencja


Tagi


Artykuły powiązane

Uspołecznić roboty! Zanim one zahamują postęp

Kategoria: Trendy gospodarcze
Obecny kryzys jeszcze wzmocni presję na dalszą automatyzację rozwiniętych gospodarek. Czy da się sprawić, żeby robotyzacja nie zamieniła naszego świata w jeden wielki kapitalistyczny obóz ciężkiej pracy?
Uspołecznić roboty! Zanim one zahamują postęp

Demografia i technologia wyjaśniają sekularną stagnację i nie tylko

Kategoria: Trendy gospodarcze
W nadchodzących dziesięcioleciach gospodarki rozwinięte będą musiały stawić czoła dużym zmianom demograficznym i radykalnym zmianom technologicznym. Obniżenie wskaźnika urodzeń i starzenie się społeczeństwa prawdopodobnie wygeneruje większą automatyzację, ale również doprowadzi do zmniejszenia wzrostu PKB na mieszkańca i udziału dochodów z pracy w PKB.
Demografia i technologia wyjaśniają sekularną stagnację i nie tylko

Koronawirus, histereza i przyszłość pracy

Kategoria: Trendy gospodarcze
Pandemia zmieniła przyszłość pracy wskutek masowej utraty zatrudnienia, wielkiej transformacji cyfrowej, ogromnego ciężaru zadłużenia oraz bardzo wysokich kosztów przestrzeni biurowej spełniającej wymogi tzw. „dystansowania społecznego”. Po kryzysie wrócą miejsca pracy wymagające interakcji twarzą w twarz oraz obejmujące zadania, których nie może wykonać sztuczna inteligencja.
Koronawirus, histereza i przyszłość pracy