W Brazylii nie ma już fiesty

31.05.2014
98 miejsce Brazylii w rankingu krajów do inwestowania. Dlaczego? Bo jest państwem zamkniętym, o czym donosi raport McKinseya. A ponadto w przeglądzie ciekawych opinii i wiadomości z kraju i świata warto przeczytać m.in. o robotyzacji, nierównościach w Ameryce Łacińskiej, wyjątkowości Rosji oraz obejrzeć, dlaczego nadchodzi „szczyt wodny”.
kostka3


wkaznikiW Foreign Policy Daniel Altman ze Stern School w Nowym Jorku publikuje ranking Baseline Profitability Index, w jakich krajach na świecie warto inwestować. Uwzględnia w nim m.in. takie czynniki jak przewidywany wzrost wartości aktywów wynikający  z wzrostu gospodarczego i stabilności finansowej, bezpieczeństwo inwestycji (kwestie korupcji, możliwości wywłaszczenia przez rząd, oszukania przez lokalnych partnerów) i możliwość transferu zysków (kursy walutowe, kontrola przepływu kapitału). Wygrywa Botswana, przed Hong Kongiem, Tajwanem , Katarem i Singapurem. Dalej Indie, Rwanda, Ghana, Kambodża i Mongolia.  Polska na 14 miejscu, 5 pozycji wyżej niż przed rokiem. Litwa na 16, Czechy na 21, Rosja na 108 na 112 państw. Brazylia jest w tym rankingu na 98 miejscu, Ukraina nie została sklasyfikowana.

wiadomosciBrazylijska gorączka związana z mistrzostwami świata ogarnia świat. Dziś nowy raport  McKinseya o Brazylii i już wiemy skąd to 98 miejsce. Miała bardzo dobra prasę kilka lat temu, ale trochę na kredyt. Kompletne fiasko ponosi polityka ochrony własnych przedsiębiorstw przed konkurencją. Wzrost PKB per capita wynosił w Brazylii od 1981 roku  1,1 procent średniorocznie, podczas gdy w Chinach 7,7 proc., Indiach 4,0 a w Chile 3,0 proc. Ostatnie trzy lata są jeszcze gorsze – w Brazylii 0,6 procent wzrostu średniorocznie wobec 7,1 proc. w Chinach, 3,2 w Indiach i 4,3 proc. w Chile. Rosną podatki, wydatki publiczne i długi. Wskaźnik długu brutto Brazylii w relacji do PKB stanowi jedną trzecią wskaźnika dla Japonii, ale koszty obsługi są 15–krotnie wyższe. Rosnące wpływy z surowców nie przełożyły się inwestycje i wzrost produktywności. McKinsey pokazuje także, jak powinna się zmienić brazylijska polityka gospodarcza. Główny akcent to inwestycje (infrastruktura i kapitał ludzki) otwarcie na świat i redukcja „brazylijskiego kosztu”, czyli gigantycznej biurokracji.

Timothy Ash, analityk Standard Banku z Londynu komentuje najnowsze dane o gospodarce ukraińskiej, która względnie dobrze zniosła I kwartał, ale w tej chwili zaczyna odczuwać już skutki wojny domowej na wschodzie kraju, a produkcja w niektórych branżach przemysłu spadła o ponad 20 procent.

Wczorajpieniadze Heritage Foundation ostrzegała , ile będą kosztować Amerykę nowe plany walki prezydenta Obamy z ociepleniem klimatu. Dziś Paul Krugman o tych samych planach, ale w zupełnie innym nastroju – koszt 50 miliardów rocznie to zaledwie 8 procent wydatków USA na zbrojenia i niewiele dla gospodarki o produkcie krajowym 17 bilionów dolarów, a 200 dolarów na rodzinę (przy średnich dochodach 70 tysięcy dolarów) to niska cena za uratowanie świata.

Amazon zapowiada, że wkrótce zainstaluje 10 tysięcy robotów, ale twierdzi, że nie będzie zwalniał pracowników, lecz przekwalifikuje na elektryków… Ciekawa analiza robotyzacji w Amazonie i koncernie Foxconn zatrudniającym setki tysięcy pracowników w Chinach, który również zapowiada gigantyczny program robotyzacji.

Na temat skutków robotyzacji pisze też Michael R. Strain z American Entreprise Institute. Porównując obecna rewolucję robotów z rewolucją przemysłową XIX wieku wskazuje, że technologiczne zmiany mogą być bolesne, długotrwałe i kosztowne. Choć jak pisze „krzyczenie na deszcz” nie ma sensu, to warto uświadomić sobie, że masowa likwidacja miejsc pracy w ramach postępu może zniszczyć tkankę społeczną.

praca2W Project Syndicate Andres Velasco z Columbia University pisze o nierównościach w Ameryce Łacinskiej, których źródła tkwią przede wszystkim w nierównościach płac, a nie kapitału. Wysoki wzrost opodatkowania tylko niewiele może obniżyć wskaźnik GiniegoPotrzebna jest „predystrybucja”, czyli wyrównywanie płac poprzez edukację, zwłaszcza kształcenie umiejętności technicznych, politykę przemysłową i modernizację rynku pracy tak, by łatwiej można było dopasować podaż nowowykwalifkowanej pracy do popytu na nią.

Dla porządku odnotowujemy pojawienie się repliki Thomasa Piketty’ego, autora głośnej ksiażki „Kapitał w XXI wieku”,  na zarzuty opublikowane przed tygodniem w Financial Times.

Esej na weekend. Leon Aron w Wall Street Journal analizuje mit o wyjątkowości Rosji reanimowany przez Władimira Putina, a mający korzenie w przemyśleniach pewnego XVI wiecznego mnicha z Pskowa. Porównuje także retorykę Putina z tym, co głosili najbardziej konserwatywni carowie Mikołaj I i Aleksander III, a także opisuje wyobrażenia na temat zachodniego zagrożenia dla Rosji.

wkaznikiWarto obejrzeć. Infografika na temat „peak water” – odpowiednika „peak oil”, wraz licznymi danymi pokazującymi nadmierne pompowanie wody z basenów artezyjskich (100 milionów basenów olimpijskich wody utraconych rocznie bezpowrotnie) oraz ile jej potrzeba na wytworzenie koszuli bawełnianej (650 galonów), kieliszka wina (29 galonów)  i dzbanka kawy (139 galonów).

 

wkazniki
wiadomosci
pieniadze
praca2
wkazniki

Tagi


Artykuły powiązane