Ropa coraz tańsza

28.11.2014
Lider OPEC, Arabia Saudyjska, nie zgadzając się na ograniczenie wydobycia ropy, wykańcza konkurentów w Rosji i USA. A ponadto w przeglądzie informacji i opinii z kraju i świata m.in. o specjalnych strefach ekonomicznych, oszustwach w podatku VAT, marnotrawstwie w Chinach i niewykorzystywaniu państwowych aktywów na świecie.
kostka


energiaOPEC nie obniżył wydobycia, więc wieczorem w czwartek ropa kosztowała już poniżej 69 dol. za baryłkę (WTI) i 75 dol. (Brent).

Duże poruszenie na świecie wywołał tekst, w którym dwaj energetycy z Google opisują fiasko zaangażowania firmy w odnawialne źródła energii. Google porzucił projekt w 2011 uznając, że nie ma możliwości szybkiego stworzenia technologii, przy której produkcja energii byłaby znacznie tańsza z surowców odnawialnych niż z paliw kopalnych. Nadal jednak trwają różne analizy. Z tego co piszą ludzie Google, w tej chwili nie ma technicznych i technologicznych możliwości powstrzymania przyrostu stężenia CO2 w atmosferze – samo ograniczenie emisji oznacza nadal emisję dodatkowego CO2. Ich wniosek: zmienić stosunek środków wydawanych na innowacje w energetyce. 70 procent na dotychczasowe technologie (podstawowy biznes), 20 procent na nowe technologie i rozwiązania, ale związane z podstawowym, 10 procent na „szalone pomysły”. Obecnie na szalone technologie wydawane jest zaledwie 1 procent nakładów, a 90 procent na dotychczasowy biznes.

pracaNie dość, że bezrobocie wśród młodzieży jest wyższe niż w innych grupach wiekowych, to jeszcze, jak zwraca uwagę Enrico Maria Tavares, stymulacje gospodarki przez rządy odbywają się na koszt najmłodszych pokoleń.

Z doniesień medialnych wynika, że firmy doradcze aktywizują się. KPMG przygotowało poradnik „20 lat specjalnych stref ekonomicznych”. Pod koniec 2013 r. łączna wartość kapitału zainwestowanego we wszystkich 14 SSE w Polsce wynosiła 93,1 mld zł, a do końca 2014 r. może ona przekroczyć 100 mld zł. Według prognoz zarządów stref zatrudnienie na terenie SSE pod koniec roku wyniesie ponad 287 tysięcy osób. Materiał KPMG nie zawiera jednak istotnych informacji, ile w sumie kosztowały różnego typu ulgi i preferencje w strefach oraz jaki jest udział korzyści dla firm krajowych, a jaki dla firm z zagranicznym kapitałem.

pieniadzeNatomiast PricewaterhouseCoopers oszacował, że z tytułu przekrętów z VAT budżet traci 42 mld zł rocznie. Lukę podatkową w VAT można by ograniczyć o ok. 31,5 mld zł, czyli kwotę odpowiadającą w przybliżeniu rocznemu budżetowi MON. Zdaniem ekspertów PwC luka ta w tym roku spadnie po raz pierwszy od siedmiu lat, ale tylko o 4,8 mld zł – relacjonuje PAP. W UE większe problemy ze ściągalnością VAT w 2012 r. miały jedynie Czarnogóra, Włochy, Grecja, Łotwa, Litwa, Słowacja i Rumunia. Ciekawostka – ostatnio oszuści podatkowi wykorzystujący słupy i karuzelę podatkową po m.in. prętach stalowych, złomie i telefonach zainteresowali się… czekoladowymi jajkami Kinder niespodzianka. Na stronie PwC nie widać jednak aktualnego materiału źródłowego w sprawie VAT.

Foreign Affairs pisze krótko o tym, co byłoby, gdyby rządy efektywniej wykorzystywały posiadane aktywa ekonomiczne (wymaga rejestracji). Dag DetterStefan Fölster wyliczyli, że wartość państwowych aktywów, które mogą generować dochód (firmy państwowe, ziemia, lasy) wynosi mniej więcej tyle, co światowy PKB i znacznie więcej niż długi publiczne. Gdyby rządy zarządzały nimi lepiej, mogłyby wygenerować 3 biliony dolarów rocznie, więcej niż wynoszą światowe nakłady na infrastrukturę. Choć istnieją dobrze zarządzane firmy państwowe, jak Statoil w Norwegii czy Volkswagen, większość jak Petrobras czy państwowe banki w Indiach – nie jest. Książka pary autorów „Publiczne bogactwo narodów”, która wkrótce ukaże się, zapowiada się ciekawie.

makroekonomiaNatomiast miłośnikom państwowych inwestycji i chińskiego modelu gospodarczego dedykuję informację, że Chiny zmarnowały 6,8 biliona dolarów w inwestycjach, czyli około połowy całości (m.in. miasta duchów, porzucone autostrady i stalownie). To nie wroga propaganda, tylko rachunki rządowego think tanku działającego przy agencji planowania.

Mnożnik Keynesa (dolar zainwestowany przez państwo przynosi więcej niż dolara korzyści w postaci wzrostu gospodarczego) to fikcja – twierdzi bloger Forbes Bob Gelfond na podstawie badań Ryana Murphy, który sprawdził 128 publikacji na temat mnożnika. Tylko w czterech można dostrzec próby weryfikowalnego statystycznie podejście naukowe i żadna z nich nie potwierdziła założeń.

rynki-finansoweRob Cox z Reutersa pisze o Tea Party w bankowości – bankach lokalnych w USA, które występują przeciwko Wall Street, starając się zachować wartości tradycyjnej bankowości. Depozyty w nich ulokowane wynoszą jednak już tylko 9 proc. całości, od 2008 roku upadło kilkaset banków lokalnych – w przeciwieństwie do za wielkich by upaść.

Znany ekonomista, aktualnie w Citibanku, Willem Buiter zajął się złotem przed szwajcarskim referendum i uważa, że zainteresowanie metalem jest efektem trwającego już 6 tysięcy lat „złotego bąbla” na rynku aktywów. Złoto w istocie nie ma bowiem żadnej wartości (ma ją tylko tak długo, jak długo ludzie wierzą, że ma wartość), zwłaszcza w połączeniu z zakazem jego sprzedaży przez Szwajcarski Bank Narodowy, czego chcą inicjatorzy referendum. Lokowanie 20 proc. aktywów w ten metal czyli pojedyńczy towar (commodity) jest z punktu widzenia ryzyka absurdalne.

zegarO złocie i tekście Buitera pisze też Ambrose Evans-Pritchard w Telegraph. Odrodzenie zainteresowania złotem to zjawisko antropologiczne pokazujące załamanie się zaufania i ma mistyczny, religijny charakter – uważa AE-P. Ostatnie sondaże wskazują, ze kontrakcja szwajcarskiego i światowego establishmentu finansowego jest skuteczna i w referendum zwolennicy złota przegrają.

Nigdy dość przypominania, co oznacza inflacja i spadek wartości pieniądza. Zerohedge przypomina, ile kosztował obiad (bufet) z indykiem w roli głównej w 1909 roku (50 centów), a ile obecnie (30 dolarów).

energia
praca
pieniadze
makroekonomia
rynki-finansowe
zegar

Tagi


Artykuły powiązane