Autor: Maciej Danielewicz

Redaktor Naczelny Obserwatora Finansowego

Podcast ETFy dynamicznie rozwijają się na świecie, w Polsce słabiej

Pozytywne zmiany na polskim rynku funduszy inwestycyjnych ETF (ang. exchange-traded fund – ETF) są widoczne, ale trudno oczekiwać tak szybkiej ścieżki rozwoju, żeby polski rynek ETF mógł dołączyć do grupy rynków średniorozwiniętych – mówi Adam Marszk z Wydziału Zarządzania i Ekonomii Politechniki Gdańskiej.

Współautorzy badania nt. ETFów, dr hab. Ewa Lechman i dr Adam Marszk z Politechniki Gdańskiej, przeanalizowali rozwój ETFów i innowacyjnych instrumentów finansowych w Polsce, Europie i regionie Azji i Pacyfiku w ostatnim stuleciu.

Obserwator Finansowy: Fundusze inwestycyjne ETF na świecie zyskują coraz większą popularność wśród inwestorów indywidualnych i wśród instytucji finansowych. Nawet niektóre banki centralne inwestują w te instrumenty. Jest Pan współautorem badania na temat rynku ETF-ów, które przeprowadzono na Politechnice Gdańskiej. Czego dotyczyło badanie?

Adam Marszk: Badanie dotyczyło wybranych grup krajów. Ocenialiśmy, jak się rozwijają fundusze ETF w tych krajach i jakie są czynniki wpływające na te procesy. W dalszym etapie analizy sprawdzaliśmy, jakie są skutki rozwoju tych innowacyjnych funduszy inwestycyjnych. Badanie można podzielić na kilka części. Jedna z nich to badanie rynków europejskich, zbadaliśmy 10 krajów, w tym rynek polski. Chociaz rynek polskie jest stosunkowo młody na tle takich krajów jak Niemcy, Szwajcaria czy Wielka Brytania. Druga część to badanie krajów regionu Azji i Pacyfiku.

OF: Jakie aspekty funkcjonowania tych rynków były badane?

AM: Pierwsza rzecz, która nas interesowała, to były ścieżki i etapy rozwoju od początku rozwoju rynku europejskiego, czyli od przełomu XX i XXI wieku. Następnie sprawdzaliśmy, jak ten proces rozwoju przebiegał podczas kolejnych zaburzeń w światowym systemie finansowym, podczas globalnego kryzysu finansowego 2008 roku oraz kryzysu zadłużeniowego w strefie euro. Co ważne, dla naszej analizy wykorzystaliśmy modele dyfuzji innowacji. Przyjęliśmy, że te fundusze można traktować jako innowacyjną kategorię instrumentów finansowych ze względu na to, jakie nowatorskie cechy oferują one w stosunku do klasycznych funduszy inwestycyjnych. Oczywiście, można się spierać, czy tego rodzaju ujęcie tematu można przedłużyć w kolejnych badaniach w latach się spodziewać zwłaszcza jeżeli chcielibyśmy je przedłużyć takie badanie chcielibyśmy przedłużyć na 2019 2020, kiedy stały się one stosunkowo popularne, ale w pierwszych latach obecnego stulecia na pewno były one funduszami innowacyjnymi.

OF: Proces dyfuzji przebiegał wieloetapowo?

AM: Zakłada się, że dyfuzja ma kilka etapów. Pierwszy etap to ten, kiedy innowacja jest jeszcze stosunkowo mało znana. I rzeczywiście tak było na początku na europejskich rynkach funduszy ETF. W Europie ETFy pojawiły się nieco później niż w innych regionach na świecie i stały się stosunkowo znane, po czym zaczęły się bardzo szybko rozwijać. Dzisiaj jesteśmy w tej fazie szybkiego rozwoju. Kolejna faza, do której mogłoby dojść, hipotetycznie, bo to jeszcze się nie wydarzyło, jest faza nasycenia. Stałoby się to wtedy, kiedy ETFy zostałyby wyparte przez jeszcze bardziej innowacyjne fundusze inwestycyjne. Na razie nie ma jednak takiej nowej kategorii, ale nie można tego wykluczyć w ciągu najbliższych kilku lat. Sprawdzaliśmy, jak przebiegał proces rozwoju europejskich rynków. Okazuje się jednak, że niektóre rynki pozostały na tym pierwszym etapie, czyli na etapie, kiedy fundusze te są jeszcze stosunkowo mało popularne i przykładem rynku, który pozostał na wstępnym etapie jest rynek polski.

(dalsza część rozmowy w podcaście)

Tagi