Co zamiast wskaźnika LIBOR

20.11.2018
LIBOR jest szerszym zestawem stóp procentowych, ustalanych codziennie przez koalicję banków w Wielkiej Brytanii i wykorzystywanych do wyceny kredytów, instrumentów pochodnych oraz innych instrumentów finansowych wartych łącznie wiele bilionów dolarów.

Richard Sandor przekonał kilka banków, by przyłączyły się do założonej przez niego nowej giełdy finansowej American Financial Exchange. Obecnie liczy ona 99 członków, a obroty wynoszą miliard dolarów dziennie. Na podstawie tych transakcji wyznaczony został wskaźnik Ameribor (Financial Engineering at Illinois, CC BY-NC-ND)


W 2014 r. Rezerwa Federalna Stanów Zjednoczonych powołała Komitet ds. Alternatywnych Wskaźników Referencyjnych (Alternative Reference Rates Committee), który opracował nową referencyjną stawkę oprocentowania dla dolara, tzw. Secured Overnight Financing Rate (SOFR). Od kwietnia SOFR został już zastosowany przy kilku emisjach obligacji prowadzonych przez duże instytucje, takie jak Bank Światowy, MetLife oraz Fannie Mae. Banki centralne w Wielkiej Brytanii, strefie euro, Japonii i Szwajcarii również pracują nad nowymi wskaźnikami referencyjnymi.

LIBOR znika z rynku. Jego los przypieczętował w lipcu 2017 roku Andrew Bailey, szef brytyjskiego Urzędu ds. Kontroli Finansowej (Financial Conduct Authority – FCA) oświadczając, że zostanie on zlikwidowany w 2021 roku. Jego pozycję podważyły dwa powiązane ze sobą skandale. W pierwszym, który był skutkiem kryzysu, banki biorące udział w ustalaniu stopy manipulowały zgłaszanymi stawkami w celu ograniczenia ryzyka paniki rynkowej. W drugim skandalu traderzy banków subtelnie manipulowali stawkami w celu zwiększenia zysków.

LIBOR opiera się też na chwiejnych podstawach ekonomicznych. Początki wskaźnika sięgają nieformalnej koalicji londyńskich banków z lat sześćdziesiątych XX wieku. Została ona sformalizowana w formie panelu składającego się z 20 podmiotów, które codziennie przekazywały szacunki swoich kosztów finansowania zewnętrznego dla maksymalnie pięciu walut i siedmiu terminów zapadalności do maksymalnie jednego roku. Jednak niektóre ze stawek zgłaszanych w procesie kwotowania mogłyby równie dobrze wynikać ze zgadywanki. W lipcu wiceprzewodniczący Fedu, Randal Quarles, zauważył, że do ustalania stawki dolarowego LIBOR dla pożyczek o zapadalności jednego miesiąca i trzech miesięcy wykorzystywano zaledwie sześć lub siedem transakcji dziennie, podczas gdy do ustalania stawki dla pożyczek 12-miesięcznych wykorzystywano średnio jedną transakcję, a „przez wiele dni w ogóle nie było żadnych transakcji”. Z panelu wycofało się kilka banków. Niektóre pozostają w nim do 2021 roku wyłącznie na prośbę FCA.

Według szacunków firmy konsultingowej Oliver Wyman, na tym kruchym fundamencie oparta jest wycena ogromnego zbioru produktów finansowych – począwszy od swapów na stopy procentowe po detaliczne kredyty hipoteczne – o łącznej wartości aż 260 bilionów dolarów. Zdecydowanie największej części tych transakcji, wartej prawie 200 bilionów dolarów, dotyczy LIBOR dolarowy. Wskaźniki referencyjne dla funta szterlinga i jena wykorzystywane są w instrumentach wartych po 30 bilionów dolarów, podczas gdy LIBOR dla franka szwajcarskiego stosowany jest w transakcjach wartych 5 bilionów dolarów. Harmonogram reform i wymiany najważniejszych wskaźników dla euro, czyli EURIBOR i EONIA, jest jeszcze bardziej napięty niż wobec stopy LIBOR (wskaźnik EONIA nie jest zgodny z ostatnią dyrektywą Unii Europejskiej i musi zostać wycofany do końca 2019 roku).

Richard Sandor opracował własną stopę referencyjną, która niezmiennie przyciąga nowych klientów.

Stworzenie alternatywy rynkowej i przejście na jej stosowanie jest bardzo trudnym zadaniem. Podejście wybrane przez Fed polega na wykorzystaniu rynku transakcji „repo” (transakcji z przyrzeczeniem odkupu). Banki potrzebujące krótkoterminowych środków pieniężnych sprzedają innym bankom papiery wartościowe o niskim ryzyku kredytowym, takie jak obligacje skarbowe, z przyrzeczeniem, że odkupią je następnego dnia po nieco wyższej cenie. Różnica w cenie to w rzeczywistości oprocentowanie jednodniowej pożyczki. W celu zagwarantowania spłaty, przedstawia się zabezpieczenie. Dzienna wartość takich transakcji wynosi 700 miliardów dolarów. Są one zgłaszane do Fed za pośrednictwem Depository Trust & Clearing Corporation oraz Bank of New York Mellon. Po otrzymaniu i przetworzeniu ogromnej ilości danych w celu obliczenia średniej ważonej, Fed publikuje wynik, czyli stawkę SOFR, o 8 rano.

Jak dotąd zainteresowanie nowym wskaźnikiem nie jest zbyt duże. Do tej pory sprzedano jedynie siedem lub osiem serii obligacji przy wykorzystaniu SOFR jako ceny referencyjnej. Niewątpliwie wynika to po części z braku obeznania inwestorów z nowym produktem, spotęgowanego nieumiejętnością wyjaśnienia swoich działań przez Fed tym, którzy nie rozumieją technicznego żargonu. Ale może również odzwierciedlać trudności związane z korzystaniem z prawie wolnych od ryzyka stóp overnight.

Chodzi choćby o to, że stopa overnight jest właśnie: stopą jednodniową. W związku z tym dla dłuższych terminów zapadalności musi zostać stworzona struktura terminowa, na przykład na podstawie oczekiwanych lub rzeczywistych stóp overnight. Ponadto SOFR odzwierciedla również stawkę oprocentowania dla pożyczek wyjątkowo wysokiej jakości, zasadniczo wolnych od ryzyka, które nie byłyby spłacane tylko wtedy, gdyby upadł rząd Stanów Zjednoczonych. Stosowanie SOFR jako stopy referencyjnej może zatem stwarzać ryzyko niedopasowania dla przeciętnych banków. W czasie kryzysu stopa SOFR może spadać w miarę ucieczki inwestorów do bezpiecznych aktywów, zmniejszając przychody banków z kredytów powiązanych z SOFR. Tymczasem ponoszone przez banki koszty finansowania na rynkach hurtowych wzrosną.

Do tego na horyzoncie zaczynają się pojawiać możliwe problemy prawne, a na przeprowadzenie zmian pozostało już niewiele czasu. W dalszym ciągu zawierane są umowy wykorzystujące stopę LIBOR. Termin obowiązywania wielu z nich wykracza poza rok 2021. Bank Anglii zauważył w czerwcu, że liczba takich powiązanych ze stopą LIBOR instrumentów pochodnych denominowanych w funtach szterlingach od ubiegłego roku wzrosła. Co więcej, wiele spośród tych kontraktów nie zawiera klauzuli „awaryjnej” określającej, jaka stopa referencyjna stosowana będzie po wycofaniu LIBOR. We wrześniu brytyjskie organy regulacyjne skierowały do banków wezwanie, aby do grudnia przedstawiły podsumowanie swoich planów dotyczących ograniczenia ryzyka związanego z LIBOR.

Tymczasem Richard Sandor opracował własną stopę referencyjną, która niezmiennie przyciąga nowych klientów. Do 2015 roku zdążył on przekonać garstkę małych banków, żeby przyłączyły się do założonej przez siebie nowej giełdy finansowej American Financial Exchange. Obecnie liczy ona już 99 członków, a obroty wynoszą miliard dolarów dziennie. Na podstawie tych transakcji wyznaczony został wskaźnik Ameribor, czyli referencyjna stopa procentowa overnight dla pożyczek niezabezpieczonych.

Richard Sandor ma nadzieję, że za dwa lub trzy lata Ameribor stanie się wskaźnikiem referencyjnym dla wielu spośród 5000 amerykańskich banków regionalnych i lokalnych oraz ich klientów. Niezależnie od tego, czy tak się stanie, era LIBOR dobiega końca.

Niniejszy artykuł ukazał się w dziale „Finanse i ekonomia” papierowego wydania The Economist pod tytułem „Cena wszystkiego”.

© [2018] The Economist Intelligence Unit Limited

Wszystkie prawa zastrzeżone. Artykuł opublikowany na licencji, tłumaczenie NBP. Oryginał w j. angielskim znajduje się w bazie www.viewswire.com.


Tagi


Artykuły powiązane

Popularne artykuły